selka25
17.09.10, 11:20
Witam!
W pierwszej klasie dyrektor naciskał nauczycieli aby do maxa ograniczyć noszenie przez dzieci książek. Zostawały książki do regligii, angielskiego, worki na w-f. Dyrektor zakupił dodatkowy zestaw "czytanek" z czego jeden prywatny zostawał w domu a drugi pani rozdawała na lecki.
No i przyszła druga klasa....zmienił się nauczyciel i wszystko dzieci muszą nosić bo: nie ma warunków aby książki składać w klasie, stroje na w-f smierdzą pani w klasie. 2 lekcje religii, 2 lekcje angielskiego oraz informatyka - każda lekcja w innej sali.
Jaka praktyka jest u was w szkole?
Nie wiem czy tylko nam rodzicom się wydaje, że dyrekcja olała kręgosłupy naszych dzieci czy wszędzie tak jest?
--
Im lepiej poznaje ludzi tym bardziej kocham zwierzęta