Dodaj do ulubionych

Ile mierzą siedmiolatki?

05.07.10, 16:30
Witam
Moja córka, aktualnie 6,5-latka, idzie od wrzesnia do 1 klasy.
ostatnio podczas wizyty w poradni p-p pani psycholog odradzała mi to
jednak, ale nie ze względu na jej mozliwości, ale ewentualne
przyszłe kompleksy, np. że bęedzie mniejsza od rówieśników. Fakt,
nie jest kolosem, mierzy 116 cm i jest szczupła, ale nigdy nie
myślałam o tym jako o problemie. A może powinnam?
Ile mierzą Wasze 7-latki?
Obserwuj wątek
    • aluc Re: Ile mierzą siedmiolatki? 05.07.10, 16:51
      jak szedł do I klasy (sportowej, jako sześciolatek) miał 120 cm i
      nie był najniższy w klasie

      dzieci są różne, dla mnie problem wzrostu, o ile wzrost generalnie
      trzyma się w szerokiej normie, to problem dość wydumany
      • gajmal Re: Ile mierzą siedmiolatki? 05.07.10, 18:06
        Moja ma 6 lat i 9 miesięcy i ma 112 cm. Chodziła już do zerówki szkolnej i wcale
        nie było problemów z powodu wzrostu.

        Zmień psychologa, bo dopiero jak nie puścisz jej do szkoły z powodu wzrostu to
        dopiero córka będzie miała kompleksy.
    • ryba12345 Re: Ile mierzą siedmiolatki? 05.07.10, 19:00
      mój synek skończył 1 kl i jest najwyższy w klasie - 136,(a ja najniższa wśród mamsmile) ale synek nie jest orłem jeśli chodzi o naukę. Natomiast najlepszą uczennicą w całej klasie jest najmniejsza dziewczynka - nie wiem ile mierzy, ale sięga mojemu do ramienia więc myślę, że moze mieć ok. 110 cm. Wszyscy ją uwielbiają, panie przytulają i ogólnie jest bardzo lubiana przez dzieci.
      W przedszkolu też tak miałam,że ulubienicą wszystkich była malutka spokojna dziewczynka. Niezauważyłam żeby te dzieci żle się czuły ze względu na swój niski wzrost. Powtarzać, bez personalizowania mimochodem,że nie wygląd się liczy, ale to co masz w sercu i w głowie. żeby zapamiętała, ale nie brała do siebie i oczywiście posyłać, jeśli jedyny problem to wzrost.
    • mama303 Re: Ile mierzą siedmiolatki? 05.07.10, 19:11
      magda1104 napisała:

      > Witam
      > Moja córka, aktualnie 6,5-latka, idzie od wrzesnia do 1 klasy.
      > ostatnio podczas wizyty w poradni p-p pani psycholog odradzała mi
      to
      > jednak, ale nie ze względu na jej mozliwości, ale ewentualne
      > przyszłe kompleksy, np. że bęedzie mniejsza od rówieśników.

      A cóż to za psycholog???? Wzrost nie ma w wynikach w nauce w szkole
      żadnego znaczenia
      • aniaimax Re: Ile mierzą siedmiolatki? 05.07.10, 19:34
        u mojego syna w klasie jest dziewczynka, ktora nie siega mu nawet do ramienia ma okolo 100 cm, albo i mniej. Jest ulubienica nauczycieli i dzieci.
        Wiec jak widac wzrost nijak ma sie do powodzenia w szkole.
    • joanka-r Re: Ile mierzą siedmiolatki? 05.07.10, 19:33
      najwyraźniej pani psycholog ma jakieś kompleksy, co za brednie opowiada. Tylko nie mów tego głośno przy córce bo faktycznie w to uwierzy, ze powinna sie złe czuć ze swym wzrostem. Wbrew pozorom kompleksy mają dzieci największe, wiem to z doświadczenia. To nie fajnie jak przerastasz o głowę wszystkie kolezanki, oj nie fajnie. mój syn w październiku skończy 6 od wrzesnia zaczyna zerówkę, pani psycholog badająca gotowość szkolną powiedziała, ze jak chce to mogę go posłać do pierwszej klasy, poradzi sobie bez problemu. Też jest niższy niz jego rówieśnicy ale nic o tym nie wspominała.
      • magda1104 Re: Ile mierzą siedmiolatki? 06.07.10, 00:24
        Do poradni poszłam bez przymusu, tylko z własnej inicjatywy, dla
        zbadania dojrzałości szkolnej, więcej mam nadzieję nie będzie
        potrzeby tam iśc.
        Pani ma pewnie jakieś kompleksy, bo ona też poszła do szkoły rok
        wcześniej, jak wyznała.
        Ja może też mam kompleksy, bo w klasie byłam najstarszą dziewczynką,
        ale za to prawie najniższą. To absurdalne, ale do dziś pamiętam, ze
        mnie to stresowało.
        Natomiast córka jest z 11 stycznia, węc te kilkanaście dni i tak nie
        sprawi, ze będzie dużo większa czy mądrzejsza, prawda? W innym
        przypadku mocniej bym się zastanawiała...
        Nie wiem, co bym musiała usłyszeć, zeby zmienić decyzję, to by było
        niepoważne teraz przepisywać córkę do zerówki, tym bardziej ze
        zaliczyła ją w przedszkolu. Niech idzie do przodu.
        Dzięki dziewczyny za odzew! Pozdrawiamsmile
      • 3-mamuska Re: Ile mierzą siedmiolatki? 06.07.10, 02:05
        Wiesz babka bzdury gada i tyle.
        Moja corka ma tyle co twoja,we wrzesniu skonczy 7 lat,ma dokladnie 116cm wzrostu
        a wage 20 kg,jest lubiana wiecznie chodzi na jakies urodziny,jest jedna z
        najlepszych uczennic w klasnie,od wrzesnia przeskoczyla kilka pozomow czytania,a
        na lekcji prosi pania o dodatkowa matematyke,bo kiedy inne dzieci jeszcze robia
        ona juz swoje zrobila i sie nudzi.
        Spytaj pani czy masz ja na kole w nocy rozciagac zeby miala wzrost taki jak pani
        sobie zyczy.
        A moja corka nie jest najnizsza w klasie a raczej przeciatna.
    • tijgertje Re: Ile mierzą siedmiolatki? 06.07.10, 01:21
      Mala bedzie miec kompleksy, jak jej psycholozka wmowi. Co powiesz
      dziecku? ze do szkoly nie pojdzie bo ma za malo wzrostu? Na pewno
      dzieki temu nie nabawi sie kompleksowuncertain

      W szkole mojego mlodego sa siostry, obie adoptowane z Chin, z
      roznych rejonow. Jedna ma niespelna 10 lat i jest niemal najwyzsza w
      klasie, mlodsza 8-latka bardziej na 4-latke wyglada, malutka i
      strasznie chuda, ale mimo, ze dzieciaki w klasie przerastaja ja o
      ponad glowe i nigdy nie bedzie ich w stanie dogonic z takimi genami,
      jakie ma, ale miedzy kolegami radzi sobie doskonale, a z niskiego
      wzrostu robi atut, jak jej sie czegos nie chce robic, zawsze
      znajdzie sie ktos chetny do pomocywink W ogole to troche za szkolna
      maskotke robi, moj mlody sie w niej nawet podkochiwalwink
    • alabama8 Re: Ile mierzą siedmiolatki? 06.07.10, 12:22
      Taką radę dała psycholog z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej?
      Ufff ... to mniej więcej taki poziom rozwoju jak u księdza
      molestującego nastolatka ...

      No oczywiście najważniejsze w I klasie jest to by wszyscy byli tacy
      sami. Podobny kolor włosów, tusza, wzrost, wszystkich innych (czyli
      grubych, niskich, rudych) odraczamy - bo mogliby mieć kompleksy - a
      najlepiej tych niesztampowych od razu wysyłać do szkoły specjalnej.

      Mój młody w tym roku chodził do zerówy razem z dziećmi o rok
      młodszymi. Takimi konusami co to mu prawie do pępka sięgały. I co?
      Jego najlepszy kumpel był właśnie takim niskim pięciolatem, niskim
      ale świetnie grającym w piłkę, fajnym kumplem - i właśnie za to był
      ceniony przz kolegów, nikt nie zwracał uwagi na wzrost.
      • magda1104 Re: Ile mierzą siedmiolatki? 06.07.10, 13:47
        Nie wiem dlaczego ta kobieta tak strasznie odwodziła mnie od mojej
        decyzji, może miała gorszy dzień? Myślę, ze jakieś stresy w szkole
        duzo dzieci ma, i dopiero po latach sa w stanie je zrozumieć.
        Ja pamiętam jeszcze, jak poszłam do zerówki. Nie chodziłam do
        przedszkola, ale umiałam pisać, czytać i liczyć, znałam się na
        zegarku. Pani posadziła osobno grupkę dzieci po przedszkolu, niby
        już trochę wyedukowanych, a ja siedziałam z innymi, które dopiero
        się wszystkiego od początku uczyły. Czułam się pokrzywdzona, chociaż
        się nie nudziłam na zajęciach.
        Też myślę, ze córka da sobie radę, opinia pani z przedszkola jest
        jak najbardziej ok, a ona obserwuje ją na co dzień, ja też widzę jak
        pracuje w domu, z własnej inicjatywy.
    • dorek3 Re: Ile mierzą siedmiolatki? 07.07.10, 11:59
      Szkoda że Twoja córka nie może być z moim chłopakami w klasie. Jak mierzyłam ich w lutym to jeden miał 113 a 116. Mikrusy, drobni (20 kg). Do września coś pewnie podrosną ale i tak będą pewnie najmniejsi. Jakos nikt ich z tego powodu nie zamierza doraczać.
    • najma78 Re: Ile mierzą siedmiolatki? 10.07.10, 21:27
      Corka 7.5 konczy wlasnie 2-ga klase ma 129 cm, nie wiem ile wazy ale jest
      szczupla, ubrania kupuje na 134cm. Syn od wrzesnia idzie do przedszkola przy
      szkole ma 88cm wzrostu wiec za rok zaczynajac zerowke bedzie mial moze 92smile
      Kompleksy? Nie ma mowy, wcale nie bedzie najnizszy a gdyby nawet to co? Opinia
      pani psycholog...hmm raczej powinna wrocic na studia, albo zrobic je na innej
      uczelni.
      • pelapa Re: Ile mierzą siedmiolatki? 14.07.10, 11:25
        Może chodzi o to ,że małe dziecko gorzej poradzi sobie z
        obsługą "szkolną" I nas wieszaki w szatni są dość wysoko, córka 130
        cm aby coś powiesić staje na ławce, okienko do
        obiadów "wypośrodkowane" między wzrost 7 - 12 latków, ławki też nie
        najniższe, raczej dla dzieci 130-140cm. Szkoły mimo zapewnień nie
        dostosowały infrastruktury dla niższych dzieci. No i moze to
        truizm, ale ryzyko urazu u drobniutkich dzieci też jest większe.
        Mimo że na piętrze są klasy 1-3, to w 3 klasie dzieci sa już 10
        letnie, majace czasem po 150 cm wzrostu i 40kg żywej wagi. Nie
        mowię że jest to sprawa najważniejsza ale trzeba to brać pod uwagę
        przy decyzji posłania 6 latka do szkoły, szcególnie do klasy z 7
        latkami.
        Moja 6 latka w czasie rozpoczęcia szkoły miała 125 cm wzrostu i 20
        kg wagi.
        • berta75 Twoja psycholog nie mówi głupot 14.07.10, 17:22
          Twoja pani psycholog podała Ci informację, że dziecko jest niskie i
          może mieć kłopoty, bowiem badania pedagogiczne potwierdzają, że
          dziecko powinno osiągnąć 122 cm wzrostu w momencie podjęcia nauki.
          Jest to związane z noszeniem tornistra, korzystaniem z urządzeń
          sanitarnych, czy odbieraniem obiadu z okienka stołówki, poza tym
          jako niższe dziecko ma obniżoną sprawność fizyczną jest mniej
          skoczna, wytrzymała, ma mniejszą moc ,a krótsze nogi wpływają na
          obniżenie sprawności biegania. Jest to widoczne przy testach
          sprawnościowych. Niski wzrost nie jest powodem odraczania dziecka od
          obowiązku szkolnego. Psycholog zwróciła uwagę na istotne szkolne
          problemy dzieci, ponieważ twoja córka może, ale nie musi iść do
          szkoły, miałaby czas na podrośnięcie. I powie ci to każdy psycholog
          czy pedagog. Czasami warto wsłuchać się dokładnie w to co mówią
          specjaliśći, a nie na podstawie wycinka rozmowy roztrząsać sztuczne
          problemy.
          • najma78 Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 14.07.10, 21:11
            dziecko jest niskie i
            może mieć kłopoty, bowiem badania pedagogiczne potwierdzają, że
            dziecko powinno osiągnąć 122 cm wzrostu w momencie podjęcia nauki.
            Jest to związane z noszeniem tornistra, korzystaniem z urządzeń
            sanitarnych, czy odbieraniem obiadu z okienka stołówki, poza tym
            jako niższe dziecko ma obniżoną sprawność fizyczną jest mniej
            skoczna, wytrzymała, ma mniejszą moc ,a krótsze nogi wpływają na
            obniżenie sprawności biegania. Jest to widoczne przy testach
            sprawnościowych. Niski wzrost nie jest powodem odraczania dziecka od
            obowiązku szkolnego. Psycholog zwróciła uwagę na istotne szkolne
            problemy dzieci,

            ze co? powaznie? szok
            • berta75 Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 14.07.10, 22:01
              Poważnie, skup się i przypomnij sobie kto w podstawówce ostatni
              dobiegał do mety w testach na 60m czy 600m - najniższe dzieci i jest
              to logiczne. Napewno nie powiedziała, że nie należy posyłać dziecka
              do szkoły, bo jest niskie tylko, że może mieć kłopoty, a w
              zależności od psychiki dzieci radzą sobie róznie.
              • najma78 Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 14.07.10, 22:17
                Bieganie na 60 i 600m to jest najwazniejsze zajecie dla dziecka w
                szkole i to podstawowej? Szczerze to nie przypominam sobie abym
                wczesniej niz w 7-8 klasie biegala na takie dystanse. Nawet jesli
                dziecko byloby najwolniejsze w bieganiu to jest to jakis problem?
                Obecnie juz nie biegaja, no chyba nie dzieci miedzy 1-5 czy 6klasa
                szkoly podstawowej, przynajmniej tu gdzie mieszkam nie -na
                szczescie i nikt sie wzrostem nie przejmuje chyba ze dziecko wogole
                nie rosnie itd. ale to lekarz a nie nauczyciel ma tu swoja role.
                Jesli chodzi o wysokosc okienek do wydawania obiadu no to poprostu
                przeszkoda nie do pokonania, pewnie toalety tez nie dostosowane no i
                stoliki i krzeselka - tylko wspolczuc podobnie jak niepolnosprawnym
                na wozkach inwalidzkich wszedzie przeszkody lepiej zeby z domu nie
                wychodzili - wielu tak robisad
                Dzwiganie tornistrow tez mnie powalilo - to wogole jest niezle - pol
                biblioteki na plecach.

                Pisalam wczesniej ze moj 3-latek (za tydzien urodziny)ma 88 cm
                wzrostu, ma 92 dzis go mierzylam, za rok pojdzie do zerowki bedzie
                mial 4lata i miesiac urosnie moze z 5cm, do 122 bedzie mu sporo
                brakowac ale to nie problem, nikt nawet by na to nie wpladl.
                • berta75 Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 15.07.10, 22:24
                  Czy to tak naprawdę trudno zrozumieć, że nie tylko rozwój społeczny,
                  intelektualny, emocjonalny wpływają na powodzenia dzieci w szkole.
                  Rozwój fizyczny też. Dzieci chcą być samodzielne i tym wyższym udaje
                  się to od początku, a mniejszym trzeba pomagać, i o tym mówiła
                  psycholog.
                  A ja znam wiele szkół w moim mieście, w którym dzieci biegają na
                  różnych dystansach od 1 klasy i nie są to szkoły sportowe. Przykład
                  z wf miał być najbardziej obrazujący.
                  A jak twój 3 latek pójdzie do szkoły za 3 lata, to zważ jego
                  tornister, a szczęka do pasa ci opadnie (dla wtajemniczenia dziecko
                  7 letnie może nosić 2 kg)
                  • najma78 Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 16.07.10, 12:50
                    Moje dziecko tornistra nie bedzie mialo, jego torba szkolna nie bedzie powyzej
                    kg razem ze strojem na WF (mieszkam w kraju gdzie podchodzi sie do tego
                    zdroworosadkowo) Rozwoj fizyczny wcale nie musi byc utrudniony przez wzrost,
                    wiekszosc dzieci nie odbiega norma, ale nawet jesli znajdzie sie niewielki
                    procent to nalezy ulatwic im zycie a nie poddawac w watpliwosc korzysci
                    wynikajace z edukacji szkolnej biora pod uwage wzrost.
                    Bieganie jest dla zdrowia, nawet niskie dzieci biegaja i nie chodzi tu o czasy
                    jakie uzyskuja.
              • minkapinka Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 16.07.10, 09:14
                NIe słyszłam, zeby dzieci w pierwszej klasie biegały na czas.
                Moja córka jest wysoka i jest mniej skoczna, zręczna od swoich niskich
                kolezanek. Nie ma z tego powodu kompleksów.
                Najbardziej smieszy mnie uwaga o dostosowaniu sanitariatów. W domach
                dzieci mają dostosowane sanitariaty do wzrostu?

                • najma78 Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 16.07.10, 12:56
                  Co jest smiesznego w dostosowaniu wielkoscia i wysokoscia sanitariatow dla
                  dzieci w przedszkolach i szkolach? To zupelnie normalne, ze tak wlasnie jest,
                  dzieci w poczatkowych klasach sa przeciez jeszcze male i dlatego wlasnie
                  umywalki sa na odpowiedniej wysokosci a toalety nizsze i mniejsze. Pierwszy raz
                  sie z tym spotkalas?
                  W domu male dzieci korzystaja z nocnikow lub czesto maja specjalne nakladki na
                  toalety i stolki aby mogly samodzielnie i bez problemu usiasc na toalecie i umyc
                  rece po.
                  • hermetyczka Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 16.07.10, 13:21
                    W domu male dzieci korzystaja z nocnikow lub czesto maja specjalne nakladki
                    na toalety i stolki aby mogly samodzielnie i bez problemu usiasc na toalecie i
                    umyc rece po.


                    ty sobei zarujesz,albo nie widzialas dziecka 6-7 letniego na oczy?????
                    jak pisalam wyzej moja corka na ten moment ma ok 100 cm wysokości, prawie 5 lat,
                    od ukończenia 3 roku zycia nie korzysta z zadnych nakladek, podkladek,
                    stoleczkow etc. a z nocnika???? obudzcie mnie, dziecko w wieku szkolnym????

                    standardowo we umieszczone w domu taoalety i umywalki sa ok dla dzieci w wieku 6
                    lat, a co dopiero w szkolach, gdzie sa troche obnizone.

                    oj wymyslanie, wymyslanie. ja zaloze sie, ze ty jestes tez zwolenniczka
                    siedzenia dzieci na tych przedszkolnych brudnych dywanach do osiagniecia
                    pelnoletnosci, prawda?
                    • najma78 Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 16.07.10, 14:26
                      Moj syn ma 3lata i korzysta glownie z nocnika i toalety z nakladka ale zeby na
                      nia usiasc musi wejsc na stolek, za rok pojdzie do zerowki bedzie mial 4lata i
                      miesiac i moze podrosnie 5cm nadal nie bedzie mial 1m, za 2 lata bedzie w
                      1klasie byc moze ze wzrostem 100-104cm w PL poszedlby do zerowki, nadal bedzie
                      potrzebowal obnizonej umywalki i nizszej i mniejszej toalety chocby dla
                      latwiejszego skorzystania, jak widac nie jest wyjatkiem bo jest procent dzieci
                      nizbyt wysokich. Corka ma 7lat i 7miesiecy i 128cm wzrostu i ona tego nie
                      potrzebuje, ale zauwaz ze wiek rozpoczecia edukacji szkolnej w PL bedzie
                      obnizony na razie jest wybor ale pozniej nie bedzie, wiec co az tak dziwnego
                      jest w dostosowaniu wysokosci sanitariatow. Pracujac w szkole jako asystent
                      nauczyciela widzie jak wzrost dzieci w podobnym wieku sie waha czasem jest to
                      nawet 20-30cm, ale to nie jest przeszkoda w opoznianiu ich edukacji.
                      Roznice we wzroscie dzieci maja wiele przyzyn, genetyczne uwarunkowania sa
                      podstawowym, jest tez roznica miedzy dziecmi urodzonymi w styczniu czy lutym, a
                      tymi w listopadzie czy grudniu i czesto u 5-6latkow jest jeszcze widoczna.
                      Mieszkam za granica i sanitariaty w klasach zerowka-3 sa dostosowane.
                      • hermetyczka Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 16.07.10, 14:32
                        nie do konca rozumiem bez kropek i innych znaków interpunkcyjnych...
                        dla mnie 3 latki juz z nocnika nie korzystaja, znaczy te co znam. 6 lattki nie
                        korzystaja z nakladek. 4 latki zreszta tez. umywalki w szkole sa nizej ustawione
                        niz w domu- czesto korzystam z tolety w szkole syna. problem jest wydumany- moja
                        corka, 100 tez z nich korzysta spokojnie. szkola zwykla.
                        • najma78 Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 16.07.10, 14:47
                          A ja znam 3-latki korzystajace z nocnika (znam nawet takie, ktore maja pieluche
                          w tym wieku) wysokosc i wielkosc sanitariatow jest dostosowana dla dzieci od
                          tzw. zerowki do 3 klasy, czyli dla dzieci od 4-8 roku zycia. Problemu nie ma.
                  • minkapinka Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 16.07.10, 16:23
                    Nic smiesznego w tym nie ma, ale mówimy o dzieciach w wieku szkolnym,
                    więc chyba poradzą sobie z sanitariatami o typowych wymiarach.
                    Większość ludzi ma w domu toalety standardowych wymiarów i dzieci sobie
                    bez problemu radzą. Moja córka nigdy nie korzystała z podkładki.
                    • najma78 Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 16.07.10, 20:40
                      Jednak sa dzieci, ktore korzystaja z podkladek, stolkow, sa i niskie, ktorym
                      wygodniej jest korzystac z toalet nizszych, a wogole to mowa jest o szkolach a
                      nie o domach, bo w przecietnym sa normalne toalety i nie ma w tym nic dziwnego.
                      W szkolach natomiast chocby ze wzgledu na to ze nie wszystkie dzieci sa
                      wyrosniete dostosowuje sie sanitariaty, spelnia to nie tylko wzgledy
                      ulatwiajace korzystanie z nich ale i bezpieczenstwa.
                        • analist73 Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 17.07.10, 07:58
                          Nie wszystkie dzieci są przygotowane aby korzystać z normalnej wielkości
                          sanitariatów. W domu mają np podstawki, nakładki itd... Dlaczego dziecko, które
                          jest mniejsze ma mieć dodatkowe kłopoty z tego powodu? Może dlatego, że w
                          szkołach ciągle będą korzystać z tych toalet małe dzieci. Może dlatego że w domu
                          dziecku zawsze może pomóc ktoś dorosły a w szkole już nie jest to możliwe. Żeby
                          dostosować nie trzeba żadnych specjalnych sprzętów, wystarczy na odpowiedniej
                          wysokości zamontować umywalki, toalety...
            • hermetyczka Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 15.07.10, 23:16
              może mieć kłopoty, bowiem badania pedagogiczne potwierdzają, że
              dziecko powinno osiągnąć 122 cm wzrostu w momencie podjęcia nauki.


              super, dla dziewczynki 7 letniej to 50 centyl, dla chłopca 75...
              i co? co z innymi? nie idą do szkoły? czy też są skazani na niepowodzenie???
              dla mnie to głupota, może jakis wskaźnik, jeden z wielu, ale nawet wtedy wątpie.
              i niestety jakiś koloryt polskisad
              tak, prawdopodobnie nie bedzie pierwszy w sprincie, koszykówce, ale jest
              troche innych rzeczy...
              bardziej prawdopodobne, ze nie poradzi sobie świetnie (bo poradzić to sobie
              poradzi) jakieś dziecko "spod kreski", czyli nie najlotniesze.
              moja córka ma teraz z 100 cm, za rok idzie do szkoły big_grin
              • magda1104 Re: Twoja psycholog nie mówi głupot 16.07.10, 14:17
                Moze nie jest taka duża, 118 cm to raczej średnio, ale jest baardzo
                sprawna fizycznie i uwielbia wszelkkie formy aktywności, więc ze
                sportem raczej nie będzie miała problemów.
                Z nauką mam nadzieję też, mamy podręczniki do kl.1 i już nie moze
                się doczekać, kiedy będzie z nich korzystać.
                Dzięki dziewczyny za wypowiedzi, jutro wyjeżdzamy i nie będę przez
                parę tygodni tu zaglądać...Pozdrawiam!
    • jogo.bella 118cm 20.07.10, 15:20
      ja też bym nie wpadła na to, że to może być problem. moja 6,5 latka ma tyle samo
      wzrostu co Twoja, jest szczuplutka, waży 20kg.
      nie widzę problemu żadnego, tym bardziej, że koleżanki, które będą razem w
      klasie, też jakoś nie są dużo większe.
      taki urok i już.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka