Gość: ada IP: *.acn.pl 28.01.04, 16:00 Teraz? Czy to ma sens? Tym bardziej,ze chba właśnie przechodzi. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ww Re: szczepić na grypę??? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.01.04, 00:02 a być może dopiero nadchodzi... często szczyt zachorowań na grypę przypada w lutym-marcu, a więc wszystko może być jeszcze przed nami Inna rzecz, że ponoć panujący w tym sezonie wirus nie znajduje się w tegorocznej szczepionce... Niemniej zważywszy na możliwe powikłania pogrypowe.. ja bym szczepiła (szczepimy się całą rodziną, łącznie z dziećmi od kilku lat) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruda Re: szczepić na grypę??? IP: 62.148.79.* 30.01.04, 10:17 nigdy nie szczepiłam jeśli sobie chorują, kiedy muszą, to organizm się nauczy, jak sie bronić efekt jest taki, że Średni w przedszkolu i Duża w szkole należą do absolutnych rekordzistów, jeśli chodzi o brak nieobecności, a w zeszłym roku, jak była epidemia takiej dość poważnej grypy, Dużej nie było w szkole dwa dni, a mówiła mi, że nauczycielka nie uwierzyła, że miała grypę, że to niemożliwe tak szybko! pozdrawiam ruda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Re: szczepić na grypę??? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.01.04, 16:22 Twoje prawo: możesz nie szczepić. Ale grypy nie da się przechorować w 1 dzień (to musiało być jakieś przeziębienie albo infekcja grypopodobna, na pewno nie grypa). Gratuluję Ci zdrowych dzieci, ale istnieją osoby o ewidentnych wskazaniach do szczepienia: osoby starsze, chorowite, z obciążeniami, w tym dzieci , które miały drgawki gorączkowe (nie mogą sobie pozwolić na incydent drgawkowy, jeśli w grypie temperatura skoczy do 40 stopni). Poza tym dobrze, jak grypa skończy jako grypa. Gorzej, gdy skończy się powikłaniami: zapaleniem płuc, zapaleniem mięśnia sercowego itp. To właśnie możliwość wystąpienia powikłań rozszerza wskazania do szczepień, a niekoniecznie sama grypa (choć dolegliwości z nią związane i złe samopoczucie wystarczą, żeby się zaszczepić. Dla własnego samopoczucia). Jeśli masz zdrowe dzieci, to się ciesz. Niestety, wiele dzieci (i dorosłych) choruje znacznie częściej, taka uroda. Nawet te dzieci, które długo były karmione piersią, są wychowywane w zdrowym klimacie, wietrzonych pomieszczeniach, z dala od papierosów. Chudy nie zrozumie grubego, zdrowy- chorego. Ty nie zrozumiesz (czego Ci gratuluję i zazdroszczę), co to znaczy mieć w ciągu roku dziecko 6 razy w szpitalu (m.in. z powodu powikłań pogrypowych). A to wystarczy, żeby szczepić p/grypie (i nie tylko). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
beata660 Re: szczepić na grypę??? 31.01.04, 13:29 Pewnie ,że szczepic !!!!! Nawet jeżeli zachoruje przejdzie ja łagodniej !!!! pozdrawiam beata660 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruda Re: szczepić na grypę??? IP: 62.148.79.* 02.02.04, 09:38 pewnie,że się cieszę i za gratulacje dziękuję nikomu nie zabraniam szczepić, jak dobrze przeczytałaś, nawet nie radzę, bo to kazdego rodzica własna decyzja i własne odpowiedzialność chciałam tylko, żeby jednak wystepowali w dyskusji różne punkty widzenia i różne historie różnych dzieci domyślam się, że początkowa prośba o radę nie dotyczy dziecka z ewidentnymi wskazaniami typu skłonność do drgawek, bo wtedy nie byłoby kwestii a jeśli chodzi o doświadczenia z chorowitymi dziećmi, mało kto mnie przebije (Średni przez pierwszy rok więcej był w szpitalu, niż w domu, przez następne dwa lata też praktycznie każde przeziębienie skończyło się spastycznym zapaleniem oskrzeli albo anginą z 40-stopniową gorączką przez tydzień, czasami ze szpitalem, a czasami bez) i właśnie dlatego się cieszę szczególnie, że ten sam Średni w zeszłym roku raz był chory przez tydzień na grypę, i poza tym nic a kiedy w środku sezonu grypowego, kiedy pół miasta choruje na grypę, w szkole jest siedmioro dzieci w klasie, a w przedszkolu czterech w grupie, i ja sama tak leżę przez dzień, że poważną trudność mi sprawia wstać i robić dziecku herbatę, to jest dla mnie oczywiste, że Duża, która źle się poczuła w sobotę, w niedzielę leżała z gorączką i spała cały dzień, w poniedziałek już tylko do południa, a w środę poszła do szkoły, też miała grypę generalnie nie mam zwyczaju kłamać, i bardzo nie lubię, jeśli ktoś bez powodu wątpi w prawdziwość moich słów pozdrawiam ruda Odpowiedz Link Zgłoś
miss_mag Re: szczepić na grypę??? 02.02.04, 17:58 Gość portalu: ada napisał(a): > Teraz? > Czy to ma sens? > Tym bardziej,ze chba właśnie przechodzi. Nie przechodzi - tutaj jest biuletyn dla Europy. www.eiss.org/cgi-files/bulletin_v2.cgi?display=1&code=108&bulletin=108 W tym roku to nie ma specjalnie sensu, bo szczepionka zostala wyhodowana na ubieglorocznym wirusie (virus A/Panama), a ten, ktory powoduje tegoroczna grype (virus A/Fujian), na inna budowe genetyczna (tylko okolo 30% genow sie im pokrywa), wiec szczepionka jest kompletnie nie trafiona i nie daje odpornosci. Z biuletynu europejskiego wynika, ze 90% zachorowan na grype powoduje ten Fujian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MOnia Re: Chyba nie szczepic IP: 213.241.92.* 10.02.04, 14:32 Nie chce sie narazac na ataki, bo domyslam sie ze sa grupy ryzyka w ktorych sa wskazania do szczepienia. Nie jestem lekarzem, wiec nie twierdze, ze bewzglednie mam racje, zreszta niestety nawet lekarzom nie zawsze mozna ufac. Ja oraz nikt z mojej rodziny(moja rodzina, plus dziadkowie, rodzenstwo itd) sie nie szczepimy i nie szczepilismy przeciw grypie. Ale dodatkowo ostatnio dowiedzialam sie rzeczy szokujacej. Otoz pomimo wypowiedzi lekarzy, akcji nawolujacych do szczepien, wypowiedzi lekarza-glownego epidemiologa kraju itd. lekarze nie szczepia wlasnych rodzin i prywatnie bardzo negatywnie oceniaja szczepienia p/grypie. Moja znajoma pracuje jako asystentka profesora w Krakowskim szpitalu w Prokocimiu i wlasnie taka panuje atmosfera w szpitalu. lekarze oraz personel wraz z rodzinami sie nie szczepi. Lekarze tamtejsi twierdza, ze szczepienie na grype jest nieuzasadnione, bo jest to choroba zbyt szybko mutujaca.(A zauwazcie, ze szczepionka w aptece dostepna jest sporo zanim pojawi sie grypa)i nikle sa szanse trafienia we wlasciwy szczep. Wedlug nieoficjalnych informacji jakie z trudem wydostaja sie na zewnatrz szpitali i na zewnatrz srodowiska medycznego takie szczepionki moga byc wrecz szkodliwe. Ale z drugiej strony wyobrazcie sobie jakie to gigantyczne pieniadze wchodza w gre, nawet gdy zaszczepi sie tylko 10% populacji. To sa pelnoplatne szczepienia i czesc zyskow pod roznymi postaciami trafia w koncu i do lekarzy. Ryzyko zaszkodzenia pacjentowi jest tez relatywnie niskie, bo to tylko sczepienie. A podsumowujac w naszej rodzinie i wsrod znajomych w wiekszosci przypadkow osoby nieszczepione z czasem nabieraja naturalnej odpornosci i jesli przechodza grype to w postaci poronnej lub lagodnej, a kilka mi znanych osob, ktore szczepia sie regularnie juz kilka razy w ostatnich latach przechodzilo grype w sposob absolutnie dramatyczny. MOze to zbieg okolicznosci!!?? Ja jako dziewczynka co roku w okolicach Bozego Narodzenia mialam straszne grypy, trwalo to kilka lat , teraz juz od kilku lat jezeli w okolicach epidemii grypy choruje, to jest to zblizone do pzreziebienia i szybko pzrzechodzi. Nie wiem moze to tez przypadek, ale smiem twierdzic, ze nie. A wiec kazdy robi jak uwaza, ale ja twierdze, ze nei wiemy prawdy na temat tego szczepienia i jest ono wysoce neiskuteczne, a wiec trzeba takie szczepienie zawsze bardzo mocno rozwazyc. Pozdrawiam watpiacych MOnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarka Re: Chyba nie szczepic IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.02.04, 22:35 To ciekawe...Większość znanych mi lekarzy i ich rodzin jednak szczepi siebie i swoje rodziny przeciw grypie...W tym moja rodzina: od lat szczepimy się co roku. Dzieci również. Straty globalne (np. wynikające z absencji pracowników w pracy, oraz spowodowane leczeniem powikłań pogrypowych) są wyższe niż koszt szczepień. U mojego męża w pracy (poradnia) obligatoryjnie szczepi się cały personel (na koszt właścicieli). W zeszłym roku grypa szalała okrutnie: dziennie zgłaszało się nawet po kilkadziesiąt osób chorych na grypę. Cały personel uchronił się przed zachorowaniem. To prawda, nie zawsze uda się "trafić" z właściwym wirusem w szczepionce (co roku ustala skład szczepionki WHO), ale to nieprawda, że szczepionka jest nieskuteczna w ogóle. szczepienie p/grypie jest jedynym uznanym naukowo sposobem zapobiegania grypie (w przeciwieństwie do chrząstek rekina i homeopatii). Ale jest szczepieniem nieobowiązkowym i do pacjenta należy decyzja, czy chce się szczepić, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monia Re: Do lekarki IP: 213.241.92.* 11.02.04, 15:18 I nie chorujecie? Bo wiekszosc znanych mi i szcepiacych sie osob, pomimo to choruje. Coraz wiecej pojawia sie publikacji mowiacych, ze szczepienia p/grypie sa zbyt malo skuteczne by uzasadnialy masowosc akcji. Podobno coraz wiecej osob sie szczepi, a epidemie jak byly tak sa. jakos mi sie to nie uklada w logiczna calosc. Ale jak zauwazylam we wczesniejszym mailu to jest wybor kazdego indywidualny. Czytam sporo i pisze sie tez o tym, ze nadmiar szczepien zwlaszcza na choroby dla przecietnego czlowieka malo grozne jest niewskazany (m.in.wieksza podatnosc na alergie) i sama staram sie oceniac sytuacje. Nie powiem, ze nie mam watpliwosci, bo oczywiscie mam i jak zblizala sie grypa mocno sie zastanawialam co zrobic zwlaszcza jesli chodzi o dziecko. Ale czytajac ostatnio pojawiajace sie nowe informacje i sluchajac wypowiedzi lekarzy-wypowiadanych prywatnie i anonimowo coraz czesciej uwazam, ze nie szczepiac siebie i rodziny mialam racje. Kazdy ma jednak swoje zdanie ale podkreslam, wg. mnie wielu lekarzy nie interesuje sie najnowszymi doniesieniami i najnowszymi badaniami i dlatego uwazam, ze nie wszystkim lekarzom mozna ufac. Przepraszam lekarzy, ktorzy ucza sie przez cale zycie, bo nie do nich to jest kierowane. I tak na marginesie ja rowniez uwazam, ze homeopatia to czary-mary bez naukowego uzasadnienia (o chrzastkach rekina nie wspomne). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarka Re: Do lekarki IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.02.04, 22:26 Odpukać - nie chorujemy na grypę. A jeśli już pojawia się jakiś zwiastun grypy (siłą rzeczy - mając wiele razy dziennie kontakt z chorymi, nie da się tego uniknąć)- infekcja ma charakter poronny (przez 1 dzień łamanie w kościach i mija). oczywiście skuteczność szczepionki w dużej mierze zależy od tego, czy WHO "trafiło" z właściwym składem szczepionki na dany sezon (ponoć w tym sezonie nie bardzo ( Ale pożyjemy, zobaczymy). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś