Nie przyjęli mojego dziecka do szkoły...:-(

14.05.10, 15:54
No, zdenerwowalam sie strasznie...zapisałam mojego syna do pierwszej
klasy zaraz jak rozpoczęto rekrutację, do wybranej przez nas
szkoły,długo trwało zanim podjęto decyzję...mój syn był na liście
rezerwowej jako pierwszy.A dzis powiedziano mi, że niestety nie zostal
przyjęty.Tylko troje dzieci sie dostało. I co teraz?
No, szlag mnie trafia, bo szkoła blisko mojej pracy, miałabym problem
z głowy jeśli chodzi o odbiór dziecka, mieszkamy też w
okolicy...wszystko tak ładnie się składało, a teraz klops...
Jak myślicie: coś pomoże moja ewentualna wizyta u Pani dyrektor i
rozmowa (może argument,że jestem samotną mamą cos by pomógł?)? Czy
sobie odpuścić ,i lepiej zapisać tam gdzie wolne miejsca?
    • tymianek21 Re: Nie przyjęli mojego dziecka do szkoły...:-( 14.05.10, 16:04
      Czyli to nie jest wasza szkoła rejonowa? Wiem ze niektórzy
      dyrektorzy robia duże problemy i rodzice załatwiaja fikcyjne
      meldunki dzieciom żeby dostało sie do szkoły nie rejonowej.
    • przeciwcialo Re: Nie przyjęli mojego dziecka do szkoły...:-( 14.05.10, 16:24
      To szkoła prywatna czy rejonowa, a może poza rejonem.
      • k1234561 Re: Nie przyjęli mojego dziecka do szkoły...:-( 14.05.10, 19:10
        Ja bym zawalczyła u pani dyrektor.Tym bardziej,że wszystko Tobie
        odpowiada w tej szkole,no i jesteś matką samotnie wychowującą
        dziecko to też spory argument,może z tzw.ludzkiego podejścia,się uda
        załatwić tą sprawę,a do rejonówki zawsze zdążysz syna zapisać.
        Pogadajcie jak matka z matką,kobieta z kobietą,może będzie dobrze.
    • feniks_z_popiolu Re: Nie przyjęli mojego dziecka do szkoły...:-( 15.05.10, 06:31
      Nie poddawaj się bez walki. Nic nie tracisz idąc na rozmowę z Dyrekcją a wiele
      możesz zyskać. Powiedz o swojej sytuacji nie omieszkając dodać, że szkoła ma
      bardzo dobrą opinię w okolicy i to jest główny powód, dla którego zależy ci
      właśnie na niej.
    • mama303 Re: Nie przyjęli mojego dziecka do szkoły...:-( 15.05.10, 09:12
      Ja bym poszłą pogadać ale z drugiej strony może ta szkoła jest
      przeładowana. Sprawdź to.
Pełna wersja