Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp

11.03.10, 10:04
Mam 6-letnia córkę i zastanawiamy się nad dawaniem jej
kieszonkowych. Jezeli dajecie swoim dzieciom kieszonkowych, proszę
mi powiedzieć, ile dajecie dzieciom w jakim wieku? Czy jako początek
6-7zł tygodniowo takiemu maluchowi można dawać? Czy obwarujecie to
jakimiś warunkami - np. musi coś tam robić w domu zanim dostanie,
czy np. musi odkładać ileś tam a resztę może wydać?
Dzięki
    • alabama8 Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 11.03.10, 10:37
      Jeśli ma robić cośtam w domu i za to dostanie kieszonkowe, to już
      nie jest kieszonkowe a zapłata za pracę. Jeśli ma dostać kieszonkowe
      z zastrzeżeniem że część ma odkładać - to sorry - to też nie jest
      kieszonkowe a konto lokacyjne smile
      Kieszonkowe ma za zadanie nauczyć gospodarowania forsą. Młode musi
      się samo nauczyć, że jak wyda wszystko na cuksy i gazetki to potem
      nie kupi jakiejś droższej - fajniejszej rzeczy.
      A z kwoty 6-7 zł tygodniowo ile można zaoszczędzić, żeby potem kupić
      np. książkę? Chyba niewiele.
      Tak więc się zastanów - czy dajesz kieszonkowe dziecku - za które
      może kupić co chce, czy też to kieszonkowe to w sumie nie
      kieszonkowe.
      Mój syn siedmioletni dostaje trochę grubszą kasę (ok. 100 co 3-4
      miesiace) i faktycznie taką sumą można gospodarować. Stówa to już
      jest coś więc dużą częśc ściubi w skarbonce, a za resztę kupił mi
      prezent na gwiazdkę, na dzień kobiet, ojcu bombonierkę na urodziny,
      kwiatek dla opiekunki. Ale ściubi i ściubi i obecnie jest
      posiadaczem całkiem sporej kwoty.
    • nzuri Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 11.03.10, 11:35
      Mój siedmiolatek dostaje 5 zł. tygodniowo. Wydaje na co chce (a
      właściwie nie wydaje w ogóle tylko zbiera), ale gazetki i pewne inne,
      określone z góry rzeczy kupujemy my. Jakby wydał - jego sprawa, nie
      dostałby dodatkowo.
      Jak był młodszy dostawał kieszonkowe tylko na wyjazdy z dziadkami.
      Obwarowanie warunkami to czysty sadyzm - "niby dają a nie dają", lepiej
      dawać mniej ale bez warunków co do sposobu gospodarowania pieniędzmi.
      Oczywiście obowiązki w domu syn ma, ale za nie nie płacimy bo to by
      było IMO demoralizujące - to ma być nauka, że obowiązki domowe
      wykonujemy nieodpłatnie. Odpłatne może być coś poza obowiązkami, coś
      ekstra.
      W drugiej klasie dostanie podwyżkę, choć zastanawiam się, czy podnosić
      do 10 zł tygodniowo, czy jednak mniej.
    • mbkow Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 11.03.10, 11:52
      hej jessia smile od 2 chyba miesiacy daje chlopakom kieszonkowe. tygodniowo 10zl kazdy. choc 4latek jeszcze niewiele kuma, tez dostaje. inne wzgledy. najpierw chcialam premiowac dobre zachowanie, ale wycofalam sie z tego. to rodzi zle zaleznosci. skupilam sie na tym, zeby nauczyli sie troche cierpliwosci, planowania. 6latek - wartosci, konsekwencji. wiec maja swobode. pieniadze wydaja szybko wink troche zbieraja, bo cos planuja, ostatnio ulegli (starszy ulegl, mlodszy za nim) impulsowi i kupili cos innego. nie wtracam sie, informuje, ze ta grubsza zabawka sie oddala.
      jak cos chca, mowie, ze kupie w ramach kieszonkowego i sie rozliczymy. to jest fajne, potem sie rozliczamy, maja takie srednio zadowolone miny, ale widze, ze daje im to do myslenia. Stas zadaje mnostwo pytan dot funkcjonowania budzety domowego.
      mnie to tez dyscyplinuje. zwykle robie z nimi duze zakupy, wiec po porstu naciagaja mnie non stop. wiem, ze nie moge ulegac. dla mnie to nie jest takie latwe wcale.
    • bazylea1 Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 11.03.10, 11:53
      mój 7latek dostaje 7zł tygodniowo, wydaje gł. na słodycze w sklepiku
      szkolnym. robić nic nie musi, ale za przewinienia tygodniówka może
      być odebrana. jedyny warunek w zakresie gospodarowania kasą to taki
      żeby te słodycze jadł po szkolnym obiedzie a nie przed.
      • matyldanowa Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 11.03.10, 14:00
        Moja 7 letnia córka w przeliczeniu na złotówki, dostaje około 20 zł.
        tygodniowo. Jak coś przeskrobie poważnego ( ma dość wybuchowy
        charakter ) to kieszonkowe przepada. Chwilowo nie wydaje tylko
        zbiera.
        Dla mnie dawanie Jej kieszonkowego ma jeszcze podstawową zaletę;
        czasami chce żebym Jej coś kupiła ( co moim zdaniem jest zbędnym
        wydatkiem )i wtedy mówię Jej to. Jeżeli nadal się upiera to
        proponuję zakup tej rzeczy z Jej kieszonkowego. Wtedy zazwyczaj
        rezygnuje z zakupu smile
        Pozdrawiam.
    • marghe_72 Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 11.03.10, 23:36
      Moja dostawała w tym wieku 5 zł tygodniowo.
      Wydawać mogła (nadal może wink na co tylko chciała. Jej pieniądze jej
      decyzja
      • penelopa40 Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 12.03.10, 13:43
        moja córka do 7 lat nie miała kieszonkowego, w pierwszej i drugiej
        klasie 5zł tygodniowo, w 3 klasie 10zł tygodniowo, robi z tym co
        chce, nie ma żadnych warunków, dostaje niezależnie od czegokolwiek,
        naogół odkłada do skarbonki, czasami wydaje na słodycze i
        drobiazgi...
        natomiast jak chce coś kupić czego ja nie mam zamiaru kupić, z
        pobudek finansowych (nie chodzi o coś czego tak czy siak nie kupimy)
        może kupić za swoje kieszonkowe z pożyczki, tzn nie dostanie go
        przez tydzień, dwa lub więcej, w zależności od ceny owego zakupu....
        przykład, kupiłam pet shopa, córka chciała drugiego, kupiłam dwa ale
        w następnych 2 tygodniach kieszonkowego nie wypłaciłam... i jestem w
        tym konsekwentna.
    • ariana1 Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 12.03.10, 18:59
      MOja 8 latka dostaje 5 zł tygodniówki. Co można zaoszczędzić z
      takiej zawrotnej sumy pyta się któraś? Owszem widocznie można, bo
      moja córka ma już ponad stówkę w skarbonce. Kieszkonkowe dostaje od
      początku II klasy. Wydaje głównie na gazetki dziewczęce oraz na
      sklepik szkolny. Na szczęście do sklepiku chodzą z panią tylko w
      piątki i córka zabiera na tę okazję tylko 1 zł, inaczej wydałaby
      wszystko co weźmie. W następnej klasie nie planuję jej podwyższać,
      chyba że sama o to wystąpi.
      Aha, za zachowanie dostaje osobne nagrody lub kary, na specjalnej
      tablicy zachowania.
      • kaka73 Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 14.03.10, 22:20
        Mój prawie 11 latek dostaje 5 zł tygodniówki. Nie interesuje mnie co z
        nimi zrobi. Zakupy typu nowa książka, itp dostaje od nas. Moja 6 latka
        nie dostaje nic - uważam, ze jest za mała.
    • mamusia1999 Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 15.03.10, 15:41
      ktos tu kiedys na forum napisal IMO madrze (chyba vedrana): minimum
      tyle, zeby COS mozna bylo kupic. wtedy jest w ogole jaks decyzja i
      nauka: wydac czy zaoszczedzic. moje dostawaly od 4 roku zycia po 2€
      tygodniowo (no juz jakies autko matchbox za to jest). warunek byl
      jeden jedyny: nie na slodycze, bo u nas od zawsze slodycze tylko w
      niedziele i wtedy w dowolnej ilosci wink
      Mlody do niedawna (bezdie mial za chwile 6 lat) wydawal na biezaco,
      teraz od kilku tygodni zbiera razem ze starsza siostra na walkie
      talkie (po co im????????). Mloda lat 10,5 dostaje 3€ tygodniowo.
      Okazjonalne lody, czesto ksiazki, gazetki, baseny, kino place ja,
      przekaski w przerwie obiadowej(moiewa szkole po poludniu) tez
      ekstra. Jesli dostaja na urodziny etc kase to tak na oko 1/5 dostaja
      do reki, reszte na konto. Z konta Mloda dostala klarnet.

      Jak do tej pory kazde z nich raz mialo zamrozone kieszonkowe - tzn.
      odkladane na bok, wyplacone po spelnieniu waznego warunku. Mloda od
      urodzenia uzywala kciuka do zasypiania, co nienalpepiej wpylenelo na
      jej zgryz. Przyszedl czas, zeby sie tym zajac i dzialalismy na dwoch
      frontach: dostala od ortodonty kalendarzyk do malowania dobrych dni
      bez kciuka a ja jej bandazowalam kciuki na noc (inaczej automat
      przez sen) i zamrozilam kieszonkowe do wypelnienia 30dni w
      kalendarzyku. Kciuk zalatwiony a i z kasy sie cieszyla.

      • verdana Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 16.03.10, 09:58
        A ja się zastanawiam, jak uczyć dziecko oszczędzania - bo z jednej
        strony niby się powinno, a z drugiej 8-latka, ktora ma zaoszczędzone
        100 zł z 5-złotowej tygodniowki mnie by przeraziła - to znaczy, ze
        nie wydała nic przez 20 tygodni... Albo wszystko dostaje od rodziców
        i nic jej nie jest potrzebne, albo dostaje okazjonalnie więcej
        pieniędzy, albo to już doć wiecej niż oszczędność...
        • ariana1 Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 17.03.10, 16:07
          verdana napisała:
          > A ja się zastanawiam, jak uczyć dziecko oszczędzania - bo z jednej
          > strony niby się powinno, a z drugiej 8-latka, ktora ma
          zaoszczędzone
          > 100 zł z 5-złotowej tygodniowki mnie by przeraziła - to znaczy, ze
          > nie wydała nic przez 20 tygodni... Albo wszystko dostaje od
          rodziców
          > i nic jej nie jest potrzebne, albo dostaje okazjonalnie więcej
          > pieniędzy, albo to już doć wiecej niż oszczędność..

          Jeżeli cię to interesuje, to ci odpowiadam, bo pytanie wyraźnie do
          mnie. Ośmiolatka od czasu do czasu dostaje coś więcej np. na
          urodziny, imieniny, gwiazdkę, dzień dziecka itp. uroczystości. A
          czytać chyba umiesz, bo napisałam na co i ile wydaje. I mimo to
          nauczyła się oszczędzać. Zresztą ty tylko o oszczędzaniu, a mnie nie
          tylko o to chodzi. Zależy mi, zeby się nauczyła racjonalnie
          gospodarować swoimi własnymi pieniędzmi - żeby dokonywała świadomych
          wyborów czy i ile warto wydać, czy lepiej z tego zrezygnować.
          • verdana Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 17.03.10, 17:17
            Jak dostaje czasem, to OK.
            Problem w tym, ze nadmierne oszczędzanie w tym wieku nie jest
            racjonalnym gospodarowaniem pieniędzmi i moze w przyszlosci
            doprowadzić do sporych klopotów. Rezygnacja ze zbyt wielu rzeczy,
            aby zachować swoje pieniądze w krotkim czasie zamienia dziecko w
            skąpca.
            • coronella Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 08.04.10, 12:48
              chyba nie do końca tak jest,
              nie każde dziecko jest nauczone chęci posiadania. Są takie dzieci, którym nie zalezy, żeby miec gazetki, cukierki, itp.
              Czytając np forum Zakupy widać, skąd w dużym stopniu to się bierze. Rodzice sami uczą dzieci miec wszystko, co najnowsze i to w mega ilościach. Prezenty przy każdej okazji, i to za grube pieniądze, tony ciuchów, pogoń za figurkami czy innymi zabawkami z najnowszej kolekcji, posty typu: niech mi któraś gdzies kupi..... moja córka marzy, bo to z limitowanej serii..... to na dzieci przechodzi szybko i łatwo.
              Moje dzieci oszczędzają, właściwie z kieszonkowego nie wydały nic. Nie uczę ich skąpstwa, ale uczę tego, że nie koniecznie trzeba mieć wszystko, co się w pierwszej chwili spodoba. Że czasem warto odłożyć i przeznaczyć na coś, co będzie wartościowsze niż kolejna nowa zabawka za parę zł. Córka spora część zaoszczędzonych pieniędzy wpłaciła na schronisko dla zwierząt, dla kotów, była to jej własna decyzja. Pieniądze, które dostała na wyjazd od dziadków, przeznaczyła na bilety do zoo, my ich zabraliśmy raz, oni chcieli iść jeszcze raz i z dumą i radością kupili bilety sobie i nam.

              Taka oszczędność, to nie jest rezygnacja, bo nie można zrezygnować z rzeczy, której nie chce się mieć. I do jakich kłopotów ma doprowadzić? Nie każdy szaleje w sklepach.
    • maadzik3 Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 16.03.10, 10:51
      Zaczelismy dawac synowi tygodniowke gdy poszedl do szkoly (tutaj: w wieku 5
      lat). Tygodniowka jest na jego potrzeby i nie uwazam zebym miala prawo
      kontrolowac jak to wydaje. Oczywiscie wiem i tak bo do sklepu beze mnie nie
      pojdziesmile poza tym kontakt mamy swietny, ale to co robi z tygodniowka (zwykle
      sporo oszczedza i potem jednorazowo wydaje, ale roznie bywa) jest jego sprawa.
      Ja tylko poinformowana co chce kupic upewniam sie czy na pewno to wlasnie chce.
      Jak potwierdza - nie ma sprawy. To jego kasa.
      • matizka Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 16.03.10, 22:26
        Ja wymyśliłam 1 złoty dziennie w pierwszej klasie. Jakoś
        przynajmniej na początku boję się, że wszystko wyda jednego dnia. Z
        jednej strony to malutko, ale z drugiej to chcę np. uniknąć,że wyda
        na jakieś mega ilości słodyczy, a obawiam się, że tak będzie i nie
        chcę jej zabraniać.

        No i mimo, że niedługo kończy 6 lat nie do końca ma poczucie ile to
        dużo a ile mało pieniędzysmile
        • verdana Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 17.03.10, 17:20
          IMO - za mało. Za taką kwotę można najwyżej kupic sobie najbardzij
          badziewne slodycze, nic porzadniejszego. 7 złotych raz w tygodniu -
          to już trochę lepiej, chioć i tak prawdopodobnie wszystko pójdzie na
          slodycze - nawet oszczedzic na zabawkę z takiej sumy jest trudno.
          Ja bym dała 10 zł raz w tygodniu. W tym wieku dawałam pieniądze
          zwykle w niedzielę, gdy większość sklepów jest zamknięta, a poza
          tym jestem razem z dzieckiem. To gwarantowało, ze raczej nie zostaną
          od razu wydane w szkolnym sklepiku.
    • jezozwierzynka Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 16.03.10, 22:23
      myślę, że nawet 10 zł tygodniowo byłoby znośnie, bo wtedy raz w miesiącu mogłaby
      sobie kupić coś porządnego.
      No i raczej kieszonkowe daje się 'bo tak' i ewentualnie odbiera za
      niewypełnianie obowiązków. Bo w przeciwnym razie to będzie płacenie za pracę a
      nie kieszonkowe. I jestem za dawaniem dziecku pewnych sum jak najwcześniej -
      nawet 3 latkowi, bo to jednak uczy odpowiedzialności.
      Uważam także, że takiego dziecka można już uczyć zarabiania czyli sZacunku do
      pieniędzy, ale nie dając do wykonania prac, które normalnie wykonuje się w domu,
      bo to powinien robić w ramach swoich normalnych obowiązków. Niestety teraz
      bardzo ciężko nauczyć dziecko szacunku do pieniędzy i oszczędności, bo mimo
      wszystko- mamy dobrobyt. dzieci mają wszystko co chcą i czego nie chcą.
      • verdana Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 16.03.10, 22:27
        Czy pieniadze zasługuja na szacunek?
        • maadzik3 Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 16.03.10, 22:44
          Jako takie - oczywiscie nie. Mysle ze chodzi o uswiadomienie dziecku ich sily
          nabywczej i danie jej odczuc co oczywiscie jest czyms zupelnie roznym od szacunkusmile
        • nchyb Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 17.03.10, 11:30

          > Czy pieniadze zasługuja na szacunek?

          Verdana, to zależy czy bilon, czy banknoty... wink
          • matizka Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 17.03.10, 11:55
            A moje ( 3 i 6) są przekonane, że tylko monety to prawdziwe
            pieniądze - papierkó to one nie chcąsmile
        • jessia Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 17.03.10, 13:03
          Oczywiście, że nie, natomiast to, że rodzice harują po to, żeby je
          mieć, już tak wink

          Żarty żartami, właśnie to miałam na myśli, pytając na początku, czy
          dajecie jakieś dodatkowe obowiązki razem z kieszonkowymi: My rodzice
          nie dostają kasy za nicnierobienie, więc niech i dziecko się uczy,
          że pieniądze nie spływają z nieba.

          Wbrew większości komentarzy tutaj, po namyśle zdecydowałam, że chyba
          wprowadzę młodej dodatkowe obowiązki właśnie w tym celu. Nie chcę,
          żeby było na zasadzie "Rób to i przyjdź po wypłatę", ale taki stały
          obowiązek (dokładnie miałam na mysli sortowanie wypranych ciuchów na
          poszczególnych właścicieli), że ma to robić na bieżąco, ale w chwili
          dogodnej dla niej, a dopiero jeżeli zupełnie nie robi, to idę po
          kieszonkowych.

          Żeby było jasne, dzieci i tak już mają swoje obowiązki domowe, za
          które nie dostają pieniądze, więc nie ma bezpośredniej korelacji
          pomaganie w domu = kasa.
          dzięki za wszystkie komentarze i uwagi.
          • verdana Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 17.03.10, 17:04
            OK.
            Taka wypłata oznacza, ze sortowanie ciuchów nalezy do Ciebie - to
            Twoj obowiązek., Dziecko sortować ich nie musi, może - jeśli chce
            zarobić. Ale może tez powiedzieć - nie chce mi się, nie będę tego
            robić- i nie dostać pieniędzy. Nie jest to zatem zaden obowiazek
            dziecka, tylko Twój - jesli nie chcesz sama robić, musisz płacić.
            Nie jest to dobra nauka dla dziecka. Wyobraź sobie, ze chwilowo nie
            masz pieniędzy - to robisz sama to, co do Ciebie nalezy.
            Owszem, uwazam, ze mogą być jakieś prace dodatkowe , za które się
            płaci - ale to powinny być prace, ktorych nie wykonują rodzice, ale
            za ktore płacą dziecku, albo komu innemu. Umycie samochodu (nie w
            myjni, czyli dziecko wykonuje pracę, ktorej nie zrobi nikt z
            rodziny, za ktora i tak się placi). Dziecko nie chce - nie robisz
            tego ty, tylko facet w myjni. To spora różnica.
            • jessia Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 17.03.10, 21:52
              Nie, tu się z Tobą nie zgadzam. Ja mogę dalej robić to sortowanie,
              ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że oto uważam, że moja 6-latka w
              tej chwili doszła do takiego momentu w życiu, kiedy uważamy (ja, mąż
              i ona), że przekracza jakis tam kolejny próg w dorastaniu - tzn.
              jest na tyle kumata, żeby obchodzić sie sama ze swoimi pieniędzmi
              (metodą prób i błędów na początku).

              Ale na każdym etapie dorastania są nie tylko nowe prawa, nowe
              umiejętności, lecz również nowe obowiązki. Nie oczekuję od np. 3-
              latka, żeby miał jakiekolwiek pojęcie, co to jest praca, jak się
              utrzymuje dom, jak się dostaje pieniądze oraz jak nimi
              zagospodarować (toteż jakiekolwiek prace domowe robi, żeby nabywać
              nowe umiejętności, np. sprawność manualną, lub dlatego, że sprawia
              mu frajdę. Ale też pieniędzy nie dostaje). Ale już od 6,5-latka mogę
              oczekiwać, że zacznie tę wiedzę w jakimś tam okrojonym stopniu
              posiadać. Dlatego nie chodzi o to, żeby dziecko na zawołanie robiło
              to, co do niego należy, po to, żeby dostało kasę, lecz o to, żeby
              miało świadomość obowiązku w domu, w rodzinie, co też oznacza jakiś
              wymierny wkład w funkcjonowaniu rodziny. Jeżeli się okaże, że
              dziecko nie jest na tyle dojrzałe, by wygospodarować 10 min. raz na
              parę dni, żeby robić to, co wspólnie uzgadniamy (jeśli będzie
              chciała co innego wymyśleć, to proszę bardzo, w tej chwili z
              siostrzyczką są odpowiedzialne za opróżnianie zmywarki), to uważam,
              poniekąd, że nie jest na tyle dojrzałe, by posiąść to nowe prawo.

              Hmm, mam nadzieję, że tok myślenia jest jasne (nawet jeśli się z nim
              nie zgadzasz smile)
              • verdana Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 17.03.10, 22:33
                Ale próbuje Ci wytłumaczyć, ze praca, za którą placisz nie jest
                obowiązkiem dziecka.
                Jeśli np. placisz sprzataczce za sprzatanie mieszkania, to oznacza,
                ze tak naprawdę placisz komus za wykonanie Twojego obowiązku. To
                samo odnosi się do dziecka. Jesli płacisz za sortowanie ubrań - to
                sortowanie nadal pozostaje Twoim obowiązkiem, a Ty komuś płacisz za
                zrobienie tego za Ciebie. Czyli - jesli dziecko uzna, ze kasa mu
                niepotrzebna w danym tygodniu - moze spokojnie tego nie zrobić.
                Robić masz Ty, albo jak Ci się nie chce - musisz zqa to zaplacic.
                Rozumiesz różnicę? Jesli dajemy wynagrodzenie za dana pracę, to nikt
                jej nie musi robić BEZ wynagrodzenia. To nie jest wklad dziecka w
                życie rodziny - dzielenie ubrań nadal nalezy wlasciwie do Ciebie,
                tylko płacisdz, by kto inny ją za Ciebie wykonał.
                Twoj tok myślenia nie jest dla mnie do konca jasny, bo uwazam,z e
                dzieci to wszystko co wymieniasz powinny robić za darmo, po prostu
                dlatego, ze jako domownicy mają obowiazek uczesniczyć w pracach
                domowych. Jesli im za nie płacisz - to oznacza, ze robią coś PONAD
                swój zwykly obowiązek. A nie robia...
    • gopio1 Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 18.03.10, 22:33
      Dajemy dzieciom od września, gdy Kuba (7 lat) poszedł do szkoły. Maja (5)
      dostaje awansem - tak to jest z tym młodszym rodzeństwem wink
      Dostają po piątaku raz w tygodniu - w weekend. Wystarcza im w zupełności, bo w
      zasadzie nie wydają na bieżąco. Słodycze kupujemy my, gazetki nie są jakimś
      towarem pożądanym, ze sklepiku szkolnego nie korzystają (takie ustalenie
      klasowe), a większe marzenia spełniamy my przy okazji urodzin, świąt czy Dnia
      Dziecka. Czasem coś grubszego wpadnie im przy okazji urodzin, czasem dziadkowie
      coś wrzucą do skarbonek. Pieniędzy nigdy przy sobie nie noszą, jak gdzieś razem
      jedziemy to wtedy biorą swoje portfeliki. Do tej pory kupili sobie amulety,
      książki, zdalnie sterowaną osę, tamagotchi, prezenty pod choinkę dla siebie
      nawzajem i kotów. Kuba też regularnie oddaje trochę żebrakom. Zdarzyło się też,
      że gdy Kuba zepsuł siostrze opaskę do włosów, odkupił ze swoich.

      Zasadę kieszonkowego mamy prostą - dostają co tydzień, bezwarunkowo. Zachowanie,
      nauka, obowiązki domowe nie mają wpływu. Nie chcieliśmy, aby cokolwiek robiły
      dla pieniędzy.
    • mim288 Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 08.04.10, 18:15
      Moje na razie kieszonkowego nie dostają. Myslę, że kieszonkowe nie jest zapłatą za
      obowiązki (wykonujesz - zarabiasz) jest kwotą , którą dziecko dostaje nie "za coś"
      a "w jakimś celu" konkretnie w celu nauki gospodarowania środkami finansowymi,
      kóre zawsze ma się ograniczone. Uważam, że to dzieci same powinny decydować na co
      wydają kieszonkowe. A co do wysokości powinno też być adekwatne do zarobków
      rodziców (inne w rodzinie, która ma spore dochody, inne w rodzinie w której
      wszyscy sie ograniczają) nie akceptowałabym sytuacji "sobie od ust odejmę, ale
      dziecku dam mega kieszonkowe".
    • jakw Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 08.04.10, 21:55
      Moja starsza zaczęła dostawać kieszonkowe gdy poszła do szkoły i
      powstał problem pt. "A ja bym chciała sobie coś kupić w sklepiku
      szkolnym". Na początek (6 lat temu) to było 5 złotych na tydzień i
      wydawała na kompetne badziewia. Raz zdarzyło mi się wstrzymać
      kieszonkowe do momentu aż łaskawie sprzątnie w pokoju, ale potem
      dostała hurtem za te 2 czy 3 tygodnie.
    • evee1 Re: Kieszonkowe - ile, w jakim wieku, zasady itp 09.04.10, 08:00
      Moje odkad maja 5-6 lat dostaja tygodniowo tyle ile maja lat. Sa to
      ich pieniadze, ktore dostaja "za nic" i moga sobie wydawac czy
      odkladac na to co chca i co ich interesuje. Poza tym na urodziny na
      ogol tez dostaja jakies pieniadze w ramach prezentow. Od czasu do
      czasu dostaja tez jakies drobne przy okazji jakiegos wyjazdu czy
      wyjscia do kina.
      Dodtakowo oferuje im mozliwosc zarobku w domu przy pracach, ktore
      nie sa ich zwyklymi obowiazkami (na przyklad prasowanie koszul taty).
      Niedluga corka bedzie juz w wieku, kiedy bedzie mogla legalnie
      pracowac poza domem.
Pełna wersja