Pomóżcie bo nie wiem jak rozmawiać

11.12.09, 17:49
Mój syn (8 lat), który chodzi do szkółki pływackiej mówił mi, że
widział dzisiaj na basenie faceta, który sądząc z opisu onanizował
się w toalecie (drzwi były otwarte). OPowiedział też o tym
trenerowi. Zastanawiam się, czy i jak powinnam z nim porozmawiać, bo
trochę się martwię jak taki widok mógł mieć na niego wpływ.

Jutro też będziemy na basenie, to porozmawiam z trenerem i
kierownikiem, ale nie wiem na ile i co powinnam wyjaśnić synowi
Co myślicie???
    • agar2208 Re: Pomóżcie bo nie wiem jak rozmawiać 11.12.09, 21:51
      Może powiedz, że ten "pan" był chory umysłowo i jak kiedykolwiek cos takiego
      znowu zobaczy, to żeby uciekał z tamtd i powiadomił kogoś dorosłego.
      • mama_kotula Re: Pomóżcie bo nie wiem jak rozmawiać 11.12.09, 22:43
        agar2208 napisała:

        > Może powiedz, że ten "pan" był chory umysłowo i jak kiedykolwiek cos takiego znowu zobaczy, to żeby uciekał z tamtd i powiadomił kogoś dorosłego.

        Tak, to świetny pomysł.
        Możesz też powiedzieć, że pan jest opętany przez diabła. I żeby natychmiast uciekał stamtąd i powiadomił najbliższego księdza.
      • lolinka2 Re: Pomóżcie bo nie wiem jak rozmawiać 12.12.09, 00:33
        jasssne, super informacja
        a potem, w wieku nastu lat, chłopak zacznie się onanizować i dojdzie do
        wniosku że jest psychicznie chory.
        I pozamiatane.
        • mama_kotula Re: Pomóżcie bo nie wiem jak rozmawiać 12.12.09, 13:56
          Cytata potem, w wieku nastu lat, chłopak zacznie się onanizować i dojdzie do wniosku że jest psychicznie chory.

          Opętany! Wolę moją wersję tongue_out

          A tak na poważnie, to niewiadomo, co doradzić, bo nie znam kontekstu w którym dziecko opowiedziało o panu masturbującym się. W każdym razie imho bardziej negatywny wpływ będzie mieć robienie z onanizmu tematu tabu i wielkiego problemu, niż widok pana z penisem w ręce.

          Jakby syn nadal drążył temat, powiedziałabym wprost - dotykanie penisa w określony sposób może sprawiać dużą przyjemność i ten pan właśnie to robił. Niemniej jest to rzecz której nie wypada robić w miejscach publicznych - tak jak nie robi się kupy na ulicy czy nie dłubie się w zębach w towarzystwie.

          Zaniepokoiłabym się ewentualnie gdyby rzeczony pan zaczepiał dziecko w trakcie. Ale to też można dziecko wypytać i pouczyć, jak ma się zachować (i tu faktycznie rada z drugiego postu ok - wyjść i zgłosić dorosłemu opiekunowi).
          • bi_scotti Re: Pomóżcie bo nie wiem jak rozmawiać 12.12.09, 15:33
            Przede wszystkim to ten poinformowany trener powinien zadbac zeby jakies tam
            security z budynku bywalo od czasu do czasu w szatniach/przebieralniach zeby
            ewentualni onanisci czy ekshibicjonisci nie czuli sie zbyt swobodnie w
            publicznym miejscu. Synowi wytlumaczylabym dokladnie po linii wspomnianej wyzej:
            sa zachowania, ktore wymagaja prywatnosci - do nich nalezy np. masturbacja.
            masturbuja sie i kobiety, i mezczyzni, jest do zwiazane z robieniem sobie
            przyjemnosci, ale NIGDY nie nalezy tego robic w miejscu publicznym. Jesli Mlody
            jeszcze raz bylby swiadkiem podobnego zachowania kogos doroslego, powinien
            swojego trenera (czy innego opiekuna) zawiadomic o niewlasciwym zachowaniu tego
            kogos tak jakby zawiadomil gdyby byl swiadkiem, ze np. jakis pan wyrzuca kwiatki
            doniczkowe przez okno. Przy okazji jest to pewnie dobry moment na rozmowe o
            przyjemnosciach jakie nasze wlasne cialo moze nam sprawiac.
          • soczek_bez_gazu Re: Pomóżcie bo nie wiem jak rozmawiać 12.12.09, 22:43
            Myślę, że agar chodziło o to, że pan onanizował się w miejscu publicznym, a nie że w ogóle smile
            • mamusia1999 Re: Pomóżcie bo nie wiem jak rozmawiać 14.12.09, 09:45
              tez mysle - ze chodzilo o publicznie. ktos tu napisal, chyba z
              rozpedu, ze onanizowac sie publicznie "nie wypada". jak dla
              mnie "nie wolno", tak jak nie wolno sie obnazac. publiczne
              onanizowanie sie to akt molestowania seksualnego mimowolnych widzow.

              wyobrazam sobie, ze chlopiec byl nieprzyjemnie poruszony i mial
              prawo - patrz wyzej, zostal mimowolnym widzem. ja bym z nim pogadala
              wlasnie o molestowaniu ...takim i innym... ze jest niedozwolona,
              anormalna forma przezywania seksu...ze najlepiej zwiewac i
              informowac zaufane osoby. ale pewnie dobrze by bylo cos
              o "normalnym" onanizowaniu wrzucic, zeby sie dziecku pojecia nie
              pomylily.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja