Pieniądze 7 letniego dziecka

26.05.10, 11:05
Witam smile

W jeden dzień w tygodniu ze szkoły odbiera moje dziecko opiekunka. I
Dziecko po drodze zalicza kiosk. Dotąd naciągało opiekunkę na
gazetkę z zabawką. Poprosiłam, aby Pani opiekunka nie dawała się wink
Więc moje sprytne dziecko zabiera teraz swój portfelik i wydaje
zawartość na gazetki z zabawkami. Zabawki te są jakości marnej a
podejscie dziecka : chwilowe zajęcie się zakupem a po godzinie
takowe coś ląduje na kupie. Podobnie jest z McDonaldem - idzie się
tam po zabawkę (nie mam na to wplywu-to nie ja chadzam ino ojciec).
Czy to jest materialistyczne podejście potomka do rzeczy? Czy może
się czepiam? Tłumaczę, że te zabawki są nie warte pieniędzy i że nie
mamy tyle $ co by je wydawać na takie coś, że lepiej uzbierać i
kupić coś fajnego. Umaiwalam się, że raz na m-c kupimy coś
ciekawegoo razem. Też nie działa.
Jak jest u Was?
Pozdrawiam smile
    • aniask_mama Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 26.05.10, 11:45
      A czy portfelik Twojego dziecka jest bez dna?
    • saganna Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 26.05.10, 12:50
      aaaaa....smile zapomniałam, że w portfeliku dziecka tez jest dno smile
      Dziękuję smile
    • mim288 Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 01.06.10, 16:14
      Norma w tym wieku, ja osobiście - dokąd mnie stać - nie widzę
      problemu, zresztą sobie teżkupuję gazetę, czytam i wyrzucam więc
      czemu dzieciom miałabym odmawiać.
      • verdana Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 01.06.10, 16:36
        Jak sama napisałas =- to są pieniadze dziecka. Więc niech dziecko
        decyduje, co kupi, a nie wydaje je tak, jak wydałaby je mama, nieco
        bądź co bądź starsza i mająca inne preferencje.
        Moje dzieci tak własnie wydawały, a potem zaczęły bardzo rozsadnie
        gospodarować pieniędzmi.
        • iin-ess Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 01.06.10, 16:42
          Coś o tym wiem. Badziewne "zabawki" z gazet i mc donadla koszmarem matek. Moje
          dziecko jest jeszcze takie, ze nic nie pozwoli wyrzucić,a do jej pokoju prawie
          juz wejść nie można...wink
    • bogusia1231 Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 05.06.10, 21:06
      Też mam siedmiolatka, gazetki mu kupuję (Świerszczyk, Leniuchowo i
      od trzech mieiscy Anioła Stróża, bo lubi słuchać opowiadań z płyty),
      do McdDnalda chodzimyy od święta (zawody, dłuższa podróz), w
      pozostałych sytuacjach gdy coś chce, a nie ma swoich pieniedzy przy
      sobie to proponuję mu pożyczkę - i jak ma wydać ze swoich (z reguły
      na coś zbiera)to rezygnuje z zakupu...
    • tijgertje Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 06.06.10, 10:44
      Ja mam 6-latka, ktory od dawna ma wlasna skarbonke, wartosci
      pieniadza nie zna zbyt dobrze, ale daje sie przekonac, zeby nie
      kupowac byle czego. Jasno mu tlumacze, ze moze kupic 2-3 byle jakie
      zabawki, ktore za kilka dni wyladuja w koszu, albo jedna porzadna,
      ktora bedzie sie bawic dlugi czas. Nie mam problemu. Swoich
      pieniedzy ze soba nie nosi, jak sie czasem na cos uprze (raz na
      ruski rok), to mu pozyczam, w domu odliczamy sume ze skarbonki.
      potem zazwyczaj po kryjomu cos tam mu dosypuje, ale chodzi mi o to,
      zeby mial poczucie, ze cos nie przyszlo za nicwink Do McDonalda czasem
      jezdzimy, nie robie z tego tragedii i mlodemu wlasnie o zabawki
      chodzi. Jakis czas je wywalam po jakims czasie, ale potem kupilam
      zamykany pojemnik, w ktorym sa kolekcjonowane. kilka dni temu byla u
      mlodego kolezanka, poskakali na trampolinie, puszczali banki
      mydlane, ale jak dopadli zabawki z McDonald's, to nic, tylko kocyk i
      chyba z godzine o reszcie swiata zapomnieli. Rodzice malej beda miec
      tylko problem, bo przypuszczam, ze teraz na okraglo bedzie chciala
      jezdzic po Happy Mealwink
      • szafabiurowej Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 07.06.10, 11:08
        Bardzo rozsądne podejście. Z moim dzieckiem niestety jet tak, że samo sobie
        kupuje, przeznacza na to kieszonkowe, albo naciąga babcię, która mu notorycznie
        ulega. Efekt jest taki, że ma sporo badziewnych zabawek "Made in China" z
        kiosku/gazetowych i wyrzucić nie pozwala nawet, jak się coś zepsuje.
        Choć podsuwam mu do czytania artykuły o porządkowaniu np. poradnik perfekcyjnej
        pani Domu i zaczął już się odżegnywać od takich jednorazówek powoli... No i
        przekonałam go do zbierania na coś konkretnego (w jego przypadku klocki Lego).
        Pozdrawiam smile
        • lullanka07 Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 08.06.10, 09:10
          szafabiurowej napisała:

          > Bardzo rozsądne podejście. Z moim dzieckiem niestety jet tak, że samo sobie
          > kupuje, przeznacza na to kieszonkowe, albo naciąga babcię, która mu notorycznie
          > ulega.
          > kiosku/gazetowych i wyrzucić nie pozwala nawet, jak się coś zepsuje.


          ale ja nie rozumiem jak to "samo sobie kupuje" a ty nie masz wplywu na 7 letnie dziecko???
          a za 10 lat nie daj boze bedzie kupowal narkotyki i tez nic na to nie poradzisz?
          dziwne podejscie dla mnie.chlopiec ma dopiero 7 lat.
          powiedz babci zeby nie dawala sie naciagnac a dzieciakowi nie dawaj kasy i juz.a jak ma szeroki dostep do pieniedzy a ty nie masz wplywu na to co kupuje twoje dziecko to zostaje ci sie tylko z tym pogodzic.
          moj 8 latek ma swoja skarbonke do ktorej wrzuca kase ale bez naszej zgody nie moze jej wyjac (chyba na tym dzialaja skarbonki?)
          • verdana Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 08.06.10, 09:40
            Nie. Pieniadze dziecka są pieniedzmi dziecka - Twój syn po prostu
            nie ma pieniedzy - w jego skarboncer znajduje się Wasza kasa, którą
            wydajecie na dziecko, zgodnie z własnymi upodobaniami.
            Lepsze badziewne zabawki, niz całkowite uzaleznienie w najglupszej
            sprawie od decyzji rodziców. Wykorzystujecie pieniądze dziecka aby
            miec nad dzieckiem wladzę - i przy okazji uczycie dziecko, ze jego
            decyzje są nieważne, niemadre, a rodzice zawsze wiedzą lepiej.
            Za pare lat okaze się, ze nastolatek nie umie o niczym zadecydować
            bez mamusi, albo - także możliwe - że ma absolutnie dosyć
            rodzicielskiej kontroli i buntuje sie totalnie.
          • nchyb Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 08.06.10, 10:37

            > moj 8 latek ma swoja skarbonke do ktorej wrzuca kase ale bez
            naszej zgody nie m
            > oze jej wyjac (chyba na tym dzialaja skarbonki?)


            działenie skrabonki związane ze zgodą rodziców? Nie, tak NIE
            DZIAŁAJĄ w normalnych rodzinach skarbonki!
          • aluc Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 08.06.10, 10:46
            taj tak, najlepszą profilaktyką antynarkotykową jest ścisłe
            kontrolowanie wydatków

            oraz nie - tak skarbonki nie działają, tak może ewentualnie działać
            rachunek oszczędnościowy na grubsze kwoty, ale nie skarbonka na
            kieszonkowe, albowiem kłóci się to z samą ideą kieszonkowego, jako
            kwotą oddawaną dziecku do swobodnej dyspozycji

            jako rodzic możesz natomiast tłumaczyć, wyjaśniać, pokazywać na
            przykładach inwestycje i wydatki słuszne i chybione
            • lullanka07 Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 09.06.10, 17:41
              jesli dajesz dziecku kase ktora jest jego wlasnoscia i moze z nia robic co chce to po co jeczec na forum ze dziecko kupuje badziewne zabawki?
              przeciez to jego kieszonkowe i jego pieniadze.
              nikt tobie nie mowi na co masz wydac swoje pieniadze.

              tak na tym dziala skarbonka.
              zbierasz do niej pieniadze a gdy uzbiera sie odpowiednia kwota "rozbijasz swinke" i dysponujesz pieniedzmi a nie wkladasz i wyciagasz kiedy ci sie podoba.
              do tego sluzy portfel.
              • aluc Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 09.06.10, 17:53
                a nie czaisz różnicy pomiędzy krytyką zachowań a zakazem i pełną
                kontrolą?
                • mak-111 Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 09.06.10, 19:24
                  my mamy w domu 5,5 latke i dziala to dokladnie tak jak u tijgertje .poki co nie
                  ma stalej "tygodniowki", ale czesto dostaje cos od dziadkow, albo od nas jesli
                  mamy drobne. tym sposobem uzbierala juz na polowe rowerka (reszte my
                  dolozylismy), jakas lalke itp.teraz zbiera na domek dla pet shopow.
            • lullanka07 Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 09.06.10, 20:14
              aluc napisała:

              > jako rodzic możesz natomiast tłumaczyć, wyjaśniać, pokazywać na
              > przykładach inwestycje i wydatki słuszne i chybione

              ...a pozniej plakac na forum ze "dziec" kupuje pokemony zamiast inwestowac kieszonkowe.
              • fogito Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 09.06.10, 20:32
                Ja nigdy nie miałam swojego kieszonkowego jako dziecko i jakoś to
                nie spowodowało niekontrolowanych wydatków w wieku dojrzałym. Jako
                dzieciak dostawałam pieniądze na konkretne cele.
                Mój syn ma 6 lat i też nie ma kieszonkowego. Nie rzuca się na
                gazetki w kiosku i daje sobie przetłumaczyć, że to badziewie. Kupuję
                czasami, ale może raz na kilka miesięcy, bo i tak lądują w koszu.
                Ma skarbonkę, ale z niej się nie da nic wyjąć ot tak sobie i dlatego
                pieniądze siedzą tam dłużej. Ostatnio uzbierał 200 zł i przeznaczył
                na coś sportowego.
              • aluc Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 09.06.10, 22:04
                masz rację, lepiej zakazać
                a najlepiej zakazać wszystkiego, żeby się przypadkiem nie zepsuło na
                innych frontach też
                • alessia27 Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 09.06.10, 22:32
                  u mnie jest tak samo.
                  Mc donald tylko z powodu zabawki.
                  Potem do sklepu zabawkowego popatrzec
                  jak cos zobaczy robi maslane oczka smile i ja kupuje
                  bo to mami synus jest jeden jedyny smile
                  A co tam niech dziecko ma, ja go rozpieszczam.
                  Ale moj synalek potrafi tez zaoszczedzic
                  i kupic sobie cos konkretnego tydzien temu sobie
                  kupil nintendo wii.
                  • learning-to-fly Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 11.06.10, 00:26
                    Tak na marginesie, ja bym się cieszyła, ze Mc donald tylko ze względu na
                    zabawkę. Lepsze tony śmieci w domu niż uwielbienie dla macowego "jedzenia" smile
    • joanka-r Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 14.06.10, 19:57
      zamaist portfelika proponuje skarbonke bez możliwosci otwierania....u nas sprawdziła sie rewelacyjnie. Większe sumy wpłacamy na polisy.
      • mama303 Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 14.06.10, 20:39
        joanka-r napisała:

        > zamaist portfelika proponuje skarbonke bez możliwosci
        otwierania....

        No ale właśnie chodzi o to żeby dostęp był. Co to za sztuka dać
        pieniądze bez możliwosci dostępu?
        Moja od niedawna ma potrzebę dostawania kieszonkowego /niewiele: 5
        zł na tydzień smile/ nie wnikam co z tym robi. Przeważnie niestety
        kupuje słodycze sad jej pieniądze, jej sprawa.
        • joanka-r Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 16.06.10, 20:32
          ''No ale właśnie chodzi o to żeby dostęp był''

          ja rozumiem, ale same napisałyscie, ze jak jest dostęp to dzieci maja problem z utrzymaniem pieniedzy. Moze warto założyc dziecku własne konto i wpłacać co miesiąc niewielką stałą sume. Wówczas przychodzi wyciąg z banku, dziecko mogłoby obserwować jak ''przyrastają '' mu pieniazki czy doliczany jest procent.
          • mama303 Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 16.06.10, 20:49
            Konto to byłaby jakaś abstrakcja a nie własne pieniądze smile
            • verdana Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 16.06.10, 23:23
              Mam wrażenie, ze są tu porady "Jak wychować skąpca", przemieszane z
              radami "Jak pokazać dziecku, ze nic od niego nie należy i rodzice
              zawsze wiedzą lepiej".
    • jkl13 Re: Pieniądze 7 letniego dziecka 15.06.10, 14:01
      Ja z moim 5-latkiem umówiłam się, że pieniądze ze skarbonki
      wydajemy, gdy stanie się pełna. I dziecię dzielnie się tego
      postanowienia trzyma. Ponieważ skarbonka jest duża, zwykle udaje się
      uzbierać ok. 50-60 zł. Za tę kasę syn kupuje sobie zestaw lego city
      (my czasem coś dokładamy wink i cieszy się, że udało mu się na taki
      zestaw uzbierać.
      A mcDonaldy i badziewiaki kupujemy mu baaardzo sporadycznie,
      częściej mąż niż ja - gdy syn z mężem idą do sklepu wiem, że wrócą z
      jakąś gazetką czy autkiem, bo mąż po prostu nie umie mu odmówić. Na
      szczęście do sklepu nie chadzają razem zbyt często big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja