pasjanna
28.05.10, 12:24
Poruszony został na forum temat klas o różnych poziomach nauczania.
Temat kontrowersyjny. Są zwolennicy i przeciwnicy tej idei.
Ja chętnie widziałabym w szkole nie klasy dla dzieci mniej i
bardziej zdolnych uczniów, a raczej dodatkowy program pracy dla
dzieci uzdolnionych. Takiego u nas w szkole nie ma, są za to różne
zajęcia wyrównawcze, tzw. reedukacyjne dla dzieci z deficytami, dla
tych uczących sie wolniej. Te zdolniejsze są zostawione same sobie.
Na lekcjach się nudzą, często przeszkadzają, bo zadaną pracę juz
dawno skończyły a muszą czekać na te słabsze. Po lekcjach też nie ma
dla nich w szkole opracowanego żadnego programu, więc nudzą się na
świetlicy.
Szkoła sprawia wrażenie, jakby wogóle nie interesowała się dziećmi
zdolnymi. Nie stwarza się dla nich warunków do rozwijania ich
uzdolnień, nie wspomaga się ich potencjału i możliwości. Nie ma
także żadnego programu współpracy nauczycieli z rodzicami
Dużo uwagi poświęca się dzieciom mającym trudności, a prowadzi to do
tego, że dzieci zdolne często pozostają zaniedbane. Przypuszczam,
że w innych szkołach wygląda to podobnie, choć może się mylę?