Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki...

19.09.10, 19:59
Już trochę trwa nauka w szkole, ale pomimo tego, że mijają kolejne dni ja mam wciąż wiele wątpliwości czy dobrze zrobiłam posyłając córkę do 1 klasy. W wakacje sie przeprowadziliśmy wiec córka poszła do szkoły w nowej dzielnicy z zupełnie nieznanymi dziećmi. W przedszkolu miała swoje koleżanki, z którymi znała się już od żłobka. Razem się bawiły, przyjażniły. W tej szkole, do której poszła praktycznie wszystkie dzieci się znają z przedszkola. Córka mówi mi, że nie ma z kim się bawić na przerwach czy na świetlicy. Kilka dni temu rozmawiałam z Panią na ten temat. Mówiłam też, że zauważyłam jak dzieci schodziły do szatni czy na boisko to moja córka szła sama. Pozostałe dzieci trzymały się w parach albo po 3. Pani nie widzi problemu. Nie wiem jak pomóc dziecku w integracji z grupą. Może macie jakiś pomysł? Moja córka generalnie jest bardzo otwarta i koleżeńska. Nie ma problemów z zawieraniem znajomości z dziećmi. Mówi koleżankom "cześć" w rano w szatni. Niestety z przykrością zauważam np., że niektóre dziewczynki nie odpowiadają jej. Tak jakby jej nie zauważały. Mają swoje koleżanki, trzymają się razem. Czy ktos mial podobne doswiadczenia i moze cos podpowiedziec. Czy moze przepisac dziecko do szkoly, do ktorej poszla prawie cala grupa z jej przedszkola... I dowozic...
    • jakw Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 19.09.10, 20:05
      A próbowaliście zaprosić kilka koleżanek do domu?
      • 1c_6 Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 19.09.10, 20:11
        Nie i nawet nie wiem jak to zorganizowac. Nie znam rodzicow dzieci, nie wiem, czy gdyby corka zaprosila kolezanke/ki to rodzice by je przyprowadzili. To male dzieci wiec nalezy to uzgodnic z rodzicami. W tygodniu odbieram corke ok 17 wiec juz jest pozno, z jej klasy zdaje sie juz nie ma nikogo...
        • jakw Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 19.09.10, 22:18
          Ej, a zebranie jakieś było? Nigdy nie widziałaś żadnego rodzica innego dziecka z twojej klasy? I do żadnego nic nigdy nie powiedziałaś? Jak pamiętam, w I klasie na rodziców integracyjnie działały spotkania w szatni przed lekcjami. Oraz ewentualne wyjścia jako opieka na basen czy wycieczkę. A to, że X chodziła do przedszkola z Y po pewnym czasie nie miało już znaczenia w budowaniu relacji koleżeńskich. Dowożenie do innej szkoły też nie jest super wyjściem - oczywiście też zależy jak daleko. Za parę lat córka będzie musiała wracać sama albo "balować" w świetlicy (o ile będzie taka możliwość, u nas zasadniczo świetlica przysługiwała do III klasy) podczas gdy jej koledzy i koleżanki będą sobie po prostu iść do domu. Możesz też porozmawiać z paniami ze świetlicy - może one będą bardziej skłonne do widzenia problemu w nieintegorwaniu się twojej córki.
        • morekac Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 19.09.10, 23:00
          Poznać rodziców można dosyć prosto:
          1.zebranie
          2.zalec w szatni/przed szkołą, trochę przed lekcjami - pierwszaki jeszcze masowo same do szkoły nie biegają
    • yula Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 19.09.10, 20:10
      jak nie jest całkiem izolowana to daj jej szanse, nie muszą ją lubić wszystkie koleżanki w klasie, tak samo ona nie musi wszystkich lubić. Ja mam zerówkowiczkę która poszła do grupy całkiem nieznanych dzieci, z tym że tam raczej wszyscy sie nie znali (wiejska szkoła rejonowa- zbieranie uczniów z różnych wsi) Ona nie znała nikogo.Ona na razie mówi o dwóch koleżankach. Jak chodziła do przedszkola to też była większa grupa znajomych, ale zostali bardzo daleko smile.
      • 1c_6 Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 19.09.10, 20:14
        mam nadzieje, ze nie jest calkiem izolowana smile Mysle, ze Pani by wowczas cos zauwazyla. To tylko moja obserwacja i to co mowi mi corka... Moze faktycznie trzeba poczekac...
        • monika19782 Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 19.09.10, 20:26
          Moim zdaniem przenieść i dowozić, do szkoły mojej córki chodza dzieci z całego miasta, rodzice doworza je nawet spoza miasta, my akurat mieszkamy blisko natomiast młodzszą woże na drugi koniec do przedszkola to nie jest problem a wychowawca kładzie ogromny zacisk na integrację kłasy i dla niej to byłby problem i na miejscu waszej nauczycielki na pewno podjęła by jakies działania. Szkoła to nie tylko nauka jak sie niektórym wydaje.
          • monika19782 Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 19.09.10, 20:28
            Przepraszam za błędy ale mam 2 palce w gipsie i strasznie niewygodnie mi sie piszesmile
          • 1c_6 Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 19.09.10, 20:55
            jezeli do konca wrzesnia bedzie bez zmian to bede musiala cos zrobic...
    • mama303 Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 19.09.10, 20:36
      Jeszcze daj czas dzieciom. To dopiero 2 tygodnie. Napewno wszystko się ułoży. Narazie może jej być ciężko ale to dopiero początki.
    • mama_kotula Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 19.09.10, 21:29
      W analogicznej sytuacji napisałam maila do wychowawczyni (nie widujemy się na co dzień, bo córka dojeżdża busem). Dostałam wyczerpującą odpowiedź, nauczycielka napisała, że również zauważyła problemy w integracji dziecka i że podjęła już kroki, aby to zmienić (przesadziła obok mojej córki jedną dziewczynkę, z którą młoda się nieco zbliżyła, proponuje więcej zabaw integracyjnych itp.). Po tygodniu nie było problemu i moje dziecko przestało buczeć, że nie chce do szkoły bo nie ma się z kim bawić, że chce do przedszkola, bo tam są jej koleżanki. Dużo, bardzo dużo dała szkolna sobotnia wycieczka w góry z niektórymi dziećmi z klasy.
      Ergo - drążyć. Do skutku. Drążyć, drążyć, drążyć, być megaupierdliwym, prosić nauczyciela o a) obserwację, b) podjęcie działań, w końcu m.in. od tego tam jest. Ty nie widzisz, jak wygląda sytuacja na co dzień - widzi to nauczyciel, o ile chce mu się obserwować.
      Jeśli sytuacja się nie zmieni, a nauczyciel nadal nie będzie widział problemu - zmienić szkołę i dowozić. Ale nie ze względu na problemy integracyjne - wyobrażasz sobie, że twoje dziecko 3 lata spędzi pod opieką nauczyciela, który nie widzi problemu tam, gdzie problem jest? Ja nie.
      • lolinka2 Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 19.09.10, 21:49
        mamo kotula, nie pozostaje mi nic innego, jak podpisać się pod Twoimi słowami.
        • 1c_6 Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 19.09.10, 21:59
          Mamo kotula, masz rację, wychowawczyni powinno zależec na integracji w klasie. Powinna zwrac uwage na takie przypadki. Porozmawiam ponownie o tym z pania w tym tyg. Mam nadzieje, ze corce uda sie zgrac z nowymi kolezankami. A jesli za kilka tygodni nie bedzie efektow to bede faktycznie dowozic dziecko do innej szkoly.
          • monika19782 Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 19.09.10, 23:26
            Zycze żeby Ci sie udało żeby córką znalazła koleżanki jednak znam przykład w zasadzie identyczny jak twój, w klasie były dziewczynki z jednego przedszkola plus jedna nieznana im nieznana, teraz sa w czwartej klasie i nadal traktuja ja z wrogościa pomimo prób matki i nauczycielki żeby dzieci do siebie przekonać.
    • marcin.slawski Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 20.09.10, 10:15
      Zajmuję się organizacją głównie kolonii dla najmłodszych, podczas których również jestem jednym z wychowawców, więc problem znam doskonale. Jednak w Twoim polecam poniższe rozwiązanie, bo też "przerabiałem" podobny:
      Dobrym rozwiązaniem byłaby organizacja klasowej wycieczki integracyjnej. Ważne, aby na wycieczkę pojechały dzieci i w miarę możliwości ich rodzice. Nie musi być to wycieczka w jakieś szczególne miejsce. Wystarczy do lasu. Ważne aby był czas na zabawę.
      Zaplanuj wcześniej kilka zabaw w których biorą udział zarówno dzieci, jak i rodzice. Polecam podchody - dzieci kontra rodzice wink
      Zobaczysz efekty smile Przy okazji poznasz kilkoro rodziców, z którymi "obgadaj" Twój problem.
      Późniejszy wspólny wypad do kina, ZOO czy gdziekolwiek zdziałają cudawink
      W razie pytań pisz.
      • 1c_6 Re: Wątpliwości mamy 6-letniej pierwszoklasistki. 20.09.10, 10:32
        Dzięki za pomysły smile Zaproponuję coś pani. Mam nadzieję, że zadziała.
        pozdrawiam smile
Pełna wersja