norske
17.01.10, 09:04
O bałaganie w pokoju trochę było, ale to co znalazłam dotyczyło
chłopców. Moja córeczka ma w pokoju totalny rozgardiasz. Największej
piany dostaję na widok ciuchów na podłodze. Skarpety leżące po kilka
dni, biurko zawalone stertą rzeczy, do szafy rzeczy wrzucane byle
jak to powszedni widok. Nie mogę całkiem odpuścić, bo młoda ma
bardzo dużą alergię na roztocza, więc trzeba ścierać kurze i
odkurzać. Nie robię tego codziennie, ale dwa razy w tygodniu to
konieczność, nie powinny też leżeć sterty rzeczy, bo łatwo gromadzą
kurz.
W związku z tym są częste afery,bo mnie trafia szlag, a młoda burzy
się tekstami: to mój pokój itp., tłumaczę, że w związku z alergią
sprzątanie jest niezbędene, ale nawet jeśli w danym momencie
dojdziemy do porozumienia, następnego dnia wszystko wraca do normy.
Eeeech.
Wczoraj wyjechała na zimowisko, przed wyjściem się przebierała,
rzeczy które zdjęła leżą rzucone na środku pokoju.
Brak mi już pomysłów by tę sytację zmienić, może coś podsuniecie?