Nienawidzę tego kasku!!

12.04.10, 14:06
Mój 11 letni syn nie chce jeździć na rowerze w kasku. Tzn. Kiedy
jesteśmy na rowerach gdzieś rodzinnie, gdzie nie ma jego kolegów -
to oczywiście sam zakłada kask na głowę.
Kiedy koledzy dzwonią do drzwi, czy wyjdzie na rower, odpowiada, że
rower mu się zepsuł. Dlaczego tak mówi? Bo wstydzi się przy
chłopakach jeździć w kasku. Wiem, że wchodzi w wiek, kieyd to zdanie
kolegów jest coraz ważniejsze. I widzę, że poniosłam klęskę
wychowawczą, bo od maleńkiego uczyła dzieci, że najważniejsze jest
to, co Oni myślą, że nie należy patrzeć na to co ludzie powiedzą.....

Nie wiem co robić? Widze jak mu jest przykro, kiedy koledzy
odjeżdzają bez Niego. Traci humor, siedzi osowiały. Prosi nas,
zebyśmy Go puścili bez kasku. Rozmawiamy i tłumaczymy, że
bezpieczeństwo jest b ważne, że na rowerze jeździ się w kasku, żeby
starał nie przejmować się opinią kolegów.
Kask nie jest pomysłem „od wczoraj”. Od momentu posiadania swojego
roweru w wieku trzech lat. Michał ZAWSZE jeździł w kasku. Cała
rodzina ZAWSZE jeździ w kaskach. Nie wiem jak mu wytłumaczyć?
Wczoraj cały wieczor siedział smutny i dyskutował ze
mną..............................
    • kachwi1 Re: Nienawidzę tego kasku!! 12.04.10, 14:12
      u mnie to samo - syn, też jedenastolatek, nagle nie chciał jeździć w
      kasku. jego kolega, z którym jeździ na rowerze do parku, niestety
      nie nosi kasku. poszliśmy do sklepu i poprosiłam, żeby sam sobie
      wybrał nowy kask - przymierzał, wybierał, kupiliśmy. na razie
      ponownie zakłada bez gadania. nie uginaj się alinko.5 - są rzeczy
      ważne i ważniejsze.
    • verdana Re: Nienawidzę tego kasku!! 12.04.10, 14:13
      Pozwoliłam jeździć bez kasku. Wiem, ze to ryzyko, ciotka syna miała
      koszmarny wypadek z powodu braku kasku. Wiem też, ze całymi latami
      ludzie jeździli bez kasku, a przechodzenie przez ulicę jest też
      niebezpieczne.
      Mój nie jeździ nie dlatego, ze wstydzi się kolegów - bo po prostu
      nienawidzi kasku. Próbowałam z róznymi - zero efektu.
      I że mam do wyboru - pozwolić jeździc bez, albo jeździć nie będzie.
      Jak wymogę włożenie, to przeciez zdejmie jak tylko stracę go z oczu.
      Nie da się wychować dziecka bez ryzyka, niestety...
      • alinka.5 Re: Nienawidzę tego kasku!! 12.04.10, 14:30
        karchwi - obecny kask wybierał sobie w zeszłym roku sam
        zaproponowalam wczoraj, że pójdziemy kupimy jakiś nowocześniejszy,
        np. taki jak kolarze maję. NIEEEEE

        verdano - ja wiem, że się nie da bez ryzyka. Tylko widzisz, moje
        dziecko lubi kask jak nie ma kolegów. Kask staje się jego wrogiem
        przy nie jeżdzących w kaskach kolegach.
        Boję się, że jak pozwolę jeździć bez kasku przy kolegach, to nauczy
        się że są zasady i zasadziki. A w przyszłości jak kolega okradnie,
        pobije, skoczy z przysłowiowego mostu, to Michał też?
      • kanna Re: Nienawidzę tego kasku!! 13.04.10, 21:40
        To tak jak pozwolic jeździc bez pasów... albo bez fotelika bo
        dziecko "nie chce".
        Nie ma takiej opcji. Nie chce kasku - nie jeździ.
        • verdana Re: Nienawidzę tego kasku!! 15.04.10, 15:32
          I siedzac w domu tyje przed telewizorem.
          Tez nie najlepsza zdrowotnie opcja.
    • kachwi1 Re: Nienawidzę tego kasku!! 12.04.10, 14:42
      to może daj synowi do poczytania:
      www.rowertour.pl/?page=artykul&id=53lub
      www.forumrowerowe.org/topic/10381-przestroga-kask-jest-ok/
      • bi_scotti Re: Nienawidzę tego kasku!! 12.04.10, 14:45
        To w Polsce mlodziez moze jezdzic BEZ kaskow? U nas do 18 roku zycia
        delikwent nie ma wyboru; brak kasku - mandat i nieprzyjemne
        pouczenia dla rodzicow. Proste. I nie przypominam sobie od lat zebym
        widziala nieletniego bez kasku (11 czy 17 czy 18 latka) a i jak
        widze dorosla osobe bez kasku to duza rzadkosc, zawsze mnie dziwi.
        • alinka.5 Re: Nienawidzę tego kasku!! 12.04.10, 14:52
          kachwi dziękuję. Dam, niech poczyta.
          bi_scotti - niestety tak. Ostatnio była sytuacja, która już do końca
          mnie załamała (bardzo liczyłam, że sytuacja pomoże mi w temacie
          kasku). Mianowicie moje dziecko chodzi ze szkoły na kurs na kartę
          rowerową. Był na pierwszej „lekcji”. Jakie było moje zdziwienie,
          kiedy po powrocie oświadczył: „Niestety mamo nie miałaś racji, że na
          kursie na pewno będziemy jeździć w kaskach”..... I o czym my tu
          mówimy sad
          • grzalka Re: Nienawidzę tego kasku!! 12.04.10, 18:57
            najlepiej, żeby syn był trendsetterem i przekonał kolegów, że jeżdżenie bez
            kasku jest obciachowe- moja córka co prawda młodsza (8,5) ale nawykowo zakłada
            kask na rolki i rower- i coraz więcej jej znajomych prosi rodziców o kupno kasków

            wszyscy profesjonalnie kolarze jeżdżą w kaskach
    • carmelaxxx Re: Nienawidzę tego kasku!! 12.04.10, 19:11
      syn jezdzil w kasku dopoki jeszcze nie czul sie pewnie na rowerze, jak sie
      poczol pewnie, kask poszedl w odstawke. Raz mial wypadek ale kask by go przed
      zranieniem nie uchronil bo zranil sie w brode. Od tej pory jest o wiele bardziej
      ostrozny i po prostu wie czym sie moze skonczyc nieostrozna jazda.
      • morelee Re: Nienawidzę tego kasku!! 13.04.10, 12:52
        carmelaxxx napisała:

        >Raz mial wypadek ale kask by go przed
        > zranieniem nie uchronil bo zranil sie w brode.

        A ja myślę że kask mógłby uchronić - mój syn jak z roweru poleciał na twarz, to
        huknął właśnie daszkiem od kasku a buzia ocalała.
        • carmelaxxx Re: Nienawidzę tego kasku!! 13.04.10, 20:41
          nie bylo szans , syna kolega dokladnie opisal mi upadek mlodego, nie mial szans
          uchronic sie przez rana, kask by nie pomogl.
    • mikas73 Re: Nienawidzę tego kasku!! 13.04.10, 11:23
      Mój starszy syn też gdzieś w tym wieku "zauważył że wygląda
      śmiesznie", przyczynili się do tego koledzy jeżdzący bez kasków.
      Teraz rower jest zepsuty a syn zapałał miłoscią do koszykówki, więc
      mam kłopot z głowy (pozwolałam jeździć bez kasku ale blisko domu).
      Mieszkam w mieście przygranicznym, po drugiej stronie wszyscy jeżdżą
      w kaskach: od dwulatków na laufradach, do staruszków. Takie tam mają
      przepisy, ich łamanie jest karane i wtedy nikt dla nikogo nie jest
      śmieszny.
      Przy okazji kupowania kasku dla mojego dwulatka, zastanawiałam się
      dlaczego tak nie jest w Polsce.
      • alinka.5 Re: Nienawidzę tego kasku!! 13.04.10, 13:29
        Grzałko, dobry pomysł. Wprowadzić modę na kaski. Tylko On chyba już
        jest na etapie że naprawdę mocno przejmuje sie opinią kolegów.
        I podejrzewam, że nie przekonam Go do tego.
        Moja 8 latka jeździ w kasku bez szemrania – niezależnie od tego
        gdzie jesteśmy.
        • bi_scotti Re: Nienawidzę tego kasku!! 13.04.10, 14:54
          A Wy dorosli jezdzicie w kaskach? Bo trudno wymagac od dzieci
          czegos, czego sie samemu nie przestrzega.
          Ja jezdze bez kasku wylacznie na skladaku; na kazdym innym rowerze
          (nawet blisko od domu smile ) jezdze zawsze w kasku, podobnie moj maz,
          podobnie wszysycy nasi znajomi lacznie z szalonymi 20-paro-letnimi
          yahoos, ktorzy szaleja na rowerach jak maniacy. Poniewaz tak jest,
          mlodzi chlopcy nie maja powodu kwestionowac kaskow. Przyklad idzie z
          gory.
          • alinka.5 Re: Nienawidzę tego kasku!! 13.04.10, 14:58
            bi_scotti w pierwszym poście pisalam: że cała rodzina ZAWSZE jeździ
            w kaskach.
            • bi_scotti Re: Nienawidzę tego kasku!! 13.04.10, 15:05
              To bylo takie raczej pytanie "do ogolu" smile
              Doczytalam na poczatku, ze jak syn jest z Wami to nie protestuje.
              Mnie sie zdaje, ze i bez Was by nie protestowal gdyby widok innych
              doroslych czy innych nastolatkow w kaskach byl widokiem codziennym.
              Domyslam sie, ze nie jest. I stad On pewnie czuje, ze to sa reguly w
              rodzinie ale poza nia to juz wcale tak byc nie musi. A to juz jest
              sprawa educkacji wszystkich doroslych, ktorzy powinni dbac zarowno o
              wlasne zdrowie, jak i zdrowie nieletnich wokol nich -
              wszak "wszystkie dzieci sa nasze" smile
    • the_ukrainian Re: Nienawidzę tego kasku!! 13.04.10, 19:45
      Zakładanie kasku na spokojną rodzinną przejażdżkę jest moim zdaniem bez sensu.
      Chyba że to ja bym tą przejażdżkę prowadził to wówczas kask i komplet
      ochraniaczy byłby bardzo wskazany smile Ja bym mu powiedział że jak jeżdżą
      spokojnie (w co wątpię znając tendencje chłopaków) to kask nie jest konieczny.
      Ale jak zamierzają poszaleć, pozjeżdżać z jakiejś górki to nawet jeśli jeździ
      doskonale to musi brać poprawkę na niedoskonałość sprzętu, zwłaszcza takiego z
      niższej półki cenowej. Za rower a nie wyrób roweropodobny trzeba bowiem wyłożyć
      około 3-4 tysięcy. Może od zmęczenia materiału pęknąć oś suportu, może się
      zerwać gwint śruby stabilizującej mostek i kierownicę, może się zerwać łańcuch i
      każdy taki defekt przy dużej szybkości grozi poważnym upadkiem. Nie mówiąc już o
      pęknięciu ramy, co się zdarza zwłaszcza przy rowerach za 399 zł na promocji w
      hipermarkecie. I niech pamięta o tym że to nie koledzy będą za niego leżeli w
      szpitalu z rozbitą dyńką a tu za oknem słoneczko, ładna pogoda i normalnie aż
      się prosi żeby wsiąść na rower i pojeździć a tu nic z tego.
      • kanna Re: Nienawidzę tego kasku!! 13.04.10, 21:48
        Ja - z racji wieku i tuszy wink - jadę na przejażdżce obok domu
        spokojnie. Ale mój ośmiolatek nie. podjeżdża , wraca, ćwiczy
        hamowanie na pisku itp. nie ma opcji jeżdżenia bez kasku.

        Moje dzieci jeździły w kaskach juz na fotelikach rowerowych - co
        sie, nota bene, sprawdziło, jak mężowi sie rower (stający)
        przewrócił sad
        • aka10 Re: Nienawidzę tego kasku!! 13.04.10, 22:29
          Problem pewnie w tym, ze dzieci nie sa przyzwyczajone do jezdzenia w
          kaskach (koledzy Twego syna). Moze z rodzicami trzeba porozmawiac.
          U mnie by bylo raczej odwrotnie, bo to dziecko BEZ kasku sie wstydzi
          jezdzic na rowerze, nie odwrotnie.
    • dorota.konowrocka Re: Nienawidzę tego kasku!! 15.04.10, 14:42
      Daj spokój z kaskiem i tyle. To nie jest jazda konna czy pokonywanie
      ultraniebezpiecznych stoków narciarskich, do ziemi ma raptem metr, nie sądzę,
      żeby rozwijał prędkość ponad 20 kilometrów na godzinę i nie jest ze szkła. Wcale
      mu się nie dziwię, że nie chce wyglądać obciachowo przy kolegach, którzy jeżdżą
      bez kasków. Sama widzisz, jaki masz efekt: nie jeździ w ogóle, siedzi osowiały,
      koledzy się świetnie bawią, a on usycha w domu. Super groźne wypadki na rowerach
      zdarzają się na tyle rzadko,że naprawdę bym sobie darowała. Mój mąż, ja, syn nie
      zakładamy kasków na rowery, bo nie uprawiam na nich turystyki górskiej (wtedy
      bym założyła), tylko jeździmy po płaskim, po mieście i po lesie. Synowi wlepiam
      kask na jazdę na nartach (wszyscy jeżdżą w kaskach i do mnie to trafia, że można
      sobie krzywdę zrobić, bo widziałam sporo niebezpiecznych akcji, zwłaszcza w
      Polsce), wszyscy zakładamy kaski na jazdę konną (wystarczająco dużo razy
      zleciałam, żeby wiedzieć, jak łeb boli nawet w kasku, tu w ogóle nie ma
      dyskusji). Ale rower? Po płaskim? Widziałam dzieci w kaskach na deskorolkach...
      Można i tak, tylko po co? Żeby wzbudzić w dzieciach przekonanie, że każda
      aktywność fizyczna jest przerażająca? Jestem za zachowaniem proporcji. Dorota
      • happyski_pl Re: Nienawidzę tego kasku!! 22.11.10, 16:02
        są różne kaski ale ważne żeby spełniały normy a tylko takie są w sprzedaży, większość kasków tych markowych i mniej markowych (jak np. kask genesis za 100 zł można kupic) produkowane są w tych samych chińskich fabrykach co uvex i na tej samej taśmie... To jasne... Jeśli nie patrzysz na cene kupujesz uvexa jeśli jesteś mniej zasobny kask genesis ważne jest to by mieć jakąś ochronę na głowie... i tyle

        PAMIETAJMY O KASKACH ratują nasze zdrowie
    • gaskama Rower tylko z kaskiem! 15.04.10, 14:52
      Wiesz, że są badania, że w przypadku upadku z urazem głowy kask daje
      aż 92% szans na brak urazu???
      My jesteśmy rodziną, która namiętnie jeździ na rowerach. Szczególnie
      niemąż, która ma ich kilka, jeździ też zimą, bierze udział w
      wyścigach rowerowych. Wakacje, ba całe lato spędzamy na rowerze. Ale
      i JA i NIEMĄŻ jeździmy w kasku. Syn nawet nie dopuszcza myśli, że
      można bez kasku. Czy Ty i Twój mąż też jeździcie w kasku? Jeśli nie,
      to się nie dziw, że syn też nie chce nosić kasku. U nas
      bezpieczeństwo jest jedynym tematem, gdzie dziecko nie
      współdecyduje. Kask, fotelik w samochodzie, pasy, czapka na słońce,
      kremy z filtrem - tu dziecko nie ma głosu.
      • verdana Re: Rower tylko z kaskiem! 15.04.10, 15:30
        Moja szwagierka miala niezwykle ciężki wypadek, właśnie dlatego,ze
        bez kasku. I niestety, ja nadal pozwalam. Bio fakt, dziecko nie
        moze zadecydować, czy wkłada kask czy nie. Moze natomiast - i widać,
        ze tu zadecydowało - czy w ogóle jeździć na rowerze czy nie.
        Z dwóch opcji - rower bez kasku, w normalnych miejskich warunkach,
        nie na jezdni, albo zero roweru - ja wybralam tą pierwszą.
        Czapki tez nie każę wkladać, bo i tak zdejmie. Kremem nie smaruję,
        chyba na plazy - bo już spora część spoleczenstwa cierpi na
        niedobory wit D - to raz - dwa, ze moje dziecko woli nie wyjść z
        domu, niż smarować się kremem, podobnie jak ja.
        • gaskama Re: Rower tylko z kaskiem! 15.04.10, 15:38
          Z tym kremem u nas jest podobnie. Wiadomo, że u nas ciąlge pada i
          przez pół roku nie ma słońca - jak śpiewał klasyk. Krem prędzej
          odpuszczę, tym bardziej, że syn po kremie zawsze tarza się po ziemi
          jak jakiś robak i wyciera nawet o dywany. Ale jeśli chodzi o kask,
          to nie odpszczaliśmy jak był mały i teraz jako prawie 8-latek
          denerwuje się na rowerzystów bez kasku.
          Synowi kiedyś (jak miał dwa lata) rower przewrócił się na głowę.
          Hamulel (rączka od hamulca) wbiła się w kask na 2 cm. Cieszę się, że
          nie w głowę. Raz niemęzowi dziecko zajechało drogę. Niemąż z synem w
          foteliku przewrócili sie w krzaki, kilka przyciętych badyli wbiło
          się synowi w kask. Syna kask dwa razy uchronił przed poważnymi
          urazami.
          • verdana Re: Rower tylko z kaskiem! 15.04.10, 16:46
            Zdaję sobie z tego sprawę i ogólnie jestem za.
            Tylko jeśli w pewnym wieku dziecko odmawia jeżdżenia w kasku - to
            obawiam się, ze sprawa jest przegrana. Można mu wcisnąć na głowe ten
            kask - i tak zdejmie, jak tylko zjedzie z oczu rodzicom.
            Wiele rzeczy w życiu jest niebezpiecznych - i jeśli rodzice będą
            zawsze wybierali bezpieczenstwo, obawiam się, ze niewiele zostanie
            dziecku ze swobody. samo przejście przez ulicę jest już sporym
            wyzwaniem, samodzielne jeżdżenie środkami komunikacji, później nocne
            powroty do domu...
            Mam czasem wrazenie, ze przesadziliśmy ze środkami bezpieczeństwa...
            Że koszt, ajki poniosza dzieci, jest zbyt wysoki.
          • the_ukrainian Re: Rower tylko z kaskiem! 15.04.10, 20:25
            > Raz niemęzowi dziecko zajechało drogę. Niemąż z synem w
            > foteliku przewrócili sie w krzaki, kilka przyciętych badyli wbiło
            > się synowi w kask.

            W tym przypadku Twój niemąż jest winny narażenia zdrowia syna. W takiej sytuacji
            trzeba przywalić w tego co zajechał drogę i nie przejmować się co z nim będzie.
            Jego problem że tak powiem. Niech się nauczy jeździć. Wtedy najwyżej koło będzie
            wymagało naprawy albo wymiany. Rozpaczliwe manewry w celu uniknięcia wypadku
            powodują poważne narażenie zdrowia, winny pojedzie sobie dalej, a ewentualne
            problemy będzie miał ten co wypadku starał się uniknąć.
            • grzalka Re: Rower tylko z kaskiem! 16.04.10, 21:39
              można bez kasku, można bez pasów, można bez fotelika przewozić dziecko w
              samochodzie- czemu nie, ale generalnie chodzi o to, żeby minimalizować ryzyko,
              prawda?
              • verdana Re: Rower tylko z kaskiem! 16.04.10, 22:22
                Teoretycznie tak. Natomiast zaczynam się zastanawiać, czy to
                minimalizowanie ryzyka nie powoduje zupełnie innego ryzyka - to
                znaczy wychowywania dzieci w obawie przed wszystkim, nieustającej
                rodzicielskiej kontroli, braku swobody.
                I niestety, wiadomo, ze dzieci najlepiej pilnowane przez rodziców
                mają w okresie dorastania więcej wypadków niz te, ktore same musialy
                doswiadczyć niektorych skutkow samodzielnosci.
                Pasy i foteliki - tak. Bo jednak groźne wypadki samochodowe są
                czestsze, niez wypadki dzieci jeżdżących po podwórkach.
                • grzalka Re: Rower tylko z kaskiem! 17.04.10, 09:36
                  tak, zgadzam się z fragmentem o mniejszej samodzielności dzieci pilnowanych
                  przez rodziców- ale kask to jest taka prosta rzecz i naprawdę zmniejsza
                  skutki urazów głowy, a typowy mechanizm przelatywania do przodu przez kierownicę
                  naprawdę grozi urazem głowy

                  może ja mam skrzywienie zawodowe i przez to inną statystykę niż wy- ale jak się
                  widzi skutki krwiaków po rąbnięciu głową w lód na łyżwach to się dziecku (i
                  sobie) kask na lodowisku zakłada, to samo rower, to samo rolki
                  • verdana Re: Rower tylko z kaskiem! 17.04.10, 09:50
                    Wiem, po wypadku szwagierki (bez kasku) zdaje sobie sprawe, jak
                    ogromne mogą byc urazy.
                    I mimo to wydaje mi się,z e lepszy rower bez kasku, niż rezygnacja z
                    roweru. I że nastolatek i tak kask zdejmie... A dzieci slizgają się
                    także na zamarzniętych kałuzach. I skaczą ze schodów. I łaża po
                    murkach.
                    Wszystkiemu sie nie zapobiegnie, niestety. Pewnie, zgadzam się, na
                    rower lepiej w kasku. Ale rezsygnacja ze sportow, skoro dziecko
                    kasku odmawia, to tez nie jest dobre rozwiązanie. A zmuszanie do
                    wkladania, skoro i tak wiadomo, ze dziecko zdejmie, to tylko
                    zapewnienie sobie alibi.
                    • grzalka Re: Rower tylko z kaskiem! 17.04.10, 10:21
                      tu też się zgadzam- że lepszy rower bez kasku niż rezygnacja z roweru (i
                      wszelkich innych sportów)

                      ale marzy mi się moda na kaski, wśród dorosłych też
                      • verdana Re: Rower tylko z kaskiem! 17.04.10, 13:42
                        Mnie się marzy prawna konieczność noszemnia kasku.
                      • alinka.5 Re: Rower tylko z kaskiem! 17.04.10, 16:02
                        grzalka napisała:

                        > tu też się zgadzam- że lepszy rower bez kasku niż rezygnacja z roweru (i
                        > wszelkich innych sportów)
                        To ja się nie zgodzę. Rower to nie jedyny sport. Jest przecież pływanie,
                        biaganie, sztuki walki i wiele innych.

                        Czyli na nartach też bez kasku???? Bo lepiej bez kasku niż w ogóle?
                        Naprawdę sądzicie, że ruch (sport) ważniejszy niż zdrowie a nawet życie?

                        • verdana Re: Rower tylko z kaskiem! 17.04.10, 18:20
                          Tak. Życie można stracić przechodzac przez ulicę. Nie jest to jednak
                          powód, aby nie wypuszczać dziecka samego z domu.
                        • jakw Re: Rower tylko z kaskiem! 22.11.10, 20:03
                          Odnośnie nart to chyba jest ostatnio wprowadzony przepis, że osobniki do lat 13-tu tylko w kaskach?
                    • aka10 Re: Rower tylko z kaskiem! 17.04.10, 10:51
                      Wszystko to kwestia przyzwyczajenia od malego i ogolna "moda" w
                      danym kraju. W Polsce nigdy nie bylo specjalnego nacisku na
                      jezdzenie w kasku, wiec najpierw niektore dzieci nie chca uzywac,
                      potem mlodziez zdejmuje, bo to podobno "obciach". Moze czas ten
                      trend zmienic.
                      • verdana Re: Rower tylko z kaskiem! 17.04.10, 13:43
                        Moj syn nie zdejmuje bo "obciach" tylko "bo gorąco". Podobnie jak ja
                        niezaleznie od pogody - za wyjątkiem -20 - nie mogę chodzić w
                        czapce...
                      • alinka.5 Re: Rower tylko z kaskiem! 17.04.10, 15:57
                        aka10 napisała:

                        > Wszystko to kwestia przyzwyczajenia od malego i ogolna "moda" w
                        > danym kraju. W Polsce nigdy nie bylo specjalnego nacisku na
                        > jezdzenie w kasku, wiec najpierw niektore dzieci nie chca uzywac,
                        > potem mlodziez zdejmuje, bo to podobno "obciach". Moze czas ten
                        > trend zmienic.
                        Czas zmienić. Tylko jak, skoro nawet na kursie na kartę rowerową, dzieci nie
                        jeżdzą w kaskach???
                        • grzalka Re: Rower tylko z kaskiem! 17.04.10, 18:16
                          co do tego "bo gorąco" - są kaski z systemem chłodzenia (fakt- drogie)
                    • landora Re: Rower tylko z kaskiem! 19.04.10, 01:37
                      Tak sobie Was czytam i myślę, że moje pokolenie chyba powinno było całe wyginąć.
                      Nikt wtedy o kaskach na rower nawet nie słyszał.
                      Pozwoliłabym jeździć bez kasku, o ile nie jeździ po ulicy. Po ulicy nie
                      pozwoliłabym jeździć wcale.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja