Minister Edukacji-czy wolno cośkowliek bez zgody ?

25.08.10, 19:02
No własnie ...
Czemu tak strasznie narzekaliśmy, jako społeczeństwo na Giertycha, natomiast
na panią Hall nie słychać niczego głośno ??
To, co słyszę, czytam jako matka, jako matka 10 latkta przeraża mnie ...
Wakacje mają być skrócone, przerwy świateczne złe, gimnazja jako idiotyzm są
nadal, wszędzie chamstwo, ogólne zeszmacenie ideałów, a ona trwa nadal na
posterunku, trwa i knuje za plecami rodziców.
Jestem sfrustrowana i przerazona tym, o czym mozna poczytać w dzienniku ustaw,
o tym, co ona wygaduje i jak sie do tego stosunkuje rząd ...
Jako rodzic nie chce gimnazjum, boje się tego tworu, nie podoba mi się chęc
ogłupienia narodu na poziomie szkoły podstawowej-od pierwszej klasy zeszłego
ruku obniżającej poziom nauczania ...boje się idiotyzmów i głupoty rządzących,
którym się wydaje, ze moga coś postanowić, to wcielają w czyn i juz naród jest
na usługach ministrów, posłow...

Zróbmy coś, nie gódźmy się na to, co jest w wymiarze nauki u nas w Polsce, to
my mamy mieć głos, a nie ktoś, kto tylko chce zabłysnąć dla kariery!!!!
Zeby dogonić Europę trzeba najpierw mieć porządek w państwie na poziomie
podstaw (samorządy, zdrowie, rząd) , a nie rozkopywac system edukacji, który
li tylko jest mącony i nadwątlony durnmy pomysłami.
Czy Wy sie zgadzacie na zmiany, które mamy teraz w systemie edukacji, na
nowatorskie pomysły uzgadniane nie z nami, rodzicami, lecz z poplecznikami ,
którzy bynajmniej nie są głosem narodu-wyraźmy swój sprzeciw, wolno nam to
robić, musimy to zrobić !!!!!!
    • joa66 Re: Minister Edukacji-czy wolno cośkowliek bez zg 25.08.10, 19:08
      Wyobrażasz sobie teraz likwidację gimnazjów i reakcję ludzi?

      Moim zdaniem oświata jest zaniedbana od lat i nie przypominam sobie
      żadnego ministra o szczególnych zasługach dla oświaty.
    • edytka2001 Re: Minister Edukacji-czy wolno cośkowliek bez zg 25.08.10, 19:19

      A dlaczego gimnazja są takie złe?

      Dlaczego skrócenie wakacji to zły pomysł? A w jaki sposób dwoje
      pracujących rodziców, którzy mają po 26 dni urlopu mają się zająć
      dzieckiem szkolnym przez 10 tygodni w lecie + 2 tyg ferii? Dla
      Ciebie to nie stanowi problemu?

      Dlaczego nie podoba Ci się nowa reforma? Przecież to bardzo
      logiczne: dotychczas nauczanie zintegrowane trwało 4 lata (od
      zerówki do 3 kl sp), ale w zerówce i I kl był praktycznie ten sam
      program. Teraz w 3 lata dzieci się nauczą tego samego.
    • joxanna Re: Minister Edukacji-czy wolno cośkowliek bez zg 25.08.10, 23:41
      Jeśli dobrze pamiętam, to wakacje zostały wydłużone o tydzień jakieś 2 lata temu
      - teraz system wraca do normy. Z tamtego czasu pamiętam narzekania, że chodzi
      tylko o to, żeby firmy turystyczne wyciągnęły więcej kasy od rodziców - bo
      przecież urlopy (i możliwość ich wzięcia w firmach) nie zmieniły się.
    • angazetka Re: Minister Edukacji-czy wolno cośkowliek bez zg 25.08.10, 23:59
      Czy jakiekolwiek reformy są wdrażane po konsultacjach ze wszystkimi
      zainteresowanymi? Nie? To dlaczego zakładasz, że reformy w dziale
      edukacji będą? Na tym polega demokracja przedstawicielska, że jako
      obywatele cedujemy prawo podejmowania ważnych decyzji na
      grono "wybranych". Miej pretensje do ustroju.
    • alabama8 Re: Minister Edukacji-czy wolno cośkowliek bez zg 26.08.10, 12:30
      Coś mi po głowie chodzi, że autorka wątku jest nauczycielką.
      Jakie skrócone wakacje? Bo planowo rok szkolny ma się kończyć w
      ostatni piątek czerwca, a nie jak dotychczas w połowie czerwca plus
      nie robienie niczego od końca maja bo oceny i tak już wystawione i
      dzieciaki chodzą na wycieczki albo oglądają TV w szkole. Bo w
      czerwcu pierdaczą i nie robią nic. W lipcu też, w sierpniu też, w
      grudniu nic bo zaraz zimowa przerwa świąteczna, a zaraz po tym w
      lutym ferie? Potem Boże Ciało, 3 Maja i ze szkół wychodzą głąby.

      Lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie szkoły letniej - zagrożony
      nie zdaniem młody człowiek ma w perspektywie albo ostrzejszą pracę i
      zaliczenie przedmiotu, albo obowiązkową letnią szkołę. Zaraz by się
      dzieciaki wzieły do roboty.
    • 9-x-2 Re: Minister Edukacji-czy wolno cośkowliek bez zg 29.08.10, 09:25
      Ja akurat jestem jak najbardziej za tym, żeby wakacje skrócić - tzn. nie chodzi
      o to, żeby dzieci się uczyły tak jak w roku szkolnym, ale żeby miały zapewnioną
      opiekę na terenie szkół - zajęcia na wzór lata w mieście. Wycieczki, muzea,
      konkursy, zajęcia świetlicowe i sportowe.
      Obecnie my - rodzice pracujący nie mający pomocy dziadków mamy naprawdę wielki
      problem z zapewnieniem opieki dla dzieci podczas wakacji i ferii. Szkoła ma
      tylko tydzień zimy w mieście, i to nie zawsze, dużo chętnych mało miejsc. Co
      mamy zrobić z dzieckiem? Urlop cały jest wykorzystywany podczas wakacji 3 tyg. i
      przerwy świąteczno-noworocznej tydzień, więc pozostaje ok. 2 miesięcy rocznie,
      kiedy musimy kombinować, brać zwolnienia, płacić z własnej kieszeni w prywatnych
      placówkach.
      Sądzę, że muszą dać kasę szkołom na to, żeby zatrudniła dodatkowe osoby w
      świetlicach do organizacji czasu podczas wakacji/ferii i już. Natomiast
      nauczyciele na tym tracić nie mogą i muszą mieć zapewnione wykorzystanie całości
      urlopu, to jest pewne
    • hermetyczka popieram zmiany! 29.08.10, 09:59
      1. 6 latki do szkoly- strzał w 10, jastem calym sercem za. Niestety, moja corka
      mlodsza, rocznik 2005, przez rodzicow kretynów i ich protesty, bedzie sie
      znajdowala w klasie praktycznie samych 7 latków pewnie... trudno, przezyje i
      wyjdzie z tego silniejsza.
      2. krotsze wakacje i wiecej przerw srodrocznych tak ok tygodniowych- pelne
      poparcie. dawno juz stwierdzono, ze korzystniejsza sa czestsze, a krótsze
      przerwy. btw, ma to byc zorganizowana sprawa- tydzien sportowy, przyrodniczy etc.
      3. gimnazja- pomysl dobry, wykonanie niedobre.
      klasy powinny byc male, zajec duuuuzo, nauczyciele wyszkoleni do pracy z
      mladzieza, non stop pomoc psychologiczna. osobiscie nie moge sie doczekac kiedy
      moj 9 latek tam sie znajdzie: po selekcji (czyli w klasie z takimi jak on), w
      klasie tematycznej, wiele konkursów

      tacy jak ty, swoim niedorzecznym przywiazaniem do "starego" robia szkolnictwu
      wiele zlego.
      • verdana Re: popieram zmiany! 29.08.10, 10:09
        A ja jeszcze myslę, że gimnazja moga stać się lepsze przez
        rozpoczynanie szkoly w wieku 6 lat. Teraz do gimnazjum idzie
        młodzież, gdy będą zaczynały chodzić tam 12-latki - będzie rok ,
        kiedy latwiej będzie nad nimi zapanować, kiedy nawet one same
        jeszcze nie będą się czuly tak "dorosłe".
Pełna wersja