6-latka w pierwszej klasie.

23.09.10, 09:29
Od września puściłam sześciolatkę do pierwszej klasy, mieszanej z siedmiolatkami. Dziecko czuje się tam dobrze, choć widzę że czasami po szkole jest bardzo zmęczona. Problem tkwi we mnie, cały czas martwię się nawet nie tym że sobie nie da rady (program jak wiemy jest bardzo łatwy), ale że w porównaniu z całą klasą odebrałam jej szanse na sukces.
Wiem nie powinnam puszczać skoro nie byłam pewna ale stało się. Czy ktoś ma podobny problem, a może mamy które maja dzieci puszczone wcześniej do szkoły podniosą mnie na duchu i napiszą jak sobie radzą wasze dzieci i że jest nie jest tak źle jak wydaje się na początku.
Anka
    • tacomabelle Re: 6-latka w pierwszej klasie. 23.09.10, 09:37
      A dlaczego uważasz to za problem? Jeśli dziecko jest wyrośnięte i bystre, raczej czymś dziwnym byłoby przetrzymywanie go w zerówce.
    • triss_merigold6 Re: 6-latka w pierwszej klasie. 23.09.10, 09:44
      Ja niespełna szczęściolatka (z połowy listopada jest) nie posłałam do pierwszej klasy tylko do zerówki, podobnie jak zrobiło jakieś 90% rodziców dzieci z mojego przedszkola (dzięki temu dzieci w zerówce się znają, mimo, że grupy zostały wymieszane). Program zerówki wprawdzie uważam za denny, ale dałam synowi rok na wejście w bardziej szkolny niż przedszkolny model pracy i zajęć + na "dorośnięcie" emocjonalne. Gdyby był sześciolatką dziewczynką z początku roku to posłałabym do pierwszej klasy.
      • moofka Re: 6-latka w pierwszej klasie. 23.09.10, 09:59
        ja podobnie
        rok zerowki tez uwazam za stracony pod wzgledem edukacji jako takiej
        bo oprocz tego ze sie tam dziecko wybawilo w milym towarzystwie
        specjalnie nic go tam nie rozwijalo
        natomiast nasza polska szkola wciaz jeszcze nie jest przygotowana do nauki malych dzieci
        wiec z dwojga zlego niech sie bawi w zerowce niz ma siedziec w lawkach
        teraz poszedl do pierwszej klasy w wieku 7 lat i 3 m-cy ze swoimi rowiesnikami i kolegami z grupy
        wiadomosci ma bardzo duze w stosunku do programu
        i niestety dziecko tez przychodzi wymeczone i wciaz powtarza ze sie tam meczy i nudzi
        rok temu oewnie byloby mu jeszcze trudniej
        • joanna_poz Re: 6-latka w pierwszej klasie. 24.09.10, 09:57
          i niestety dziecko tez przychodzi wymeczone i wciaz powtarza ze sie tam meczy i
          > nudzi
          > rok temu oewnie byloby mu jeszcze trudniej

          podstawa programowa w I klasie została obniżona i dostosowana pod kątem 6-latków.
          7-latki mogą się więc nudzić.
          6-latki raczej nie.
    • amelkalexi Nie martw się:) 23.09.10, 09:46
      da radę...
      W Niemczech to normalne, że 6-ciolatki rozpoczynają karierę szkolną...
    • joanna_poz Re: 6-latka w pierwszej klasie. 23.09.10, 09:50
      po co tragizować i martwić się, jak sama napisałaś na zapas, skoro córka w szkole radzi sobie dobrze.

      moj syn 6-latek jest w I klasie, z tym że u nas powstały 2 klasy tylko dla 6-latków (7-latkowie są w osobnych klasach).
      radzi sobie bardzo dobrze, podobnie jak większość jego klasy.
      w klasach 7-latków ma z kolei kumpli z przedszkola i nie cechują się oni jakimś nadzwyczajnie wyższymi umiejętnościami niż 6-latkowie.
    • anka_1971 Re: 6-latka w pierwszej klasie. 23.09.10, 09:52
      W przedszkolu mojej córki zerówka została zlikwidowana, mogła pójść tylko do nowego przedszkola, w którym oddziała zerówki został zachowany, niestety do zupełnie nieznanych dzieci, do zerówki która nie cieszy się dobrą opinią.
      Jest z końca kwietnia. Bystra, choć nie wyrośnięta.
      Tylko problem leży gdzie indziej we mnie. To ja mam wątpliwości, i to ja wmawiam sobie że nie ma szans z siedmiolatkami, choć dopóki się nie przekonam nie będę wiedziała.
      Anka
      • tacomabelle Re: 6-latka w pierwszej klasie. 23.09.10, 09:57
        Mój starszy jest z marca i też poszedł do szkoły z wcześniejszym rocznikiem. Po prostu nie było sensu aby nudził się w zerówce, a zapewniam cię w w I klasie jeśli chodzi o "emocjonalność" jest mnóstwo dzieci z "wlaściwego rocznika", które nadają się raczej do średniaków w przedszkolu.

        Czy różni się dziecko z marca albo kwietnia od dziecka np. z listopada ubiegłego roku?

        Zresztą w I klasie program jest taki, że bez problemu dałby sobie tam radę statystyczny 5-latek
      • mama303 Re: 6-latka w pierwszej klasie. 30.10.10, 09:05
        anka_1971 napisała:

        > Tylko problem leży gdzie indziej we mnie. To ja mam wątpliwości, i to ja wmawia
        > m sobie że nie ma szans z siedmiolatkami, choć dopóki się nie przekonam nie bę
        > dę wiedziała.

        Przestań podchodzić w ten sposób bo te swoje chore ambicje przerzucisz na dziecko. To nie wyścig, to edukacja wczesnoszkolna!!!!!
        Sukcesem jest juz to że radzi sobie w klasie z dziećmi o rok starszymi, prawda ? smile Powtarzaj jej to.
    • iwoniaw Weź nie opowiadaj ;-) 23.09.10, 09:57
      Jakie "odebrałam jej szanse na sukces"? Przecież ty jej dałaś rok zapasu na wszelki wypadek wink Sama widzisz, że program jest łatwy, a dziecko zadowolone i łatwo się zaadaptowało. To dobrze, że ma też starsze dzieci w klasie, umiarkowana presja ewolucyjna jest lepsza niż ciągnięcie w dół.
      To powiedziałam ja, matka 6-latka w pierwszej klasie wink Też bywa zmęczony, ale generalnie dziecko jest dumne, szczęśliwe i pozytywnie nakręcone.
      • tacomabelle "szansa na sukces"? 23.09.10, 10:10
        Jakoś nieciekawie kojarzy mi się to z hodowlą dziecka dla wyścigu szczurów.

        Wszystko kręci się wokół "sukcesu". Oczywiście z góry zdefiniowanego prze rodziców.
        • moofka Re: "szansa na sukces"? 23.09.10, 10:17
          tacomabelle napisała:

          > Jakoś nieciekawie kojarzy mi się to z hodowlą dziecka dla wyścigu szczurów.
          >
          > Wszystko kręci się wokół "sukcesu". Oczywiście z góry zdefiniowanego prze rodzi
          > ców.


          zupelnie niepotrzebne
          nawet fachowa literatura mowi o tzw 'sukcesie' i 'porazce' szkolnej
          to pierwsze to mniej wiecej nadazanie za programem, adekwatne przyswajanie umiejetnosci i bezproblemowa adaptacja wsrod rowiesnikow
          i taki start z sukcesem to swietny kapital na dalsza droge edukacji a nawet dalej
          ma tez ogromny wplyw na samoocene mlodego czlowieka
          • anka_1971 Re: "szansa na sukces"? 23.09.10, 10:18
            Moofka,
            dokładnie to miałam na myśli.
        • monika19782 Re: "szansa na sukces"? 23.09.10, 10:23
          Daj spokój, przecież w klasach są różne dzieci , w klasie mojej starszej córki sa dzieci ze stycznia, grudnia i dziecko które poszło do szkoły jako 6 latek i naprawdę wszystko sie wyrównało, moja obecnie pieciolatka idzie za rok do zerówki żeby jeszcze sie rok pobawić, jest ostatnim rocznikiem który ma taka mozliwość, mozna by pomysleć że to dopiero odbieranie dziecku szansy na sukces
    • anka_1971 Re: 6-latka w pierwszej klasie. 23.09.10, 10:17
      Dziękuję za Wasze odpowiedzi.
      Nie do końca szansa na sukces, tylko podejście / zaszufladkowanie się jestem średnia.
    • agni71 Re: 6-latka w pierwszej klasie. 23.09.10, 10:20
      Poslalam 6-latke do I klasy, z tym, że u mnie tez powstaly dwie klasy skladające sie wyłacznie z dzieci w tym wieku. Córka nie jest zmęczona, chetnie chodzi do klasy. Zadawane maja malo, mam wrażenie, ze za malo, córka w kazdym razie czuje niedosyt. W zerówce jestem pewna, ze nudziłaby się, bo to juz jest wiek, kiedy dziecko jest bardzo chlonne wiedzy.
    • dag_dag Re: 6-latka w pierwszej klasie. 29.10.10, 22:47
      Moja córeczka rozpoczęła szkołę w wieku 4 lat i 2 miesięcy, była jedną z najmłodszych w klasie, najstarsze miały skończone 5 lat (dzieci w Anglii rozpoczynają tak szkołę). Mała poradziła sobie rewelacyjnie. Teraz ma 6,5 lat, zerówka i pierwsza klasa za nią, zaraz półrocze drugiej klasy i przez ten czas nie mieliśmy zupełnie żadnego problemu w związku z różnicą wieku. Moja córka szkołę uwielbia, przoduje w klasie, lepiej czyta i pisze po angielsku niż tubylcy, jest bardzo dobra z matmy, zdobywa nagrody... a jest w sumie najmniejsza smile Nie martw się na zapas smile
    • yula Re: 6-latka w pierwszej klasie. 30.10.10, 00:54
      Wyluzuj, kobieto smile Sama piszesz że dziecko sobie dobrze radzi. Ja sama poszłam do szkoły rok wcześniej i do końca szkoły byłam najlepsza w klasiesmile Mój syn też poszedł do pierwszej klasy jako 6-latek i na pewno nie miał problemów z programem, a pomagała mu w tym obecnie 5-letnia siostra(wtedy 4-letnia), która chodzi do zerówki i za rok też jako 6-latka idzie do pierwszej klasy. Jedyne zmartwienie jakie możesz mieć to jaka nauczycielka, i to niezależnie od wieku dziecka. Ale jeśli dziecko czuje sie dobrze, to raczej z tym problemu nie ma.
      • iin-ess Re: 6-latka w pierwszej klasie. 30.10.10, 10:27
        Ja moja corke przepisałam z zerowki do 1 klasy 1-go wrzesnia i jestem bardzo zadolwolona ze swojej decyzji. Ciesze sie ze nie marnuje roku w zerowce bawiac sie na dywanie. Corka tez zadowolona, dojrzała juz do roli ucznia. Poza tym 7latki w 1 klasie sa do tyłu bo program przeciez jest dla 6 latkow.
        • zyza2 Re: 6-latka w pierwszej klasie. 30.10.10, 11:01
          Troszkę Cię rozmumiem. Moja 6- latka też poszla do szkoły, radzi sobie świetnie, gorzej ze mną. Ja po roku słuchania jak to wyrządzam dziecku krzywdę posyłając je do szkoły, jak to odbieram dzieciństwo ciągle czuję niepokój. Córka bardzo chetnie chodzi do szkoły, wraca uśmiechnięta i ci najważniejsze cieszy ją nauka. U nas w klsie nie ma wycigu szczurów, mają bardzo fajną Panią pochodzącą indywidualnie do każdego dziecka. Oczywiście zdarza się , że córka buntuje się przy odrabianiu lekcji, ale w tego co czytam takie zachowanie jest normalne i u 7 latkówsmile . Moja córka nie jest orłem w klasie , ale widzę , że jest zadowolona i to mnie cieszy. Głowa do góry , minęły już dwa miesiące, ani się obrócimy minie półrocze. Podrawiam.
          • yula Re: 6-latka w pierwszej klasie. 30.10.10, 12:40
            >Ja po roku słuchania jak to wyrządzam dziecku krzywdę posyłają
            > c je do szkoły, jak to odbieram dzieciństwo ciągle czuję niepokój.
            Olej to, dzieciństwo to przede wszystkim dobre relacje z dzieckiem, jak dziecko jest zadowolone to na pewno nie ma "odbieranego" dzieciństwa smile Moja córka jako 5-latka w zerówce, też słyszałam opinie że po co tak wcześnie, odbierane dzieciństwo. Tyle że ona właśnie tam jest szczęśliwa, bo w domu sie nudziła, a do przedszkola sie nie dostała. Teraz siedzi 3 tydzień w domu (wiatrówka) i marudzi że chce do szkoły smile W końcu idzie po świętach.
            >Oczywiście zdarza się , że córka buntuje się p
            > rzy odrabianiu lekcji, ale w tego co czytam takie zachowanie jest normalne i u
            > 7 latkówsmile
            Takie zachowanie jest normalne u wszystkich uczniów, włącznie z licealistami tongue_out
    • mama_misi Re: 6-latka w pierwszej klasie. 30.10.10, 14:50
      Puściłam w ubiegłym roku córkę do szkoły jako 6 latkę. Oprócz niej jest jeszcze dwoje dzieci 6 letnich i reszta 7 latków. Moja córka w szkole radziła sobie od początku świetnie, zawsze była w czołówce, ale poszła do szkoły płynnie czytając więc miała łatwiej. Pozostałe 6 latki, ledwo znały literki i niestety uważam, że rodzice "skrzywdzili" swoje dzieci wypychając je szybciej do szkoły gdyż dzieci mimo iż dają sobie radę to są na samiutkim końcu. Teraz 2 klasa i jest podobnie, kiepskie oceny i więcej nauki. Dziewczynka płacze na lekcjach, a chłopiec potrafi rzucić książką jak sobie nie radzi. Uważam, że wypychanie przeciętnych 6 latków do szkoły DO KLASY MIESANEJ jest błędem co innego gdyby to była klasa złożona z samych 6 latków, wówczas poziom jest mniej więcej równy. Ale teraz nie ma co płakać... Musisz wspierać dziecko. Podobno w 4 klasie to się troszkę wyrównuje, niemniej początek dla dziecka nie fajny, moim zdaniem.
      • mama303 Re: 6-latka w pierwszej klasie. 30.10.10, 18:10
        mama_misi napisała:

        > Pozostałe 6 latki, ledwo znały literki i niestety uważam
        > , że rodzice "skrzywdzili" swoje dzieci wypychając je szybciej do szkoły gdyż d
        > zieci mimo iż dają sobie radę to są na samiutkim końcu. Teraz 2 klasa i jest po
        > dobnie, kiepskie oceny i więcej nauki.

        Ciekawa jestem skąd Ty to wiesz, że one sa na szarym końcu?

        Moje dziecko miało troche problemów z nauką w I klasie ale pojęcia nie mam czy jest w środku, czy na końcu. Wiem, że nie jest w czołówce. smile
        Denerwują mnie bardzo takie rankingi wśród małych dzieci /w własciwie wśród ich rodziców/. Dobrze że nasza pani jest tego samego zdania. Wyniki dzieci, ich problemy czy postępy w nauce są poufne.
        • mama_misi Re: 6-latka w pierwszej klasie. 30.10.10, 18:58
          Wiem, bo zwyczajnie dzieci w szkole rozmawiają o ocenach a córka długo siedziała z ową dziewczynką. Oczywiście ten "koniec" stanowią też 7 latki ale sęk w tym, że być może owe 6 latki puszczone do szkoły jako 7 latki były by w czołówce albo chociaż w środku. Nie oznacza też, że sobie nie radzą - bo i owszem, ale może gdyby poszły ze swoimi rówieśnikami radziłyby sobie o wiele lepiej. A nie powiesz mi, że dzieci nie lubię być "dobre" i że nie jest frustrujące, gdy wszyscy albo prawie wszyscy są lepsi stad płącz i rzucanie książką na lekcji. No ale czasu się nie cofnie.
          • mama303 Re: 6-latka w pierwszej klasie. 30.10.10, 20:00
            mama_misi napisała:

            > Wiem, bo zwyczajnie dzieci w szkole rozmawiają o ocenach a córka długo siedział
            > a z ową dziewczynką.
            I tak opowiadała o niej że jest na szarym końcu?.... wink czy to już Twoja interpretacja?
    • magumagu Re: 6-latka w pierwszej klasie. 30.10.10, 17:43
      A nie jest tak, że za bardzo się nad nią rozczulasz? Biedne dziecko nudzi się w szkole... Nie ma szansy na sukces... I piszesz to po 2 miesiącach nauki! No bez przesady, przecież wszystkie dzieci w pierwszej klasie uczą się zachowania w szkole, siedzenia w ławce, cierpliwości. Pewnie za rok byłoby to samo, i co? Też byś tak myślała?
      Ja bym wybrała się do wychowawczyni i zapytała z czym córka ma problemy i pracowała nad tym w domu. I próbowała pozytywnie nastawić dziecko, że jest na tyle duża, żeby być w szkole, mówić, że uczy się nowych rzeczy, że mózg jej rośnie, itp.
      Ja też posłałam syna o rok wcześniej. Nie ma cudów, zawsze będą rónice pomiędzy 6 i 7 latkami - na pewno manualne. Ale sorry - nie chciałabym, żeby bujał się jeszcze rok w przedszkolu, przy tych okrojonych programach to strata czasu dla dzieciaka. Też nie radzi sobie ze wszystkim tip top, ale zostawiam go na pastwę pani, ocen i porównań. To nie ja mam być zadowolona z tych wszystkich słoneczek tylko on. Ja mu tylko cały czas powtarzam, żeby się przykładał i robił wszystko najlepiej, jak potrafi i że uczy się dla siebie- może w końcu zapamięta smile
    • zoja654 Re: 6-latka w pierwszej klasie. 30.10.10, 21:09
      Moja 6 -latka też jest w klasie z 7- latkami i radzi sobie świetnie.Bardzo lubi szkołę. Nie odstaje od starszych dzieci w niektórych rzeczach jest nawet lepsza. Ja ją świadomie posłałam z 7-latkami i nie żałuję.
Pełna wersja