Zajęcia pozalekcyjne

22.09.10, 11:03
Witam
Jestem mamą pierwszaka. Ostatnio rozmawiałam z rodzicami kolegów z klasy mojego syna i okazało się, że w większości te dzieciaki mają całą masę zajęć pozalekcyjnych-popołudniowych (angielski,basen, tenis,piłka nożna, taniec -to te najczęściej się powtarzające).Mój wypada przy tym dość blado-chodzi aktualnie na piłkę nożną, od października zamieniamy ją na tenisa. I tyle...
A jak jest z Waszymi dziećmi?
    • mama_dorota Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 11:14
      Szkoła muzyczna (dzienna), raz w tygodniu basen, raz w tygodniu indywidualne lekcje angielskiego. Tego, co w świetlicy nie liczę.

      Wszystko, oprócz angielskiego dla syna z inicjatywy dzieci. Córka o angielski prosiła, bo uwielbia. W poprzednich zawsze coś było. Ja zawsze staram się, aby zajęcia dodatkowe dzieci miały miejsce głównie na podwórku, ale z racji samych szkolnych obowiązków o ten czas coraz trudniej.
      • mama_dorota Re: Zajęcia pozalekcyjne 23.09.10, 08:44
        Zapomniałam napisać, że mój syn jest teraz z V klasie. W I nie miał żadnych zajęć dodatkowych, tylko gimnastyka korekcyjna w szkole. Córka do I poszła od razu muzycznej i oprócz instrumentu nie miała nic dodatkowo. Pierwszakowi wystarczy szkoła i hobby, moim zdaniem. Jak się już dobrze wdroży, to można coś dodać, uwzględniając potrzeby i pragnienia dziecka, ale nie należy robić z niego niewolnika.
    • jagabaga92 Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 11:18
      Angielski - do tej pory 1 raz w tygodniu, ale za 2 tygodnie będzie 2 razy w tygodniu. Na więcej młody nie ma ochoty, więc go nie zmuszam. Będzie sam chciał, to pomyślimy.
      • miss.mrs Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 11:21
        nauke języków faktycznie najlepiej jak najwcześniej zacząc, w szkołach jest kiepski poziom. ale inne zajęcia to zależy od dziecka, jak widzisz ze się czymś interesuje to go zapisz, nie ma sensu na siłę bo będzie się tylko męczył a nic z tego i tak nie wyjdzie. trzeba też pamiętac żeby nie obciążyc zbytnio dziecka zajęciami.
    • ariana1 Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 11:23
      W I klasie moje dziecko miało angielski i basen 2x tyg. oraz tenisa 1 x. I tak jest do dzisiaj. Teraz jest w 3 klasie i doszło jeszcze koło matematyczne, ale to zaraz po lekcjach i w ramach szkoły. Dopóki ma mało zadawanych lekcji i ogólnie mniej nauki, niech chodzi gdzie chce. Później, w starszych klasach ta liczba zajęć pewnie się zmniejszy.
    • black_edith Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 11:50
      > Mój wypada przy tym dość blado-

      wielu rodziców tak myśli, więc zapisuje dzieci na zajęcia, żeby nie odstawały od reszty
      • dorrit Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 12:07
        Moje dzieci mają angielski i (nie systematycznie) basen. Mają też zajęcia sportowe, ale to dlatego, że nie jesteśmy w stanie ich odbierać po skończeniu lekcji i wolimy je zamiast świetlicy. Zajęcia te odbywają się w szkole po lekcjach (prowadzą je instruktorzy z zewnątrz). W ub. roku była to szermierka a teraz ma być lekka atletyka.
        Nie przejmuj się. Jeśli syn może pobyć trochę w domu i pobawić się na podwórku, to super.
    • joanka-r Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 12:23
      Myslę ze pierwszak nie jest jeszcze w stanie zdecydować co chciałby robić. Czasami robi coś pod wpływem impulsu bo inne dzieci tez maja lekcje gry na pianinie czy flecie. Na basen chodziliśmy od małego, dodatkowo chodzą na tenis. Kopiliśmy małe rakiety i super sobie radzą. Mlodszy goni starszego. Starszy syn bardzo dobrze zna angielski, ma 6 i w zasadzie to nasza zasługa, mąż z synem sporo pracuje. Mlodszy zaczął chodzić na dodatkowe płatne lekcje w szkole, bo stwierdził,ze on chce z dziećmi. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

      z obserwacji mogę napisać,z e rodzice czasami zapisują dzieci na wszelakie dodatkowe zajecia, aby mieć dla nich opiekę a dla siebie chwilę wytchnienia. Choć znam takie 5 latki, ktore potrafią sie same okreslić i z radością uczęszczają na zajęcia plastyczne, kółka baletowe , a rodzice przewracają oczami.
    • alinka_li Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 12:39
      Córka, 11 lat:
      - od "zawsze" gimnastyka korekcyjna, 3 razy w tygodniu (w tym raz w sobotę). Nie dla przyjemności, konieczność po prostu. Ale dziecko chodzi bez oporów, po tylu latach to już jak oddychaniewink
      - 3 rok angielskiego, 2 razy w tygodniu. Zajęcia były mało obciążające, po 45 minut tylko, praktycznie bez prac domowych. Od tego roku bardziej intensywnie: 2 w tygodniu po 2 h (nie z wyboru, brak innych możliwości). Trochę się tego obawiam. a sam język też raczej konieczność, a nie hobby: w szkole język obcy - niemiecki.
      - piątki były zawsze wolne, a że córcia jest domatorką, to nie było mowy o nudzie. Ale w ubiegłym tygodniu poszła pierwszy raz na zajęcia z "komiksu", spodobało się, w tym tygodniu też chyba pójdzie.
    • morekac Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 16:04
      I jeszcze trzeba towarzystwo wszędzie dostarczyć i odebrać... makabra wink
      • joa66 Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 17:03
        Kiedy mój syn poszedł do szkoły miał obowiązkowy angielski w szkole (5h). Natomiast po lekcjach sam zapisał się na WSZYSTKIE zajęcia dostepne w szkole, od karate poprzez nauke gry na instrumencie, po kucharznie i już sama nie pamietam. W ciągu pierwszych 3 lat wykruszyła się zdecydowana większość zajęć (w 4 klasie zostawił sobie jedno kółko)

        p.s. tyle, że nie musiał dojeżdżąc ani być dowożony.
        • fogito Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 17:14
          Mój syn (6l,7m) już drugi sezon ma treningi hokeja 2x w tygodniu (dojeżdźamy). W ramach szkoły będzie miał aikido do 16:00 i planujemy jeszcze grę na pianinie, bo się upiera już od kilku miesięcy. Do tego raz na tydzień lub raz na dwa tygodnie dochodzą godzinne zajęcia z logopedą, ale na szczęście blisko domu, więc spacerkiem docieramy. W sobotę ma piłkę nożną w drużynie i ewentualnie basen albo tenis z tatą (zależnie od pogody i humoru).
          Jego rówieśnicy (najbliżsi koledzy) mają o połowę więcej zajęć i to już mnie lekko przeraża.
        • morekac Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 20:59
          Moje też zapisywały się na nieskończoną liczbę zajęc i też na większośc nie trzeba było dowozić, bo były w szkole. I też im się wykruszyło...
          Ale te zajęcia, na które trzeba było dowozić, wspominam jako logistyczny koszmar...
    • morelee Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 17:32
      Moja córka 9 lat chodzi do szkoły sportowej i ma ok. 16 godzin lekcyjnych tygodniowo zajęć na lodzie i gimnastyki. Dodatkowo 2 razy korekcyjna, 1 raz basen i 1 raz gimnastyka artystyczna. W zerówce był balet a w 2 klasie skrzypce, ale szybko zrezygnowała.
      Syn ma 8 godzin lekcyjnych hokeja na lodzie, 2 razy korekcyjna i 1 raz basen.
    • edytka2001 Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 17:59
      Córka w 1 i 2 kl miała:
      - angielski 2x w tyg po 1 h (nauczycielka przyjeżdża do nas do domu)
      - w soboty basen 1 h (nauka pływania w grupie w 1 kl i indywidualne lekcje z trenerem w 2kl)
      przy czym codziennie do 16.30 przebywała w świetlicy (tam dzieci miały zapewnione różne zajęcia i gry), w naszej szkole dla klas 0-3 nie ma żadnych dodatkowych zajęć, kółek oprócz gimnastyki korekcyjnej, na którą nie chodziła

      Teraz córka jest w 3 kl, nie chodzi już do świetlicy, ma:
      - angielski na takich samych zasadach tylko we wcześniejszych godzinach, bo córka wcześniej jest w domu
      - basen mają w szkole w ramach w-fu (1 lekcję w tyg), więc nie chodzi już w soboty
      - nauka jazdy konnej 30 min raz w tyg, ale stajnia jest w naszej dzielnicy, więc córka sama tam chodzi

      Z moich obserwacji wynika, że dzieci świetlicowe mają mniej zajęć pozaszkolnych, bo po prostu są już zmęczone.
      • grzalka Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 18:46
        6-latek (jeszcze przedszkolak)- piłka nożna, basen, angielski- to są zajęcia popołudniowe, w ramach przedszkola chodzi na tańce, angielski i szachy

        córka- 3 klasa SP- basen, angielski i 5 treningów sportowych w tygodniu (trenuje w klubie sportowym) plus zbiórki harcerskie raz w tyg.
    • lolinka2 Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 19:55
      Młoda przez pierwsze 2 lata miała wolną rękę i mogła zapisać się na dowolne pozalekcyjne - byle na terenie szkoły, bez dowożenia. Dzieciaki z jej klasy chodziły na język, basen, szermierkę i co tam jeszcze popadło.
      N. wdrożyła się w system szkolny na spokojnie przez 2 lata i teraz ma 2 x tyg. angielski (po 1,5 h) i 1 x tyg taniec (2.5 h) poza szkołą. Zdaje się, że jeszcze terapia jej dojdzie 50 min tygodniowo...
      Ach, zapomniałam - trzeci rok uniwersytet dzieci, ale to na luzie, bo raz na 2-3 tygodnie godzina zajęć.
    • mama303 Re: Zajęcia pozalekcyjne 22.09.10, 21:10
      Moja II klasistka ma dodatkowe 2xh angielskiego/tydzień i to wystarcza. I tak w niektóre dni pada na pysk smile
      • ewakac Re: Zajęcia pozalekcyjne 23.09.10, 10:36
        Mój 7-latek 2 x w tygodniu nauka pływania i 1 x szachy poza szkołą. W szkole zapisał się na kółka które lubi.
        Namówiłam go jedynie na basen i się wciągnął. My zawsze idziemy na tzw. "próbę" - gdy się nie będzie podobało to nie zmuszam.
        I nie porównuję do innych dzieci. Ważne by w pierwszej klasie polubił szkołę, otoczenie... by wiedział po co się stara.I że nie uczy się dla mnie.
        Każdemu indywidualnie trzeba dac czas.... chyba że np. lekarz zaleci pływanie albo jakąś gimnastyke, wtedy należałoby konsekwentnie...
    • anndelumester Re: Zajęcia pozalekcyjne 23.09.10, 12:57
      Oprócz zajęć muzycznych (sam chciał - moim zdaniem jest jeszcze niedojrzały na regularną naukę) wszystko inne w szkole (teatr, taniec, zajęcia fotograficzne, piłka nożna, szachy itp. basen i języki są w szkole obowiązkowe w maksymalnej dawce) - po południu mój syn jest za bardzo zmęczony, żeby sensownie na czymś skupić uwagę. Jeżeli będzie miał ochotę, będzie mógł pochodzić - towarzysko - na zajęcia plastyczne/ceramikę - bo mamy bardzo blisko.

      Nie watpię , że są dzieci, które dobrze znoszą akrobacje logistyczne i transport po szkole, a przede wszystkim aktywnie się skupiają na zajęciach popołudniowych. Ale w przypadku mojego dziecka - coś wymagającego siły i skupienia po 16 zupełnie odpada.
      • gabbiano Re: Zajęcia pozalekcyjne 23.09.10, 13:32
        Moja trzeciklasistka chodzi 3x w tygdniu na tańce, na które trzeba dojechać + jeszcze 1 x w tygodniu zespół muzyczno taneczny szkole (w godzinach kiedy i tak siedzi w świtlicy) basen 1x w tyg. maja w tym roku też w szkole. Chodzi na tańce juz trzeci rok i to uwielbia. NIe wiem co będzie dalej, na razie nie ma dodatkowych lekcji języka, itp. NIe wyobrażam sobie jeszcze jakiś dodatkowych zajęć. Widzę, że wieczorami jest juz bardzo zmęczona, ale chocby miała nosem się podeprzeć na tańce pójdzie,
    • dorek3 Re: Zajęcia pozalekcyjne 23.09.10, 14:43
      U nas niewiele.
      Moi angielskiego maja 4 godziny w szkole i małe grupy wiec wystarczy. w szkole chodzą na różne kółka w ramach świetlicy. Z własnej i nie przymuszonej woli chodza na zajęcia przyrodnicze (1 x w tygodniu) oraz w ramach Uniwersytetu Dzieci (raz na 2 tygodnie w soboty); jeden na terapię SI. Chcieliby jeszcze na ceramikę i tańce, ale dopóki nie wsiąkną w szkolny rytm to odpada.
      Maja duzo godzin obowiązkowych w szkole i naprawdę popołudniami są zmęczeni, a poza tym codziennie lekcje do odrabiania więc zwyczajnie brakuje czasu.
    • jkl13 Re: Zajęcia pozalekcyjne 24.09.10, 10:01
      Mój syn jest w szkolnej zerówce, zajęcia kończy codziennie o 12.50, do 15.15 musiałby czekać na nas w świetlicy. Dlatego zapisaliśmy go na judo - treningi ma 4x w tygodniu, w szkole, kończą się o 15.00. Do tego raz w tygodniu basen - jedzie prosto z judo, busem szkolnym, wraca o 16.30. Dodatkowo popołudniami raz w tygodniu malarsto, raz taniec (ale nie wiem, czy przetrwamy, bo jakoś te zajęcia do mnie nie przemawiają).
      Ale mój syn to "żywe srebro" do kwadratu, musiliśmy znaleźć mu jakieś zajęcia sportowe, bo on musi się ruszać. Musi, bo sie udusi ;p I teraz w końcu wraca ze szkoły zmęczony, ale szczęśliwy.
      • myelegans Re: Zajęcia pozalekcyjne 27.09.10, 03:22
        Zerowka od 8 do 14:30, 2 razy w tygodniu zajecia swietlicowe, sobota szkola polska, niedziela basen. Za 2 miesiace zaczyna sie szkolka narciarska, raz w tygodniu trening, w niedziele zawody, ale to tylko przez 3 miesiace.
        Na razie niczego innego nie chce, my nie nalegamy. Moje dziecko najlepiej spedza czas po prostu bawiac sie w domu, sam lub z kolega z sasiedztwa.

        Ostatnio rozmawialam z matka 2 dziewczynek, 3 i 5 klasa, ktore byly totalnie obstawione zajeciami dodatkowymi od kilku lat, wozone z jednych na drugie, wszystko zorganizowane, plany dopiete na ostatni guzik. Efekt teraz jest taki, ze dzieci zostawione same sobie, zaczynaja sie natychmiast nudzic, bo nie wiedza jak sobie czas zorganizowac, tak na prawde to nie wiedza, co lubia tak same od sibie. Dzieci powinni sie czasami ponudzic, bo to wlacza kreatywnosc.
        • kocianna Re: Zajęcia pozalekcyjne 27.09.10, 07:14
          6 lat, w tygodniu przedszkole, 2x basen, 2x chór (zajęcia 30-40 minut), w soboty szkoła polska. Dużo musimy pracować w domu (ćwiczyć czytanie i pisanie) - bo rosyjska szkoła jest bardzo trudna, a Młoda ma lateralizację skrzyżowaną i ciężko jej będzie.
          Wychowawczyni z przedszkola mówi, że to za dużo.
          Ja sama nie wiem. Młoda swoje zajęcia uwielbia.
          • magaol Re: Zajęcia pozalekcyjne 05.10.10, 10:23
            Moja pierwszoklasistka w szkole ma; 1x w tgodniu basen, tenis, kółko plastyczne, taniec współczesny. Po szkole 2x w tygodniu jest balet. Ale jak słucham, ile to zajęć mają jej kolezanki po szkole to zastanawiam się kiedy to wszystko, bo my doleżdżający do szkoły jesteśmy, odbieramy córke ok 15.30 ze świetlicy i jak wracamy przez całe centrum miasta do domu, po drodze jakieś szybkie zakupy, to w domu już nie wiele czasu zostaje wolnego. Obiad zjadamy i zabieramy się za odrabianie lekcji, a o 20 to już córka musi iść żeby o 6 rano bez problemu wstać...trudne to wszystko do logistycznego zaplanowania, ale jakoś to ogarniamy...
Pełna wersja