jovikaa
20.04.10, 15:28
Mój syn ma tzw. zacięcie sportowe, jest zwinny, szybki, ogólnie typ sportowca,
dla którego dzień bez w-f jest dniem straconym. Ma 11 lat i zastanawiałam się
czy nie posłać go do gimnazjum z klasą sportową skoro tak lubi. Rozmawiałam z
W-F-istą, jednak bezradnie rozłożył ręce... i odradził - niski wzrost (mimo
innych predyspozycji jest jednak bardzo ważny; (145cm - rodzice średniego
wzrostu). Syn w rozmowach ciągle wspomina, że chciałby mieć do czynienia ze
sportem w dorosłym życiu (jak na razie). Nie koniecznie sport wyczynowy, ale
żeby praca w jakimś sensie wiązała się ze sportem. Sądzicie, że nie warto
robić mu nadziei? Na razie nie wie, że wzrost jest taki ważny

(