dziecko kradnie bo się złości

25.09.10, 21:27
Nastoletnie dziecko buchnęło z portfela mojej kumpeli jakieś parę złotych. Niestety parę razy. Jak już się wydało, to szczere było, okresliło się, że to ze złości za coś tam (nie wiem, szlaban czy coś). Przeprosiny były itd, ale, moim zdaniem- pat. Dostała ponoć jakieś kary itd, ale widzę, że rodzice nie przekonani zupełnie, oscylują między poczuciem winy (jak myśmy ją wychowali), potrzebą reakcji (kara) a świadomością, że szczerość lepiej doceniać i kontaktu z dziecięciem nie tracić. I doopa, ja sama z boku nie wiem co mozna poradzić.
    • gazeta_mi_placi Re: dziecko kradnie bo się złości 25.09.10, 21:32
      W dupsko to się nauczy.
      • anorektycznazdzira Re: dziecko kradnie bo się złości 25.09.10, 21:33
        Już jest zakaz
        • czar_bajry Re: dziecko kradnie bo się złości 25.09.10, 21:48
          Jak dla mnie to dziecko chce zwrócić na siebie uwagę rodziców.
          • verdana Re: dziecko kradnie bo się złości 25.09.10, 21:50
            Buchnęło matce czy obcemu? Bo nie wynika z pierwszego postu.
            • duzeq Re: dzieckNastoletnie dzieco kradnie bo się złości 25.09.10, 22:00
              "Nastoletnie dziecko buchnęło z portfela mojej kumpeli jakieś parę złotych"

              Chyba wynika - swojej matce buchnelo.
              • jakw Re: dzieckNastoletnie dzieco kradnie bo się złośc 07.10.10, 19:43
                Tak jasno to nie wynika - też zaczęłam sie zastanawiać czy dziecko jest autorki, kumpeli czy kogoś jeszcze wink
          • miaowi Re: dziecko kradnie bo się złości 25.09.10, 21:53
            No ale co w tej sytuacji robić?
            Kradniesz synciu? To może pójdziemy na lody i o tym pogadamy?

            Wtedy dajemy sygnał, że jak zrobi coś NAPRAWDĘ ZŁEGO, to ma gwarancję, że ktoś się nim zajmie.
            • verdana Re: dziecko kradnie bo się złości 25.09.10, 22:16
              Cóż, jeszcze należaloby wiedzieć, o co się złosci.
              Czym innym jest złość, bo matka nie dała pójść na dyskotekę, a inna - bo matka zlała pasem, bo spóźnił się pięć minut, albo nie pozwoliła iść do wymarzonej szkoły.
              • anorektycznazdzira Re: dziecko kradnie bo się złości 25.09.10, 22:52
                Wiem o co (no, m/w) o jakąś karę, z pewnością nie cielesną, bo oni takich nie uznają, którą nastolatka uważa za niezasłużoną. Matka czy tam ojciec uważają za zasłużoną a młoda nie. Ot i cała historia... Kara mieści się w cywilizowanych granicach, idzie o tego dziecka, hmmm, poczucie sprawiedliwości: "odbiła sobie"
                • verdana Re: dziecko kradnie bo się złości 25.09.10, 23:01
                  Trudne. Oznacza to, ze jest coś "bardzo niebardzo" w kontaktach córki i rodziców. Chocby dlatego, ze nie dało się w sposób cywilizowany ani przedyskutować niezasłuzonej kary, ani też przekonać córki, ze na karę zasłuzyła. Nastolatki, ktore znam zazwyczaj są absolutnie wściekle na kary, ale zwykle same zdają sobie sprawę, ze narozrabiały - być może uwazają kary za zbyt wysokie, albo zbedne, fakt. Ukarany nastolatek, ktory nie uznaje w ogóle, ze zawinił - to znaczy, ze albo ma zupełnie inny system wartości, niż rodzice, albo rodzice dali plamę.
                  Problem w tym, czy kara byla faktycznie niesprawiedliwa i czy wiązała się z pieniędzmi. Jeśli na przyklad (sytuacja zupełnie wyimaginowana) rodzice odebrali dziecku tygodniówkę, bo dostała jedynkę za pyskowanie w szkole w obronie kolezanki - to odebranie sobie tej tygodniowki jest czym innym, niż jesi po prostu pieniadze zabrała.
                  • anorektycznazdzira Re: dziecko kradnie bo się złości 25.09.10, 23:07
                    Trochę mi zabiłaś klina, bo do końca nie jestem przekonana, ale wydaje mi się, że to jest raczej właśnie nastoletnia wściekłość na karę a nie system wartości. Na pewno nie karają ją za oceny, w każdym razie nie tygodniówkami, to już raczej "sadzają" nad dodatkowymi zadaniami. Mnie się to wydaje sensowne. A jej reakcja wydaje mi się po bandzie. Niestety nie mogę z młoda sobie tak od serca jak dobra neutralna ciocia porozmawiać, bo nie jesteśmy aż w takich stosunkach, wyjdzie na mega-wścibstwo.
                    A mój mąż twierdzi, ze robimy panikę, bo każdy przechodzi taki etap w życiu, że podprowadza drobniaki i może 1% ludzi nie. Należę do tego procenta, więc osobiście jestem w szoku uncertain
                    • verdana Re: dziecko kradnie bo się złości 27.09.10, 11:46
                      ja, oraz moje dzieci nalezymy do tych 99%. Wszyscy obecnie jesteśmy patologicznie uczciwi. Moj dorosly syn znalazł w sobotę w toalecie w pubie 50 zł.
                      I oddał barmanowi....
    • wakacyjna_iguana Re: dziecko kradnie bo się złości 27.09.10, 11:23
      Jak byłam nastolatką, to podbierałam mamie z portfela, bo nie dawała mi kieszonkowego (twierdziła, że w domu się nie przelewa a ona nie widzi potrzeby żebym miała kieszonkowe - ja widziałam potrzebę ale żadne argumenty do niej nie docierały) . Może u Twojej koleżanki jest podobnie?
    • burza4 Re: dziecko kradnie bo się złości 27.09.10, 11:41
      anorektycznazdzira napisała:

      > rodzice nie przekonani
      > zupełnie, oscylują między poczuciem winy (jak myśmy ją wychowali), potrzebą re
      > akcji (kara) a świadomością, że szczerość lepiej doceniać i kontaktu z dziecięc
      > iem nie tracić. I doopa, ja sama z boku nie wiem co mozna poradzić.

      Bez histerii, podbieranie kasy rodzicom to swoista norma w tym wieku, podobnie jak próbowanie wina i popalanie papierosów; ci co mają "święte" dzieci po prostu nie zawsze się zorientują.

      Po co tak paranoicznie podchodzić? dywagacje, psychoanaliza, co, po co, dlaczego.. Nie interesowałoby mnie w najmniejszym stopniu czy czuła się słusznie ukarana i czy w swoim mniemaniu "miała powód". Postąpiła źle, z czystej, szerokopojętej głupoty - nie pierwszy raz i z całą pewnością nie ostatni.

      Opieprzyć, ukarać, zapomnieć i żyć dalej.
      • verdana Re: dziecko kradnie bo się złości 27.09.10, 11:47
        A mnie by jednak interesowało, dlaczego. Bo część wyjaśnień wskazuje na głupotę nastolatki - a część na głupotę rodziców.
        Dalsze zabiegi wychowawcze są w tych wypadkach skrajnie odmienne.
        • burza4 Re: dziecko kradnie bo się złości 27.09.10, 12:13
          verdana napisała:

          > A mnie by jednak interesowało, dlaczego. Bo część wyjaśnień wskazuje na głupotę
          > nastolatki - a część na głupotę rodziców.

          Jestem mniej dociekliwa. Interesują mnie fakty, nie teoretyzowanie, nie mam czasu na bezsensowne bicie piany. Tłumaczenie nastolatce dlaczego została ukarana i poświęcanie czasu na usiłowanie przekonania jej że zasłużyła - jest IMO kompletną stratą czasu. To nie 3 latek, któremu superniania pokazuje świat.

          Krótki, żołnierski komunikat mojej wystarcza - bo zna zasady nie od dziś, i wie doskonale co zrobiła nie tak. Nawiasem mówiąc, można z góry założyć że nastolatka i tak będzie się czuła pokrzywdzona przez los, bo to typowe w tym wieku, choćby jednocześnie migotało jej, że zasłużyła.

          Postępowanie dokładnie to samo.
          • verdana Re: dziecko kradnie bo się złości 27.09.10, 12:20
            O nie, nie interesują Cię fakty, tylko interesuje Cię, aby dziecko zachowywało się tak, a nie inaczej, niezależnie od przyczyn. W ten sposób idealnie można stracić kontakt z dzieckiem i utwierdzić sie w przekonaniu, ze rodzice są ok, a dziecko im się felerne trafiło.
            Bezsensowne bicie piany jest procesem wychowania. Bezmyslne karanie, bez dociekania co się stało - jest po prostu łatwe i daje przyjemne poczucie władzy.
            Mówienie nastolatkowi, dlaczego został ukarany jest bez sensu - ponieważ nastolatek ma wiedzieć, ze został ukarany, bo rodzice mogli to zrobić. Ma ich słuchać, a nie kierować sie własnym sumieniem, czy własnym poczuciem wartosci. Bo takiego nastolatek jeszcze nie posiada, rodzice mają je za niego. Oni mowia co jest dobre - i to jest dobre. Słuchanie, za nastolatek ma inne poczucie dobra i zla mija się z celem, bo dziecko ma podzielać system wartości rodziców, a jak nie podziela - to mu się kara nalezy.
            Moje nastolatki zazwyczaj czują się wściekłe, nie pokrzywdzone. Gdy czuly się pokrzywdzone - i potem mi o tym mówiły - bardzo często miały rację. Bo ja, w przeciwieństwie do Ciebie, nie jestem wszechwiedzaca, ani nie zawsze mój osąd sytuacji jest prawidłowy.
          • jacksparrow1 Re: dziecko kradnie bo się złości 09.10.10, 05:36
            Nie no troche przesadzasz.To co informujesz dzieciaka ze ma byc tak i tak i koniec?Ja rozumiem ze jak 2-3 latek chce sie pobawic nozem to nie dyskutujesz i mowisz ze to nie zabawka bo moze sie skaleczyc.To samo przy probie wkladania nozyczek czy czego innego do kontaktu czy wychylania sie dosc mocno przez okno by zaczrpnac powietrza - w tych sprawach z dzieciakiem nie dyskutuyjesz - informujesz ze moga byc takie i takie konsekwencje i ten typ zabawy jest zabroniony.Ale w przypadku nastolatki/tka to mysle ze nalezy przedyskutowac to i owo, wyjasnic dlaczego ukarana zostala i wysluchac tez tego co ma do powiedzenia dzieciak.Moze sie bedzie czula pokrzywdzona przez los bo taki to wiek i faza, ale dzieciak ma info ze jednak z rodzicami mozna pogadac i przedyskutowac to i owo a nie na zasadzie NIE BO NIE
    • joanka-r Re: dziecko kradnie bo się złości 09.10.10, 14:24
      ''że to ze złości za coś tam (nie wiem, szlaban czy coś).''

      fajne i wygodne tłumaczenie złodziejstwa i nie ma dla mnie znaczenia, ze to portfel matki. Dziewczyna po prostu ukradła z cudzego portfela pieniądze i do tego glupio sie tlumaczy.
    • jakw Re: dziecko kradnie bo się złości 09.10.10, 18:14
      Obawiam się, że nie wiedząc od czego się wszystko zaczęło, nadal nie będziesz wiedzieć co poradzić. Możesz albo bardziej zainteresować się sprawą albo odpuścić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja