jagabaga92 02.07.10, 13:08 Najczęściej stosowane kary przez rodziców to "SZLABAN" (na komputer, na wyjście na dwór, na TV itp.). Co jeszcze można zastosować jako karę, co daje dobre i pożyteczne efekty? Propozycje klapsów mnie nie interesują! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
majenkir Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 02.07.10, 13:32 W zasadzie juz nie mam pomyslow , szlaban na tiwi czy komputer na nikim tu nie robi wrazenia. Czasem mowie, ze mialam zaprosic kolege/kolezanke, ale poniewaz zle sie zachowywali - odwoluje. Niby nic sie nie zmienia, a zal jest . Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 02.07.10, 14:17 szlaban na rower, na pójście na basen...w lato dzieci więcej na dworze. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 02.07.10, 14:47 A poniesienie konsekwencji za wybryk nie działa? Odpowiedz Link Zgłoś
jagabaga92 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 02.07.10, 15:04 Jakie konsekwencje masz na myśli? (podaj przykład wybryku i jego konsekwencji) Odpowiedz Link Zgłoś
jovikaa Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 02.07.10, 15:48 u mnie działa nałożenie na delikwenta dodatkowych obowiązków domowych (np. sprzątanie balkonu, prace porządkowe w piwnicy itp.) Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 02.07.10, 16:05 ty daj przykład wybryku i opisz zachowanie dziecka (czy identyczny wybryk zadraza się cząsto itp) a ja napiszę jakie ewentualnie konsekwencje przychodzą mi do głowy Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 02.07.10, 15:56 Eeee, czy to dobre "rozwiazania"...? Basen czy rower, wiadomo ze radocha, ale rowniez zdrowe spedzanie czasu. To lepiej, zeby siedzieli w domu i w nosie dlubali? Bo kara? A to dokladanie "obowiazkow domowych"? Dlaczego ma to sie kojarzyc z kara? To my, matki,tez to robimy "za kare"? - Charty Ola i Wiktor Odpowiedz Link Zgłoś
klaryma Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 02.07.10, 15:57 najbardziej skuteczne - ograniczenie lub pozbawienie tygodniówki. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 02.07.10, 16:02 Skuteczne, ale bardzo niedobre, bo oducza racjonalnego zarzadzania pieniedzmi, a uczy tylko jednego - kto ma kasę, ten ma władzę. Dziecko ma robić , co do niego nalezy , bo wie, ze tak trzeba, a nie dla pieniędzy. Nie ma żadnych dobrych kar, ktore można polecić ot tak, dla kazdego dziecka, na kazdą okazję. To wręcz niebezpieczne. Kara powinna być dostosowana do sytuacji, intencji dziecka, jego wrazliwosci. A i tak jestem absolutnie pewna jednego. kara służy temu, aby dziecko "odcierpiało" przewinę, aby wiedziało, ze to co robi jest nieakceptowane. Natomiast nie nalezy liczyć, ze kara zadziała, a już na pewno - ze zadziała natychmiast. Kara, ktora powoduje, ze dziecko nigdy więcej nie powtórzy swojego błędu - jest karą w 90% wypadków o wiele za ostrą, na pograniczu znęcania się. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 02.07.10, 18:17 jeśli masz na myśli "tresurę prostą" czyli coś jak piesku nie siusiaj w salonie - to ciut jakby za późno........................... Zresztą, to nie supermarket ma być, tylko wychowanie - nie ma opcji, że omo wypierze i zosi i marysi winy To jest strasznie wrażliwy materiał, żywa tkanka, człowiek - i nie chodzi o to, żeby go ukarać dla frajdy ukarania, czy odmiany w nudnej codzienności. Primo - cel (wychowawczy). Secundo - działania prowadzące do jego osiągnięcia. Tertio - jak nie działa to powtarzaj do upojenia (nie darmo najmądrzejsza z ksiąg mówi "wpajaj", i.e. powtarzaj raz po raz). Karami to się można na wojnę z dzieckiem zaprowadzić, nie na bliską relację dożywotnią, i nie na skuteczne przekazanie zasad, które chcemy im wszczepić. Owszem - konsekwencje, owszem - odpowiedzialność. Konsekwencje, czyli wyniki bezpośrednie działania dziecka, przed odczuciem których nie będziemy go chronić. Przykład? Proszę: oglądanie pornografii w sieci. Jest to de facto nadużycie rodzicielskiego zaufania (z takim rodzice dawali dziecku do użytku komputer). Konsekwencja? Nadużyłeś/-aś naszego zaufania i trudno jest nam ci zaufać. W związku z tym założymy ci w komputerze filtr, żeby pilnował tego, w jaki sposób korzystasz z sieci... Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 06.07.10, 15:45 Święta prawda. Relacja się liczy a nie to, czy będzie wynosic brudne kubki z pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 03.07.10, 22:32 jagabaga92 napisała: > Co jeszcze można zastosować jako > karę, co daje dobre i pożyteczne efekty? A co ? chcesz urozmaicić repertuar kar? Odpowiedz Link Zgłoś
agatak Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 03.07.10, 23:16 My zastosowaliśmy tydzień zmywania wszystkich naczyń w domu. To była dość dolegliwa kara - młoda nie lubi zmywać (tak jak jej rodzice ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonp Dlaczego nikt nie pisze o laniu 04.07.10, 10:49 Znam wiele domów gdzie na gwozdziu wisial rzemien i dziecko codzienie go widziało i wiedziało co je czeka gdy cos przeskrobie , dzieci wyrosly na ludzi - znam tez przypadki bata profilaktycznego np raz w tygodniu zeby dziecko wiedzialo jak rzemien smakuje - wszystko dla ludzi tylko z glowa bo nam rosnie mlodziez jaka rosnie Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Dlaczego nikt nie pisze o laniu 04.07.10, 11:02 taaaaak. Jeśli owa "młodzież rosnąca" ma ciebie za rodzica, to juz nic mnie nie dziwi.... Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: Dlaczego nikt nie pisze o laniu 04.07.10, 11:13 '' znam tez przypadki bata profilaktycznego np raz w tygodniu zeby dziecko wiedzialo jak rzemien smakuje - wszystko dla ludzi tylko z glowa bo nam rosnie mlodziez jaka rosnie'' ciebie tak profilaktycznie raz w tygodniu powinien mąż w łeb strzelić abyś głupot nie pisała.Wiesz tak profilaktycznie, abys wiedziała co ciebie czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 04.07.10, 14:06 W pokoleniu moich rodzicow (bedacych dziecmi) taki rzemien to byl staly wystroj wnetrza . Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Dlaczego nikt nie pisze o laniu 05.07.10, 09:24 iwonp napisała: > np raz w tygodniu zeby dziecko wiedzialo jak rzemien smakuje - > wszystko dla ludzi tylko z glowa bo nam rosnie mlodziez jaka rosnie Nie wiem jak Tobie bo mi rośnie wspaniała młodzież Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka75 Re: Dlaczego nikt nie pisze o laniu 07.07.10, 21:26 Myślę, że ta wspaniała młodzież odda Cię do domu starców i powiesi rzemień na stojaku od kroplówki z zaleceniem dla opiekunek, ze to "działa", pomijając juz kwestię nauki publicznej czy nie- publicznej Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Dlaczego nikt nie pisze o laniu 07.07.10, 22:36 mrowka75 napisała: > Myślę, że ta wspaniała młodzież odda Cię do domu starców i powiesi > rzemień na stojaku od kroplówki z zaleceniem dla opiekunek, ze > to "działa", pomijając juz kwestię nauki publicznej czy nie- > publiczne A czemu tak sobie myślisz Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka75 mama303 08.07.10, 08:38 Przepraszam mamo To było skierowane do iwonp i źle podczepiłam watek. A odpowiedź w nawiązaniu do jej wypowiedzi z tego wątku i z wątku o szkołach publicznych i niepublicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: mama303 08.07.10, 09:23 mrowka75 napisała: > Przepraszam mamo To było skierowane do iwonp i źle podczepiłam > watek. A odpowiedź w nawiązaniu do jej wypowiedzi z tego wątku i z > wątku o szkołach publicznych i niepublicznych. Taką miałam nadzieję Odpowiedz Link Zgłoś
jagabaga92 Re: Dlaczego nikt nie pisze o laniu 07.07.10, 11:33 Bo w swoim pierwszym poście napisałam, że kary cielesne mnie nie interesują. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 05.07.10, 13:38 Ja tam jestem zupełnie zielona w temacie "wychowywania". Syn (a już ponad 7 lat jesteśmy razem) nigdy nie dostał żadnej "kary", nigdy nie "wyciągałam konsekwencji", nigdy nie dostał klapsa. Bardzo rzadko używam "marudzenia" ew. podniesionego głosu w celu wykonania "zjebki". Wystarcza i działa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 05.07.10, 14:48 a to ja mam zupelnie inna dziatwe - zadne gadanie nie pomaga. gadanie=zainteresowanie, a o to mojej latorosli w kazdym wybryku najbardziej chodzi ( zasady funkcjonowania rodziny sa z grubsza ustalone). u mnie pomagaja tylko konsekwencje. staram sie gadac tylko w dobrym nastroju. najpierw byly naturalne nie jem=jestem glodna, potem logiczne: nie oprozniam zmywarki=balagan w kuchni=mama nie gotuje obiadu, tylko wychodzi z bratem do restauracji. za duzo decybeli w klotni z bratem=kazdy bawi sie w samotnosci swoimi klockami. niestety brak mi pomyslu na przykladanie sie do nauki. bo tu niestety konsekwencje "same" pojawia sie za lat x i oby nie zabraklo punktow na wymarzone studia. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 06.07.10, 11:41 Kary nie dają pożytecznych efektów. Pożyteczne efekty to daje zrozumienie dziecka i jego zachowania oraz popracowanie nad własnym. Odpowiedz Link Zgłoś
jagabaga92 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 06.07.10, 15:13 Nagminnie stosowane kary z pewnością nie przyniosą pozytecznych efektów, ale bez nich też nie da się "pozytecznie" wychowywać Dzieci bez kar/konsekwencji szybko uczą się wygodnego dla siebie cwaniactwa. A jesli zobaczą, że ich złe zachowanie skutkuje nieprzyjemnymi dla nich reakcjami rodziców, to jest spora szansa, że następnym razem nie będą same na siebie kręciły bata Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 09:07 Owszem, ponoszenie konsekwencji przy jasnych zasadach to i owszem. Natomiast karanie jako takie uważam, ze uczy tylko kombinatorstwa. Podam przykład. 1. Moje córki wiedzą, że jeśli w ich pokoju jest bałagan, to nie zgodzę się na zaproszenie koleżanek a nie ukażę tygodniowym szlabanem na ulubiony serial. 2. Film przed spaniem ogląda ta osoba, która jest wyrobiona "przedspaniowo" do 19:30 (w roku szkolnym), jeśli nie jest (a nie spowodowały tego okoliczności od nich niezalezne) to idą spać bez filmu. Odpowiedz Link Zgłoś
jagabaga92 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 09:26 To może podsuniesz mi pomysł, co ma zrobić matka samotnie wychowująca 10-letnie dziecko (chłopca), który ukradł koledze pieniądze i okłamał nauczycielkę, że to nie on zrobił, a potem okazało się, że on, bo chciał się zemścić na koledze za coś tam. Czy poza oddaniem pieniędzy przez chłopaka i przeprosinami nie zastosowałabyś żadnych innych środków? Albo co za "pyskówkę" dla rodziców (taką zwykłą nastoletnia pyskówkę "dla zasady")? Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 10:36 Po pierwsze zapytać jak zamierza się w tej sytuacji zachować. Nie ulega wątpliwości, że: Ukradzione pieniądze oddaje i kolegę przeprasza. 1. Jeśli pieniądze wydał, to potrącać kwotę z kieszonkowego. 2. Wysłać do pracy, by zarobił. Okłamał Uprzedzić, że jesteś tak wściekła, że nie możesz w tej chwili z nim rozmawiać, bo mogłabyś powiedzieć coś, czego będziesz później żałowała. Jak się uspokoisz. Powiedzieć, że nadszarpnął Twoje zaufanie i jest ci z tego powodu bardzo przykro. Uprzedzić, że wierzysz, że to był to jakiś koszmarny ale jednorazowy wybryk i syn potrafi to zaufanie odbudować. Nie oceniać i nie rzucać epitetów. Jeśli potrafisz spróbuj przyznać, że rozumiesz, że chciałby żyć na takim poziomie jak inni, że wiesz jak przykry jest fakt, że nie może sobie pozwolić na wszystko, co by chciał. Zobaczysz co wtedy powie. Na pyskówki: Widzę, ze jesteś bardzo poruszony, jednak nie lubię rozmawiać, gdy rozmowa ma na celu sprawienie komuś przykrości. Chętnie z Tobą porozmawiam, jak będziesz w stanie powstrzymać się od nieprzyjemnego tonu i niemiłych uwag. I odchodzisz. Powiedziec, Odpowiedz Link Zgłoś
jagabaga92 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 10:44 >Powiedzieć, że nadszarpnął Twoje zaufanie i jest ci z tego powodu bardzo przykro. Uprzedzić, że wierzysz, że to był to jakiś koszmarny ale jednorazowy wybryk i syn potrafi to zaufanie odbudować. To nie moje dziecko, ale z tego co wiem, to nie jest pierwszy raz (kradzież: 2-gi, okłamywanie: n-ty). Po pierwszej kradziezy była rozmowa (w podobnym tonie, jak zaproponowałaś), niestety, jak sie okazało, nie dała ona wiele Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 10:59 Zatem karanie tego dziecka tez nic nie da. Dzieciak ma ewidentnie jakieś problemy ze sobą i nad tym trzeba się pochylić,a nie nad tym, jak go wytresowac. Przypomnijcie sobie siebie, czy nie na kontakcie z rodzicami zależało wam najbardziej? Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 10.07.10, 13:15 Przypomnijcie sobie siebie, czy nie na kontakcie z rodzicami zależało wam > najbardziej? Mnie nie. Mnie całe życie zależało na kontakcie z rówieśnikami, którego miałam całe dzieciństwo i młodość za mało i którego byłam głodna, jak kania dżdżu. Co najwyżej - zależało mi na akceptacji rodziców, ale to nie to samo, co kontakt. Zresztą karanie dzieci szlabanem na wyjścia też dowodzi, że i dla współczesnych nastolatków towarzystwo rówieśników jest bardziej atrakcyjne od towarzystwa rodziców, które przecież i tak mają. Gdyby nastolatkowi zależało bardziej na kontakcie z rodzicami niż z rówieśnikami, to powinien być szczęśliwy ze szlabanu, bo to oznacza więcej czasu z rodzicami. Tytul wątku jest i sposób jego prowadzenia jest bezsensowny. Nie można proponować kar ogólnie, bez opisania przewiny, a przewina została opisana w połowie wątku i to bardzo nieprecyzyjnie. Bo w tej kwestii oprócz kradzieży mamy też kłamstwo i co najważniejsze - chęć zemsty. Kluczem do sprawy jest więc relacja między obu chłopcami i tę trzeba zbadać doklładnie i dopiero potem podjąć odpowiednie środku. Nawiasem mowiąc - wielokrotnie były na ten temat dyskusje - opisywane przez Ciebie z dumą "konsekwencje", jakie stosujesz wobec córek, to są klasyczne kary i nie dą dla nich mniej dotkliwe dlatego, że nazywasz je konsekwencjami. Po to właśnie je stosujesz, żeby były dotkliwe. Zakaz zapraszania koleżanek, jak się ma bałagan, i zakaz oglądania TV, jeśli się nie przygotuje do spania, dobrane dość umiejętnie. Pomysł z pastą - moim zdaniem będzie miał odwrotny skutek, wskazała Ci to już morekac. Jedyną prawdziwą konsekwencją, którą wymieniono w tej dyskusji jest konieczność pójscia do dentysty przez tego, kto nie myje zębów. Ale tej konsekwencji nie wymyślają rodzice. Bo z natury rzeczy konsekwencja to nie jest coś wymyślonego przez rodziców, tylko coś, co się dzieje niezależnie i nieuchronnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 10.07.10, 18:24 srebrnarybka napisała: > Mnie nie. Mnie całe życie zależało na kontakcie z rówieśnikami, > którego miałam całe dzieciństwo i młodość za mało i którego byłam > głodna, jak kania dżdżu. Mnie rzeczywiście najbardziej zależało na kontakcie z rodzicami ale moja córka już jest inna. To osoba nader towarzyska i dla niej codzienny kontakt z rówieśnikami jest priorytetem. Dlatego najdotkliwsza kara to szlaban na wyjście do kolegów na dwór. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 srebrnarybko 11.07.10, 10:22 Kompletnie nie zrozumiałas o co mi chodziło, gdy napisałam, ze dziecku zależy na kontakcie z rodzicem. W takim razie doprecyzuję - kontakty rodziców i dzieci sa dość niechlujne ... słuchanie jednym uchem, moralizowania, dawanie rad (choć dziecko wcale o nie nie prosi) itp. Gdy tym czasem dziecko potrzebuje by je wysłuchać i zrozumieć co czuje. To jest dla mnie kontakt. I absolitnie nie przeciwstawiam go kontaktom z rówiesnikami ... jest on dla mnie bardzo bardzo ważny, czemu niejednokrotnie dawałam wyraz w różnych wątkach tematowi poświęconych. Zarzucasz mi, że to co robię to kary ... nie mogę się zgodzić. Za bałągan w pokoju moje dziecko nie dostaje szlabanu na koleżanki w ogóle. Ma jasny komunikat - dopóki bałagan jest, koleżanek nie ma. Dzieciak ma wybór. Może posprzątać i koleżanki przyjdą, a może nie sprzątać i się z kolezankami spotkac w innych okolicznościach, ale nie w mieszkaniu. Gdybym powiedziała - masz bałagan zatem nie ma kolezanek (w ogóle) to to jest kara niewspółmierna do okoliczności. Nie zależy mi na tym, by ją pozbawić koleżanek, tylko na tym, by po zagraconym pokoju nie szwędały mi się dzieci. Przykład z pastą - nie jest karą tylko konsekwencją. Nie mycie zebów codziennie i zaniedbania w tym temacie, musiałoby skutkowac zakupieniem pasty, która ma silne działanie. (no w tym temacie mocno teoretyzuję, bo mycie zębów nie stanowi dla dziewczynek większego problemu, owszem trzeba czasami przypominać ale generalnie myją). Nie twierdzę, że kar nie stosowałam i nigdy mi się nie zdarza, niemniej od czasu, gdy wiedzę z tematu pogłębiłam, to moje stosunki z dziewczynkami są dużo przyjemniejsze. Doskonale pamiętam czasy, gdy kary były stosowane na mnie, jak również to, co wtedy czułam i jak źle myślałam o mamie. A było to do przeskoczenia, gdyby tylko zająć się problemem jako takim a nie karaniem wychowawczym. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: srebrnarybko 11.07.10, 11:17 W takim razie doprecyzuję - kontakty rodziców i dzieci sa dość niechlujne ... > słuchanie jednym uchem, moralizowania, dawanie rad (choć dziecko wcale o nie ni > e > prosi) itp. Gdy tym czasem dziecko potrzebuje by je wysłuchać i zrozumieć co > czuje. To jest dla mnie kontakt. > > I absolitnie nie przeciwstawiam go kontaktom z rówiesnikami ... jest on dla mni > e > bardzo bardzo ważny, czemu niejednokrotnie dawałam wyraz w różnych wątkach > tematowi poświęconych. Z tym zgadzam się jak najbardziej, tyle, że ja to nazwałam akceptacją. Wielokrotnie w różnych wątkach podkreślałam, jak ważna jest JAKOŚĆ tego kontaktu, czyli to, o czym właśnie piszesz, a nie tylko ilość czasu spędzanego z dzieckiem. Oczywiście niekiedy ilość czasu jest za mała, ale najważniejsza jest jakość czyli to właśnie zrozumienie. Często obecne tu matki licytują się tym, ile czasu spędzają z dzieckiem i z czego to rezygnują (teatr, kino, spotkanie z przyjaciółmi, wesele, praca zawodowa), a moim zdaniem to, że matka zrezygnuje z kina z przyjaciółką i spędzi ten czas z dzieckiem, wcale nie musi się przekładać na wzjaemne zrozumienie. I bardzo dobrze, że ten aspekt podnosisz. Zarzucasz mi, że to co robię to kary ... nie mogę się zgodzić. > Za bałągan w pokoju moje dziecko nie dostaje szlabanu na koleżanki w ogóle. Ma > jasny komunikat - dopóki bałagan jest, koleżanek nie ma. Dzieciak ma wybór. Moż > e > posprzątać i koleżanki przyjdą, a może nie sprzątać i się z kolezankami spotkac > w innych okolicznościach, ale nie w mieszkaniu. > > Gdybym powiedziała - masz bałagan zatem nie ma kolezanek (w ogóle) to to jest > kara niewspółmierna do okoliczności. To jest kara, bo jest to TWOJA DECYZKA i Ty ponosisz za nią odpowiedzialność, tzn. za to trafność jej wyboru i skurczeność. Mogłabyś naznaczyć inną karę, np. dodatkowe sprzątnięcie innego pomieszczenia albo odmowę wejścia do zabałaganionego pokoju na rozmowę na dobranoc, bo do bałaganu nie wchodzisz, albo jeszcze coś innego, także związanego z przewiną. Istotą kary jest właśnie to, że winowajca ma wybór. Może nie popełnić przewinienia i wtedy kara nie zostanie wymierzona. Poza tym zasady powinny być jasne: tzn. córka powinna wiedzieć, że utrzymywanie porządku w pokoju jest jej obowiązkiem. Jeśli tego by nie wiedziała, nie wolno jej karać. Naturalnie, że zakaz zaproszenia koleżanki do zabałaganionego pokoju jest karą bardziej trafną, niż szlaban w ogóle. Ale nadal jest karą, bo jest Twoim pomysłem, a nie żadną konsekwencją. Konsekwencja byłaby wtedy, gdyby córka w bałaganie nie znalazła zeszytu, nie przyniosłą go do szkoły i dostała 2. Tzn. szkoła zastosowałaby karę, ale Ty, nie pomagając szukać zeszytu - konsekwencję. Podobnie prochnica jest konsekwencją nieumytych zębów (nie zawsze), bo nie jest wynikiem decyzji rodziców. Generalnie chodzi mi o to, że rodzice nazywając kary konsekwencjami zdejmują z siebie odpowiedzialność za ich dobór, mimo, że to oni je aplikują i niekiedy owe konsekwencje mogą być bardziej dolegliwe od kary. Jedna z forumowiczek napisała w innym wątku: "wymyśliłąm naturalną konsekwencję". Przecież to absurd - albo coś jest naturalną konsekwencją i nie trzeba tego wymyślać, albo się to wymyśla i wtedy jest to kara, a nie żadna konsekwencja, choćby była nie wiem jak związana z przewinieniem. Doskonale pamiętam czasy, gdy kary były stosowane na mnie, jak również to, co > wtedy czułam i jak źle myślałam o mamie. A było to do przeskoczenia, gdyby tylk > o > zająć się problemem jako takim a nie karaniem wychowawczym. Jeżeli rodzice zajmują się problemem, może wyniknąć z tego karanie wychowawcze. Karanie bez analizy problemu jest niewychowawcze. Natomiast i w jednym i w drugim wypadku jest karaniem. Co czują Twoje córki, kiedy nie pozwalasz im zaprosić koleżanek do zabałaganionego pokoju, może powiedzą Ci za 20 lat, a może nigdy. Podejrzewam, że czują dokładnie to samo, co Ty, kiedy stosowano "karanie wychowawcze:. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: srebrnarybko 11.07.10, 12:09 Będę się upierać kara - masz bałągan w pokoju zatem masz zakaz na spotkanie z kolezankami (koniec kropka) - nawet jak posprzata to kara obowiązuje np. przez tydzień konsekwencja - masz bałagan - nie masz miejsca na przyjęcie koleżanek (ale możesz iść się z nimi spotkać na podwórku). Dziewczynki wiedzą, że odgruzowanie pokoju sprawi, że będzie się po nim można swobodnie poruszać, zatem nie ma przeszkód, by kolezanki przyszły. Jakoś nie zauważyłam, by dziewczynki miały mi za złe - albo lecą na dwór albo sprzątają. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: srebrnarybko 11.07.10, 13:27 Wybacz, ale dla mnie to rozróżnienie z gatunku, ile diabłów zmieści się na główce szpilki albo czy wszechmogący Pan Bóg może stworzyć tak ciężki kamień, którego sam nie mógłby podnieść. I w jednym i w drugim wypadku mówimy o Twojej decyzji będącej reakcją na niepożądane zachowanie córek i nakładającej córkom jakieś ograniczenia z tego powodu, że zachowały się inaczej, niż sobie tego życzysz. A to, że w Twoim wykonaniu owa kara jest dobrana trafniej i silniej uzmysławia córkom, dlaczego wymagasz od nich sprzątania pokoju, niczego tu nie zmienia. Tak czy owak jest to ograniczenie, które nakładasz na córki na mocy własnej decyzji. Jakoś nie zauważyłam, by dziewczynki miały mi za złe - albo lecą na dwór albo > sprzątają. Jeśli akurat deszcz pada i muszą posprzątać, nie sądzę, by były zachwycone. Ale przecież nie o to chodzi, by były zachwycone. O to chodzi, by nauczyły się, że pokój należy sprzątać. Nie wszystko w życiu jest przyjemnością i im więcej dorosłości - tym więcej odpowiedzialności, a odpowiedzialność za swoje życie wymaga, by robić również takie rzeczy, które nie sprawiają przyjemności. I od tego są rodzice, by tej smutnej prawdy nauczyli. O wiele lepiej się potem żyje, o czym, jako osoba dorosła, musisz wiedzieć sama. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: srebrnarybko 11.07.10, 13:41 Jak uważasz Konsekwencją bałaganu jest m.in. brak miejsca w pokoju. Konsekwencją braku miejsca jest niemożność zaproszenia doń gości. Jeśli wyjdziemy z definicji "kara - to każda konsekwencja zachowania, która zmniejsza prawdopodobieństwo pojawienia się tego zachowania w podobnych warunkach w przyszłości", to owszem można uznać, że konsekwencja jest podzbiorem kar. Nie mnie toczyć boje o definicje. Wiem jedno - owa kara czy jak ja wolę definicja ma być ściśle powiązana z przewinieniem, a nie sobie a muzą, byle tylko dziecko wiedziało, kto tu rozdaje karty. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: srebrnarybko 11.07.10, 16:42 Konsekwencją bałaganu jest m.in. brak miejsca w pokoju. Konsekwencją braku > miejsca jest niemożność zaproszenia doń gości. nie jest. Twoje córki by zaprosiły pomimo tego braku miejsca, tylko Ty im zabraniasz zaprosić, jeśli uznasz, że jest nieposprzątane. Konsekwencja byłaby wtedy, gdybyś pozwoliła zaprosić koleżankę do nieposprzątanego pokoju, koleżanka nie miałaby się gdzie bawić i szybko by się pożegnała, bo wizyta w miejscu, gdzie bawić się nie można, byłaby nieciekawa, i córka sama doszłaby do wniosku, że na przyszłość musi posprzątać. Skądinąd wyobrażam sobie, że młodym pannom ok. 10 lat (?) bałagan i brak miejsca wcale nie przeszkadzałby w zabawie i żadnej konsekwencji ani kary by nie było. Mnie zresztą nie o to chodzi. Chodzi mi o to, że ta "konsekwencja" jest wynikiem Twojej świadomej decyzji, wobec tego nie jest żadną konsekwencją, tylko karą. Wiem jedno - owa kara czy jak ja wolę definicja ma być ściśle powiązana z > przewinieniem, a nie sobie a muzą, byle tylko dziecko wiedziało, kto tu rozdaje > karty. Kara powinna być tak dobrana, by dziecko zrozumiało, dlaczego przewinienie jest przewinieniem tzn. dlaczego tak postępować nie należy. Ściślej rzecz biorąc: by sobie to wyjaśnienie utrwaliło, bo powinno było wiedzieć o tym już wcześniej, kiedy ustala się reguły gry. Bo przewinieniem może być tylko złamanie wcześniej ustalonych reguł gry, jeśli ich nie ustalono i nie wyjaśniono, dlaczego, przewinienia nie ma. Ale mimo wyjaśnienia etc. wiadomo, że lenistwo i chęć buntu oraz inne cechy wodzące na pokuszenie są naszą drugą naturą, więc nic dziwnego, że dzieci przewiniają, takoż, jak i dorosli. W kwestii: byle tylko dziecko wiedziało, kto tu rozdaje karty. Jeżeli kara, konsekwencja czy terapia (był tu kiedyś wątek o terapii wodnej, która miała być bardziej humanitarna od klapsa, bo nazwano ją terapią, polegała na zawleczeniu histeryzującego dziecka do łazienki i oblaniu zimną wodą) ma tylko to udowodnić, to bardzo źle i nie ma to nic wspólnego z wychowaniem. Bo oczywiście wychowuje się nie po to, by dziecko zrozumiało, że rodzic jest najważniejszy, ale po to, by nauczyło się żyć w świecie, także bez kurateli rodziców. Kara ma przede wszystkim oduczyć niepożądanych zachowań. Natomiast skądinąd ukrywanie, kto rozdaje karty, i udawanie, że sie nie decyduje za dziecko i że ono zawsze o wszystkim decyduje, także jest hipokryzją, taką samą, jak nazywanie terapią "humanitarnego" oblewania dziecka zimną wodą. Wiadomo, że o wielu sprawach dotyczących dzieci decydują rodzice, bo mają więcej doświadczenia od dzieci i jest to obowiązek rodziców. Z tym, że mądrzy rodzice nie nadużywają tej władzy i mają z dzieckiem kontakt taki, jaki opisałaś parę postów wyżej. Ale nie ma powodu udawać, że rodzice nie decydują o wielu sprawach dziecka, skoro tak jest. Wiele rzeczy mam do zarzucenia swoim rodzicom, wiele ich zachowań uważam też za cenne i właściwe, nie warto tego roztrząsać. Ale jedną z rzeczy, których bardziej nie cierpiałam, była, uprawiana zwłaszcza przez ojca, hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: srebrnarybko 11.07.10, 18:21 lila1974 napisała: > Konsekwencją bałaganu jest m.in. brak miejsca w pokoju. Konsekwencją braku > miejsca jest niemożność zaproszenia doń gości. Ale to Ty uważasz że nie ma miejsca, one by pewnie znalazły > Wiem jedno - owa kara czy jak ja wolę definicja ma być ściśle powiązana z > przewinieniem, a nie sobie a muzą, byle tylko dziecko wiedziało, kto tu rozdaje > karty. Ja tam uważam, że jeśli dziecko jest uświadomione i jest jasne umowa - jak nie posprzątasz powiedzmy do godz.....to /dowolna kara / to już jest utworzony związek między karą a przewinieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: srebrnarybko 11.07.10, 18:33 lila1974 napisała: > Nie zależy mi na tym, by ją pozbawić koleżanek, tylko na tym, by po zagraconym > pokoju nie szwędały mi się dzieci. No ale przecież mi też nie zależy na pozbawieniu mojej córki kontaktu z koleżankami, ani w sumie też na tym aby po zagraconym pokoju nie szwendały się dzieci. Bardziej mi zależy natomist aby dziecko dotrzymywało umów ze mną zawartych. Za niedotrzymanie umowy /oczywiście po wysłuchaniu przyczyny itd/ jest kara i ona w zasadzie o tym wie. W związku z tym ona też ma wybór Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 10:39 znajoma (z zawodu wychow. przedsz.)znalazla u syna (wtedy 6latka) zabawke po odwiedzinach u kolegi. za pierwszym razem obgadali sprawe oddal, przeprosil+dal symboliczny prezent zaplacony z kieszonkowego. za drugim razem zawiozla go na policje jako zlodzieja, inteligentny policjant zajarzyl sprawe i od mlodego wzial odciski palcow, zaprowadzil do celi na komisariacie i dopiero na koncu puscil do domu. mlody od tamtej pory juz nigdy nic. u mojej 5letniej wtedy znalazlam w raczce za kasami paczke gumy, u Mlodego nie tak dawno - nie wnikalam co i jak (zapomnieli polozyc na tasmie etc.) tylko musieli stanac oko w oko z kasjerka, oddac i przeprosic. dla 5/6latka to przezycie. a pyskowki zawszec maja jakis temat i to on moze byc przyczynkiem do wyciagniecia konsekwencji. moja Mloda wczoraj zaczela odszczekiwac w trakcie poprawiania klasowki z ang., do czego potrzebowala mojej pomocy - i tej pomocy natychmiast odmowilam (choc poprawa klasowki jest oceniania, a moja Mloda akurat ma rachunkowo 4,5 i albo albo). sama siebie czesto upominam - jesli zupelnie nie przychodzi mi do glowy zadna logiczna konsekwencja do wyciagniecia, to moze wybryk tak na prawde MNIE (wzglednie duzo Mlodszego) nie dotyczy i wtedy wycofuje sie takiej proby sil. gorzej, jesli KOGOS dotyczy, a ten ktos nie reaguje... Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 10.07.10, 18:31 znajoma (z zawodu wychow. przedsz.)znalazla u syna (wtedy 6latka) > zabawke po odwiedzinach u kolegi. za pierwszym razem obgadali sprawe > oddal, przeprosil+dal symboliczny prezent zaplacony z kieszonkowego. > za drugim razem zawiozla go na policje jako zlodzieja, inteligentny > policjant zajarzyl sprawe i od mlodego wzial odciski palcow, > zaprowadzil do celi na komisariacie i dopiero na koncu puscil do > domu. mlody od tamtej pory juz nigdy nic. Cóż, ta matka powinna być pozbawiona praw rodzicielskich za dręczenie psychiczne własnego dziecka i prawa wykonywania zawodu przedszkolanki. Nie miałabym ochoty, by kapo i donosiciel opiekował się moim dzieckiem w przedszkolu. Policjant, gdyby był inteligentny, powinien był zawiadomić odpowiednie służby, żeby one zbadały sprawy. Matce, która własnego 7 letniego syna denuncjuje na policji i straszy celą, należy się przynajmniej kurator. No, i zaraz mnie zbluzgacie, ale chyba lanie byłoby bardziej humanitarne? Chociaż oczywiście tu nie lanie jest potrzebne, tylko bardzo poważna praca nad dzieckiem, właśnie w kwestii poszanowania cudzej własności itp. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 11:27 Albo co za "pyskówkę" dla rodziców (taką zwykłą nastoletnia pyskówkę > "dla zasady")? > to zależy co uznajesz za 'pyskówkę' - jest to dosyć nieprecyzyjne pojęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
jagabaga92 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 11:32 trudno doprecyzować. Pyskówka, to pyskówka Nigdy jako nastolatka nie pyskowałaś rodzicom, niegrzecznie sie do nich odnosiłaś, odpowiadałas im? Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 11:45 Tak, do mamy pyskowałam strasznie ... do taty wcale. Mama mnie karała, tata nigdy ... tata mnie rozumiał, mama mniej Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 12.07.10, 11:25 lila1974 napisała: > Tak, do mamy pyskowałam strasznie ... do taty wcale. > Mama mnie karała, tata nigdy ... tata mnie rozumiał, mama mniej zamień "tata" na "ojczym", a będziesz miała to, co u mnie w domu było....zbieg okoliczności? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 12:23 Dla jednych rodziców pyskowanie i brak szacunku to burknięte 'zostaw mnie w spokoju', a dla drugich - nazwanie rodzica obraźliwymi słowami i wrzeszczenie. Stąd moje pytanie. Jeśli moje córki zaczynają podnosić głos - mówię po prostu 'dwa tony niżej', jeśli zapędzają się w krzyczeniu po prostu mówię "krzyczysz na mnie w tej chwili" - najczęściej wystarcza. Za poglądy wyrażane nie karzę - uznaję wolność słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 09:45 lila1974 napisała: > Podam przykład. > 1. Moje córki wiedzą, że jeśli w ich pokoju jest bałagan, to nie zgodzę się na > zaproszenie koleżanek a nie ukażę tygodniowym szlabanem na ulubiony serial. > > 2. Film przed spaniem ogląda ta osoba, która jest wyrobiona "przedspaniowo" do > 19:30 (w roku szkolnym), jeśli nie jest (a nie spowodowały tego okoliczności od > nich niezalezne) to idą spać bez filmu. Podałas proste przykłady, które i ja stosuję. Coz zrobisz jak dziecko nie dotrzyma np. jakiejś umowy, okłamie Cię? Odpowiedz Link Zgłoś
jagabaga92 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 09:55 > Podałas proste przykłady, które i ja stosuję. Coz zrobisz jak > dziecko nie dotrzyma np. jakiejś umowy, okłamie Cię? > Powyżej podałam przykłady przewinień "większego kalibru" - może podsuniesz jakiś pomysły Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 22:24 jagabaga92 napisała: > > Podałas proste przykłady, które i ja stosuję. Coz zrobisz jak > > dziecko nie dotrzyma np. jakiejś umowy, okłamie Cię? > > > > Powyżej podałam przykłady przewinień "większego kalibru" - może > podsuniesz jakiś pomysły Ok, podsuwam: jest umowa: dziecko zostaje na jakiś czas samo w domu ale nie zaprasza w tym czasie nikogo. Po czasie wydaje się, że dziecko nie dotrzymało obietnicy i naszej wspólnej umowy i zaprosiło wtedy kolegę. druga umowa: ustalamy że dziecko zabiera do szkoły określoną kwotę na słodycze w sklepiku /taka umowa z innymi rodzicami w klasie/ Po czasie okazuje się że dziecko wzięło duzo więcej /z pieniędzy mamy/ i jeszcze pokupowało innym dzieciom słodycze /za co inni rodzice mieli pretensje/. trzecia sytuacja: ustalamy że dziecko ogląda np dwa odcinki jakiegoś serialu i wyłacza TV. przyłapujemy dziecko że ogląda juz któryś z kolei. itd, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 09:23 Sytuacja 1. Rozumiem, że jest pewne iż kolega był. "Jestem zirytowana faktem, że pomimo naszej umowy zaprosiłeś do domu kolegę." Daję drugą szansę: "Wierzę, że potrafisz dotrzymywać słowa. Jesli umawiamy się, że możesz zostać w domu SAM, to oczekuję, że umowy dotrzymasz. Jeśli następnym razem zaprosisz kogoś do domu pod naszą nieobecność, to nie będziesz zostawał w domu sam przez następne pół roku." Sytuacja 2. Rozważam sama, co mogło być przyczyną takiego zachowania. niefrasobliwość, chęć przypodobania się komuś, zaszpanowania itp. Rozmawiam z dzieckiem dopiero jak mi bielmo z oczu zejdzie Jestem bardzo zła i rozczarowana, że podkradłeś pieniądze z mojego portfela. Ufam ci a takie zachowanie spowoduje, że to zaufanie utracę. Wierzę, że taka sytuacja więcej się nie powtórzy. Domyślam się, że chciałbyś czasami mieć nieco więcej pieniędzy, by móc kupić coś najlepszemu koledze. Jestem w stanie to zaakceptować i umówić się z tobą, że czasami mi o tym powiesz i pomyślimy wówczas jaką kwotę mogę ci dołożyć. Czy może masz inny pomysł? (warto by dziecko czynnie uczestniczyło w tych rozmowach i jego pomysły nalezy również rozważyć) Sytuacja 3. Dziecko, widzę, że oglądasz już 3 odcinek. Umawiałyśmy się na 2. Wyłaczam TV. (oczekwianie, że dziecko nie będzie próbowało wykazac się sprytem i obejrzeć więcej jest naiwne ) Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 09:54 lila1974 napisała: > "Wierzę, że potrafisz dotrzymywać słowa. Jesli umawiamy się, że możesz zostać w > domu SAM, to oczekuję, że umowy dotrzymasz. Jeśli następnym razem zaprosisz > kogoś do domu pod naszą nieobecność, to nie będziesz zostawał w domu sam przez > następne pół roku." Po pierwsze to dla dziecka mojego żadna kara - wcale jej nie zależy aby zostawać samej. Po drugie to jest po raz drugi, pierwsze ostrzeżenie, które proponujesz nie zadziałało, czego zresztą powinnam sie spodziewać. Dziecko testuje wszak na nas cały czas granicę naszej cierpliwości. Słowem żałuję, że zachowałam sie tak jak włąśnie proponujesz, trzeba było odrazu wyciągnąć konsekwencje za niedotrzymanie słowa. Szlaban na TV jednak zadziałał skutecznie > Sytuacja 2. > Rozważam sama, co mogło być przyczyną takiego zachowania. > niefrasobliwość, chęć przypodobania się komuś, zaszpanowania itp. Oczywiście że chęć przypodobania się. I co z tego? To tłumaczy kogokolwiek? To się zdarzyło akurat koleżance mojej córki a ja niestety niechcący ją wydałam. Mama zastosowała szlaban na skarbonkę i uważam że całkiem rozsądnie. > Domyślam się, że chciałbyś czasami mieć nieco więcej pieniędzy, by móc kupić co > ś > najlepszemu koledze. Nie doczytałaś chyba... dziecko wzięło sporo kasy i nakupowało innym dzieciom a nie swojej najlepszej koleżance. Poza tym umowa jest pomiędzy wszystkimi rodzicami w klasie, nie wydaje mi się że należy to łamać zwłaszcza że wszyscy staraja się tego przestrzegać. > Sytuacja 3. > Dziecko, widzę, że oglądasz już 3 odcinek. > Umawiałyśmy się na 2. > Wyłaczam TV. Oczywiście że wyłaczam, chodzi o to że dziecko wyjątkowo dostało przywilej obejrzenia TYLKO dwóch odcinków. Nie dotrzymało umowy i jutro nie otrzyma tego przywileju. > oczekwianie, że dziecko nie będzie próbowało wykazac się sprytem i obejrzeć więcej jest naiwne Dlaczego naiwne, to duże dziecko, nie musze chyba ciągle nad nią stać i pilnować czy dotrzymała słowa? Chcę też aby się jednak nauczyła że dotrzymywanie umów jest ważne i żeby sama tego pilnowała. okazało się że jednak potrafi teraz wyłączyć po tylu odcinkach na ile się umówiłyśmy. > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 10:05 Oczywiście, że szlabany, kary, groźny itp działają ... doraźnie ... po prostu zwyczajnie tresują. Myślałam, że dziecko lubi zostawać samo. Jak opisujesz jakąś sytuację, to podaj ją taką jaką jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 16:16 lila1974 napisała: > Oczywiście, że szlabany, kary, groźny itp działają ... doraźnie ... po prostu > zwyczajnie tresują. Nie doraźnie, u nas jednak na długo Jak powidziałam szlaban działa najlepiej > Jak opisujesz jakąś sytuację, to podaj ją taką jaką jest. A coś nie tak opisałam? To jest skrót oczywiście, nie wszystko jestem w stanie Ci podać a i tez nie chce mi się zamieszczać tu jakieś epistoły. No ale co byś mi poradziła w opisanej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 23:06 Czyli chodzi o strach przed karą? To ci wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 09.07.10, 21:29 lila1974 napisała: > Czyli chodzi o strach przed karą? To ci wystarczy? naradzie musi mi niestety wystarczać póki rozsądku jej brakuje /a jeszcze brakuje w wielu sytuacjach / Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 23:09 Reakcja w sytuacji 2 i 3 jest właśnie konsekwencją - o ile dziecko wiedziało, co go za takie zachowanie spotka. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 10:44 Miewam takie sytuacje. Dzieci kłamią z dwóch powodów - ze strachu przed karą własnie lub z powodu chęci ochronienia rodziców przed nieprzyjemną prawdą. Mówię - rozumiem, że nie powiedziałaś prawdy, bo nie chciałaś by było mi przykro. I tu następuje potok sów, z którego dowiaduję się, co się tak an prawdę działo w umyśle mojego dziecka. Kończę słowami "wierze, że nie chciałas mnie oszukać, bo to do ciebie nie podobne". Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 22:07 lila1974 napisała: > Miewam takie sytuacje. > Dzieci kłamią z dwóch powodów - ze strachu przed karą własnie lub z powodu chęc > i > ochronienia rodziców przed nieprzyjemną prawdą. A moja np. jeszcze z powodu tego, że jej się czegoś bardzo nie chce albo czegos bardzo chce. Więc cwaniakuje że to coś zrobiła a nie zrobiła albo odwrotnie. Więc co jak przyłapiesz dziecko na tego typu kłamstwie? Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 09:04 Odpowiadam - to idź zrób to jeszcze raz, tym razem skutecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 09:31 lila1974 napisała: > Odpowiadam - to idź zrób to jeszcze raz, tym razem skutecznie. Ale jeśli to już było X razy . W końcu ile razy masz prosić 7,5 latkę o wykonanie czegoś, co nie wykracza poza jej umiejetności?. Nie robi z czystego lenistwa. Nie ma innych przyczyn. U nas niestety metoda kary lub zapowiedzi kary jest jedynie skuteczna, no taki mam egzemplarz dziecka. Leniwa jest przeokrutnie a jej kombinacje odnośnie udawania że cos zrobiła są duże. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 10:07 Kupiłabym pastę do fluoryzacji (tę niedorbą, którą myjemy zęby w szkołach) i poinformowałabym dziecko, że z powodu nie mycia zebów regularnie jestem zmuszona myć te żeby z nią wlasnie tą niesmaczną pastą. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 16:18 lila1974 napisała: > Kupiłabym pastę do fluoryzacji (tę niedorbą, którą myjemy zęby w szkołach) i > poinformowałabym dziecko, że z powodu nie mycia zebów regularnie jestem zmuszon > a > myć te żeby z nią wlasnie tą niesmaczną pastą. Można i taką wymyślną karę zastosować ale czym ona się od szlabanu rózni w swej istocie to nie wiem..... Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 22:58 Różni się tym, że jest ściśle związana z "przewinieniem". Skoro dziecko nie dba o zęby regularnie muszę dołożyć starań, by mimo wszystko były zdrowe. Inną konsekwencją jest drastyczne ograniczenie przegryzek w ciągu dnia. Co ma wspólnego szlaban z myciem zębów? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 09.07.10, 10:30 Czy mimo wszystko wdrażanie do mycia zębów za pomocą najbardziej ohydnej pasty na świecie jest trochę bez sensu? Mycie zębów można w ten sposób obrzydzić totalnie - taka 'konsekwencja' jest moim zdaniem nawet nie karą, to złośliwa szykana, dająca skutki odwrotne od zamierzonych. Konsekencją mogłoby być, że matka stoi nad głową podczas mycia paszczy. Albo że sie nie obejrzy filmu dopóki się zebów nie wymyje. Albo, że , niestety, dentysta będzie borował. Ale to się może zdarzyć również osobom myjącym regularnie zęby... Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 09.07.10, 10:35 Czy mimo wszystko wdrażanie do mycia zębów za pomocą najbardziej > ohydnej pasty na świecie nie jest trochę bez sensu tak miało być Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 09.07.10, 21:36 morekac napisała: > Czy mimo wszystko wdrażanie do mycia zębów za pomocą najbardziej > ohydnej pasty na świecie jest trochę bez sensu? Najważniejsze że jest związana Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 09.07.10, 21:35 lila1974 napisała: > Różni się tym, że jest ściśle związana z "przewinieniem". No oczywiście rozumiem genezę wymyślonej przez Ciebie kary i że strasznie się starasz że miała jakiś związek z przewinieniem. Ale skutek osiągasz ten sam co ja. Twoja zacznie myć zęby bo nie będzie chciała używać niedobrej pasty a moja bo będzie chciałą oglądać TV. > Skoro dziecko nie dba o zęby regularnie muszę dołożyć starań, by mimo wszystko > były zdrowe. No ale ja przeciez też dokładam starań > Co ma wspólnego szlaban z myciem zębów? Nic poza tym że umówiłyśmy sie z dzieckiem że w naszym przypadku - ma. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 22:29 lila1974 napisała: > Dzieci kłamią z dwóch powodów - ze strachu przed karą własnie lub z powodu chęc > i > ochronienia rodziców przed nieprzyjemną prawdą. To moja chyba jakiś wyjątek stanowi bo kłamie także wtedy gdy czegoś bardzo chce /a nie może/ albo czegoś bardzo nie chce zrobić /a musi/ > > Kończę słowami "wierze, że nie chciałas mnie oszukać, bo to do ciebie nie podobne". Ale moje czasem oszukuje z premedytacją żeby cos osiągną czyli chce mnie oszukać. I nawet zdaje sobie z tego sprawę. Jest dość inteligentna i cwana. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 09:07 Oczywiście, ze jest inteligentna ... kłamstwa właśnie o tym świadczą (nawet badania były na ten temat prowadzone). Nawet jeśli wiem, ze klamstwo było ukartowane, to nie zamierzam być dla mojego dziecka sedzią, wolę być jego adwokatem. Próbuję dojść sedna sprawy a nie ogłaszac wyrok. "Tak, wiem, że bardzo nie lubisz myć zębów. Chcę jednak byś je umyła." Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 06.07.10, 20:10 lila1974 napisała: > Kary nie dają pożytecznych efektów. > Pożyteczne efekty to daje zrozumienie dziecka i jego zachowania oraz > popracowanie nad własnym. Ble, ble ble, kazdy wie że kara to jest ostateczność ale bez niej sie nie da. Dzieciaki dorastają, cwaniakują, czasem na złość zrobią żeby pokazać jakie są niezależne. Stosuję czasem kary /klasyka: szlaban na TV lub wyjście na dwór/ a właściwie wystarcza u nas zapowiedź kary. Inaczej często nie dało by sie z moim niezależnym dziaciakiem dogadać. Bardzo staram się tylko nie nadużywać i trzymnam się tego. Jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 09:08 apowiedź "kary" jest OK, bo dzieciak wie, jakie zachowanie spowoduje jakie konsekwencje. Natomiast kara dla kary, bo matka czy ojciec są wściekli jest zemstą. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 09:37 lila1974 napisała: > apowiedź "kary" jest OK, bo dzieciak wie, jakie zachowanie spowoduje jakie > konsekwencje. No ale musi być przynajmiej raz kara zastosowana, żeby dziecko wiedziało jak to jest. Wtedy zadziała zapowiedź tej kary. > > Natomiast kara dla kary, bo matka czy ojciec są wściekli jest zemstą. Nie podchodzę do tego w ten sposób, owszem bywałam wściekła na córkę jak robiła coś nieodowiedzialnego ale karę zastosowałam raczej z rozsądku, aby nie powtórzyła zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 10:17 Ale jaką karę i w jakich okolicznościach? Odpowiedz Link Zgłoś
oksytocyna3 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 13:37 mam 2 synów-średnio 10-latków. Za mówienie prawdy czy przyznanie się do winy, nawet w przykrych sytuacjach - nie ponoszą konsekwencji. Samo przyznanie się do czynu już jest trochę stresujące. Potem rozmowa w spokojnym tonie, o tym, co się zdarzyło i dlaczego.Za przekleństwo-mają zrobic 10 przysiadów - może trochę pójdzie im na zdrowie Gdy się np. się szczypią (na złość+dochodzi tutaj robienie krzywdy, co mnie najbardziej denerwuje) przepraszają się na kolanach, co jest dla nich dużą karą. Może trochę upokarzające, ale jeśli ktoś ma lepszy pomysł - chętnie skorzystam. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 15:34 Ukarać to ja moge dziecko za nie powiedzenie mi o dwójce (a i tak jeszcze mi się nie zdarzylo, aby kara pomogła). No, ale daję karę, aby przynajmniej nie było dziecku za przyjemnie i tyle. natomiast coś tak powaznego, jak okradzenie kolegi (znacznie powazniejszy kaliber niż wzięcie czegoś rodzicom we wlasnym domu, albo gumy do żucia przez 5-latkę w sklepie) to nie jest moment na karę. Bo przeciez nie o to chodzi, aby dziecko nie kradło tylko dlatego,z ę boi się kary, tylko aby wiedziało, ze nawet jeśli zadnej kary nie będzie - to i tak kraść nie może. Oddanie ukradzionej rzeczy i przeprosiny są konieczne. Ale poza tym trzeba znaleźć przyczynę kradzieży. Bo od tego zalezy dalsze postępowanie. Czy dziecko kradnie, bo chce mieć, czy kradnie, bo chce zrobić nielubianemu koledze na złóść - to nie sa identyczne przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 16:39 Ukarać to ja moge dziecko za nie powiedzenie mi o dwójce (a i tak > jeszcze mi się nie zdarzylo, aby kara pomogła). U nas taką karą vel 'naturalną' konsekwencją jest niekontrolowany słowotok mamy. Też nie pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 22:38 verdana napisała: > Czy dziecko kradnie, bo chce mieć, czy kradnie, bo > chce zrobić nielubianemu koledze na złóść - to nie sa identyczne > przypadki. Podobno nie ma dwóch identycznych przypadków ale kradzież to kradzież. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 22:47 Nie do konca. Kradzież, aby mieć jest jednak zupełnie czym innym niż kradzież, aby zaszkodzić. Inna przyczyna, inne cele, inne sposoby zapobiegania. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 22:56 verdana napisała: > Nie do konca. Kradzież, aby mieć jest jednak zupełnie czym innym niż > kradzież, aby zaszkodzić. A które własciwie lepsza a która gorsza? Za ktorą surowsza powinna być konsekwencja? Tak sie zastanawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 23:04 A musi byc lepsza i gorsza? Musi byc przepis, ze za tą tyle i tyle, a za ina o dwa dni kary mniej? Wychowanie to nie kodeks karny. Czym innym jest, jak dziecko zabierze koledze pieniądze, bo chce na coś wydać a czym innym, jak ukradnie sniadanie, bo glodne. U dziecka wazniejsza bywa przyczyna kradzieźy (chęć posiadania, chęć dorównania kolegom, chęć upodobnienia się do kolegów)niż kradzież. Jezeli dziako, ktore ma to, czego mu potrzeba, zabiera coś kolegom, to trzeba zobaczyć, dlaczego to robi, a i ukarać. Natomiast jesli dziecko jest wychowywane przez rodzinę, ktora uznaje,z e powinno się cieszyc, ze dostaje jeść, a wszystko inne to fanaberie - i ono ukradnie coś, bo raz w życiu chce miec coś ladnego - to jest to nieco inna sprawa. Tu trzeba resocjalizować rodziców, nie dziecko. Jesli Jaś zabierze ołówek Stasiowi, bo Staś ma ladniejszy, a Jaś jest zazdrosny - to Jas powinien ponieść karę, odkupic ołówek, przeprosić itd. Jeśli Jaś zabierze ołówek Stasiowi i zniszczy, bo Staś stale mu mowi, ze Jaś ma samo badziewie, a on same przepiękne rzeczy i przekonuje kolegów, że wobec tego z Jasiem nikt nie powinien się bawić - to ukaranie powinni być obaj, Stas o wiele dotkliwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 09:59 verdana napisała: > A musi byc lepsza i gorsza? Nie musi ale jak przewidywałam jednak Ty sama wartościujesz jedną i drugą kradzież. Dla mnie jak pisałam wcześniej kradzież to kradzież i kara /lub jak ktoś woli - konsekwencja powinna być/ a potem można zacząć analizować przyczyny. No dopuszczam usprawiedliwienie kradzieży z głodu ale chyba tu nie o taką sytacje chodzi > Wychowanie to nie kodeks karny. Jak się nad tym zastanowić to analogia jednak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 10:08 Kara a konsekwencja to są jednak nieco inne pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 16:23 lila1974 napisała: > Kara a konsekwencja to są jednak nieco inne pojęcia. E tam, jak dla mnie....może ładniejsza i bardziej ksiązkowa nazwa. A jaka konsekwencja będzie za uderzenie matki przez dziecko w złości albo nazwanie matki jakimś obraźliwym epitetem? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 09.07.10, 21:39 lila1974 napisała: > Obrażona matka? Czyli co: nadymać policzki i zrobić obrażona minkę Ja się na dziecko nie obrażam, sorry ale to nie jest dla mnie partner do obrażania. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 10.07.10, 18:28 A mnie się zdarzyło na starsze dziecko obrazić, ale nie w formie kary, tylko naprawdę. Starsze dziecko jest dla mnie jak najbardziej partnerem do obrazania, nie traktuję jego wypowiedzi poblażliwie i z wyrozumialością, bo male i głupie. Możliwość obrazenia się na starsze dziecko jest - paradoksalnie - wyrazem szacunku dla dziecka i jego wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 10.07.10, 21:02 verdana napisała: > A mnie się zdarzyło na starsze dziecko obrazić, ale nie w formie > kary, tylko naprawdę. Starsze dziecko jest dla mnie jak najbardziej > partnerem do obrazania, nie traktuję jego wypowiedzi poblażliwie i z wyrozumialością, bo male i głupie Wierze że moje tez sie kiedyś stanie partnerem do obrażania. Narazie zdecydowanie jeszcze nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 11.07.10, 10:06 Obrazić, to dla mnie nie miec ochoty na zabawy i psikusy ... dziecko dość szybko załapuje, że przesadziło Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka75 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 11.07.10, 10:20 A ja okazuję uczucia jakie pojawiają się na skutek zachowania dziecka. Jeśli jestem zła, to dziecko widzi, że się złoszczę, jeśli jestem smutna, czuję się dotknięta slowami, lub zachowaniem dziecka też to okazuję, jeśli nie mam ochoty odzywać się do mojego 10-latka bo przesadził w pyskówce, lub przegiął zachowaniem lub czuję się rozczarowana np niedotrzymaniem warunków jakiejś umowy to się nie odzywam i już. Uznaję zasadę, że matka, rodzic też są ludźmi i to jest pierwsze miejsce, gdzie dziecko uczy się szeroko pojętych relacji, wpływu własnych zachowań, słów na uczucia innego człowieka. I to nie tylko od dziecka, kóre ma tyle lat,ze możemy je uznac za partnera, ale także od małego dziecka, kóre dopiero stawia pierwsze kroki w interakcjach z ludźmi, empatii etc. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 11.07.10, 11:01 Oczywiście, że tak. Tylko niebezpieczeńsywo może polegac na tym, że niektórzy rodzice wpędzają dzieci w permamentne poczucie winy takim okazywaniem uczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 11.07.10, 18:52 mrowka75 napisała: > A ja okazuję uczucia jakie pojawiają się na skutek zachowania > dziecka. Jeśli jestem zła, to dziecko widzi, że się złoszczę, jeśli > jestem smutna, czuję się dotknięta slowami, lub zachowaniem dziecka > też to okazuję, jeśli nie mam ochoty odzywać się do mojego 10- latka > bo przesadził w pyskówce, lub przegiął zachowaniem lub czuję się > rozczarowana np niedotrzymaniem warunków jakiejś umowy to się nie > odzywam i już. Taka mama z fochem i rzucajaca emocje na lewo i prawo nie jest do końca dobrym rozwiązaniem. Taki model włoski. Chociaż jak mnie dzieciak zdenerwuje to jest naturalne że nie uśmiecham się i tryskam humorem i ona to widzi. To nie jest jakies zamierzone postępowanie wychowawcze tylko natura człowieka. Gdyby natomiast moje dziecko bardzo źle się np. odezwało do mnie czy do swojego ojca /było ze dwa razy/ to moje zdenerwowanie wzmocniłąbym jakąś karą. Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka75 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 13.07.10, 10:22 Każdy wie, że przesada w niczym nie jest dobra, a zasada złotego środka daje dobre rezultaty zawsze i wszędzie Intuicja, znajomość własnego dziecka, w miare obiektywna ocena sytuacji etc, etc, wiadomo, że trzeba to wszystko wziąć pod uwagę. Ale trzeba wziąc pod uwagę,że społeczeństwo w przyszłości będzie traktować dziecko troche inaczej niż na doświadczalnym rodzicielskim polu, a kary w społeczeństwie najczęsciej są naturalną konsekwencją naszych zachowań. I nikt nie będzie działał behawioralnie - celowo - tak jak rodzic w stosunku do dziecka, aby wymóc określone zachowanie, ale za zachowaniami będą szły naturalne reakcje. Przykładowo, jesli kogoś obrażamy musimy brac pod uwagę alienację a w skrajnych sytuacjach nawet ostracyzm społeczny. I tego dziecko IMHO powinno też nauczyć się w środowisku rodzinnym. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 13.07.10, 19:32 mrowka75 napisała: > Przykładowo, jesli kogoś > obrażamy musimy brac pod uwagę alienację a w skrajnych sytuacjach > nawet ostracyzm społeczny. I tego dziecko IMHO powinno też nauczyć > się w środowisku rodzinnym. Nie zgadzam się. Środowisko rodzinne rządzi się innymi prawami. Tu się bardzo wiele wybacza. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 11.07.10, 18:40 lila1974 napisała: > Obrazić, to dla mnie nie miec ochoty na zabawy i psikusy ... dziecko dość szybko > załapuje, że przesadziło To nie ma nic pośredniego? albo zabawa i psikusy albo obrażenie? Ja mam wrażenie że dziecko jak się brzydko odezwie to zdaje sobie chyba sprawę że mama sie wkurzy i napewno nie będzie miec ochoty na psikusy i zabawę. Nawet chodzi mu o to żeby matkę zdenerwować. a im starsze tym mniej mu zależy na tych psikusach Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 10:13 > Podobno nie ma dwóch identycznych przypadków ale kradzież to > kradzież. Ale nawet w sądzie oskarżony ma prawo do obrony, adwokata i bezstronnego sędziego - a nie do kary wlepionej przez wściekłego rodzica bez chwili namysłu... Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 16:28 morekac napisała: > Ale nawet w sądzie oskarżony ma prawo do obrony, adwokata i > bezstronnego sędziego Ale karę napewno jakąś otrzyma za kradzież. > - a nie do kary wlepionej przez wściekłego > rodzica bez chwili namysłu... Ale dlaczego bez chwili namysłu? Co prawda rodzic nigdy nie będzie tak do końca bezstronny ale pomimo to zareagować jak najbardziej mądrze powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 16:40 Otrzyma, ale przynajmniej może coś powiedzieć na swoją obronę. Przy podejściu 'kradzież jest kradzież' - w moim przekonaniu - nie są ważne motywu kierujące dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 16:47 morekac napisała: > Otrzyma, ale przynajmniej może coś powiedzieć na swoją obronę. Przy > podejściu 'kradzież jest kradzież' - w moim przekonaniu - nie są > ważne motywu kierujące dzieckiem. a kto mu broni się bronić? Dziecko nalezy wysłuchać i sprawiedliwie "osądzić". Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 16:57 a kto mu broni się bronić? Dziecko nalezy wysłuchać i > sprawiedliwie "osądzić". Tak z ręką na sercu - ilu rodziców to stosuje? Czy nie dostają piany na ustach i stanu przedzawałowego (czasem słusznie zapewne) i jak mantrę powtarzają 'kradzież jest kradzież. ja złodzieja wychowywać nie będę'. Niestety, sędzia jest zbyt zaangazowany w tym przypadku Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 08.07.10, 17:40 morekac napisała: > Tak z ręką na sercu - ilu rodziców to stosuje? Znani mi rodzice stosują. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 09.07.10, 10:34 Znani mi rodzice najpierw dostają piany na ustach nawet przy wyczynach mniejszego kalibru. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 09.07.10, 21:41 morekac napisała: > Znani mi rodzice najpierw dostają piany na ustach nawet przy > wyczynach mniejszego kalibru. Bez przesady trochę piany nie zaszkodzi całkiem serio czasem dobrze cos wykrzyczeć a jak emocje opadną, spokojniej pogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 12.07.10, 11:02 Ale to blokuje romowę z dzieckiem nie tylko w tej chwili, ale również potem... Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 12.07.10, 17:44 morekac napisała: > Ale to blokuje romowę z dzieckiem nie tylko w tej chwili, ale > również potem... Wcale nie blokuje, emocje się rozładują i można pogadać. Dla jasności moje dziecko może tez pokrzyczeć byłeby obraźliwych słów nie używało. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 15:37 mnie sie wlasnie w temacie rekoczynow ( u nas "bije" Mlodszy bo werbalnie nie ma szans w potyczkach z 11letnia Mloda) przebrala miarka. stralam sie nie wtracac (krzywdy jej nie zrobi) bo wiadomo: moje zainteresowanie klotnia to juz satysfakcja. ale niestety Mlody zaczal "kuksance" rozdzielac rowniez w przedszkolu i nie moge/nie chce tego tak zostawic. no wiec robimy od kilku dni tak: jak sie pokloca do "bijatyki" to ich rozdzielam i do konca dnia bawia sie osobno, kazde w swoim pokoju. za to za kazdy dzien bez "bijatyki" (w tym inwektyw i trzaskania drzwiami) dostaja znane im juz "smiley". mamy 3 dzien bez kuksancow. duze wrazenie na nim zrobilo, jak mu wyjasnilam, ze bicie jest tak samo zabronione jak kradziez. reszte o policji i wiezieniu sobie sam wydedukowal. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 22:51 lila1974 napisała: > Ale jaką karę i w jakich okolicznościach? w okolicznościach niedotrzymania umowy, przykłady podawałam powyżej. Ja nie jestem oryginalna w temacie kara dlatego stosuję dobrze jej znane szlabany. Narazie działają juz nawet w formie zapowiedzi. Tylko żeby tu nie wyglądało że to,że moją córkę ciągle karze Takich sytuacji było z kilka. Odpowiedz Link Zgłoś
airam.as Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 16:24 Niedawno moja znajoma pochawalila się swoja "konsekwencją" wychowawczą. Na zasadzie, jaka to twarda jest. Jak dla mnie, to co zrobila to nie była konsekwencja , tylko własnie -kara i to kara drastyczna. Bo co ma piernik do wiatraka..., jak kara zupełnie niezwiązana z przewinieniem? A ssprawa wyglądala tak. Ona organizowała urodziny swojego syna, miała byc połowa klasy itp, dzieciak sie strasznie cieszyl, bo zależalo mu na tej imprezie. Wszystko juz bylo umówione, gotowe, goście zaproszeni itp. Ale parę dni przed planowana imprezą chlopak cos przeskrobał. Więc matka, w ramach kary, odwołała imprezę urodzinowa syna. Dla mnie - niepojęte. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 16:36 Kara i to niehumanitarna! Odpowiedz Link Zgłoś
oksytocyna3 Re: Kary dla dzieci powyżej 10 lat 07.07.10, 20:26 przegięcie totalne mamuśki ! Odpowiedz Link Zgłoś