ga-ti
24.06.10, 21:59
Witam!
Jeszcze mój syn nie skończył przedszkola, a ja już mam problem ze szkołą. Otóż syn idzie do szkolnej "zerówki", bo z końca roku, bo jakoś tak w tym przedszkolu do nauki się nie garnął, bo szkoła nie przystosowana do 6-latków w I klasie itp.
Patrzę na spis książek w zerówce i widzę te same, które syn "przerabiał" w przedszkolu w 5-latkach

Wiem, że książki to nie wszystko, ale... No też nie wszystko zrobił poprawnie w tych książkach i nie wszystko z nich umie, ale...
No właśnie, martwię się, że młody po prostu będzie się nudził, wypełniając to samo, robiąc te same zadania, te same prace plastyczne (w skład książek wchodzą karty do "wypychania" obrazków, układanki, obrazki do kolorowania, wyklejania, wylepiania itp.).
Właśnie dziś przynieśliśmy z przedszkola grubą teczkę prac młodego i co, za rok przyniesie taką samą teczkę ze szkoły?
Rozpisałam się, ale jakoś mi dziwnie... Może źle zrobiłam z tą zerówką? Może bez sensu panikuję?
Spotkaliście się z takim "problemem" u swoich dzieci?