jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na

25.07.10, 14:31
religię. Moje dziecko idzie do I klasy. Nie będzie chodziło na religię w
szkole. Przygotowuję córkę do tego faktu już od roku, ponieważ mała w zerówce
chciała chodzić (wszystkie dzieci chodziły, a ona była wyprowadzana z sali),
ale się nie zgodziliśmy. Okazało się jednak, że wychowawczyni (nadgorliwa
nieco) nie pytając nas - rodziców o zdanie, zostawiła córkę na zajęciach
religii kilka razy. Uśmiechnięta pani katechetka spodobała się dziecku i
piosenki, które dzieci śpiewały również... Jestem wierząca, mąż w zasadzie
również, ale unikamy praktyk religijnych. Dlatego jestem pełna obaw - jak moje
dziecko będzie traktowane przez rówieśników. Mam pytanie do mam dzieci, które
chodzą na religię i które nie chodzą. Do tych pierwszych: czy wasze dzieci w
domu rozmawiają w domu na temat kolegów, którzy idą w czasie zajęć z religii
do świetlicy? Czy nie są wrogo nastawieni do tych dzieci?
I pytanie do mam, których dzieci nie chodzą na religię: czy wasze dzieci nie
skarżyły się, że są gorzej traktowane przez swoich kolegów?
    • pudelek09 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 25.07.10, 15:47
      U corki w 5kl doszla dziewczynka niewierzaca.Nie bylo jakiegos
      problemu.Na poczatku tylko spytaly dzieci-czemu nie chodzi-bo jestem
      z innej wiary.Koniec tematu.Mysle,ze to tez zalezy od dziecka,ta
      odrazu nie dala sobie w kasze dmuchac we wszystkim,nie przejmowala
      sie niczym,wypisywala na NK jak nie lubi obecnej klasy.
      U kolezanki corki od 1kl jest dziewczynka nie chodzaca na
      religie,nie ma problemu z tym.Bylo jej tylko przykro jak dzieci do
      komuni szly-wiadomo ta cala otoczka oczami
      dziecka,prezenty,stroje...My mieszkamy na wiosce,kazdy o
      kazdym...ale jakos nie widzialam zgorszenia.U nas staraja sie plan
      lekcji ukladac tak zeby religia byla 1lub ostatnia i dziecko albo
      przychodzi pozniej,albo idzie wczesniej.
      To Wasza sprawa,ale jak jestes wierzaca to moze zastanow sie
      jeszcze.Pierwsze 3 lata to glownie tak jak pisalas piosenki itp.

      • a.nancy Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 15:31
        pudelek09 napisała:

        > U corki w 5kl doszla dziewczynka niewierzaca.Nie bylo jakiegos
        > problemu.Na poczatku tylko spytaly dzieci-czemu nie chodzi-bo jestem
        > z innej wiary.

        to w końcu była wierząca czy nie?
    • lolinka2 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 25.07.10, 16:45
      u nas - najnormalniej na swiecie.
    • dziki-imbir Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 25.07.10, 18:46
      U mojej córki w klasie była dziewczynka innej wiary i nikt nie robił problemu,
      że nie chodzi na religię. Różniła się odrobinę wyglądem od innych dzieci (biała,
      ale bardzo ciemne włosy i oczy) i to, podejrzewam dodatkowo jej ułatwiało, bo
      dzieci przyjęły to jako prosty fakt: ona jest z innego kraju i wierzy inaczej
      niż my.
      Ale, gdy zapytałam moją córkę, czy chce chodzić na religię i iść do komunii
      (oboje z mężem nie jesteśmy katolikami i nie chodzimy do kościoła), córka
      obawiała się nieco reakcji klasy, mówiąc, że cała reszta chodzi (z wyjątkiem tej
      jednej dziewczynki, która ma swoje usprawiedliwienie), więc ona nie chce odstawać.
      Ja sama w podstawówce (ale to było bardzo dawno, gdy religia była poza szkołą)
      spotykałam się z przykrościami, gdy przyznałam się, że nie chodzę na religię.
    • ese1 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 25.07.10, 20:34
      na twoje pytania ci nie odpowiem, poniewaz mieszkam w kraju wielowyznaniowym i
      tutaj normalne jest kiedy dzieci chodza czy nie na takie czy inne lekcje religii.
      Ale zadam ci kilka pytan...
      1. przyznajesz, ze jestes osoba wierzaca... ale w co? czy i w jaki sposob
      zamierzasz podzielic sie swoja wiara z dzieckiem (zakladam ze nie ma to zwizku z
      zadnym wyznaniem, skoro ni praktykujesz, ale jezeli wierzysz ze jest Bog, to
      przyznasz sie swojemu dziecku do tego czy nie)
      2. dlaczego zabraniasz dziecku uczestniczyc w zajeciach. Skad twoje przekonanie,
      ze to, ze ono chce na lekcje chodzic jest tylko zasluga usmiechu pani katechetki?
      Bardzo podoba mi sie podejscie moich znajomych. Obydwoje ateisci, ale dzieciom
      niczego w zyciu nie narzucali i nie zabraniali. Pozwalali im poznac wiare jezeli
      tego same dzieci beda chcialy. Wynik.. dzieci maja nastoletnie, wierzace, same
      zdecydowaly ze chca sie ochrzcic. Dla mnie to jest niezwykle.
      A ty? Jak bys zareagowala kiedys kiedy twoje dziecko ci powie, ze chce sie ochrzcic?
      Rozumiem ze nie przekazujesz dziecku wiary czy wyznania, ale dlaczego mu
      zabraniasz sie tym interesowac?
      • mrarm Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 18:10
        No, też nie wiem, czy straszyłbym biedne dzieci koncepcją Boga, nie podając mu czegoś na uspokojenie..

        - istota, która tworzy świat w którym zyje kilka miliardów istot, z których duża część jest tępymi, okrutnymi stworzeniami, zjadającymi słabszych, lub wręcz hodującymi je żeby je zjeść
        - samotna jest? A może prowadzi eksperymenty?
        - twierdzi (chociaż to chyba czlowiek twierdzi, że Bóg tak stwierdził), że to co zrobiła, jest dobre - jednak chwila obserwacji wystarcza, żeby zobaczyć, że to co człowiek określa jako dobre lub złe, jest jego osądem.. i że nie wszystko na 1 rzut oka wydaje się być całkiem dobre.. zresztą, jedno z tych pojęć uprawdopodobnia drugie i pozwala mu istnieć..
        - jest niekonsekwentny - topi cały gatunek inteligentnych łysych małp, żeby potem zmienić zdanie, i stwierdzić, że już ich nie będzie topić.. za grzechy łysych małp cierpią też zwierzęta
        - wszechpotężny Bóg komunikuje się ze swoimi wyznawcami za pomocą niejasnych symboli, jak np. płonący krzak, dający mu przykazania, których człowiek ten, jako istota niedoskonała i skazana na grzech, nie potrafi sumiennie wypełniać

        To jakaś groteska!
        • croyance Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 25.08.10, 22:18
          Groteskowe jest jedynie Twoje prymitywne podejscie, niestety. Poczytaj
          sobie nieco z psychologii religii, teologii, troche o innych wyznaniach
          tez, i od razu zmieni Ci sie nieco poziom myslenia, bo na razie
          wykazujesz brak myslenia abstrakcyjnego i 'lecialam samolotem ale nie
          zobaczylam Boga'.
    • gosia.w40 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 07:52
      W szkole gdzie pracuję są dzieci Świadków Jehowy, na religię nie chodzą,
      traktowane są zarówno przez nauczycieli jak i kolegów normalnie
    • morelee Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 09:41
      jagnaborynowa napisała:
      Jestem wierząca, mąż w zasadzie
      > również, ale unikamy praktyk religijnych.

      A w co wierzycie? W moc pieniądza, telewizję czy jeszcze w coś? Bo wiara w Boga
      oznacza praktykowanie wiary, a nie spotkałam się jeszcze z tym aby wierząca
      osoba zabroniła dziecku chodzić na religię. Tak z ciekawości - czemu zabraniasz?
      Nawet znani mi ateiści nie zabraniają. Koleżanka ze szkoły miała rodziców
      ateistów + komunistów, dziewczyna skończyła teologię, jej brat był ministrantem.

      Moja córka chodzi na religię, czasem coś wspomni że to czy inne dziecko coś
      umiało albo nie umiało, nigdy nie mówiła o obecnościach / nieobecnościach na
      religii a ja nie pytałam. Nie wiem czy wszyscy w klasie chodzą na religię.
      • alabama8 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 09:50
        morelee napisał:
        ... wiara w Boga oznacza praktykowanie wiary ...

        No cóż, w Polsce wiara w Boga nie koniecznie musi oznaczać
        praktykowanie wiary, z resztą z drugiej strony - bardzo u nas
        powszechne ostentacyjne praktykowanie wiary nie oznacza wiary w
        Boga. Ludziska z całej praktycznej otoczki biorą sobie co komu
        pasuje - niedzielę w kościele w nowej kiecce, wystawne śluby i
        komunie, posyłanie na religię (bo co ludzie powiedzą). Gdzie w tym
        wszystkim jest ich Bóg? Nie wiem. Dawno nie widziałam, żeby ktoś się
        modlił do Boga, u nas na topie są Maryje, Jezusy ... o Bogu chyba
        nikt nie pamięta. A było przecież chyba kiedyś takie przykazanie ...
        nie będziesz miał ...
        • morelee Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 11:15
          alabama8 napisała:
          > No cóż, w Polsce wiara w Boga nie koniecznie musi oznaczać
          > praktykowanie wiar

          Dla mnie wiara w Boga oznacza praktykowanie wiary.

          alabama8 napisała:
          Dawno nie widziałam, żeby ktoś się
          > modlił do Boga, u nas na topie są Maryje, Jezusy ...

          co???? skąd ta liczba mnoga? A Jezus to Bóg.
          • agni71 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 11:27
            morelee napisał:

            > alabama8 napisała:
            > > No cóż, w Polsce wiara w Boga nie koniecznie musi oznaczać
            > > praktykowanie wiar
            >
            > Dla mnie wiara w Boga oznacza praktykowanie wiary.

            Dla ciebie, a dla nich nie. Czy twoje podejście do
            wiary jest jedynie słuszne?
            • ira_07 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:25
              > Dla ciebie, a dla nich nie. Czy twoje podejście do
              > wiary jest jedynie słuszne?

              Nie zgodzę się z Tobą. Oczywiście, zależy to od wiary, ale jeśli uważają się za
              wierzących chrześcijan, to raczej nie wyobrażam sobie jak można wierzyć i nie
              praktykować. Czyli wierzę, że Jezus kazał spożywać swoje Ciało i Krew i wierzę w
              to co na ten temat powiedział, ale nie spożywam? To wierzę chyba tak nie do końca.

              Nie chcę tu niczyjej wiary oceniać i nikogo nie osądzam. Nie ma jedynie
              słusznego podejścia do wiary, ale w każdej wierze są pewne elementy, które
              sprawiają, że człowiek jest wierzący lub nie, po prostu muszą być spełnione i
              nie wynika to z jedynego podejścia do wiary.

              Bo ja sobie mogę mówić np. że jestem chrześcijanką, a nie czytam Biblii, nie
              chodzę do kościoła i w Ducha Świętego nie wierzę. I nikt mi tego zabronić nie
              może, ale czy w dalszym będę chrześcijanką?
              • usz_misiatek Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 14:16
                > Nie zgodzę się z Tobą. Oczywiście, zależy to od wiary, ale jeśli
                uważają się za
                > wierzących chrześcijan, to raczej nie wyobrażam sobie jak można
                wierzyć i nie
                > praktykować.

                Sprawa jest prosta jak wlos Mongola. W naszym kraju praktykowanie
                wiary w 95% jest rownoznaczne z praktykowaniem po katolicku. Lekcje
                religii w szkolach sa lekcjami religii w obrzadku katolickim. Mozna
                byc osoba wierzaca, a jednoczesnie nie uznawac zwierzchnictwa
                kosciola katolickiego.
          • totuus Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:12
            > A Jezus to Bóg.

            Maryjazawszedziewica i DżejPi2 też?
          • alabama8 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:23
            alabama8 napisała:
            u nas na topie są Maryje, Jezusy ...
            morelee napisał:
            co???? skąd ta liczba mnoga?
            A Jezus to Bóg.


            Częstochowska, Ostrobramska, Kalwaryjska, Z Nazaretu, Anielska,
            Bolesna, Królowa Polski, Królowa Świata, Fatimska ... to jest ta
            sama babka?
            A secundo - w trójcy świętej mamy Boga Ojca, Ducha Świętego i Syna
            Bożego, plus Maryja (nie licząc powyżej wymienionej multiplikacji)
            to mi wychodzi jak nic 4.
          • attiya Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:50
            Jezus jest synem Boga a Bóg jest jeden - Bóg Ojciec
            no chyba, że coś ostatnio się zmieniło i mamy juz dwóch bogów - Bóg i Jezus
            • ichi51e Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 14:27
              Chyba raczej Bog jest jeden ale w trzech postaciach: Bog ojciec, Syn
              Bozy i Duch Swiety. Newsflash: Maryja nie jest Bogiem tak samo jak nie
              jest nim JP2, skad ten pomysl?
              No i teoretycznie nie ma czegos takiego jak wierzacy-niepraktykujacy
              jest to oksymoron. Chyba ze wierzacy ze jakas tam sila wyzsza istnieje
              - ale nie mowimy wtedy o chrzescijanstwie.
              • agni71 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 15:07
                Aż zajrzałam do pierwszego posta. Nigdzie autorka nie pisze, ze jest
                katoliczka czy nawet chrzescijanką. Pisze tak:
                " Jestem wierząca, mąż w zasadzie
                również, ale unikamy praktyk religijnych. "

                ja to rozumiem, ze wierzy w Boga/boga, czy inną siłę wyższą. Koniec
                kropka, żadnych wiecej szczegółów nie znam na temat ich wiary.
            • mrarm Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 17:57
              Bóg jest JEDEN!! Ale w trzech osobach, tak żeby Twoja logika nie poczuła się zbyt pewnie..
              • mrarm Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 18:14
                Z kolei czasem można usłyszeć, że Bog jest wszędzie, a my jesteśmy dziećmi bożymi.. w takim razie, ja też jestem synem bożym! W takim razie, już jest więcej niż 3 osoby, jako, że ja też jestem osobą!
        • pieskuba Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 12:35
          Alabomo, Jezus to Bóg i jest jeden. Matka też była jedna:o) Matka
          zasadniczo zawsze jest jedna :o)))
          • totuus Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:14
            > Alabomo, Jezus to Bóg i jest jeden.

            Ciekawe. Nowy Testament mówi, że jest Synem Bożym - nie Bogiem. Dogmat Trójcy
            został wymyślony później, przez hierarchię kościelną.
            • pieskuba Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:29
              Istotnie ciekawe.
              • z.bialek Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 19:30
                pieskuba napisała:

                > Istotnie ciekawe.

                a nawet bardzo. Żeby spłodzić dziecko płci męskiej ( o innych nic
                nier wiadomo) Bóg-facet musiał zapłodnić człowieka, kobietę, więc
                Jezus ma połowę genów ludzkich.
          • zielgos Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 17:55
            pieskuba napisała:

            > Alabomo, Jezus to Bóg i jest jeden. Matka też była jedna:o) Matka
            > zasadniczo zawsze jest jedna :o)))

            ojciec niby tez jest jeden, a mówią że maryśce sam brzuch urósłtongue_out
        • ira_07 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:19
          z resztą z drugiej strony - bardzo u nas
          > powszechne ostentacyjne praktykowanie wiary nie oznacza wiary w
          > Boga.

          Owszem, ale nie o tym mowa. Mowa o wierzących ludziach, którzy nie praktykują i
          nie posyłają dziecka na religię. Jeśli ktoś jest chrześcijaninem, to chyba wie
          na czym ta wiara polega. Choćby na przystępowaniu do Sakramentu Ołtarza.

          No chyba, że wierzy się "po swojemu", w jakiegoś tam nieokreślonego Boga, ale
          nie jest się wyznawcą żadnej konkretnej religii.

          . Ludziska z całej praktycznej otoczki biorą sobie co komu
          > pasuje - niedzielę w kościele w nowej kiecce, wystawne śluby i
          > komunie, posyłanie na religię (bo co ludzie powiedzą). Gdzie w tym
          > wszystkim jest ich Bóg?

          Masz rację, są ludzie którzy praktykują z przyzwyczajenia, a naprawdę nie wiedzą
          w co wierzą lub nie wierzą w nic. Ale mnie również interesuje, wcale nie
          złośliwie, jak można wierzyć i wiary nie praktykować. Jeśli np. jestem
          chrześcijanką, to wierzę w Słowo Boże zapisane w Biblii. A Biblia mówi wyraźnie
          o praktykowaniu wiary.


          Dawno nie widziałam, żeby ktoś się
          > modlił do Boga, u nas na topie są Maryje, Jezusy ..

          Jezus jest Bogiem. Ale jeśli dawno nie widziałaś jak ktoś się modli do Boga, to
          zapraszam na nabożeństwo luterańskiewink
          • tygrysio_misio Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:27
            jest tez cos takiego jak KK, ktory przez ostatnie 2tys lat zmienial wiare jak mu
            wypadalo..

            chrzescijanie z poczatkow chrzescijanstwa pewnie przewracaja sie w grobach
            slyszac,ze Jezus jest bogiem... a Maryja byla dziewica...

            Wiara w Boga nie oznacza wiary w to wszytsko co mowi KK

            sa rozne wyznania oparte na chrzescijanstwie i mocno rozniace sie od katolicyzmu
          • attiya Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:54
            Jezus nie jest Bogiem, on jest synem bożym a to już jest róznica
            • pieskuba Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 14:11
              Attiyo - jeden Bóg, trzy Osoby Boskie (Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch
              Święty - wszystko jedno, każde to Bóg).
              • pieskuba Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 14:14
                Żeby nie było, że się mądrzę - ja też tego nie rozumiem, przyjmuję
                na wiarę :o))))
                • filosofa fizyka a mnogość boskich osób ;) 26.07.10, 20:15
                  Zupełnie tak jak pewnie przyjmujesz na wiarę dualizm korpuskularno falowy wink
                  Zawsze jak mi Świadkowie Jehowy marudzili o niedorzeczności dogmatu o Trójcy, to
                  się ich pytałam czy na fizyce w szkole średniej dobrnęli do tej tematyki i ją
                  zrozumieli. Zazwyczaj tłumaczyłam im, że jedno i to samo można opisać za pomocą
                  różnych narzędzi i dla obserwatora może mieć zupełnie różne "oblicza".

                  Właśnie takie podejście do tematu powoduje,że jestem agnostyczką - nie wierzę w
                  nieistnienie Boga.
              • mrarm Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 18:19
                Jest stos termojądrowy nad naszymi głowami, i to on obdarza nas wszystkimi dobrami! Niedowiarki, idzcie na plażę! I zróbcie sobie dobre spaghetti! I nie zapomnijcie o hot-dogu w piątek!
                • filosofa Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 20:20
                  Ach ci religiańci - chcą nam nawet dyktować jak mamy "obrażać" ich uczucia
                  religijne. A co ci do tego co jem w piątki? Może weganką jestem?
                  A plaża przy ostatnich temperaturach to niczym przedsionek piekła - chcesz nas
                  postraszyć czy co?
                  • kiddo5 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 02.08.10, 00:52
                    hehehe
          • michal_powolny12 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 07.08.10, 01:25
            I pudło. Jest na przykład spora grupa Żydów-wierzących ale nie
            praktykujących.
        • titta Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 17:06
          W Boga nie da sie wierzyc nie praktykujac. Oczywiscie to co
          potocznie nazywa sie praktykowaniem, czesto niewiele wspolnego ma z
          wiara, a czesto jej wrecz zaprzecza.
          Praktyk wynikajace z wiary:
          -modlitwa (rozmowa z Bogiem)
          -czytanie bibli
          -spolecznosc z innymi wierzacymi (czego czescia jest chodzenie do
          kosciola)
          -MILOSC do innych ludzi
          -przestrzeganie przykazan
          -dobroczynnosc (pomagane innym)
          -przekazywanie swojej wiary, przede wszystkim swoim dzieciom

          Rozumiem, ze ktos moze byc wierzacy i nie chciec aby dziecko
          chodzilo na religie katolicka (w zaleznoci od tego co uczy i soba
          reprezentuje osoba prowadzaca religie). Ae jesli dziecko chce
          chodzic, a kobieta jest mila? W przypadku kontrowersyjnej teologi,
          od tego sa rodzice aby naprostowac.
          • mrarm Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 18:00
            Rozmowa= dialog, zakłada komunikację. Jeśli słyszysz głosy w głowie, skąd wiesz, że to Bóg przemawia, a nie, że masz np. schizofrenię? Z kolei dla starożytnych Greków głos wewnętrzny był czymś normalnym. Czemu teraz tylko wierzący mają słyszeć Boga/mieć porządną schizę?

            Głosy w głowie dla każdego! Domagam się rownouprawnienia!
          • mrarm Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 18:20
            Każdy pracujący człowiek pomaga innym, przekazując swoje podatki na cele społeczne. Czy już mam to odfajkowane?
      • tygrysio_misio Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 12:55
        wiara oznacza glebokie przekonanie o istnieniu czegos bez dowodow na to

        wyznawanie wiary w przypadku religii wiaze sie z praktykowaniem nieuchronnie..

        problem wielu ludzi polega na tym, ze myla wiare z wyznawaniem... dlatego
        jestesmy panstwem religinym i blizej nam do Iranu niz Europy
      • peryklejtos Re: jak w Dniu Świra... 26.07.10, 14:29
        "k... nie pocałowalem Jezuska przed wyjściem"

        na takim poziomie jest praktyka religijna wiekszości Polaków.

        Dobry chcrześcijanin to przede wszystkim dobre uczynki i miłość
        bliźniego, a nie chodzenie raz w tygodniu na mszę i klepanie
        paciorków.
      • bezzebnypirat Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 15:22
        > A w co wierzycie? W moc pieniądza, telewizję czy jeszcze w coś? Bo wiara w Boga
        > oznacza praktykowanie wiary, a nie spotkałam się jeszcze z tym aby wierząca
        > osoba zabroniła dziecku chodzić na religię.

        Ja wierze w chodzenie po wodzie, jedna osobe w trzech osobach i inne takie. Nie
        wierze zas w historie, bo pokazuje prawdziwa twarz religii. A fe!

        Wiara w boga oznacza praktykowanie? Daleka jest droga od uznania mozliwosci
        istnienia istoty nam nadrzednej do chodzenia co niedziele do swiatyni w
        garniturku z bazaru wraz z cala wsia.

        > Nawet znani mi ateiści nie zabraniają. Koleżanka ze szkoły miała rodziców
        > ateistów + komunistów, dziewczyna skończyła teologię, jej brat był ministrantem
        > .

        To znasz tylko strasznych konformistow. Do tego nie potrafia swojego wyboru
        logicznie uzasadnic dzieciom, skoro te pokonczyly teologie czy sluzyly ksiedzu.

      • zielgos Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 17:49
        Mam 23 lata. Nigdy nie chodzilam na religie. Dzieci traktowały mnie różnie. Na
        wiesc ze jestem "z innej wiary", najczesciej reagowały cichym niezrozumieniem,
        ale zdarzało się też przezywanie, wyśmiewanie i półszepty na korytarzu "to
        ta...". Przykro bylo mi dosyc czesto, zwlaszcza kiedy dowiadywalam sie ze
        kolezanka idac ze mna na dwor oszukiwala mame, bo mama zabraniala jej ze mna sie
        spotykac,gdyz religie inne niz katolicka kojarzyły się jej z szatanem:].
        W efekcie,wieloletnia, wielkoskalowa nietolerancja, wytworzyla we mnie silne
        poczucie indywidualnosci, wyobcowania, nienawisc do polskiego spoleczenstwa,
        brak solidarnych odruchów,bezpatriotyzm i niechec do pracy w grupie. Są też
        plusy. Jestem odporna psychicznie, myślę samodzielnie,czasem pod prąd, a to
        pomaga mi na moich, wymagających kreatywności, studiach smile
        Co dzien tylko, wyswietla mi sie w glowie pytanie, z coraz wieksza iloscia
        pytajników, : "jak ludzie mogą być takimi idiotami???"
        Pzdr;p
      • mrarm Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 18:12
        Słuchanie tych bredni osłabia logikę, która przydaje się w życiu bardziej niż gotowe i głupie schematy umysłowe dla ludzi lubiących dziwne i okrutne bajki z Biblii.
      • zydgejmasoncyklista Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 21:50
        Skąd u ciebie to przekonanie, że wiara katolicka to jedyna wiara, w której
        wierzy się w Boga? Wyobraź sobie, że można wierzyć w Boga np. nie zawodząc do
        kapliczek i nie obnosić się z proporcami co rok w czerwcu. Masz zawężone
        spojrzenie na świat.
      • nazwakontajuzzajeta Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 22:09
        morelee napisał:
        > A w co wierzycie? W moc pieniądza, telewizję czy jeszcze w coś? Bo wiara w
        Boga oznacza praktykowanie wiary

        taaa? o różnicy między wiarą w boga a praktykowaniem religii pewnie sie nie
        słyszało,
        mozna wierzyc ze bóg istnieje ale nie oddawać mu zadnych hołdów, nie celebrować
        żadnych obrządków ku jego czci ani nawet nie przejmować się faktem, że istnieje
        ale to ci się pewnie nie mieści pod beretem, prawda?
        • croyance Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 25.08.10, 22:26
          Jakokolwiek swiatopoglad by sie nie mialo, zawsze sie go praktykuje,
          w sensie, ze zyje sie zgodnie z nim. Nieposylanie dziecka na religie
          to tez praktykowanie takiego, a nie innego swiatopogladu: no chyba,
          ze ktos siedzi w szklanym sloju jako mozg i wierzy, ale nic nie robi.
          W kazdej innej sytuacji rozne zyciowe wybory podyktowane sa wlasnie
          tym, w jaki sposob postrzegamy swiat, w co wierzymy i jaka mamy
          hierarchie wartosci.
      • justyna_w24 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 29.07.10, 15:14
        > A w co wierzycie? W moc pieniądza, telewizję czy jeszcze w coś? Bo
        wiara w Boga
        > oznacza praktykowanie wiary, a nie spotkałam się jeszcze z tym aby
        wierząca
        > osoba zabroniła dziecku chodzić na religię.

        wiara w Boga to nie tylko katolicyzm, a tylko taka religia jest w
        polskiej szkole
      • pjan66 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 30.07.10, 17:21
        A może wierzy w przyzwoite, uczciwe życie, bez obłudy i zakłamania?
        A może wierzy w Boga, ale nie tak jak katolicy? Trzeba mieć tupet,
        aby pouczać innych, na czym polega wiara,to sprawa indywidualna.

        natemat.com.pl/

    • joanna_poz Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 09:44
      moj pierwszoklasista od września też nie będzie chodził na religię.
      już wiem, że w klasie będzie ich co najmniej trójka, więc napewno
      będzie ich raźniej.
      zapytałam wychowawczynię syna, jak dzieci w klasach traktują tych
      nielicznych niechodzących na religię (na bazie jej dosiadczeń).
      powiedziała, że nie jest to żadnym problemem, nie ma żadnego
      gorszego traktowania.
      • carmelaxxx Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 11:52
        jak syn byl calkiem mlay, juz wtedy wiedzialam ze na religie nie bedzie chodzil.
        Czesto ludzie mowili ze jak inne dzieci pojda do komuni jemu bedzie przykro ale
        ja sobie obiecalam ze w miejsce tego on pojedzie na jakas super wycieczke w tym
        samym czasie. Wlasciwie obylo sie bez tego bo w miedzyczasie zmienilismy
        miejsce zamieszkania i nikt sie nie interesuje tutaj sprawami wiary. Fakt nie
        trzeba rekompensowac dziecku braku komunii ale mysle ze warto zrobic cos
        przyjemnego zeby dziecko wiedzialo ze i tak moze spedzic jakos wyjatkowo czas .
    • salma75 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 12:35
      Normalnie.
      Mam 11letniego syna, który na religię nie chodzi i córkę, która w przedszkolu na
      religię nie uczęszczała, a od września, jako pierwszoklasistka również będzie
      dzieckiem na religię niechodzącym.
      Nigdy nie zdarzyło się by ktoś powiedział coś przykrego moim dzieciom.
      Dodam, że mieszkamy w malutkiej miejscowości. Mój syn jest jedynym dzieckiem w
      klasie, które na religię nie chodzi, a córka jednym z trojga dzieci.
    • 7_of_9 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 12:45
      To jest absolutny skandal, to szykanowanie małych dzieci niechodzacych na religię! Pierwsza komunia powinna być organizowana tylko pod osłoną nocy, żeby inne dzieci jej nie oglądały i nie było im przykro. Za opowiadanie w szkole lub na podwórku o tej uroczystosci, dziecko powinno być karane za brak empatii w stosunku do niewierzących kolegów i koleżanek. No i zabronić prezentów! Paskudni katolicy nie rozumieją co znaczy "rozdział kościoła od państwa". A znaczy to przecież w "państwie nie powinno być żadnych kościołów".
      Katolicy do katakumb!!!
      • kobietoniewariuj Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 12:55
        7_of_9 napisał:

        > To jest absolutny skandal, to szykanowanie małych dzieci niechodzacych na relig
        > ię! Pierwsza komunia powinna być organizowana tylko pod osłoną nocy, żeby inne
        > dzieci jej nie oglądały i nie było im przykro. Za opowiadanie w szkole lub na p
        > odwórku o tej uroczystosci, dziecko powinno być karane za brak empatii w stosun
        > ku do niewierzących kolegów i koleżanek. No i zabronić prezentów! Paskudni kato
        > licy nie rozumieją co znaczy "rozdział kościoła od państwa". A znaczy to przeci
        > eż w "państwie nie powinno być żadnych kościołów".
        > Katolicy do katakumb!!!

        no tak sie składa, że wnaszej wolsce rozdział kościołą i państwa jest mocno
        fikcyjny. urzędy publiczne obwiedzone krufyfiksami, religia w szkołach, klechy
        decydują o baardzo istotnych sprawach w państwie...

        dla mnie przerażający jets fakt, że matka musi zakładać na foum wątek i z lękiem
        pytać, jak jej dziecko będzie traktowane w szkole nie chodząc na religię.\
        obrzydliwa hipokryzja, zakłamanie, psuedokatolicyzm od którego przerwacają sie
        flaki - to nasza smętna ojczyzna.

        a nawiązjując do tego "ironicznego" postu 7of9: nie, to rzecz jasna niewierzący
        powinni się przemykac pod osłoną nocy, a ich potomstwo niechodzące na
        arcyciekawe lekcje religii należy spalić na stosie.
        no bo jak można dobrowolnie rezygnować z prania mózgu i obmacywania przez dziada
        w sukience, nie?
        • philap Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 20:28
          Gdyby tak lepiej przeczytać post autorki, to można zauważyć, że sama jest
          hipokrytką. "wierzę, ale nie praktykuję. Mąż w zasadzie wierzy". Co to znaczy??
          Albo wierzę albo nie. I co to za nowy bóg, zasada?? Jacy ludzie, taki kraj. Niby
          każdy tolerancyjny, a jak widać najgorzej o innych piszą niby to ateiści.Jeśli
          wierzący mają szanować czyjąś niewiarę, to i niech oni szanują wierzących! To
          działa w dwie strony!
        • szala-wila Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 31.07.10, 16:49
          > dla mnie przerażający jets fakt, że matka musi zakładać na foum wątek i z lękiem
          > pytać, jak jej dziecko będzie traktowane w szkole nie chodząc na religię.\

          Wcale nie musi, moja matka nie zakładała żadnych wątków na forum, nie
          histeryzowała i nie była boidupą, a zaznaczam, że to było prawie 20 lat temu -
          sekularyzacja w powijakach, no i laickość i ateizm nie były jeszcze tak
          znakomicie lansowane w mediach. Przerażające jest ta zbiorowa antyreligijna
          histeria i opowieści o powszechnym w Polsce rzucaniu kamieniami w innowierców.

          Jest to jednakże zrozumiałe, zważywszy na fakt, iż ogromna większość
          wypowiadających się na tym forum na religię chodziła i sytuację bycia dzieckiem
          ateistów może sobie tylko wyobrażać, a wyobraża sobie każdy podług swojej miary.

          Ani ja, ani mój brat, nie uczęszczaliśmy na religię przez cały czas trwania
          naszej edukacji i nigdy nie było z tym żadnego problemu. W zimie zazwyczaj było
          mi trochę szkoda, że mój fanatycznie ateistyczny ojciec zabrania mi iść do
          kościoła z papierowym lampionem, tak jak to robią moje koleżanki.

          Dodam, że wychowałam się w niewielkiej miejscowości.
      • shigella Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:21
        7_of_9 napisał:

        > To jest absolutny skandal, to szykanowanie małych dzieci niechodzacych na relig
        > ię!
        Zgadza sie, to jest skandal, taki sam jak przesladowanie innych za wiare.
        IMO powinno byc jak za moich czasow, religia i komunia w kosciele, w niedziele i
        przy biciu dzwonow.

        Czy podobalo by Ci sie, gdyby w szkole ktos chcial zrobic dziecku Bar czy Bat
        Micwe albo Konfirmacje i zazadal dotacji z budzetu na pensje pastora czy melameda?
        Mnie sie np. nie podoba ze sa 2 godz religii a jedna biologii.
        Jest roznica miedzy opowiadaniem sobie o I Komunii a robieniem zajec w szkole w
        tej materii.
        Jedyne zajecia jakie powinny miec miejsce w panstwowej szkole to etyka,
        filozofia i religioznawstwo, prowadzone przez kogos obiektywnego.
        Paskudni kato
        > licy nie rozumieją co znaczy "rozdział kościoła od państwa". A znaczy to przeci
        > eż w "państwie nie powinno być żadnych kościołów".
        > Katolicy do katakumb!!!
        Nie, rozdzial panstwa od kosciola znaczy tyle, ze kosciol zajmuje sie wiernymi
        we wlasnym zakresie, podlega prawu jak kazdy inny podmiot w tym kraju, jest
        rownosc wyznan (tzn. jesli zaprasza sie na uroczystosc panstwowa duchowienstwo
        katolickie. to zaprasza sie tez ewangelikow, prawoslawnych, imama, zydow i
        przedstawicieli kosciola FSM).

        Miejsce krzyza jest w kosciele (ba, krzyz na wiezy koscielnej tez sobie moze
        stac, w koncu to znak miejsca kultu), na grobach katolikow, w kaplicy, czy w
        prywatnej szkole katolickiej, w prywatnym sklepie, w domu i na szyi wierzacego
        (naprawde, jak ktos ma rozaniec na palcu czy krzyzyk na szyi to mnie to nie
        rusza, to jego znak wiary i niech sobie go nosi).
        Ba, akceptuje tez tzw. swiety obrazek nad czyims biurkiem w firmie (o zgrozo).
        Nie akceptuje natomiast krzyzy w urzedach, szpitalach, obowiazkowego chrzczenia
        chorych noworodkow, religii w szkolach publicznych finansowanej z budzetu.
        • ira_07 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:30
          >
          > Miejsce krzyza jest w kosciele (ba, krzyz na wiezy koscielnej tez sobie moze
          > stac, w koncu to znak miejsca kultu), na grobach katolikow, w kaplicy, czy w
          > prywatnej szkole katolickiej,

          Krzyż nie jest symbolem katolickim! To zgroza, że wśród ludzi niby
          wykształconych i na poziomie wciąż nie odróżnia się katolicyzmu od chrześcijaństwa.
          • tygrysio_misio Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:41
            i to mowi ktos, kto sam nie rozroznia chrzescijanstwa od katolicyzmu ;]
            • ira_07 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 28.07.10, 17:44
              Jako niekatoliczka chrześcijanka rozróżniam bardzo dobrze.
        • 7_of_9 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:46
          miejsce krzyża jest tak samo w kościele, jak kobiety w kuchni.
          • bezzebnypirat Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 15:15
            Odpowiedz na poziomie glownego postu. Szkoda, ze nic nie rozumiesz. Nie katolicy
            powinni isc do katakumb. Ty wystarczysz.
      • jotkajot49 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 17.08.10, 13:21
        > Katolicy do katakumb!!!

        A pewnie. Po dwóch tysiącleciach deprecjonowania wartości ludzkiego rozumu,
        najwyższy czas wrócić skąd przyszliście.
    • aewm Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 12:47
      Syn idzie teraz do trzeciej klasy sp., czyli akurat po komunii. U niego w klasie
      jest jeden chłopiec, który nie chodzi na religię, jedna z dziewcząt nie była u
      komunii. Dzieci nie robią z tego najmniejszego problemu, przyjęły do wiadomości
      że jedne chodzą na religię inne nie, co więcej niektóre zazdroszczą temu, który
      nie chodzi - bo ma wtedy czas wolny i idzie do świetlicy się pobawić.
    • mami7 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 12:51
      w klasie syna pojawiła się dziewczynka, która nie chodzi na religię. w związku
      z tym u nas w domu pojawił się temat wiary/niewiary, religii, tolerancji itd.
      dla nas bardzo ok. mieliśmy okazje poruszyć kilka trudnych tematów z synem.

      nie zauważyłam, żeby ktokolwiek dyskutował na temat nie chodzenia na religię.

      • psychonautic Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:00
        Wiezyc i nie praktykowac to jak lubic sex ale nie uprawiac.
        • mrarm Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 18:37
          Albo jak nie umieć pisać, a pisać.. tragedia..
        • gh83 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 27.07.10, 06:10
          > Wiezyc i nie praktykowac to jak lubic sex ale nie uprawiac.

          Wierzyć i nie praktykować to jak smażyć jajecznicę, ale nie nosić sandałów.
          Porównanie nie gorsze od Twojego.
        • croyance Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 25.08.10, 22:29
          Bo ludziom sie wydaje, ze praktykowanie to tylko chodzenie do kosciola.
          A praktykowanie to tez np. przestrzeganie przykazan.
    • ira_07 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:11
      Co prawda nie jestem mamą, ale pamiętam ze szkoły, że niechodzenie na religię
      traktowane było normalnie. Co najwyżej pytania : dlaczego?

      Myślę, że problem prześladowania dzieci niechodzących na religię jest naprawdę
      wyolbrzymiony, zwłaszcza przez ludzi, którzy lubią sobie teoretyzować. Osobiście
      nie znam nikogo kto by się skarżył na nieprzyjemności z powodu niechodzenia na
      religię katolicką w szkole.

      Myślę też, że to żywe interesowanie się cudzymi praktykami religijnymi przez pół
      polskiego społeczeństwa jest również wyolbrzymione, moimi nikt się nie
      interesuje, a nie należą one do jedynie słusznychwinkNo chyba, że są miejsca w Pl
      gdzie jest inaczej.
      • attiya Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 13:53
        no to skoro nie jesteś mamą to zamilknij
        teoretyzujesz jako katoliczka nie posiadająca dzieci?
        • ichi51e Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 15:01
          kurcze, nie rozumiem dlaczego inne dzieci mialy by gorzej traktowac
          tego co nie chodzi na religie (ergo 2x w tygodniu dluzej spi badz
          wczesniej wraca do domu) gdzie siedzi stary pingwin i zmusza do
          spiewania piesni ktorych nikt nie rozumie (nacutia nasza) do tego
          karne rekolekcje, zbieranie obrazkow, spowiedz przymusowa i
          rozliczanie z niej etc. No chyba ze z zazdrosci. Ale tez slabo to
          widze. Prawdopodobnie nic to innych nie obchodzi, po za poczatkowym
          zaineresowaniem: to tak mozna? dlaczego?
          Za to mysle ze problemem (zwlaszcza dla dziecka) moze byc fakt ze
          samo "niechodzenie" bedzie go stawialo po za nawiasem grupy - nie
          bedzie mogl z innymi narzekac na zakonnice kazaca kleczec na grochu,
          nie bedzie znac radosnego chchrania dla zabicia czasu w bocznej
          nawie, strachu przed pierwsza spowiedzia, piesni koscielnych (ktore
          teoretyzujac dzieci moga sobie spiewac na wycieczce), nie pojedzie
          na pielgrzymko-wycieczke do Czestochowy no i na koncu do komunii z
          innymi nie pojdzie. Mysle ze tu nawet nie chodzi o prezenty czy
          biale sukienki, tylko o takie poczucie zrobienia czegos razem, razem
          dostapienia do jakiejs tajemnicy. I po prostu dziecku moze byc z
          tego powodu przykro czasem, ale to juz takie zycie.
        • ira_07 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 28.07.10, 17:46
          > teoretyzujesz jako katoliczka nie posiadająca dzieci?

          Kochana, nie jestem katoliczką, pudłowink


          > no to skoro nie jesteś mamą to zamilknij

          Bo...?

      • zielgos Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 18:49
        ira_07 napisała:

        > Co prawda nie jestem mamą, ale pamiętam ze szkoły, że niechodzenie na religię
        > traktowane było normalnie. Co najwyżej pytania : dlaczego?
        >
        > Myślę, że problem prześladowania dzieci niechodzących na religię jest naprawdę
        > wyolbrzymiony, zwłaszcza przez ludzi, którzy lubią sobie teoretyzować. Osobiści
        > e
        > nie znam nikogo kto by się skarżył na nieprzyjemności z powodu niechodzenia na
        > religię katolicką w szkole.

        Uwielbiam kiedy ludzie głoszą swoje teorie na tematy które nigdy ich nie dotyczyły.
        W mojej szkole bylo 17 klas w roczniku, od a do p, po ok 30 osób, co daje koło
        510 uczniów. Idąc po korytarzu nie kojarzyłam nawet niektórych z twarzy, a mnie
        znali wszyscy bo byłam "tą jehową co nie chodzi do koscioła"
        • oliwija Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 18:56
          Uwielbiam kiedy ludzie głoszą swoje teorie na tematy które nigdy ich
          nie dotyczyły.
          W mojej szkole bylo 17 klas w roczniku, od a do p, po ok 30 osób, co
          daje koło
          510 uczniów. Idąc po korytarzu nie kojarzyłam nawet niektórych z
          twarzy, a mnie
          znali wszyscy bo byłam "tą jehową co nie chodzi do koscioła"

          Jehowcy sami sobie stwarzaja otoczke swirów! Ja rzoumiem ze taka
          jest religia, ze nie wolno wam przetaczac krwi, nie skladacie sie na
          prezenty dla nauzycieli , nie obchodzicie swiat, ale czy naprawde
          dziecku niewolno z ciekawościisc zobaczyc jak wyglada Wigilia
          katolicka? Czy dziecku nie wolno isc na czyjes urodziny? Taki
          ezachowania tylko znichecaja dzieci do takieog dziecka - Jehówki.
          Tak jest w klasie mojej córki- jest dziewczynka on abardzo by
          chciala sie z dziecmi normalnie bawic ale jej babka i matka za
          kazdym razem keidy mala wpadnie na taki pomysł opd razu skracaja
          pomysł do zera.... Na tym polega wasza religia?
          • zielgos Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 01.10.10, 18:43
            Ja rzoumiem ze taka
            > jest religia, ze nie wolno wam przetaczac krwi, nie skladacie sie na
            > prezenty dla nauzycieli , nie obchodzicie swiat, ale czy naprawde
            > dziecku niewolno z ciekawościisc zobaczyc jak wyglada Wigilia
            > katolicka? Czy dziecku nie wolno isc na czyjes urodziny?

            Po pierwsze, gwoli ścisłości:
            Nie wolno Świadkom Jehowy przetaczać krwi, ani nie obchodzą świąt- mają na to swoje uzasadnienia i to nie głupie. Bo jeżeli religia chrześcijańska ma coś wspólnego z Biblią, to nie rozumiem dlaczego wyznawcy takiej religi nie mieliby brać na poważnie tego co jest w niej napisane (tak jak to się dzieje wśród wyznawców, rzekomo chrześcijańskiego Kościoła Katolickiego)
            O tym czy składać się na prezenty dla nauczycieli decydują rodzice, a nie religia. No chyba że prezenty te mają być z okazji tzw. "Bożego Narodzenia"- czyli święta katolickiego, a nie Świadków Jehowy.
            Dziecko może zobaczyć jak wygląda "Wigilia" (jeżeli jest duże i rozumie co się wokół niego dzieje), tylko pytanie czy gospodarze takiego katolickiego święta, są w stanie uszanować to że dziecko jest innego wyznania i nie namawiać
            "zaśpiewaj kolęde dziecino z nami, zjedz opłateczek, to nic złego, a zaraz zmówimy paciorek"- czyli de fakto, naciskać dziecko do profanowania jego religii.
            Urodziny czy imieniny to też pogańsko-katolickie święto.
            Czy chciałabyś żeby rodzina koleżanki Twojej córki, nagabywała ją do czynności które, Twoim zdaniem, należą do kultury w jakiej nie chciałabyś jej wychowywać?
            Problem polskiego społeczeństwa jest taki, że państwo nie jest oddzielone od kościoła. W szkołach narzuconą religią jest katolicyzm, który panoszy się przez propagowanie obrzędów, których nie powinno być w placówkach publicznych (wigilia na lekcjach, katolickie kolendy, urodziny, prezenty). Jeżeli nie rozumiesz dlaczego to jest złe, to wyobraź sobie że żyjesz w kraju w którym większość wierzy w mięso mielone. Czy chciałabyś żeby Twoje dziecko uczestniczyło w obrzędach dotyczacych czczenia mięsa mielonego?? I to, o zgrozo!, czczenie to odbywa się jawnie podczas zajęć, w szkole! I wszyscy się dziwią jeszzce dlaczego zabraniasz swojemu dziecku, tarzać w mięsie, przecież nic w tym złego!

            I rozczaruję Cię, nie jestem Świadkiem Jehowy.
            Pseudonim wziął się od rodziny ze strony mamy.

            Ps. Nie pisz "jehówka", jeżeli nie chcesz być nazywana "katolką". ŚJ kojarzą Ci się ze świrami? Mi katolicy kojarzą się z tumanami :]
            Współczuję Twojemu dziecku, bo nie ma od kogo nauczyć się tolerancji i zrozumienia, dla czegoś co jest inne.

        • ira_07 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 28.07.10, 17:49
          > Uwielbiam kiedy ludzie głoszą swoje teorie na tematy które nigdy ich nie dotycz
          > yły.

          Ja teżsmile

          Idąc po korytarzu nie kojarzyłam nawet niektórych z twarzy, a mnie
          > znali wszyscy bo byłam "tą jehową co nie chodzi do koscioła"

          Widzisz, miałam w klasie ŚJ i nikt mu z tego powodu nie dokuczał, a to było
          jednak jakiś czas temu. Mam sporo znajomych, którzy na religię nie chodzili i
          nikt nie skarżył się na złe traktowanie w szkole.
        • pawelopec Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 19.08.10, 15:41
          a dokad chodza jehowe?

          smile
      • lactum Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 21:02
        Syn kolegi z pracy (Turek) pyta ojca czy moze chodzic na lekcje religii, bo duzo
        uczni w szkole chodzi. Jak ci sie to podoba, to czemu nie mowi ojciec.
        Uczeszczal niecaly rok na katolickie lekcje i powiedzial, ze mu sie to nie
        podoba - to nie chodz, odpowiada ojciec. Syn jednak zaczal uczeszczac na
        ewangelickie lekcje i tez dlugo nie wytrzymal, bo mu sie tez nie podobalo. Moral
        z tego, zostawic decyzje dzieciom, pytajac oczywiscie co jakis czas - jak tam na
        religii.
    • geehee ja mam identyczną sytuację 26.07.10, 13:32
      Moja sześciolatka też idzie do I klasy i też na religię chodzić nie będzie, ale
      mieszkam w Wawie i wiem, że w klasie będą inne dzieci również nie uczęszczające
      na religię. Dziecku od dawna mówimy o tym, że nie jesteśmy wierzący i że taki
      problem wystąpi, mam nadzieję, że zniesie to dzielnie. W kwestii komunii to
      zastosujemy terapię podpatrzoną u naszych znajomych - dziecko dostanie
      najbardziej wypasiony prezent w klasie z okazji niepójścia do komunii czyli
      laptop plus super ciuchy - działa, sprawdzone! Wiec jakoś nie mam zbyt dużych
      obaw, myślę że będzie ok, u wielu naszych znajomych dzieci na religie nie chodzą
      i żadne nie ma problemu, czasem są jakieś docinki ale trzeba nauczyć dziecko
      odpowiadać tym samym i jest ok. Da się z tym żyć!
      • qardonia ja zrobiłam tak samo 26.07.10, 14:08
        Nawet chyba przesadziliśmy z tym fetowaniem braku komunii, bo to "komunijnym"
        dzieciom było przykro, a nie mojemu synowi, bo on dostał wycieczkę do
        Disneylandu pod Paryżem i wypasioną cyfrową lustrzankę, więc zrobił w klasie
        furorę smile Więc ten pomysł faktycznie działa i warto w ten sposób pokazać
        dziecku, że nic nie traci, przeciwnie - nawet zyskuje mimo braku komunii. U nas
        nie ma żadnych problemów, w ogóle chyba jakieś przykrości z tego tytułu są
        przerysowane przez media, oczywiście wołałabym aby była etyka do wyboru, ale
        trudno, nasz wybór, syn będzie miał trudniej ale poradzi sobie. Twoja córka też,
        dzieci łatwiej się do takiej sytuacji adaptują niż myślisz!
        • Gość: oskabe Re: ja zrobiłam tak samo IP: *.19.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 28.07.10, 18:47
          Oj, na 18-tkę to chyba kupicie im już tylko mieszkania za min. 350 tys. zł. A po
          18-stce? Lepiej nie myśleć, tylko zacząć już zbierać pieniądze.
          • bifka Re: ja zrobiłam tak samo 31.07.10, 21:53
            po co tak zazdrościsz? skoro ich stać, to dają, być może po 18 - tce dadzą nawet
            dom i helikopter, to ich sprawa, prawda? a metoda jest godna olecenia, ja od
            swoich znajomych też słyszałam, że najważniejsze to zamknąć dzieciakom w klasie
            geby superprezentem, wiekszość z nich przecież właśnie po to idzie do komunii!
        • majaa Re: ja zrobiłam tak samo 30.07.10, 18:03
          To jeszcze poradź, cwaniaczko, co zrobić, jak kogoś nie stać na
          takie wypasione prezenty.
          • bifka Re: ja zrobiłam tak samo 31.07.10, 21:47
            posłać dziecko na religię aby jednak nie odstawało od reszty? na inność i
            "lepszość" jednak trzeba móc sobie pozwolić ...
      • pochodnia_nerona Re: ja mam identyczną sytuację 30.07.10, 23:16
        No to też bzdet, żeby pokazać swoją "lepszość" wobec innych... Zrozumiałabym
        raczej coś takiego: wytłumaczyć dziecku, z czym wiąże się Komunia (że nie z
        prezentami) i że z tej okazji dostają dzieci prezenty, ale nie o to w tym
        wszystkim chodzi. A ewentualną wycieczkę zostawiłabym na inny termin, nie w
        ramach współzawodnictwa z katolickimi rodzinami.
        • bifka Re: ja mam identyczną sytuację 31.07.10, 21:50
          skoro katolickie rodziny nakręcają tę wspólrywalizację o prezenty i wypasione
          przyjęcia, to dlaczego niewierzący nie mogą też zastosować tej praktyki?
          przecież w wielu "katolickiech" domach religia to przede wszystkim prezenty i
          impreza a jakimś sakramentem to sobie d...ę mogą podetrzeć, więc na takich to
          bardzo skuteczna metoda, też z niej kiedyś skorzystam!
      • croyance Re: ja mam identyczną sytuację 25.08.10, 22:35
        Jedyne, co przekazalas dziecku, to ze brak religii trzeba sobie czyms
        innym kompensowac, bo jest bolesny. Chyba nie o to Ci chodzilo.
        • lernakow Re: ja mam identyczną sytuację 26.08.10, 07:54
          croyance napisała:

          > Jedyne, co przekazalas dziecku, to ze brak religii
          > trzeba sobie czyms innym kompensowac, bo jest bolesny.
          >
          Brak prezentów, gdy wszyscy dostają. Prezentów, nie religii.
    • wolanka37 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 14:02
      Problem dzieci, które nie chodza na religię, nie dotyczy jedynie
      niewierzących lub niezrzeszonych. Jesteśmy protestantami, mój
      starszy syn nis chodzi na religię, ale zawsze mówi zgodnie z prawdą,
      że chodzi na szkółkę niedzielną. Nie mam problemu, jego wychowaczyni
      tez jest protestsntką i tak się składa, że dyrektorka też. Nie
      ukrywam, że przy wyborze szkoły kierowałam się kadrą. W przedszkolu
      rozmawiałam z paniamu, były bardzo uważne, aby nikt nie uraził Miśka
      uczuć, nawet przd świetami pytały nasz jakie śpiewamy kolendy, żeby
      dzieći nauczyć, były zdziwione, że te same. Wszystko zależy od
      ludzi, proponuję rozmowę z wychowawcą. Myslę, że nie będzie
      problemu. Zwracam uwagę że autorka postu pytała o dziecko a nie o
      ocenę jej zapatrywań na to czym jest wiara.
    • trzynasty Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 14:04
      Zależy od środowiska i wychowania. Mieszkamy obecnie w dosyć dużym
      mieście, w dzielnicy "wiejskiej", z bogatymi tradycjami religijnymi.
      O dziwo w szkołach moje dzieci nie cierpiały z powodu nietolerancji,
      w zasadzie wszystko jest OK, aczkolwiek również muieliśmy pewne
      obawy. Gorzej było z pokoleniem ludzi starszych zamieszkałych w
      okolicy - trochę dziwnych pytań, utyskiwań. Da się żyć, krucjaty nie
      było. Wytrwałości.
    • rybitffa Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 14:04
      Przede wszystkim, zajęcia z religii nie mogą odbywać się w środku zajęć.
      Wg prawa religia powinna odbywać się na początku lub na końcu zajęć. Oczywiście
      jest to bagatelizowane, ale bardzo potrzebne szczególnie w przypadku młodszego
      dziecka.

      Dziecko musi się czuć bardzo źle jak w czasie kiedy wszyscy są na jakiś
      zajęciach a ono jedno ma iść do świetlicy "bo tak". Nawet jeśli klasa nie ma z
      tym problemu, to same obawy przed tym że od nich odstaje mogą być dla dziecka
      wystarczającym argumentem, żeby chodzić na religię.

      Kiedy religia jest na końcu zajęć, dochodzi radość że lekcje się szybciej
      skończyły wink wtedy dopiero może podjąć decyzję bez żadnej presji samotnego
      siedzenia w świetlicy.

      Poza tym, silnym argumentem jest to, że jak dzieci idą do komunii, dostają masę
      prezentów i się tym jeszcze przechwalają. Wydaje mi się, że warto stworzyć dla
      tego pewną alternatywę, aby nie było poczucia że inne dzieci dostały 3000 zł
      albo komputer a ja jakiś gorszy jestem. Może warto byłoby, jeśli planujesz kupić
      rower czy komputer, zrobić to na jakiś czas przed komunią.

      Religia w szkole często nie ma prawie nic wspólnego z wiarą, tylko bardziej z
      obawą przed odrzuceniem, czy "dla świętego spokoju". Albo że jest "święty
      spokój" i fajnie się śpiewa piosenki. Nie sądzę żeby warto to było utożsamiać z
      wiarą. Więc zadbaj o to aby plan lekcji został ułożony zgodnie z prawem i
      żeby dziecko nie miało poczucia że coś traci. Albo zapisać je do szkoły
      muzycznej skoro tak lubi muzykę...
      • mareneu1 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 27.07.10, 08:43

        Nie rozumiem o co się rozchodzi. Wychowywałam się w rodzinie
        protestanckiej, na podlasiu. Od początku wpajano mi "odrębność
        religijną". Jak poszłam do szkoły nie miałam problemu z powiedzeniem
        rówiesnikom, że jestem z kościoła "takiego a takiego" i nie chodzę
        na religię, za to chodzę na szkółkę niedzielną. Dzieci to przyjęły.
        Niektóre nawet mi zazdrościły, że nie muszę chodzić na religię. W
        starszych klasach czasem ksiądz mnie zapraszał na religię abym
        opowiedziała coś o własnej wierze.

        Były tylko dwie niemiłe sytucje. W czwartej klasie, kiedy kolega na
        przerwie zaczął wołać do mnie, z nutą obrzydzenia w głosie, po
        nazwie mojego wyznania (olałam go, i za 5 min. przestał tak wołać)
        oraz w siódmej klasie kiedy drugi z kolegów też próbował tego
        manewru. Spojrzałam na niego z pode łba, zabójczym wzrokiem i od
        razu się uciszył.

        Z komunią też nie miałam problemów. Rodzice mi wyjaśnili, że w
        wierze katolickiej "jest tak i tak bo to i to" a u nas nie "bo tak i
        tak" i nikomu nie zazdrościłam żadnych prezentów. Podobały mi się
        sukienki, ale już jako małe dziecko stwierdziłam, że po co mi ta
        sukienka jak jest taka piękna a tylko raz ją można nałożyć smile Mało
        praktyczne smile

        Wydaje mi się, że postrzeganie religii w szkole oraz komunii zależy
        od wychowania dziecka. Jeśli mu się da dobre podstawy, wyjaśni,
        opowie i wpaja od małego "inność" to później w szkole nie ma
        problemów. Problemy zaczynają się z chwilą kiedy rodzice sami nie
        potrafią się określić po której stronie stoją i dlaczego.

        mareneu1
      • ariana1 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 22.08.10, 17:33
        rybitffa napisała:
        Przede wszystkim, zajęcia z religii nie mogą odbywać się w
        środku zajęć
        .
        > Wg prawa religia powinna odbywać się na początku lub na końcu
        zajęć. Oczywiście
        > jest to bagatelizowane, ale bardzo potrzebne szczególnie w
        przypadku młodszego
        > dziecka.
        >Dziecko musi się czuć bardzo źle jak w czasie kiedy wszyscy są na
        jakiś
        > zajęciach a ono jedno ma iść do świetlicy "bo tak". Nawet jeśli
        klasa nie ma z
        > tym problemu, to same obawy przed tym że od nich odstaje mogą być
        dla dziecka
        > wystarczającym argumentem, żeby chodzić na religi

        A możesz rzucić jakąś linkę to tego PRAWA?? Czy to tylko twoje
        pobożne życzenie? Bo przeważnie plan lekcji ustala się dla wygody
        nauczycieli a nie uczniów i mało kto pamięta, że zgodnie z PRAWEM
        religia ma być ostatnia albo pierwsza.
    • olala_29 Moje - dobrze 26.07.10, 14:05
      Ponieważ uważam, że należy być w życiu uczciwym, ze względu na swoje poglądy nie
      wysyłam dziecka na religię, mimo iż bałam się jak moja córka będzie traktowana w
      szkole.

      Długo z nią rozmawiałam na ten temat i przygotowałam na różne możliwości.

      Moje obawy okazały się przedwczesne. Córka jest bardzo lubiana przez dzieci i
      nauczycieli, nigdy nie miała problemów z tego powodu (pytanie co będzie gdy
      dzieci pójdą do komunii) a w czasie religii ma zajęcia logopedyczne więc nie
      czuje się gorsza.

      Zachęcam wszystkich ateistów, agnostyków, i ludzi innych wyznań niż katolickie -
      nie posyłajcie dzieci na siłę na religię, wbrew sobie i ze strachu, a wtedy
      okaże się, że nie jest nas wcale tak niewielu i tego typu dylematy przestaną być
      problemem.

      Pozdrawiam.
    • adam81w Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 15:02
      Normalnie są traktowane a jak mają być traktowane. Ponadto należy robić swoje a
      nie na siłę zmuszać dziecko do tego w co się samemu nie wierzy. Skończmy z
      głupim konformizmem w tej kwestii.
    • krystyna_anna Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 16:20
      Może jeszcze się zastanówcie , jeśli dziecko tak bardzo chce na religię
      uczęszczać . Piszesz , ze jesteście wierzący . Czy dziecko było chrzczone ?
      jeśli tak , może warto pozwolić jej uczeszczać na religię i przystąpić do
      komunii . Jak dorośnie sama zdecyduje co dalej . My z męŻem też nie chodzimy do
      kościoła , ja już nawet nie wiem czy nadal wierzę , ale córkę ochrzcimy , na
      religię zapiszemy. Jak dorośnie sama zdecyduje .
      • salma75 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 17:10
        krystyna_anna napisała:

        > Może jeszcze się zastanówcie , jeśli dziecko tak bardzo chce na religię
        > uczęszczać . Piszesz , ze jesteście wierzący . Czy dziecko było chrzczone ?
        > jeśli tak , może warto pozwolić jej uczeszczać na religię i przystąpić do
        > komunii . Jak dorośnie sama zdecyduje co dalej .

        Ano właśnie.
        Nie ma problemu z otrzymaniem chrztu, komunii czy bierzmowania w wieku 20, 30
        czy 40 lat. Nie widzę powodu by zapisywać moje dziecko do jakiejś wspólnoty bez
        udziału, świadomości głównego zainteresowanego.
    • titta Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 16:55
      "Jestem wierząca, mąż w zasadzie
      również, ale unikamy praktyk religijnych."
      Padlam przy tym zdaniu.
      • psie.pole Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 17:16
        Jako jedyna osoba nie chodziłem na religię w szkole podstawowej i spośród 30
        innych osób chodzących ze mną do klasy NIGDY nie usłyszałem żadnego komentarza
        na ten temat. Gdy dzieci szły do komunii to nie wiedziałem o co w tym chodzi,
        dlatego zupełnie się tym nie przejmowałem.

        To było w latach 90. gdy niekatolicy byli jeszcze większą rzadkością w Polsce
        niż obecnie, nie mówiąc o bardzo katolickiej dzielnicy gdzie wtedy mieszkałem.
        Teraz w szkołach to jest luzacko, bo pełno jest Żydów, Czeczenów, Murzynów,
        Arabów itp. więc nikogo już nic nie dziwi.

        PS. po doświadczeniach z dzieciństwa jak słyszę, że Polacy są nietolerancyjni to
        już wiem, że mam do czynienia z obłąkanym czytelnikiem GW.
        • kicior99 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 05.08.10, 04:19
          > PS. po doświadczeniach z dzieciństwa jak słyszę, że Polacy są nietolerancyjni t
          > o
          > już wiem, że mam do czynienia z obłąkanym czytelnikiem GW.

          No... Ci pod krzyżem to raczej miłośnicy GW nie byli a przy tym tolerancyjni jak
          cholera.
      • mrarm Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 19:04
        Wiara w Boga a przynależność do wspólnoty religijnej to 2 różne rzeczy.
    • goslawa8 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 17:59
      Mój syn idzie do II klasy i jest jednym z dwojga dzieci z klasy nie
      chodzących na religię. Nie miał ze strony dzieci żadnych
      nieprzyjemności. Na zainteresowanie dzieci jego odmiennym
      światopoglądem odpowiada po prostu: "nie wierzę w Boga", a Pani
      wychowawczyni mówi dzieciom, że odmienność jest wartościowa i
      ciekawa. Jednym słowem - mamy szczęcie, czgo i Tobie życzę.
    • klapouchy_2007 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 18:17
      ja rozumiem, że chcesz wychować dziecko zgodnie ze swoimi przekonaniami( zgodnie z polskim prawem możesz wychowywać dziecko w zgodzie ze swoim światopogladem), tylko - dlaczego nie pozwalasz chodzic jej na religię, skoro ona tego chce ? Czy nie ma prawa wyboru ? część moich dzieci nie chodzi na religię, część chodzi, aby zaliczyć I komunię i jej otoczkę, część znowu chodzi chętnie i wychwala boga w domu - nawiasem mówiąc mi jako ateistce się to nie podoba, ale wydaje mi się co najmniej niestosowne narzucanie wyznania komukolwiek. Moje dzieci od zawsze są zaznajamiane z faktem, ze są różne relibie i każdy wierzy w co mu się spodoba najbardziej, a np mama w takie rzeczy nie wierzy i koniec

      • salma75 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 18:31
        klapouchy_2007 napisała:

        [...]tylko - dlaczego nie pozwalasz chodzic jej na religię, skoro ona tego chce ?

        Moja córka uwielbia żelki. Najchętniej jadłaby je na śniadanie, obiad i kolację,
        mam jej pozwolić, bo CHCE?
        Póki co jest dzieckiem, nieświadomym wielu rzeczy dzieckiem i na szczeście to ja
        decyduję co je i co jej się do głowy w szkole kładzie.
        • basia8.93 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 19:05
          alma75 napisała:

          > klapouchy_2007 napisała:
          >
          > [...]tylko - dlaczego nie pozwalasz chodzic jej na religię, skoro ona tego chce
          > ?
          >
          > Moja córka uwielbia żelki. Najchętniej jadłaby je na śniadanie, obiad i kolację
          > ,
          > mam jej pozwolić, bo CHCE?
          > Póki co jest dzieckiem, nieświadomym wielu rzeczy dzieckiem i na szczeście to j
          > a
          > decyduję co je i co jej się do głowy w szkole kładzie.

          słodyczy nie podajesz bo WIESZ, że to niezdrowe (nie ma nad czym się rozwodzić).
          na religię nie wysyłasz bo tak Ci się WYDAJE/jesteś Przekonana etc. wyobraź
          sobie, że wbrew prawdzie, jesteś przekonana, że słodycze służą zdrowiu Twojego
          dziecka... - czy to już wystarczy?
          swoją drogą masz zdecydowanie mniejszy wpływ na to co dziecku "kładzie się do
          głowy w szkole" niż Ci się wydaje. może się zdarzyć, że na historii, polskim
          słyszy o czymś co nie zgadza się z Twoimi poglądami- wypiszesz je ze szkoły?

          • salma75 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 19:34
            basia8.93 napisała:

            > alma75 napisała:
            >
            > > klapouchy_2007 napisała:
            > >
            > > [...]tylko - dlaczego nie pozwalasz chodzic jej na religię, skoro ona teg
            > o chce
            > > ?
            > >
            > > Moja córka uwielbia żelki. Najchętniej jadłaby je na śniadanie, obiad i k
            > olację
            > > ,
            > > mam jej pozwolić, bo CHCE?
            > > Póki co jest dzieckiem, nieświadomym wielu rzeczy dzieckiem i na szcześci
            > e to j
            > > a
            > > decyduję co je i co jej się do głowy w szkole kładzie.
            >
            > słodyczy nie podajesz bo WIESZ, że to niezdrowe (nie ma nad czym się rozwodzić)
            > .
            > na religię nie wysyłasz bo tak Ci się WYDAJE/jesteś Przekonana etc. wyobraź
            > sobie, że wbrew prawdzie, jesteś przekonana, że słodycze służą zdrowiu Twojego
            > dziecka... - czy to już wystarczy?

            To nie jest dla mnie kwestia wiary bądź jej braku czy też jakiegoś przekonania. Silniej do mnie przemawia "szkiełko i oko", badania świadczące o szkodliwości nadmiernego spożywania cukru (żelki), teoria powstania świata w wyniku wybuchu, teoria ewolucji niż wiara w coś co ludzie wymyślili. I pozwól, że zostanę przy swoich poglądach i w zgodzie z nimi swoje dzieci będę wychowywała. Będą dorośli, sami zadecydują w co chcą wierzyć.


            > swoją drogą masz zdecydowanie mniejszy wpływ na to co dziecku "kładzie się do
            > głowy w szkole" niż Ci się wydaje. może się zdarzyć, że na historii, polskim
            > słyszy o czymś co nie zgadza się z Twoimi poglądami- wypiszesz je ze szkoły?
            >

            Nie, bo lekcie historii są obowiązkowe. Aby zapobiec wciskaniu głupot to naiwnych głów naszych dzieci zwyczajnie rozmawiamy z nimi, o historii również. Gdyby nauczyciel wygadywała naprawdę rażące bzdury interweniowałabym na pewno. Chodzenie na religię mijałoby się z celem, ponieważ cały materiał wykładany na takich lekcjach jest dla nas czymś w co nie wierzymy. Szkoda, że nie jest to po prostu religioznawstwo.
        • mareneu1 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 27.07.10, 08:50
          Amen smile
    • teddy2000 pomyslcie o dziecku 26.07.10, 19:16
      Ja bylam takim dzieckie, ktore nie chodzilo na religie. Bylam bardzo
      przesladowana, obmawiana, nikt sie ze mna nie chcial bawic, nie
      bylam zapraszana na urodziny itp itd. I to bylo jakis czas temu,
      wtedy gdy religia jeszcze nie byla nauczana w szkole. Do tej pory
      mam przykre wspomnienia. Jakie stresy czekaja Wasze dziecko teraz,
      kiedy kler sie panoszy i ojciec rydzyk jest wazna figura dla wielu?
      Strach pomyslec. Moja skromna rada: skoro jestescie wierzacy to
      pozwolcie dziecku uczestniczyc w lekcjach religii, niech mala sie
      nie czuje wyobcowana i "gorsza", bo poza klasowa wspolnota. Potem
      wybierze sama.Oszczedzcie jej stresu.
      • beatrix13 wszystko zależy od miejsca zamieszkania 26.07.10, 22:08
        jeżeli mieszkasz w dużym mieście,a najlepiej w zach. Polsce to
        dziecko będzie traktowane jak inne, bo jest większa
        tolerancja,świadomośc i więcej nieuczęszczających na religię,a
        zamiast niej na etykę
        jeżeli w małej mieścinie,a nie daj Boże na wsi we wschodniej lub
        płd. Polsce to nastaw się na upokorzenia i ostracyzm społeczny
        • ira_07 Re: wszystko zależy od miejsca zamieszkania 28.07.10, 17:57
          > jeżeli w małej mieścinie,a nie daj Boże na wsi we wschodniej lub
          > płd. Polsce to nastaw się na upokorzenia i ostracyzm społeczny
          >


          Nobig_grin Dzieci biegają za takimi z czosnkiem, a pani z krzyżykiemwink
      • mareneu1 Re: pomyslcie o dziecku 27.07.10, 08:48

        Gdzie byli rodzice kiedy nikt się nie chciał z Tobą bawić?
        Skoro byłaś prześladowana dlaczego nie zareagowali?


      • ariana1 Re: pomyslcie o dziecku 22.08.10, 17:45
        teddy2000 napisała:
        > Ja bylam takim dzieckie, ktore nie chodzilo na religie. Bylam
        bardzo
        > przesladowana, obmawiana, nikt sie ze mna nie chcial bawic, nie
        > bylam zapraszana na urodziny itp itd. I to bylo jakis czas temu,
        > wtedy gdy religia jeszcze nie byla nauczana w szkole. Do tej pory
        > mam przykre wspomnienia. Jakie stresy czekaja Wasze dziecko teraz,
        > kiedy kler sie panoszy i ojciec rydzyk jest wazna figura dla
        wielu?
        > Strach pomyslec. Moja skromna rada: skoro jestescie wierzacy to
        > pozwolcie dziecku uczestniczyc w lekcjach religii, niech mala sie
        > nie czuje wyobcowana i "gorsza", bo poza klasowa wspolnota. Potem
        > wybierze sama.Oszczedzcie jej stresu.

        Dlaczego straszysz autorkę wątku? Jesteś pewna, że dzieci cię nie
        lubiły z powodu odmienności religijnej? A może z innych powodów?
    • wolanka37 Re: jak są traktowane dzieci, nieuczęszczające na 26.07.10, 20:02
      Wszystko zależy dyrekcji szkoły, wychowawcy, mamy w tym przypadku do
      czynienia z małymi dziećmi, dlatego myślę, że mozna tę kwestię
      przepracować. Prponuję rozmowę na poczatku roku.W przypadku mojego
      synka nie ma mowy o ostracyźmie, dzieki wychowawczyni i dyrektorce.
      To czy ktoś wierzy i praktyka to dwie różne rzeczy. Biblia mówi, że
      nawet "diabeł wierzy i drży". Można wierzyć w osobowego Boga tak jak
      chrześcijanie a można inaczej( kulty monistyczne- animizm itp.).
      Serdecznie pozdrawiam
Pełna wersja