Nerwica szkolna u pierwszaka?

20.09.10, 11:13
Mija córka ma 6 lat . Poszła do pierwszej klasy, w grupie jest duzo dzieci znanych jej z przedszkola, libi koleżanki, lubi swoją Panią, a jednak codziennie rano prze pójściem do szkoły strasznie histeryzuje!
Nie wiem już jak jej pomóc. Podczas jazdy i wchodzenia do szkoły płacze, boli ją z nerwów brzuch, dzisiaj nawet wymionowała.
Starałam się ją wypytać spokojnie co jest tego przyczyną. Nic to nie dało. Mówi że nie wie dlaczego tak się denerwuje, a ból brzucha mija jak tylko Pani wejdzie do klasy i zaczną się zajęcia. Tak jak pisałam na początku, kontakty w grupie ma dobre, zawsze lubiła się uczyć, nie ma kłopotów z odrabianiem lekcji.
Zawsze była wrażliwa. Jak jej pomóc żeby wszystkiego tak nie brała do siebie, nie przeżywała tak mocno?
    • dorotaifilip Re: Nerwica szkolna u pierwszaka? 20.09.10, 14:11
      Nie napisałaś jak uspokajasz córkę, ile czasu dajesz jej na wypłakanie się i uspokojenie, czy jesteś napięta czy spokojna przy tych jej "histeriach".

      Co do meritum to odpowiem Ci słowami mojego sześciolatka - "ja nie wiem czemu płaczę, ja się nie umiem uspokoić".
      Potem w domu wieczorem na spokojnie jednak okazuje się najczęściej, że o coś konkretnego chodziło.
      Dwa razy spóźnił się minimalnie na pierwszą lekcję, bo potrzebował te 5 minut na dopłakanie do końca. Raz na obiedzie o mało co nie zwymiotwał z nerwów, bo pani rzuciła tak w eter do wszystkich, że mają wszystko zjeść, co na talerzu.
      Moje dziecko lubi szkołę, powoli nawiązuje pierwsze przyjaźnie. Ma według mnie rozsądną wychowaczynię.
      Ale .... zachwyt czymś nowym powoli minął i okazało się, że do tylu nowych rzeczy trzeba się przyzwyczaić. Według mnie sześciolatek tak może reagować na stres. I dużo zależy od tego, jak Ty się napinasz i podchodzisz do zachowań córki. Czy ma prawo według Ciebie pohisteryzować. Na rozpoznawanie nerwicy szkolnej jednak jest za wcześnie.
      pozdrawiam - dorota
      • ania1212ela Re: Nerwica szkolna u pierwszaka? 21.09.10, 15:14
        Staram się zachowywać maksymalnie spokojnie. Tłumaczę, przytulam, pytam o co chodzi, albo staram sie mówić o czyms miłym żeby odwrócić uwagę.
        Dzisiaj na szczęście było lepiej. Pierwszy raz tylko smutna minka, bez płaczu.
        • iwonek_m Re: Nerwica szkolna u pierwszaka? 30.09.10, 13:10
          Mój synuś też ma 6 lat i jest pierwszakiem-razem ze starszym bratem. Po wczesniejszym optymistycznym podejściu do szkoły, też chyba zauważył, że niekonieczie mu się podobają te wszystkie zmiany, a w szczególności koniecznośc dostosowania się do określonych szkolnych reżimów. No i mamy fazę buntu-nie chce współpracować z nauczycielami. Robi wszystko "po łebach". Niestety, jego zdolności,czy przygotowanie manualne do pisania odbiega od pozostałych siedmiolatków, co go dodatkowo zraża. Zapisałam się do porani, może udzielą wskazówek, jak zachęcić synka do wpółpracy. Natomiast w nowej grupie znalazł się od razu. Najbardziej podobają mu się przerwy.
          pozdrawiam
          • magaol Re: Nerwica szkolna u pierwszaka? 05.10.10, 09:49
            Witam Was.
            Z własnego doświadczenia z moja siedmioletnią córką, teraz pierwszoklasistką wiem, że zawsze o cos chodzi. Byłam pełna nadzieji, że skoro pierwsze dni było pełne usmiechu to juz tak będzie. Nadzieja prysła.
            Teraz codziennie rano tez mamy płacze, smutną minę, po odebraniu ze szkoły też. Przed szkołą powód taki, że musi iść przed lekcjami i po lekacjach na świtlicę, a tam podporządkować się trzeba, i pani krzyknie jak trzeba, potem jest też obiad, gdzie pani nawołuje do zjadania wszystkiego...a przecież nie wszystko jest dobre. Po szkole to już rozkleja się, że ja jestem i wyżalić się można. Natomiast w czasie lekcji jest zachwycona, wychowawczyni mówi, że nie ma z nią problemów, jest radosna, bardzo aktywna. Zajęcia dodatkowe w szkole ją zachwycają.
            Wierzę, że w końcu z mój mały wrażliwiec i ze szkołą się zaprzyjaźni.
Pełna wersja