mal_gra
08.04.10, 08:10
słyszeliście? ma ktos dzieco w takiej?
tak czytam te wypowiedzi z watków obok, sama mam corke wrzesien 2005. Tragedia

Ja nawet nie jestem przeciwnikiem reformy, uwazam, ze tak, dzieci 6 letnie
powinny byc w szkole (sa wszedzie poza Albania i Finlandia- i wbrew pozorom, w
Finlandii, nie jest t na pewno jedyny powod ich dobrego stanu edukacji, nie
uplycajcie sprawy).
Z powiek mi spedza sen fakt, ze moja smarkula bedzie od poczatku rywalizowac z
dziecmi starszymi, czytaj jednak sprawniejszymi. ik maoja corka JEST na
przegranej pozycji, jako mala wrzesniówka, z raczka niewyrobioną etic. raczka
jest wyrabiana, corka idzie od wrzesnia do klasycznej "starej" zerówki (ale w
przedszkolu).
w zasadzie nie ma mozliwosci, zeby szla do szkoly pozniej- w krakowie beda to
dwa roczniki, w jej szkole (tzn tej, ktora wybralam, do ktorej chodzi tez
starszy brat) i tak juz jest duze oblozenie.
Zastanawiam sie nad presja na szkolę, zeby załozyć klase stricte dla 6 latków.
Tylko jak to wyglada w praktyce? Warto? ktos ma dzieci w takowych? bo walka
bedzie zapewne ciężka....