pantheraleo
21.06.10, 12:36
Moja córka, lat 7, w sobotę na dyżurze miała zdiagnozowaną anginę,
lecz pani doktor kazała poczekać z antybiotykiem (ogólny stan córki
był dobry) i przyjść w poniedziałek na strep a test. Jeśli byłby
pozytywny to obowiązkowo przeprowadzić należy antybiotykoterapię, bo
gorączka reumatyczna, zapalenie nerek i in. Dziś okazało się, że
paciorkowiec w gardle siedzi, ale córka jest już zdrowa (czegóż ten
angin-heel nie zdziała!). Ponieważ jednak dziś spotkaliśmy się z
inną panią doktor, dowiedzialiśmy się, że skoro dziecię jest zdrowe
(gardło blade, 36,6), to antybiotyku nie należy podawać.
No i jestem w kropce.
Może mieliście podobną historię i wiecie, co robić?