em_i3
25.01.10, 09:32
Tak się zastanawiam, jak to będzie w tym roku, gdy do szkoły we wrześniu pójdą
6 i 7-latki. Czy należy się spodziewać przeładowanych klas? I czy będą klasy
sześciolatków i siedmiolatków, czy łączone.
U mojego dziecka w klasie jest jedna sześciolatka. Po zerówce wg starych
zasad, wszystkie dzieci, z wyjątkiem trojga, które wróciły z zagranicy, umieją
czytać. Pani, która wg planu nie powinna ćwiczyć czytania tylko uczyć
czytania, mówi, że nie będzie robiła z czytających dzieci wtórnych analfabetów
i czytanie ćwiczy. Generalnie, ta trójka musi nadgonić do reszty. Ale tak co
będzie, gdy proporcje będą odwrotne.
Dlaczego robiąc reformę, nie rozdzielono roczników? czemu moje dziecko idzie
programem zerówkowym, który już przerobiło w zerówce, bo w klasie jest jedna
sześciolatka?
Reforma zabrała dzieciom rok nauki. Kiedyś uczyły się czytać od zerówki w
wieku 6 lat, teraz uczą się czytać od pierwszej klasy w wieku sześciu lat.
A dziś zebranie półroczne i zobaczymy co pani powie....