rozgwiazdunia
16.07.10, 12:55
pytam tutaj, bo może któraś z Was miała taki przypadek

syn jak jest śpiący to zaczyna marudzić, płakać i nie umie się wyciszyć.
prawie przed każdym zaśnięciem wysłuchuję całego
koncertu płaczu. Nawet przy piersi płacze, wyrywa się, ssie na zmianę z
płaczem, no aż w końcu pada.
Marzę o tym, żeby spokojnie położył się i zasnął.
Nie jest to kwestia tego że za późno go usypiam i jest zbyt zmęczony, bo nawet
na spacerze (kiedy ma zapewnione lekkie bujanie) potrafi się rozryczeć i muszę
wracać do domu.
Syn skończył 7,5 miesiąca. Ile to jeszcze będzie trwało? miał ktoś
podobne doświadczenia?