Wybór podstawówki- opinia o nauczycielach

26.02.10, 15:46
Witam, bez wzgledy na pozycje w rankingach jestem zdania ze
szczegolnie w pierwszych latach szkolnych przy wyborze szkoły podst.
najwazniejszy jest ewentualny nauczyciel i jego cieplo. Klimat w
placowkach tworza ludzie bez wzgledu czy jest to szkola publiczna
czy prywatna. Corka pojdzie do I klasy do szkoły publicznej, ale
chialabym zorientowac sie co do potencjalnych nauczycielek i
ich "kwalifikacji". Jakie macie sposoby dowiedzenie sie czy dana
osoba bedzie odpowiednia jako nauczycielka Twojego dziecka? Dodam ze
w okolicy nikogo nie znam- jestesmy swierzo po przeprowadzce.
Myslalam ze moze jest jaki portal na ktorym sa umieszczane opienie o
nauczycielach ?

pozdrawiam
    • morekac Re: Wybór podstawówki- opinia o nauczycielach 26.02.10, 16:23
      Popytaj wsród rodziców z dziećmi w wieku szkolnym...
      • majerasek Re: Wybór podstawówki- opinia o nauczycielach 26.02.10, 17:02
        Wywiad środowiskowy smile najlepsza metoda.Najbardziej obiektywna opinie wydaja
        rodzice lub dzieci ktore dana pani uczyla.U nas taki wywiad sie
        sprawdzil.Popytaj na placu zabaw jakims-idzie wiosna.Kazdy moment jest dobry
        kogos zagadnac.w kolejce gdzies np u lekarza.Ja zagadnelam panie bibliotekarki z
        biblioteki blisko domu.Szkoly teraz wspolpracuja z bibliotekami rejonowymi.
    • kanna Re: Wybór podstawówki- opinia o nauczycielach 26.02.10, 21:42
      Mozna tez pójśc do poradni psychologiczno-pedagogicznej i pogadac z
      psychologiem, który opiekuje się szkołą. Bywa on w szkole, zna
      nauczycieli, ale jest w miare bezstronny, bo oplaca go poradnia, nie
      szkoła.
    • allija Re: Wybór podstawówki- opinia o nauczycielach 26.02.10, 23:15
      Moje dziecko miało w "0" panią z wybitnym antytalentem pedagogicznym
      wiec bardzo zależało nam aby pani w I klasie nadrobiła braki z
      poprzedniego roku i nie zniechęciła do reszty dziecka do szkoły.
      Mąż zrobił sondę w sekretariacie szkoły, nie wiem co tam mówił ale
      przypuszczam ze wszedł w rolę zatroskanego i bezradnego ojca a że w
      sekretariacie głównie panie siedzą wiec chętnie pomogły. I tym
      sposobem mąz załatwił nauczycielkę dla całej byłej zerówkowej klasy
      syna.
      Dodam tylko, że podpowiedź pań z sekretariatu była celująca bo
      wychowawczyni okazała się idealną osobą dla tak małych dzieci.
Pełna wersja