Histeria u 9-latki

17.01.10, 00:57
Jestem samotną matką. Miałam trochę zakrętów życiowych - z mężem rozwiodłam
się 6 lat temu. Potem poznałam kogoś, próbowałam ułożyć sobie życie na nowo -
wyjechałam do miasta mojego partnera wraz z córką. Jednak obce miejsce i
partner, na którego jak się okazało nie mogłam liczyć sprawiły, że
postanowiłam wrócić do siebie.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wszystko ma wpływ na moje dziecko -
przeprowadzki, niepełna rodzina. Wiem, że jestem matką nadopiekuńczą, że jest
mi samej czasem trudno. Chyba od dziecka tęsknię za ojcem - zmarł, gdy miałam
8 lat. Po prostu nie mam oparcia w żadnym mężczyźnie, całe życie byłam sama z
mamą. Wiem, że to ma również wpływ na moją córkę - nie daję jej zbyt dużo
siły, gdyż sama jestem zbyt wrażliwa. Córka uczy się b. dobrze, jednak ma
problemy z odnalezieniem się wśród rówieśników i z samodzielnością - np. nie
chce zostawać sama w domu. Jest bardzo mądrą dziewczynką i dostrzega to, że
dzieci są złośliwe, przepychają się nogami i rękoma, wyśmiewają z innych.
Myślę, że ma mało wiary w siebie, choć jest bardzo ładna i mądra. Ale niestety
nie tak bezczelna jak inne dzieci. Pani w klasie też zauważyła, że w ostatnim
czasie dzieci zrobiły się wobec siebie bardzo agresywne, nie tyle fizycznie,
co psychicznie. Wspominała o tym na zebraniu, problem w tym, że pewnie tylko
nieliczni rodzice wzięli sobie te uwagi do serca. Właśnie w tym ostatnim
czasie pojawiły się u mojej córki napady histerii. Najczęściej mają one
miejsce przy mojej mamie, wtedy gdy ja jestem w pracy - mama rozpieszcza córkę
za bardzo, nie jest stanowcza, a gdy tylko coś się dzieje zaraz sama się
denerwuje i nie wie co robić. Napady objawiają się w ten sposób, że córka
krzyczy i trzęsie nogami. Dziś taki napad miał miejsce przy mnie. Marudziła
przy ubieraniu, ja w końcu nie wytrzymałam, nakrzyczałam na nią, w końcu
powiedziałam, że jak tak to wychodzę sama, zaczęłam ubierać buty i się
zaczęło. Próbowałam ją uspokoić w ten sposób, że mówiłam, żeby się uspokoiła.
Po 2 minutach było już lepiej, ja w końcu przestałam się odzywać, nic nie
robiłam. Ona jeszcze chwilę próbowała, ale zobaczyła, że nic nie robię i
przestała.
Martwią mnie te napady. Kiedyś skarżyła się na bóle głowy - może przez to
chciała zwrócić na siebie uwagę. Teraz nie wiem, co robić. Wiem, że przeżywa
to, co dzieje się w szkole, wchodzi pewnie w trudny okres dojrzewania- jest w
3 klasie podstawówki. I być może nie potrafi poradzić sobie ze stresem i z
emocjami. Nie wiem tylko jak mam jej pomóc - moja mama wysyła mnie już do
neurologa i psychiatry. A mi się wydaje, że wiele spraw wychowawczych i
sytuacyjnych ma na to wpływ. Czy takie napady histerii są normalne w tym
wieku? Jak pomóc dziecku radzić sobie ze stresem - ma swoje stresy, dla nas
nieistotne, ale dla niego b. ważne.
    • nangaparbat3 Re: Histeria u 9-latki 17.01.10, 01:13
      też jestem samotna matką.
      Moja corka w tym wieku zaczęla miec nagle tik nerwowy. Poszlam do pani psycholog
      dzieciecej, zeby umowic sie na wizytę z corka. Przez dwie godziny rozmawialyśmy
      niemal wylacznie o MOICH własnych problemach. Co do corki (a dokladnie: co do
      mojego postępowania wobec niej) dostalam dwie proste rady.
      Tik minąl.

      Oprócz zasiegniecia porady u madrego psychologa własnej corce dalabym jeszcze
      jakis magnez - albo troche orzechow laskowych codziennie. Te ostatnie na pewno
      nie zaszkodzą, a mogą pomoc smile
      • morekac Re: Histeria u 9-latki 17.01.10, 01:55
        Popieram Nangaparbat - idź do psychologa.
        Sytuacji wychowawczej nie zmienisz, ale możesz zmienić sytuację w
        domu. Druga sprawa: czy twoje dziecko nie jest przypadkiem klasowym
        kozłem ofiarnym? Czy przypadkiem dzieci nie są złośliwe wobec niej,
        skoro aż tak to zauważa?
        • rozwazna35 Re: Histeria u 9-latki 17.01.10, 08:23
          Dziękuję Wam za odpowiedzismile Kozłem ofiarnym córka nie jest, ale
          martwi ją to, że nie ma jednej bliskiej koleżanki. Poza tym
          chciałaby się wbić w grupę pewnych siebie dziewczynek, a mówi, że
          one nie zawsze ją zauważają. Wiem, że poniekąd moje problemy są
          przyczyną jej małej pewności siebie. Zaskakujące jest w jakiej
          symbiozie ze mną żyje. Był moment, że nie miałam apetytu - ona w tym
          czasie również go nie miała, a ja się martwiłam, że mało je.
          Z tego wszystkiego zastanawiam się, czy dobrym pomysłem byłoby kupno
          psa. Córka nie ma rodzeństwa, moja rodzina składa się praktycznie ze
          mnie, córki i mojej mamy. Mama mieszka oddzielnie.
          • mama303 Re: Histeria u 9-latki 17.01.10, 09:12
            rozwazna35 napisała:

            > Z tego wszystkiego zastanawiam się, czy dobrym pomysłem byłoby
            kupno
            > psa. Córka nie ma rodzeństwa, moja rodzina składa się praktycznie
            ze
            > mnie, córki i mojej mamy.

            Oczywiście że pies jest dobrym pomysłem i w ogóle jakieś włąsne
            zainteresowania. Mam wrażenie że jesteście zbyt silnie związane z
            córką. Psycholog też nie zaszkodzi bo chyba za bardzo upatrujesz
            przyczyn problemów córki w sobie. Dziecko nie jest białą kartą,
            rodzi się już jakieś. Widocznie Twoje dziecko nigdy nie będzie typem
            przywódcy klasowego. I nie musi. Ważne by była sobą!
          • semi-dolce Re: Histeria u 9-latki 17.01.10, 10:25
            Pies jest doskonałym pomysłem. Uczy odpowiedzialności i daje bezwarunkową
            miłość. Ma łagodzący wpływ na psychike. I jest świetnym kumplem. Ale to nie
            wszystko - z psem można uprawiać szereg sportów. Mozna go szkolić, uprawiac
            agility, obedience, flyball i inne, no w zalezności od rasy psa. Psa mozna tez
            pokazywać na wystawach a córka może brać udział w konkurencji "młody prezenter"
            - to powazna impreza, wymagajaca treningów, przygotowań, współpracy z psem,
            mająca swoich wielkich wygranych, wiążąca się z wyjazdami i organizacją czasu,
            także wyjazdami zagranicznymi. Byc może w którejś z tych rzeczy twoje dziecko
            odnajdzie swoja pasję?
Pełna wersja