Polskie dzieci potrzebują pomocy

16.12.09, 23:41
Młodzi Polacy mieszkający na terenie Litwy są prześladowani nie tylko z powodu
braku możliwości zapisu swoich nazwisk "w oryginale", ale też poniżane tylko
dlatego że są Polakami. Dzisiaj rząd Litewski zabrał się za likwidację "
nadzór rządowy" polskich szkół. Nacjonalistycznie nastawieni politycy usiłują
wynarodowić - zlituanizować Polaków, którzy w niektórych rejonach
(Wileńszczyzna)stanowią ponad osiemdziesiecio procentową ... mniejszość. Nasi
rodacy mieszkają tam od stuleci i są u siebie ale ... są w mniejszości. Nasze
państwo niestety nic dla rodaków zza miedzy nie robi, więc zróbmy coś sami.
Chcę aby jak najwięcej osób zainteresowało się tematem, aby jak najwięcej
mówiono o krzywdzie polskich dzieci, abyśmy rozpowszechniając i poszerzając
wiedzę na tematy kresów spowodowali zmianę polityki rządu polskiego i
litewskiego. Pozdrawiam i liczę na waszą pomoc.
    • aisa100 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 23.12.09, 23:26
      Właśnie wróciłam z Wilna i potwierdzam słowa przedmówcy, choć moim zdaniem
      sytuacja jest gorsza niż się wydaje. Dziwi mnie że wątek ten nie zwrócił waszej
      uwagi. To nasze polskie dzieci i potrzebują natychmiastowej pomocy. Zdaję sobie
      sprawę z tego że przeciętną polską mamę interesuje tylko jej własny mały świat
      kończący się na drzwiach przedpokoju. Smuci i zarazem niepokoi fakt że jesteśmy
      coraz bardziej zamknięci na cierpienia innych i słowo rodak, dziecko, ojczyzna,
      nic dla większości z was nie znaczy, jest pustym frazesem. Miejmy jednak
      nadzieję że się to szybko zmieni.
      • cathyp Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 24.12.09, 06:58
        aisa- napisz nam jak Ty pomogłaś, to matki których swiat się kończy
        na drzwiach przedpokoku będą miały przykład.
        • aisa100 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 24.12.09, 14:51
          Bardzo proszę.
          Zawiozłam ponad 300 kg polskich książek pozbieranych od rodziny i znajomych,
          słodycze i odzież która tam jest dosyć droga. Powtarzam takie akcje 2 do 3 razy
          w roku. Pieniądze pochodzą z mojej własnej kieszeni. Także transport i
          dystrybucja w moim własnym zakresie. Nie pozyskuję funduszy z żadnych
          organizacji rządowych czy fundacji tylko dzielę się zawartością swojego portfela
          i czasem, którego zawsze jest za mało.
          W przyszłym roku powołam swoją fundację pomocy dzieciom na kresach ponieważ chcę
          zorganizować pobyty wakacyjne (obozy) w naszym kraju żeby mali Polacy z kresów
          mieli większy kontakt z macierzą.
          Pozdrawiam i zachęcam wszystkich którzy mają choć odrobinę dobrej woli aby
          wyszli poza swój mały świat i dostrzegli coś czego z perspektywy przedpokoju
          niestety się nie dojrzy.
          • cathyp Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 24.12.09, 15:29
            Myślę, że odzew byłby większy gdybyś zamiast obrażać innych podała
            na przykłąd adresy szkoł, które przyjmą polskie książki.

            • aisa100 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 24.12.09, 21:37
              Szkolnictwo polskie na Litwie.

              Obecnie na Litwie jest 121 szkół z językiem polskim. Uczy się w nich 22 tys.
              uczniów. Niepokój budzą zatwierdzone 16 stycznia br. przez litewskie
              Ministerstwo Oświaty założenia edukacji mniejszości narodowych. Zgodnie z tym
              dokumentem podręczniki dla dwóch najstarszych klas (11-12) szkół mniejszości
              narodowych nie będą tłumaczone z litewskiego, gdyż nie ma na to pieniędzy. W
              dokumencie mówi się też, że wybór egzaminu maturalnego z języka ojczystego w
              szkołach mniejszości narodowych będzie należał do maturzystów, a nie - jak
              dotychczas - do rady szkolnej. W opinii społeczności polskiej na Litwie
              założenia te dyskryminują oświatę polską, mają na celu stopniową likwidację
              szkół polskich, a także są sprzeczne z traktatem polsko-litewskim. Władze
              litewskie w ogóle nie inwestują w szkoły polskie. Protestujący przeciwko
              założeniom prezes stowarzyszenia Wspólnota Polska prof. Andrzej Stelmachowski
              podał przykład miejscowości, w której szkoła polska zajmuje trzy zniszczone
              drewniane budynki. Władze zamiast wyremontować je, wybudowały niedaleko szkołę
              litewską, do której ostatecznie zgłosiło się dwóch uczniów. W szkole polskiej na
              tym terenie uczy się 170 uczniów. Wkrótce może się też pojawić problem z kadrą w
              szkołach polskich, ponieważ litewscy dyrektorzy niechętnie przyjmują młodych
              nauczycieli. Członkowie Rady Naczelnej Akcji Wyborczej Polaków na Litwie podjęli
              decyzję o przeprowadzeniu w Wilnie 5 marca wiecu protestacyjnego w obronie
              oświaty ojczystej oraz ziemi. Przewodniczący AWPL poseł Waldemar Tomaszewski,
              komentując decyzję o zwołaniu wiecu, mówi, że jest to krok ostateczny: -
              Wszystkie możliwości rozstrzygnięcia problemu polskiej oświaty drogą negocjacji
              i dialogu zostały już wykorzystane. Dodaje, że działania ministra oświaty Litwy
              kompromitują cały rząd.

              Jeszcze gorzej wygląda sytuacja polskich szkół na wsiach.

              Wiele rodzin żyje na granicy ubóstwa. Zdarza się, że dzieci po ukończeniu
              czterech klas muszą porzucić szkołę, aby pomagać rodzicom w zarobkowaniu. Wiele
              dzieci dojeżdża każdego dnia do szkoły kilkanaście kilometrów, często bez
              śniadania, słabną z głodu na lekcjach. Niemałym problem są patologie społeczne.
              Szkoły, aby umożliwić kształcenie dzieciom z biednych rodzin, starają się im
              zapewnić przynajmniej jeden posiłek dziennie.

              Realizowana obecnie na Litwie reforma szkolnictwa, polegająca m.in. na
              przekształcaniu szkół podstawowych 9-letnich w 10-latki, nakłada na szkoły
              podstawowe obowiązek tworzenia gabinetów specjalistycznych (informatyczne,
              fizyczne, chemiczne). Szkoły, które nie będą mogły sprostać nowym wymogom, będą
              likwidowane, a olbrzymia większość szkół podstawowych to szkoły polskie, i to
              one ulegną likwidacji.

              Większość szkół cierpi na niedobór polskich książek. Dotyczy to aktualnych
              wydawnictw encyklopedycznych, atlasów i słowników, lektur szkolnych i
              beletrystyki współczesnej. Książki otrzymywane z Polski są mocno zużyte,
              przestarzałe, nie zachęcają młodzieży do czytania. Równie dotkliwy jest brak
              podręczników w języku polskim. W szkołach polskojęzycznych część podręczników
              jest po polsku, ale muszą to być podręczniki drukowane na Litwie i zatwierdzone
              przez tamtejsze Ministerstwo Edukacji. Szkoła zamawia potrzebną liczbę
              podręczników, a rodzice pokrywają koszty. Problem w tym, że nakłady polskich
              podręczników są dużo mniejsze niż litewskich - zatem ich koszt jest znacznie
              wyższy. Jeden podręcznik w języku polskim kosztuje niekiedy tyle, co cały
              komplet do tej samej klasy w szkole litewskiej.

              System finansowania oświaty na Litwie wyraźnie dyskryminuje polskie szkoły.
              Kilkadziesiąt szkół z litewskim językiem nauczania jest utrzymywanych przez
              władze państwowe. Szkoły te są dobrze wyposażone, zadbane i wielu przypadkach
              prawie pozbawione uczniów. Ponieważ znajdują się w miejscowościach zamieszkałych
              prawie wyłącznie przez Polaków, mają duże problemy z naborem chętnych do nauki.
              Pomimo znacznych nakładów finansowych, oferowania uczniom komfortowych warunków
              nauczania, lepszych i obfitszych posiłków, rodzice wolą posyłać dzieci do
              polskich szkół. Stąd też dochodzi w wielu miejscowościach do walki nawet o
              pojedynczych uczniów. "Naganiacze" litewscy obiecują bezrobotnym rodzicom pracę,
              pijącym - wódkę, głodnym - kiełbasę albo parę litów zasiłku, byleby zdobyć
              kolejnego ucznia do swojej pustej szkoły. Niestety, są rodzice, którzy uginają
              się pod taką presją, robiąc "niedźwiedzią" przysługę swojemu dziecku.

              Polskie dzieci nie radzą sobie w litewskich szkołach. Prawie połowa nie zdaje
              matury, niewielki odsetek dostaje się na studia. Ale za to podlegają w szkole
              daleko idącej indoktrynacji, mającej na celu litwinizację dziecka.
              Polskie szkoły są finansowane wyłącznie przez samorządy. Ponieważ tereny
              zamieszkałe przez Polaków są bardzo biedne - to i samorządy mają bardzo mało
              pieniędzy. Starcza ich zaledwie na utrzymanie przy życiu polskich szkół. Nie ma
              mowy o remontach, zakupie mebli, ławek itp., ani nawet o zakupie pomocy
              dydaktycznych. Wszystko, co te szkoły mają, pochodzi z darów z Polski. To Polska
              buduje nowe szkoły i remontuje stare. Nie na wszystko i dla wszystkich tej
              pomocy starcza. Biedni uczniowie w biednej szkole - to obraz polskiego
              szkolnictwa na Wileńszczyźnie. Posiłki mniejsze o 30 proc. od tych w litewskiej
              szkole, nieogrzane klasy, brak nawet kredy do pisania na tablicy i... przeważnie
              bezrobotni rodzice. A mimo tego szkoły te działają, krzewią polskość i...
              odnoszą sukcesy! Na studia dostaje się większy procent uczniów szkół polskich
              niż litewskich. Prawie wszyscy zdają maturę. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest
              ofiarność nauczycieli (nie jest rzadkim przypadkiem dzielenie się z biednymi
              uczniami swoim marnym zarobkiem) oraz pomoc z Polski.
              • joa66 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 25.12.09, 08:33
                Bardzo ciekawy temat, ale nasuwa mi sie kilka pytań:

                - W jaki sposób Polska pomaga mniejszościom narodowym (np.
                niemieckiej) w stwarzaniu ich własnych szkoł

                - Czy w innych państwach miejscowe rządy pomagają (i jak) polskiej
                oświacie

                - i w końcu : do kogo powinien należeć obowiązek finansowania szkoł
                mniejszości narodowych
              • srebrnarybka Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 25.12.09, 12:54
                Przeklejony tu tekst jest mocno nieaktualny. Prof. Stelmachowski
                zmarł wiosną 2009, a tekst traktuje go jak osobę żyjącą. Ustawa o
                wybieraniu przez uczniów języka ojczystego została wprowadzona już
                parę lat temu. Być może sytuacja nie zmieniła się wiele od czasu
                napisania tego tekstu, ale jednak wklejanie nieaktualnego tekstu w
                takiej sprawie jest okolicznością mocno podejrzaną.
                Ponadto w tekście są pewne przekłamania: z tekstu wynika, że
                większość uczniów na Litwie to Polacy, a wredne władze litewskie
                budują tylko puste szkoły litewskie, do których nikt nie chce
                chodzić, bo Litwinów nie ma, albo jest b. mało. Tak jest może w
                niektórych okolicach, ale nie na całej Litwie, to jednak gruba
                przesada, że nie ma Litwinów. Po drugie wybór języka ojczystego
                przez uczniów indywidualnie, a nie przez szkoły, przedstawia się
                jako dyskryminację. Sorry, dyskryminacja byłąby wtedy, gdyby
                utrudniano uczniom taki wybór, karano za to itd. Ale w tym, że uczeń
                może wybrać to indywdualnie, dyskryminacji nie widzę.
                Ponadto ośmielam się zauważyć, że dzieci te będą żyć w państwie
                litewskim, a nie polskim, i chyba aisa nie proponuje marszu na
                Kowno. A skoro tak, to mniejszość polska na Litwie po to, by zdobyć
                znaczącą pozycję, musi też znać dobrze język litewski i
                reprezentować wysoki poziom wykształcenia, a nie tylko kultywować
                tradycje. Mniejszość polska musi pokazać, że Polacy mogą być równie
                dobrymi lekarzami czy inżynierami, co Litwini. Może więc warto
                byłoby się skupić na stypendiach dla zdolniejszej młodzieży polskiej
                z Litwy, umożliwiającej jej studia wyższe na Litwie, w Polsce czy w
                ogole w UE, tak, by po powrocie na Litwę mogli dzięki wykształceniu
                zająć odpowiednie miejsce. A nie tylko na kultywowaniu tradycji. Po
                drugie - mniejszość polska na Litwie niczego nie osiągnie, jeśli
                będzie skonfliktowana z władzami litewskimi, a z Polski konflikt ten
                będzie podsycany. Raczej należy tę mniejszość zachęcać do lojalnej
                współpracy z włądzami litewskimi. Weźmy przykłąd z mniejszości
                niemieckiej w Polsce: najporządniejsi posłowie, lojalnie głosujący
                za rządowymi propozycjami, nieskłóceni, niezaangażowani w wojny
                partyjne i gorszące spory, parę bardzo czystych wsi na
                Opolszczyźnie. To budzi szacunek i dlatego mniejszość niemiecka jest
                w Polsce szanowana. Byłoby dobrze, gdyby mniejszość polska na Litwie
                próbowała także w ten sposób coś osiągnąć.
                Odbiegamy daleko od tematyki forum. Domyślam się, że zostanę
                zbluzgana jako niepatriotka. Cóż, moim zdaniem próba robienia z
                Polonii litewskiej jakiejś forpoczty polskości w innym państwie
                tylko tę mniejszość krzywdzi. A mogłaby być pomostem między Polską i
                Litwą.
                Z niepatriotycznymi życzeniami świątecznymi
                • ata-07 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 25.12.09, 13:41
                  Tak,tak,trzeba dzieciom pomóc się wykształcić na Litwie,nikt nie
                  będzie ich poniżał i pracę znajdą,ale książki to nie wszystko,jak
                  ktoś głodny i nie ma na dojazd.Problem bardzo ważny,jestem za.
                • condor Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 04.01.10, 23:06
                  Masz bardzo wybiórczą i niekompletną wiedzę na temat sytuacji Polaków na Litwie.
                  Tutaj znajdziesz raport
                  kurierwilenski.lt/2009/11/04/przestrzeganie-praw-mniejszosci-polskiej-na-litwie-raport-stowarzyszenia-%E2%80%9Ewspolnota-polska%E2%80%9D/
                  zapoznaj się z nim zanim znów zaczniesz pisać brednie.
                  Ponadto używasz określenia "polonia litewska" co także jest przekłamaniem bo
                  Polacy zamieszkujący tereny obecnej Litwy nigdy ze swojego kraju nie wyjeżdżali
                  - oni się tam urodzili, niektórzy w czasie kiedy była tam Polska. Jak będziesz
                  wWilnie to odwiedź koniecznie cmentarze: Bernardyński, na Rossie, w Kalwarii
                  czyna Antokolu i zobaczysz ile tam leży tej "polonii". Tylko się pośpiesz bo ci
                  cudowni Litwini wymazują wszelkie ślady polskości; z kościołów pod pozorem
                  remontów usuwają polskojęzyczne napisy, tablice i zastępują je swoimi. Zniknęły
                  nazwy ulic pisane po polsku, zmuszanie do pisowni nazwisk po litewsku,
                  profanacja i zacieranie śladów polskości na cmentarzach
                  kurierwilenski.lt/2009/12/28/wymazywanie-pamieci-kolejny-pochowek-w-kolumbariach/
                  próba lituanizacji młodzieży polskiej itd. Mogę wymieniać jeszcze wiele
                  niegodziwości jakie oferuje rząd litewski swoim obywatelom narodowości polskiej.
                  Ty zaś srebrnarybko poczytaj więcej na temat który komentujesz i próbuj czytać
                  wolno - ze zrozumieniem lub pojedź na Litwę, porozmawiaj z Polakami, zapytaj i
                  zobacz jak im się żyje a potem bogatsza w wiedzę z pierwszej ręki komentuj coś o
                  czym masz pojęcie a nie gadaj bzdur - bo wiedzy o stanie faktycznym nie masz żadnej.
                  • srebrnarybka Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 04.01.10, 23:56
                    Zasadniczo nie podawałam żadnych informacji na temat sytuacji
                    Polaków na Litwie, tylko zinterpretowałam podane przez Ciebie i
                    aise. Zwróciłam uwagę na nierzetelność przekejania artykułu sprzed
                    paru lat jako aktualnego. Czy błędną informacją podaną przeze mnie
                    jest fakt, ze prof. Stelmachowski nie żyje i że ustawę o wyborze
                    języka ojczystego na maturze wprowadzono już parę lat temu, a nie
                    dopiero zamierza się wprowadzić, jak wynika z cytowanego przez aisę
                    artykułu? W tej kwestii akurat moja wiedza jest lepsze niż aisy.
                    Z wypowiedzi któregoś z Was wynikało, że na calej Litwie Polacy
                    stanowią większość, a Litwinow jest niewielu i szkoły litewskie są
                    puste. Zakwestionowałam to i napisałam, że tak jest zapewwne tylko w
                    kilku okręgach, a nie na całej Litwie. Cytowany przez Ciebie artykuł
                    te proporcje potwierdza? Gdzie więc tu wybiórczość.
                    Przypadkiem byłam na Litwie parę razy, z Polakami zdarzało mi się
                    rozmawiać, cmentarze (i parę innych ciekawych miejsc) znam.
                    Przypadkiem jestem doktorem habilitowanym historii. Owszem, Polacy
                    pochowani na tych cmentarzach są na ziemi, w której mieszkali od
                    wieków. Nie sposób jednak nie zauważyć, że Litwini tym bardziej są u
                    siebie i mieszkali na tej ziemi już przed narodzeniem Chrytusa, gdy
                    Polacy dopiero od końca XIV w. Uczciwość nakazuje także i o tym
                    pamiętać.
                    Nadal nie widzę w ustawie znoszącej obowiązek zdawania matury z
                    polskiego w szkołach polskich przejawu dykryminacji. Dyskryminacją
                    byłoby utrudnianie zdawania matury z polskiego tym, którzy wybrali
                    polski, a z cytowanego przez Ciebie artykułu nie wynika, że ktoś
                    utrudnia zdawanie z polskiego tym, którzy tego chcą. Jeśli czują się
                    Polakami i chcą zdawać, powinni deklarować zdawanie z tego
                    przedmiotu niezależnie od tego, czy jest on obowiązkowy, czy nie.
                    Jako katoliczka zachowuję post w piątki i chodzę do kosciola w
                    niedzielę, mimo, że prawo państwowe mnie do tego nie zmusza, ale
                    czuję się katoliczką. Na tej samej zasadzie litewscy Polacy powinni
                    deklarować zdawanie polskiego na maturze dobrowolnie. Jeżeli tego
                    nie robią, to możę jednak ich polska świadomość jest wątpliwa? I
                    może polskie organizacje obawiają się, że niewybieranie polskiego
                    przez uczniów polskiego pochodzenia ujawni słabość ich świadomości
                    polskiej? No to niech te polskie organizacje popracują nad
                    świadomością młodzieży, a nie wymagają od państwa litewskiego, by
                    przymusowo czyniło z młodzieży Polaków?
                    Trudno też mieć pretensje do państwa litewskiego, że buduje szkoły
                    litewskie w okręgach z większością polską. Oczywiście, że państwo
                    litewskie pragnie do tych szkół przyciągnąć polską młodzież, ale
                    trudno czynić komuś wyrzuty, iż we własnym kraju buduje własne
                    szkoły.
                    Podtrzymuję pogląd, że Polacy na Litwie mogą osiągnąć cokolwiek
                    tylko wtedy, gdy będą lojalnie współdziałać z włądzami. W każdym
                    konflikcie z rzadem są stroną słabszą i przegrają. Dlatego też
                    należy z olski łagodzić te konfikty i mediować, a nie zaogniać. Bo w
                    konflikcie z władzami litewskimi Polacy są bezbronni. Łatwo jest w
                    Polsce wymachiwać szabelką, ale nie powinno się wystawiać litewskich
                    Polaków na konflikty z rządem litewskim dla zaspokojenia własnej
                    ambicji "patriotycznej". Bo patriotyzm to marny.
                    • condor Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 05.01.10, 13:27
                      Jak widzę nie skorzystałaś z linków które wkleiłem w poprzednim poście i dalej
                      uprawiasz swoją litewską demagogię. Pragnę przypomnieć że w spisie powszechnym
                      ludności z 1931 roku twoi Litwini stanowili 0,8% ludności miasta Wilna - czyli
                      ilość doprawdy śladową. Po drugiej wojnie dostali polskie Wilno w prezencie od
                      Stalina i dlatego teraz jest ich tam obecnie więcej niż Polaków których zresztą
                      mordowano tysiącami przez litewskich faszystów w czasie wojny i komunistów po
                      niej - patrz zbrodnia w Ponarach rzecz-pospolita.com/ponary0.php3
                      Ty sugerujesz żeby Polacy tam mieszkający siedzieli cicho i klepali po plecach
                      władzę która okradła ich z ziemi i polskich
                      nazwisk a teraz próbuje ukraść polskość i tworzy własną fałszywą historię. Otóż
                      - NIE ! Ogromna społeczność Polaków na Wileńszczyżnie jest dyskryminowana ze
                      względu na narodowość a nacjonalistyczny rząd litewski łamie unijne prawo i
                      prawa człowieka. Przeczytaj rządowy raport na ten temat a przejrzysz na oczy,
                      chyba że litwini płacą ci za wprowadzanie fermentu bo jakże osoba podająca się
                      za historyka może pisać takie bzdury. Gdyby Polacy pod zaborami robili tak jak
                      radzisz to polski by w tej chwili nie było na mapie świata.
                      • joa66 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 05.01.10, 13:54
                        a jakie jest Twoje zdanie na temat polityki polskiego rządu w
                        stosunku do mniejszości niemieckiej, białoruskiej, ukraińskiej ,
                        tatarskiej?
                        • srebrnarybka Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 05.01.10, 15:13
                          Przypuszczam, że condora to nie interesuje. Bo ktoś Kalemu ukraść
                          krowę - źle, Kali komuś ukrasć krowę - dobrze. Zresztą wiadomo:
                          jeśli cudzoziemiec osiądzie w Polsce i się spolonizuje (np. Samuel
                          Bogumił Linde, Mikołaj Chopin ojciec Fryderyka, Wincenty Pohl-Pol
                          autor wierszy patriotycznych etc.), to się asymiluje, jeśli Polak
                          mieszka poza Polską i asymiluje się do otoczenia, to się
                          wynaradania...
                          • joa66 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 05.01.10, 23:04
                            Ja nie jestem historykiem, mam też mgliste pojęcie o mniejszościach
                            narodowych, dlatego chciałabym tylko zadać kilka pytan:

                            1) Ile w Polsce powstało państwowych szkół białoruskich,
                            niemieckich, ukrainskch, żydowskich

                            2) W których polskich szkołach państwowych matura z języka
                            białoruskiego czy np. ukrainskiego jest obowiązkowa a nie dobrowolna

                            3) Jaki procent mieszkańców stanowili przed wojną Polacy w miastach
                            takich jak Wrocław, Gdańsk, Kołobrzeg, Kazimierz nad Wisłą?

                            4) Czy zmiana nazw miast Breslau, Danzig, Kolber na polskie to wyraz
                            przymusowej polonizacji?

                            5) Czy obowiązkowe (przynajmniej do niedawna) spolszczenie imion i
                            imiona takie jak Oskar, Dżesika, Dawid to wyraz przymusowej
                            polonizacji czy biurokracji?

                            6) Czy na Litwie zmienia się istniejące nazwiska polskie? Jeżeli
                            tak, to o to warto walczyć, nawet w Brukseli z duzymi szansami na
                            wygranie, ponieważ w cywilizowanym świecie człowiek nazywa się tak
                            jak jest to wpisane w akcie urodzenia (ew. małżeństwa), a dziecko
                            dziedziczy nazwisko po rodzicu. Zapewne trzeba też wziąc pod uwage
                            kwestie czysto językowe, na które nie ma rady (np. w Czechach były
                            kiedys płyty Barbary StreisandOVEJ i nie miało to nic wspólnego z
                            przymusowym "uczechowieniem" tejże)


                            7) Czy państwo litewskie powinno budowac też szkoły rosyjskie,
                            ponieważ na Litwie jest sporo Rosjan- oni tez się tam urodzili , ich
                            rodzice też, czesto i dziadowie?

                            8) Czy w związku z powyższym ich dokumenty powinny byc drukowane
                            cyrylicą?


                            9) Czy odpowiedzialność za wspomaganie polskości nie należy do nas a
                            nie do odbudowującego swą tożsamośc narodową i językową państwa ?
                            Przypuszczam, że próbowano Litwinów rusyfikować i nie dziwi mnie ich
                            troska o język narodowy.


                            10) Co polskie organizacje na Litwie zrobiły, aby pomóc Polakom w
                            ich sytuacji ekonomicznej? Na przykład jak bardzo są aktywne w
                            tłumaczeniu mniej wykształconym jak składać wnioski o
                            pomoc/dopłaty z UE?

                            To tylko pytania.

                            P.S. A polskie książki i DVD chętnie wyślę Polakom na Litwie.
                      • condor Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 05.01.10, 14:05
                        Zapomniałem dołączyć link do rządowego raportu o sytuacji Polonii i Polaków za
                        granicą 2009. Zachęcam do lektury popartej rzetelnymi badaniami która pokazuje
                        stan faktyczny a nie propagandę szaulisów.
                        Bo - jak mawiał Józef Mackiewicz, tylko prawda jest ciekawa .
                        www.msz.gov.pl/files/docs/polonia/Raport_PPG.pdf
                      • srebrnarybka Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 05.01.10, 15:08
                        nie negowałam nigdzie faktu, że w paru okręgach na Litwie Polacy
                        stanowią większość. Polemizowałam tylko z wyrażonym przez Ciebie lub
                        aisę poglądem, że Polacy stanowią większość na CAŁEJ LITWIE, bo to
                        nieprawda. To samo wynika z przytoczonych przez Ciebie linków.
                        Napisałam też, że Litwini są na Litwie także u siebie, czemu trudno
                        zaprzeczyć. Za historyka się nie podaję, tylko nim jestem.
                        Porównanie z zaborami jest nieadekwatne. Po pierwsze i w okresie
                        zaborów bywały okresy współpracy Polaków z rządmi zaborczymi, jak
                        chociażby okres autonomii galicyjskiej, przynoszącej zupełnie niezłe
                        owoce. Po drugie - w okresie zaborów nie było w ogóle państwa
                        polskiego i Polacy dążyli, a w każdym razie oczekiwali, że kiedyś
                        się ono odrodzi i mogli na to liczyć. Natomiast Polacy litewscy nie
                        mogą liczyć na żaden rozbiór Litwy i włączenie do Polski terytoriów
                        zamieszkałych przez większość czy dużą liczbę Polaków, bo to w
                        obecnej sytuacji politycznej nierealne. Zatem jedyne, co owym
                        Polakom pozostaje, to dążyć do ułożenia sobie modus vivendi z rządem
                        litewskim. Służyć temu powinna elementarna lojaność wobec tego
                        państwa i dążenie do zajęcia w nim przyzwoitej pozycji poprzez
                        uzyskiwanie przyzwoitego wykształcenia. Tak, by było na Litwie coraz
                        więcej polskich lekarzy czy inżynierów, by Polak nie kojarzył się
                        Litwinowi z biednym i zacofanym chłopem, ale dobrze wykształconym
                        specjalistą.
                        Oczywiście jest to trudne, ale wzmacnianie u Polaków litewskich
                        wyłącznie pcozucia wrogości wobec państwa litewskiego jest drogą
                        donikąd, bo w konflikcie z rządem litewskim Polacy niczego nie
                        osiągną.

                        • ata-07 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 05.01.10, 20:40
                          Tak,trzeba pomoc rodakom w biedzie,ale dązyć do przyjaźni i
                          porozumienia z Litwinami,bo nie wszyscy przeciez są wrogo nastawieni
                          do nas. Są dobrzy i źli ludzie w każdym narodzie,nikt nie lubi
                          wymuszania.
                        • condor Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 08.01.10, 12:40
                          Nigdzie nie padło ani jedno słowo o "wzmacnianiu wrogości do państwa
                          litewskiego" a chodzi o respektowanie przez to państwo należnych praw
                          mniejszości narodowych - powtarzam NALEŻNYCH ! Nie wyimaginowanych tylko
                          zapisanych w prawie zarówno litewskim jak i unijnym. Widzę jednak że niektórym
                          osobom z tego forum nie zależy na pomocy dzieciom polskim na Litwie tylko na
                          obronie "dobrego" imienia rządu litewskiego. Z rzecznikami tego rządu rozmawiał
                          nie będę bo szkoda mi marnotrawionego po próżnicy czasu.
                          Litwini niestety realizują swój perfidny plan likwidacji polskich szkół
                          kurierwilenski.lt/2010/01/06/siec-szkol-maja-uzupelnic-progimnazja/
                          Mam nadzieję że z pomocą organizacji UE oraz rządu polskiego uda się wpłynąć na
                          rząd RL aby przestał łamać prawa mniejszości. Litwini mieszkający na terenie
                          naszego kraju mają możliwość nauki w języku ojczystym a nasz rząd finansuje
                          przedszkola, gimnazja i licea z litewskim językiem nauczania. Szkoda że w
                          nacjonalistycznej Republice Litewskiej Polacy traktowani są jak obywatele
                          drugiej kategorii.
                          Dlatego też nie można siedzieć i czekać na cud tylko pomagać sobie wzajemnie -
                          bo cudów nie ma - są tylko dziwy.......
                          • joa66 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 08.01.10, 12:51
                            Nie jestem rzecznikiem żadnego rząduwink

                            Prosiłam tylko o więcej informacji na tematy związane z prawami
                            mniejszości narodowych i ich respektowaniem.

                            smile
                          • joa66 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 08.01.10, 12:53
                            "Litwini mieszkający na terenie
                            naszego kraju mają możliwość nauki w języku ojczystym a nasz rząd
                            finansuje
                            przedszkola, gimnazja i licea z litewskim językiem nauczania"

                            Będę wdziączna za linki.
                            • condor Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 08.01.10, 13:00
                              www.mswia.gov.pl/wai/pl/116/276/Protokol_z_V_posiedzenia_Podzespolu_ds_Edukacji_Mniejszosci_Narodowych__Punsk_10.html
                              • joa66 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 08.01.10, 13:08
                                Dzięki za linka.

                                A masz może linki do tych szkół . Jestem ciekawa czy to są szkoły
                                tylko litewskie czy litewsko-polskie, i czy matura z litewskiego
                                jest tam obowiązkowa.

                                Bo w sumie na Litwie też Są polskie szkoły państwowe.


                                • joa66 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 08.01.10, 13:11
                                  Szkoły polskie na Litwie

                                  WILNO
                                  Szkoły średnie:

                                  Gimnazjum im. A. Mickiewicza,
                                  Gimnazjum im. Jana Pawła II,
                                  Szkoła Średnia im. Wł. Syrokomli,
                                  Szkoła Średnia im. J. Lelewela,
                                  Szkoła Średnia im. J. Kraszewskiego,
                                  Szkoła Średnia im. Sz. Konarskiego,
                                  Szkoła Średnia w Łazdynai,
                                  Szkoła Średnia w Grygiszkach,
                                  Szkoła Średnia w Solenikach;

                                  Szkoły podstawowe:

                                  SP im. Jana Pawła II,
                                  SP im. A. Wiwulskiego,
                                  w Kolonii Wileńskiej,
                                  w Ludwinowie,
                                  w Jerozolimce,
                                  na Lipówce;

                                  Szkoły początkowe:

                                  "Kregżdute",
                                  "Zaliakalnio",
                                  przedszkola "Wilia" i "Źródełko".
                                  REJON WILEŃSKI
                                  Szkoły średnie:

                                  Szkoła Średnia w Awiżeniach,
                                  Szkoła Średnia w Bujwidzach,
                                  Szkoła Średnia w Czekoniszkach,
                                  Szkoła Średnia im. U. Ledóchowskiej w Czarnym Borze,
                                  Szkoła Średnia im. St. Moniuszki w Kowalczukach,
                                  Szkoła Średnia w Ławaryszkach,
                                  Szkoła Średnia Nr 1 w Mejszagole,
                                  Szkoła Średnia w Miednikach,
                                  Szkoła Średnia w Mickunach,
                                  Szkoła Średnia w Niemencynie,
                                  Szkoła Średnia w Niemieżu,
                                  Szkoła Średnia im. Św. St. Kostki w Podbrzeziu,
                                  Szkoła Średnia w Pogirach,
                                  Szkoła Średnia im. F. Ruszczyca w Rudaminie,
                                  Szkoła Średnia w Rukojniach,
                                  Szkoła Średnia w Sużanach,
                                  Szkoła Średnia im. J. Słowackiego w Bezdanach,
                                  Szkoła Średnia w Zujunach;

                                  Szkoły podstawowe:

                                  w Oranach,
                                  w Orzełówce,
                                  w Wielkiej Kosinie,
                                  w Duksztach,
                                  w Egliszkach,
                                  w Jęczmieniszkach,
                                  w Korwie,
                                  w Kienie,
                                  w Czterdzieści Tatarów,
                                  w Kiwiszkach,
                                  w Mościszkach,
                                  w Porudominie,
                                  w Pikieliszkach,
                                  w Płacieniszkach,
                                  w Rakańcach,
                                  w Rostynianach,
                                  w Rzeszy,
                                  w Suderwi,
                                  w Szumsku,
                                  w Tarakańcach,
                                  w Wesołówce,
                                  w Wielucianach;

                                  Szkoły początkowe:

                                  w Brzozówce,
                                  w Glinciszkach,
                                  w Grygajciach,
                                  w Kabiszkach,
                                  w Karklenach,
                                  w Ligojniach,
                                  w Pucieniszkach,
                                  w Starym Siole,
                                  w Skajsterach,
                                  w Werusowie oraz
                                  przedszkola w Rudowsiach i w Wojdatach.
                                  REJON SOLECZNICKI
                                  Szkoły średnie:

                                  Szkoła Średnia im. J. Śniadeckiego w Solecznikach,
                                  Szkoła Średnia im. K. Brzostowskiego w Turgielach,
                                  Szkoła Średnia w Koleśnikach,
                                  Szkoła Średnia im. M. Balińskiego w Jaszunach,
                                  Szkoła Średnia w Ejszyszkach,
                                  Szkoła Średnia w Dziewieniszkach,
                                  Szkoła Średnia w Butrymancach,
                                  Szkoła Średnia w Białej Wace;

                                  Szkoły podstawowe:

                                  w Kamionce,
                                  w Bogumiliszkach,
                                  w Czużekampie,
                                  w Dojlidach,
                                  w Dajnowie,
                                  w Jurgielancach,
                                  w Podborzu,
                                  w Małych Solecznikach,
                                  w Szorkach,
                                  w Taboryszkach,
                                  w Tietiańcach,
                                  w Wersoce,
                                  w Wilkiszkach;

                                  Szkoły początkowe:

                                  w Ancewiczach,
                                  w Dowgidańcach,
                                  w Janczunach,
                                  w Koniuchach,
                                  w Kotkiszkach,
                                  w Kurmielanach,
                                  w Miłkuńcach,
                                  w Montwiliszkach,
                                  w Nowodworze,
                                  w Naujakuriai,
                                  w Piepiach,
                                  w Purwianach,
                                  w Stawidańcach,
                                  w Trybańcach,
                                  w Wilkańcach,
                                  w Zawiszańcach.
                                  REJON TROCKI
                                  Szkoły średnie:

                                  Szkoła Średnia im. H. Sienkiewicz w Landwarowie,
                                  Szkoła Średnia w Połukniu,
                                  Szkoła Średnia w Rudziszkach,
                                  Szkoła Średnia w Trokach;

                                  Szkoły podstawowe:

                                  w Starych Trokach,
                                  w Szklarach;

                                  Szkoły początkowe:

                                  w Świętnikach,
                                  w Międzyrzeczu,
                                  w Rykontach.
                                  REJON ŚWIĘCIAŃSKI
                                  Szkoła Średnia w Podbrodziu,


                                  Szkoła podstawowa w Magunach,


                                  Szkoła początkowa w Prenach.
                                  REJON SZYRWINCKI
                                  Szkoła podstawowa w Borskunach.
                                  Polacy na Litwie odnieśli ogromne sukcesy w wielu dziedzinach życia
                                  społecznego, a zwłaszcza na płaszczyźnie oświaty, rozbudowując sieć
                                  przedszkoli i szkół oraz troszcząc się o dobre wykształcenie
                                  młodzieży. Język polski wykładany jest także w szkołach wyższych -
                                  Uniwersytecie Polskim w Wilnie, Uniwersytecie Pedagogicznym,
                                  Wileńskiej Wyższej Szkole Rolniczej oraz w Katedrze Polonistyki na
                                  Uniwersytecie Wileńskim. Maturzyści wyjeżdżają także na studia do
                                  Polski.

                                  • condor Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 08.01.10, 14:26
                                    Joa66 - zamiast wklejać bez sensu wykaz szkół, sprawdź ile Litwini szkół
                                    polskich zlikwidowali i z jakimi problemami muszą się zmagać zarówno dzieci jak
                                    i rodzice oraz nauczyciele tych ocalałych. Zainteresuj się np. tym jak
                                    traktowana filia Uniwersytetu Białostockiego w Wilnie
                                    kurierwilenski.lt/2009/09/23/reformatorzy-szkolnictwa-wyzszego-%E2%80%9Ezapomnieli%E2%80%9D-o-filii-wilenskiej-uniwersytetu-bialostockiego/
                                    Co do aktualności wklejonych placówek nie będę się wypowiadał bo nie mam czasu
                                    żeby to zweryfikować.
                          • ata-07 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 08.01.10, 13:23
                            Nigdzie nie padło ani jedno słowo o "wzmacnianiu wrogości do państwa
                            > litewskiego


                            Nie będzie Litwin pluł nam w twarz ni dzieci nam litwinił !


                            Litwin to ktos gorszy niz polak,niemiec.... ?



                            • condor Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 08.01.10, 14:50
                              > Litwin to ktos gorszy niz polak,niemiec.... ?

                              Tak - ci Litwini którzy prześladują Polaków na Litwie, którzy wypisują na murze
                              polskiej ambasady "precz z Wilna", którzy ograbili Polaków z ich ziemi i
                              nazwisk, którzy tworzą anty polskie prawo - nie zasługują na inne określenie, są
                              to typowi szowiniści i takich mam na myśli. Znam wielu normalnych i życzliwych
                              Litwinów którzy podzielają moje zdanie bo widzą tę dyskryminację codziennie.
                              Media litewskie podsycają tę nienawiść do polskości, wystarczy poczytać
                              ociekające fanatyzmem wpisy na www.delfi.lt/ lub www.balsas.lt/ a
                              wątpliwości co do intencji i polityki rządu RL rozwiewają się jak poranna mgła.
                              • joa66 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 08.01.10, 15:07
                                "wystarczy poczytać
                                > ociekające fanatyzmem wpisy na www.delfi.lt/ lub www.balsas.lt/
                                a
                                > wątpliwości co do intencji i polityki rządu RL rozwiewają się jak
                                poranna mgła"

                                Czy są to wypowiedzi rządu?

                                Wiesz można tak rozmawiać bez końca. Może lepiej, żebyś mówił
                                konkretami (aktualnymi)?

                                Nie oszukujmy się - W Polsce niektórzy (np. skini, ale nie tylko)
                                prześladują inne narodowości, w tym mniejszości, są politycy, którzy
                                w takich kręgach się obracają i nigdy oficjalnie nie skrytykowali
                                czasami nawet faszystowskich wypowiedzi. Czy to oznacza, że Polska i
                                polski rząd prześladuje innych?

                                Chyba nie.

                                A czy brak pomocy polskim szkołom oznacza od razu prześladowanie?

                                Czy inne problemy są efektem prześladowania czy może czegoś innego.

                                Napisz może więcej konkretów dotyczących polskich nazwisk/imion -
                                czego dotyczy problem - imion, nazwisk, fleksji? W większości
                                urzędźw np. brytyjskich nikt nie wydrukuje ci dokumentu z nazwiskiem
                                np. Kątkiewicz, zawsze będzie - Katkiewicz.

                                Wybacz, ale w Twoim mailu jest więcej negatywnych emocji niż
                                konkretów dotyczących istoty problemu, a także tego jak możemy pomóc.





                                Szkoda, że nie chcesz się ustosunkować do wszystkich moich pytań.
                                • condor Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 08.01.10, 17:08
                                  Konkretem jest raport rządowy do którego link wkleiłem w którymś ze
                                  wcześniejszych postów, już bardziej konkretnie się nie da - należy go jednak
                                  przeczytać a gwarantuję ci że znajdziesz w nim odpowiedzi na wszystkie zadane
                                  pytanie.
                                  Co do nazwisk to nie chodzi tu o polskie znaki, dla przykładu "Lechas Kačinskas"
                                  to litewska wersja którą Kaczyński miałby w dowodzie gdyby mieszkał na Litwie.
                                  Więcej na temat
                                  www.rp.pl/artykul/243283,388866_Wyrok_przeciw_Polakom_.html Podoba się ?
                                  • joa66 Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 08.01.10, 17:56
                                    No i widzisz. To jest konkret. I tak jak pisałam powyżej, jest to
                                    uzasadnione (nazwisko wynika z naszego aktu urodzenia i nazwiska
                                    rodzica) i sa szanse na wygranie takiej sprawy, powołując się na
                                    prawo międzynarodowe i zwyczajowe a nie na "prześladowania" ( które
                                    przypuszczam dotyczy nie tylko Polaków ale np też Rosjan zyjących
                                    tam od lat , czy może się mylę?)

                                    No to poproszę o następny: czy w polskich szkołach z językiem
                                    litewskim jest obowiązkowa matura z litewskiego czy dla chętnych.
              • majerasek Re: Polskie dzieci potrzebują pomocy 11.01.10, 20:35
                No wstyd mi...ale wydaje sie to dziwne Litwa to kraj chyba Unii matko i takie
                cuda.Przeciez jako obywatele Unii maja takie same prawa.Ja mieszkam w Polsce
                nawet centrum.Nie jest mi łatwo gdyz moj maz abysmy nie zyli na skraju ubóstwa
                wyjeżdza do Unijnego kraju nie wazne juz jakiego.Powiem jeszcze ze sytuacja
                Polskich szkol na emigracji jest taka z powodu naszego rzadu.Nasz rzad nie chce
                takim palcowka pomagac i ich dotowac.Nie winie tu Litwy do konca.Z nazwiskami ok
                bzdura ale reszta...to nasz kraj powinien utrzymywac szkoly polonijne.Np we
                Francji tez bardzo sie ucieło i ludzie walczyli tam o swoje.Uwazam ze bieda jest
                nie tylko tam tu też.Zawsze mozna szukac pracy i zycia gdzie indziej.Granice sa
                otwarte.moze niech przyjada do nas i zapelnia pustostany po londyńczykach.Na
                koniec bieda i krzywda dzieci nie jest mi obojetna ale troszke chyba wyostrzony
                jest ten watek.
              • prawdziwywilk Re: Polskie dzieci to popieram ale jest dziwnie 02.05.10, 01:05
                Vilnius to kolebką państwa litewskiego i krawędź narodu litewskiego. To
                litewskie etnograficzne ziemi i Vilnius - stolica dawnej Litwy. Swą nazwę
                Vilnius wzięł od nazwy rzeki Vilnia. Nazwa tej dość bystrej rzeki pochodzi
                prawdopodobnie od słowa „fala“ — w języku litewskim „vilnis“.Litwini mówią
                własnym językiem. Przodkowie dzisiejszych Litwinów były prawowici właściciele
                Vilniusa. Jeżeli więc jeszcze w w. XVIII okolice Vilniusa były litewskie, to
                tembardziej musiały one być takiemi w wieku poprzednim. Ludność litewska
                zajmowała całe powiaty. Tak zwana Ruś Czarna, obejmująca późniejsze województwo
                Nowogródzkie oraz powiat Grodzieński jest krainą etnograficznie litewską.
                Osadnictwo litewskie sięgało w czasach przedhistorycznych daleko po za granice
                teraźniejszej Litwy etnograficznej, na to mamy dowody w nazwach rzek i jezior.
                Litwa etnograficzna była niewątpliwie najważniejszą dzielnicą państwa; tam się
                znajdowały oba grody stołeczne—Vilnius i Trakai. Przypuszczając nawet, że w
                Wielkim Księstwie Litewskim powiaty litewskie były silniej pociągane do służby
                wojskowej, niż ruskie, uwzględniając dalej tę okoliczność, iż włoście
                naddnieprzańskie miały słabo rozwiniętą własność bojarską, a więc dostarczały
                mniej żołnierza, niż rdzennie litewskie, wreszcie przypuszczając pewien naddatek
                ludności ruskiej z powodu znajdowania się w części ruskiej dwu księstw
                dzielnicowych - Słuckiego i Mscisławskiego, których kontyngensy nie są objęte
                naszym rachunkiem - będziemy musieli jednak przyznać, że ludność litewska była
                liczniejszą w ściślejszem wielkiem księstwie, niż ruska. Wynik ten, tak różny od
                dotychczasowych poglądów na skład etniczny ludności wielkiego księstwa, czyni
                zrozumiałą przewagę polityczną żywiołu litewskiego nad ruskim, zaznaczającą się
                wyraźnie w dziejach litewskich. Zgodnie ze źródłami za Litwę ściślejszą w XV -
                XVI wieku należy więc przyjąć: dwa 'województwa etnicznie litewskie — wileńskie
                i trockie, Brasław, Mińsk, Nowogródek z tzw. Rusią Czarną (Wołkowysk, Słonim,
                Kamieniec) i Grodno. Granice „Lithuania Propria", dające się określić na
                podstawie źródeł z XV - XVII wieku, odpowiadają niewątpliwie granicom państwa
                litewskiego (ustalonym za Mendoga), które stało się jądrem przyszłego Wielkiego
                Księstwa Litewskiego. Proces polonizacji szczególnie przybrał na sile w XIX
                wieku, po utracie przez Litwę niepodległości (w 1795 r.). Polonizacja Litwinów
                na kresach litewskiego terytorium etnograficznego, a także w głębi rdzennej
                ziemi litewskiej, prowadzona była głównie poprzez katolickie duchowieństwo (w
                większości polskiego pochodzenia) a także rodzimą szlachtę, która najwcześniej
                (XVII - XVIII w.) uległa polskim wzorcom kulturalnym. W toku wielowiekowego
                procesu rutenizacji i polonizacji litewskość na swoich wschodnich kresach
                poniosła straty ogromne i właściwie w dużej mierze nieodwracalne. Litewskie
                odrodzenie narodowe (około 1880 - 1938) nie zdołało zahamować polonizacji,
                jednak wywołało ono zjawisko postępującego narodowego samookreślenia się
                ludności (nawet nastrojów nacjonalistycznych), zwłaszcza ludu, dotąd uważającego
                się za „tutejszych". Pod koniec 1920 doszło do konfliktu polsko-litewskiego,
                następnie Polska rozpoczyna okupację Litwy i gen. Lucjan Żeligowski wkracza na
                Litwę i zajmuje Vilnius. Rozpoczęła się polska kolonizacja i Rozpoczęła się
                powtórna polonizacja. Dzisiaj, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie prowadzi
                kampanie propagandowe za polonizację Litwy Wschodniej i wymierzone w Litwę i jej
                historię.


                Bardzo zalostne, to jest proponowanie destrukcji i chaosa pod przikryciu “walki
                o prawa”, na danym etapie jest realizowana polityka w stylu 'Wilno dla Polaków'

Pełna wersja