6 latek w pierszej klasie

24.10.10, 14:50
mam pytanie. Posłałam syna do 1 klasy o rok wcześniej.
Wydawało mi sie że dzieci młodsze będą specjalnie traktowane, nie tak jak 7 latkowie. W klasie nie ma 7 latków akurat. Dzieci sa traktowane jakby były o nawet 2, 3 lata starsze.
Wymagania w szkole sa wysokie. Nie dość ze juz piszą po miesiącu nauki, nie wiem jak jest w innych szkołach. Moje dziecko zna literki, nie wie co pisze, dopiero jak przeliteruje to mniej więcej kojarzy. Literki są uczone codziennie jedna. Dziecko nie potrafii zapamiętać. Wiem ze to jest jakoś za szybko.
Druga rzecz, klamki w szkole są okragłe, nie te zwykłe. Dziecko nie moze sie dostać przez te klamki, nie umie sobie poradzić. Raz pól godziny zamknięty płakał w łazience.
Na świetlice jest to samo.
Ja rozumiem ze te klamki sa po to by dzieci nie wychodziły same, ale to sie trochę mija z celem. Dzieci 6 latki same wracają ze stołówki po obiedzie i nie mogą otworzyc drzwi, czy to sala lekcyjna czy łazienka, czy świetlica.
Dziecko mi sie skarży że nie wie gdzie iść, zgubiło się wiele razy.
Czy nauczyciele mają obowiązek pilnować dzieci? Na obiedzie, po i wogole?
Jeszcze jedna sprawa, szkoła jest otwarta, kazdy może wejsc. Nie podoba mi sie to że dziecko chodzi samo po szkole, naucziel nie pilnuje.
Pani pyta sie dziecka czy ono chodzi na obiad czy nie, skoro było to zgłoszone.
Pani wychowawczyni jest nie przytomna.
Ja juz nie wiem co robić.
Czy to jest normalna rzecz to co wypisałam?
jestem przyzwyczajona do przedszkola i moze to normalne ze w szkole jest inaczej.
Ale mam ochote zgłosic to do dyrektorki szkoły.
Co o tym myslicie?
    • przeciwcialo Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 14:57
      To nie jest normalne. mój tez poszedł jako szesciolatek i wszedzie poza toaleta miał opieke.
      Poszłabym porozmawiać z nauczycielka i dyrektorem, właczyłabym w to pedagoga. To szkołama się dostosowac do dziecka a nie ono do szkoły.
      To co opisujesz to jakis horror szkolny.
      • moje.m Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 15:02
        naprawdę to jest poważna sprawa? mi sie tak wydawało też ale myślałam ze nie mam racji bo porównuje warunki szkolne z przedszkolnymi. Ale moim zdaniem od poczatku coś nie tak sie dzieje.
        Jak wyglada rogram dla dzieci w pierwszej klasie? co poznają Wasze dzieci teraz?
    • lolinka2 Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 15:03
      eeee, w klasie mojej córki, 3 lata temu (ona 6, reszta 7) nawet 7 latki niańczyli jak małe kotki...
      i zdecydowanie nadopiekuńczy byli...

      pisanie... wg starego programu ona w zerówce pisała pojedyncze litery i sylaby w hurtowych ilościach (całą stronę kobieta im standardowo zadawała). W I i II mieli lajt całkowity w porównaniu z hard core'ową zerówką.
    • sharpless6 Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 15:08
      Czy nauczyciele mają obowiązek pilnować dzieci? Na obiedzie, po i wogole?
      oczywiście! są dyżury na jadalni, na każdym z korytarzów. Szkoła nie musi być zamykana. Myśle, że jeśli pani nie zwolni z materiałem to dzieci bardzo zniechęcą się do nauki.
      • moje.m Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 15:16
        miałam okazje raz zobaczyć jak moj syn je obiad, ponieważ byłam w tym czasie u pani porozmawiać. Pani zaprowadziła dzieci i zostawiła. A dzieci wracają same.Syn nie wiem gdzie ma wrócic, sama bym nie wiedziała co gdzie jest. Szkoła jest duża, i starsze dzieci maja kontakt z młodszymi, pomimo innego korytarza i sal w drugiej częsci szkoły. Niby oddzielone, ale dzieci same błąkaja się po szkole.
        • sharpless6 Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 15:19
          pani ma obowiązek zaprowadzić i odprowadzić 6 latki.
      • lullanka07 Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 15:19
        w pierwszej klasie mojego syna bylo kilkoro szeciolatkow traktowanych jak reszta klasy,czyli do toalety chodzli sami na przerwie,na obiad tak jak reszta klasy chodzili sami bez nadzoru.
        szkola jest pilnowana,nawet rodzice czekaja na dzieci w poczekalni,nie w szatni.
        Tak jak piszesz uczyli sie jednej literki dziennie,pisali w ksiazkach tak jak przewiduje program.
        w drugiej klasie pisza duzo wiecej.
    • aglod2 Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 15:31
      Sprawę klamek myślę, że należy poruszyć z innymi rodzicami, i jeśli inne młodsze dzieci będą miały taki problem to złosić się do nauczycielki (jeśli ona nic nie wskóra to do dyrektora).
      Nauczyciel czy pomoc powinna pilnować w stołówce i na korytarzu na przerwie. Podczas lekcji do toalety dzieci wychodzą same, bo pani jest odpowiedzialna za wszystkie, a większość pozostaje w sali i mogą różne rzeczy robić.
      Pani wychowawczyni powinnaś jednak wybaczyć, że pyta czy dziecko chodzi na obiad, to nie cyborg i nie musi wszystkiego pamiętać. A może się pyta, bo nie wszystkie chodzące jeszcze pamięta. Myślę, że w razie wątpliwości sięga do dokumentów, które w biurku, a grupa czeka zanim pani znajdzie odpowiednią deklarację.

      Co do tempa pracy, to pewnie pracują na podręczniku, który właśnie tak jest skonstruowany np. Nowe Już w szkole, które jest raczej pod 7 latków, które na obecnym programie poprostu się nudzą. Są też podręczniki, które wprowadzają litery przez cały rok szkolny, a nie przez pół roku. Raz, dwa trzy, teraz my! (to wersja z dłuższym wpraowadzaniem liter, bardziej pod 6 latki), wsip ma też różne wersje podręczników, podręczniki Didasko, mimo, że trudne zawsze miały mocno rozciągnięte wprowadzanie liter.

      Warto porozmawiać z panią i innymi rodzicami. Jeśli sprawa dotyczy większej ilości dzieci to poprosić o zwolnienie tempa i więcej ćwiczeń utrwalających, a nawet zmainę podręcznika na łatwiejszy (w Nowej Erze podobno jest taka możliwość). Jeśli dotyczy to tylko Twojego malucha to poprosić o udział dziecka w zajęciech dydaktyczno-wyrównawczych.
    • moje.m Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 15:31
      w takim razie rozmowa jest nie potrzebna? bo nie rozumiem?dziecko moze płakać szukac sali i jest ok? moze ktoś sie jeszcze wypowie?
      • aglod2 Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 15:44
        Jeśli nadal nie może zapmiętać rozkładu szkoły to oczywiście poprosić panie o czujniejszą uwagę, wiesz nie we wszystkich szkołach jest to problem, bo czasem droga jest bardzo prosta.
        Obserując szkołę córki zauważyłam, że we wrześniu wychowawczynie odprowadzają dzieci prosto do stołówki i pod drzwi świetlicy, później już nie, radzą sobie same.
      • sharpless6 Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 16:48
        To nie jest ok. Idź i poproś o większą opiekę nad dzieckiem .Może tak być, że inne dzieci są bardziej samodzielne, i nie potrzebują jej twoje dziecko tak.
      • lolinka2 Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 16:50
        do grudnia możesz wycofać dziecko ze szkoły bezstresowo, w porozumieniu z PPP
    • kropkacom Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 15:35
      Jako, że w Republice Czeskiej sześciolatki w pierwszej klasie to oczywistość, dzieci mają opiekę. Nie ma wałęsania się. Większość dzieci chodzi do stołówki i świetlicy. Odprowadzają je tam panie wychowawczynie.
      • kropkacom Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 15:41
        Odprowadzają i przyprowadzają oczywiście. Szkoła jest zamknięta. Domofon. I jeszcze, dzieci z pierwszych klas spędzają przerwy w klasie. Mają kącik z dywanem i zabawkami i tam mogą się bawić w przerwie.
    • kawka74 Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 17:33
      > Wydawało mi sie że dzieci młodsze będą specjalnie traktowane,

      Nie zapytałaś o to wcześniej? Nie było zebrania przed wrześniem? Miał w przedszkolu badanie dojrzałości szkolnej? Sprawdzano stopień socjalizacji? Na jakiej podstawie podjęłaś decyzję o posłaniu sześciolatka do zerówki?
      Szkoła jak szkoła, być może Twoje dziecko zwyczajnie nie dorosło do tej pierwszej klasy. Nie jest to zarzut, ale tak to bywa z sześciolatkami. Być może dla niego dzieje się za dużo i za szybko.
      • fogito Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 18:25
        Mój sześcioletni syn jest w szkole prywtanej i nie ma tam możliwości, żeby sześciolatki wałęsały się same. Nauczyciel ma asystentkę wspierającą i dzieciaki generalnie są zaprowadzane i odprowadzane z obiadu, sali gimnastycznej etc. Do łażienki chodza samodzielnie, bo mają ją obok klasy i jest to część oddzielona od reszty szkoły.
        Ja bym na pewno poszłą na rozmowę z nauczycielami i dyrekcją już dawno.
        • kawka74 Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 18:31
          > Mój sześcioletni syn jest w szkole prywtanej

          No właśnie.
          A tu chyba rozmawiamy o szkole państwowej, więc może być różnie.

          Do autorki wątku:
          Porozmawiać z nauczycielką zawsze można, może niech sobie zrobi listę dzieci, które chodzą na obiady. W ogóle to ile dzieci przewija się przez świetlicę? Czy to jest świetlica tylko dla młodszych?
          • kanga_roo Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 18:52
            jak widać z poprzednich wypowiedzi, nie wszędzie jest tak, jak piszesz. natomiast ja bym się nie łudziła co do specjalnego traktowania w kwestiach programowych (innych zresztą też nie), do tej pory jeśli sześciolatek szedł do szkoły, musiał sobie radzić, i nie sądzę, żeby nagle nauczycielki zmieniły swoje przyzwyczajenie i metody. może, z czasem, za parę lat dostosują swoje metody pracy do dzieci en masse młodszych. natomiast roczniki przejściowe to takie króliki doświadczalne jednak, i żal mi tych dzieciaków sześcioletnich. znam rodzeństwo, siedmiolatkę i sześciolatka w jednej klasie. tu akurat nie ma kłopotów organizacyjnych, ale chłopiec uczęszcza - od początku nieomal - na zajęcia wyrównawcze. od początku nauki otrzymuje przekaz, że jest gorszy. a jest po prostu młodszy, ma prawo nie chcieć pracować tak, jak dziecko ponad rok starsze.
          • dorek3 Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 21:13
            Ale przecież to nie o to chodzi jaka jest forma właśności tylko czego taki 6 latek potrzebuje! Moi maja 7 ale w klasie jest czworo 6-latków. Nie wiem jak sobie radzą z nauką, moi nie maja wiekszych problemów a ich zerówka była normalna, bez żadnego szaleństwa.Uczyli sie liter ale wizualnie więc teraz mają co robić. Są w szkole społecznej i dzieciaki nigdy nie wałęsaja się same, wyjątkiem jest łazienka, ale ta akurat jest drzwi w dzrwi z klasą. Swietlica jest podzielona i I klasa łaczy ją z zerówką. Na tym samym piętrze uczą się klasy II-III ale nikt z tego powodu nie umarł. A w szkole jest jeszcze gimnazjmu i o zgoroz dzieciaki czasami mijają się na klatce schodowej.
            To co opisane moim zdaniem wymaga poważnej rozmowy z wychowawczynią i dyrekcją szkoły bo cały system jest do bani. Dziecko musi się czuc komforotowo i bezpiecznie. Czy tylko dlatego że szkoła jest publiczna to nie należy od niej niczego wymagać?
      • moje.m Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 20:38
        syn miał badaną dojrzałość. Jest nieśmiały poprostu i za rok, czy 5 lat będzie taki sam. Ma taki charakter odkąd pamiętam. Natomiast z nauką radzi sobie dobrze, z tym że trochę ten program jakby przyśpieszony jest, zamiast pod 6 latki to pod 9-10 latki.
        Swietlica jest dla dzieci 6-10, pomieszane są. Pani twierdzi ze jest tylko jedna osoba i nie moga pozwolic sobie na podzielenie dzieci rocznikowo.
        Zastanawiam sie czy wkońcu szkoła jest przygotowana czy nie do tego.
        A dojrzałość z otiwraniem klamki okragłej to nie ma nic wspólnego.
        Bo ja czasami miałam problem w wieku 30 lat z tym. A co dopiero dziecko.
        Syn wie co gdzie w szkole sie znajduje, ale zapomina gdzie ma isc w poszczególne dni tygodnia jak jest puszczony w samopas na stołowkę, a później nie wie gdzie iść, bo nikogo to nie interesuje.
        • kawka74 Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 20:46
          No, dobrze.
          A byłaś wcześniej w szkole? Rozmawiałaś z nauczycielką? Rozejrzałaś się? Bo sprawiasz wrażenie kogoś, kto w szkole syna był po raz pierwszy 1 września.
          • moje.m Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 20:47
            pisałam ze byłam, rozmawiałam, nic to nie zmieniło. Pani jest nie przytomna. Może warto do dyrektorki iśc.
            • kawka74 Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 21:17
              Rozumiem, że byłaś w szkole wcześniej, zanim posłałaś tam dziecko? O to mi chodziło, o to, jak dokonywałaś wyboru.
              A czy iść do dyrektorki? Nie wiem.
      • aurita Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 08:26
        wiesz kawko, ja chodzilam do szkoly w innym panstwie i tam nawet w 6 klasie nikt nie mial mozliwosci walesania sie po szkole ...
        • kawka74 Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 08:31
          Wałęsania się? To znaczy, że z lekcji na lekcję byliście odprowadzani przez nauczyciela?
          • aurita Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 08:54
            nie, szlismy sami, ale natychmiast sprawdzano czy juz jestesmy na miejscu (sprawdzanie listy). A jezeli czlowiek sie spoznil to sie gesto tlumaczyl. Jezeli nie mielismy lekcji to byla "etude", gdzie wszyscy siedzieli i odrabiali lekcje.
            Jak sie czasami w starszych klasach zrywalismy na fajke (podstawowka i liceum dzielily sie budynkami) to zaraz nas ktos nakrywal i pytal sie co tu robimy i dlaczego nie jestesmy na lekcjach lub w tej "etude"...ale palic i tak sie nauczylam smile

            Mlodsze klasy mialy jeden odzdzielny budynek i plac zabaw. ZAWSZE byl z nimi nauczyciel.
            • kawka74 Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 09:24
              A, rozumiem.
              W tym sensie w moim miejscu pracy również nie ma mowy o szwendaniu się po szkole.
              Chodzi mi o to, że jeśli mam konkretne oczekiwania wobec szkoły, to warto zainteresować się wcześniej, czy szkoła jest w stanie je spełnić. A tu - mam wrażenie - autorka wątku w ogóle się nie zainteresowała, co i jak, i jest zdziwiona, że jest inaczej, niż jej się wydawało.
              W zasadzie nie wiem, co teraz zrobić, chyba poszukałabym innej szkoły, takiej, która spełni oczekiwania autorki wątku. Bo jeśli problemem jest brak drugiego nauczyciela w świetlicy (a tak prawdopodobnie jest), to mocno wątpię, że dyrekcja będzie w stanie go rozwiązać ad hoc.
    • czar_bajry Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 19:01
      dlatego ja mając wybór swojego 6-latka posłałam do zerówki szkolnej( w przedszkolu została zlikwidowana) i jestem w miarę zadowolona.
      Mam troszkę zastrzeżeń co do świetlicy i opieki na świetlicy ale są to takie malutkie sprawysmile
      Jednak jak mam być szczera to nic nie jest talie jak obiecywano nam-rodzicom na zebraniach w gminie kiedy nas przekonywano że zerówka w szkole będzie lepsza od tej przedszkolnej.
      Nie narzekam gdyż syn bardzo lubi chodzić do szkoły i jest zadowolony z zerówki i wszystkiego co jest z nią związanesmile
    • katrio_na Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 19:42
      Organizm 6 latka nie jest dojrzały do edukacji szkolnej.
      A przykre jest to o tyle, że właściwie już nic nie jesteś w stanie zrobić...
      • kropkacom Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 19:55
        Nie wszystkie sześciolatki gotowe są pójść do szkoły ale jak widać szkoła też nie jest zawsze gotowa. Ja się pytam po co taka pani świetliczanka jest? Nie prowadzi dzieci na obiad? Nie prowadzi zajęć? Przecież można wygospodarować czas na odrabianie lekcji (chociażby w ostatniej godzinie kiedy dzieci jest mniej).

        Dobra - i tak powiecie, że się nie znam i się czepiam tongue_out
        • sarah_black38 Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 22:07
          kropkacom napisała:

          > Ja się pytam po co taka pani świetliczanka jest? Nie pro
          > wadzi dzieci na obiad? Nie prowadzi zajęć? Przecież można wygospodarować czas n
          > a odrabianie lekcji (chociażby w ostatniej godzinie kiedy dzieci jest mnie


          A co w momencie kiedy pani świetliczanka jest jedna, dzieci ze 40, jedna grupa kończy o 12.00, druga wcześniej, trzecia później. Czy pani ma zostawić pozostałe dzieci, a resztę zaprowadzić na obiad? I jeszcze poczekać aż skończą! Jak znam realia szkolne ( a znam dobrze) to pewnie jest druga pani, która pracuje po południu. I na tym koniec. Dyrektor więcej nauczycieli na świetlicę nie zatrudni, bo mu gmina nie pozwoli.

          Moja córka już studiuje, ale poszła do pierwszej klasy do szkoły tzw. molocha, coś około 1 tys. uczniów. Zapisałam na świetlicę, wykupiłam obiady, bo dziecko w szkole przebywało od 6.30 ( nauczycielka przychodziła o 7.00) do mniej więcej 16.00 po południu. Raz w tygodniu kończyła lekcje około 18.00 . Także nasiedziała się tam ile wlazło. Musiała nauczyć się o siebie zadbać, tzn. wiedziała ,że chodzi na obiady, po drugie wiedziała co gdzie jest, wiedziała ,że z rana dopóki nie ma pani, nie ma prawa wychodzić z pomieszczenia świetlicy ( gdzieś tam na korytarzu chodziła pani woźna i sprzątała i to była jedyna ,,opieka" na ten czas). Pani jedynie z rana mówiła o której dzieciaki mają wyjść na lekcję, dopóki nie poznała się na zegarku.Owszem lekcje odrabiała czasami na świetlicy, ale ja jako matka musiałam zajrzeć , zobaczyć w domu , poprosić o zrobienie czegoś co nie zrobiła na świetlicy.

          Po lekcji wychowawczyni jedną grupę dzieci odprowadzała do szatni do rodziców , a drugą na świetlicę.

          Jakoś nie miała non stop ochronnego parasola w postaci nadopiekuńczej mamusi i źle nie wyszła na tym. Wiedziała,że musi być samodzielna i sobie dobrze radziła. Była świetną uczennicą w podstawówce i gimnazjum. Skończyła najlepsze liceum w moim mieście i dostała się na studia.

          No , ale ja tych matek co nie drżą nad swym malutkim ukochanym dzieciątkiem. I z każdym problemem latają z awanturą i tzw. mordą do dyrekcji lub innego przełożonego. Córkę od dawna uczę samodzielności , np. swoje sprawy w urzędzie już od dawna załatwia sama, szkołę średnią, studia wybrała sobie sama ( mogłam jedynie dać głos doradczy).
          • moje.m Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 07:03
            sarah black czasy sie zmieniły. Ja tez uczyłam się i było całkiem inaczej, lepiej. A to tyle lat.
            Nie porownuj dziewczynek do chłopaków. Dziewczynki bardziej potrafią zadbac o siebie. Pamiętam to ze szkolnych lat, jak sobie radziłam a moi koledzy. To samo jest teraz.
            Wiem ze w zerówce mój syn by sie nudził, bo chodził do przedszkolnej zerówki.
            Tylko czy zerówka czy pierwsza klasa w szkole, to panie są takie same. Jakby chodził do zerówki to to samo bym pisała ze nie moze klamki otworzyć, ze pani zostawia na stołówce. I co napisałybyście ze nie dorósł?
            To wina pań, niezorganizowania i tyle. Dzis musze porozmawiac z dyrektorką.
          • kropkacom Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 07:16
            > A co w momencie kiedy pani świetliczanka jest jedna, dzieci ze 40, jedna grupa
            > kończy o 12.00, druga wcześniej, trzecia później.

            To trzeba zatrudnić jeszcze kogoś bo pani sobie sama nie radzi (zresztą jakby miała).

            > No , ale ja tych matek co nie drżą nad swym malutkim ukochanym dzieciątkiem.

            No, pewnie. Do czasu aż by się dziecku krzywda stała albo zemdlał by z głodu. Ubóstwiam takie matki.
            • sarah_black38 Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 19:20
              kropkacom napisała:
              >
              > No, pewnie. Do czasu aż by się dziecku krzywda stała albo zemdlał by z głodu. U
              > bóstwiam takie matki.

              Moje dziecko , mimo ze wstawało przed szóstą to ZAWSZE jadło w domu śniadanie. Poza tym do plecaka wkładałam jej kanapkę, soczek i owoc. Także nie było przypadku aby chodziła głodna lub z niego mdlała. To po pierwsze.

              Po drugie uczyłam ją od najmłodszych lat samodzielności - odpieluchowałam ją jak miała półtora roku, przed ukończeniem drugiego potrafiła od dawna samodzielnie się ubrać, zjeść. Do przedszkola poszła w wieku trzech lat i panie były zachwycone jej samodzielnością, ba .... nawet pomagała innym dzieciom zakładać buciki. Do przedszkola chodziła chętnie , nigdy nie było płaczu że nie chce tam chodzić.Również samodzielnie jadła, nie było sytuacji ,, za mamusię , za tatusia .... ", lub karmienia przez personel. Z nocnika i sedesu umiała korzystać ( a dziś sąsiadka pracująca w przedszkolu jest lekko przerażona,że prawie trzylatki chodzą z pampersem).

              Po trzecie cieszę się ,że mnie ubóstwiasz. Ja z kolei ubóstwiam takie matki, które trzęsą się nad byle problemem, np. ostatnio na forum wałkowanym do bólu tematem ,,wywalania" z sali bo religia/angielski/karate/rytmika ..........albo tysiącem różnych spraw, gdzie zamiast pójść i rzeczowo porozmawiać to zapowiadają totalną awanturę, rozróbę lub inną rozpierduchę....... matki wyręczające dzieci we wszystkim i za wszystkich, a później zdziwione ,że dziecko nie umie/nie chce/nie potrafi zrobić najprostszych czynności. A zwłaszcza dzieci płci męskiej, kiedy ożenią się, a potem zrozpaczone żony piszą na forum,że muszą obsługiwać pana męża. To nie bierze się znikąd, to tylko efekty błędów wychowawczych popełnionych wiele lat wcześniej przez przewrażliwionych rodziców.

              A co do czasów, to były moim zdaniem gorsze czasy. Osiedlowy moloch na tysiąc ( albo więcej) uczniów, pochodzących i z dobrych rodzin i dysfunkcyjnych ( tych drugich pewnie znacząca ilość) . Podstawówka i gimnazjum. I nie było programów pt. ,,Bezpieczna szkoła" .......... a były za to przerośnięte wyrostki, bo obowiązek szkolny .......
              • sanna.i Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 21:59
                Och och, jaka wspaniała matka tongue_out
                Zapewniam cię,że gdyby twoją superidealną i samodzielną córkę zaczepił taki agresywny jedenastolatek, to jej supersamodzielność zdałaby się dokładnie na nic. Szkoła ma OBOWIĄZEK zapewnić bezpieczeństwo dzieciom. Zwłaszcza tym najmłodszym.
              • moje.m Re: 6 latek w pierszej klasie 26.10.10, 16:58
                sarah black po to jest forum zeby sie wyżalać.
                Każdy wychowuje dzieci inaczej i teog nie zmienisz. Jedno dziecko łatwo sie wychowuje drugie nie.
                Na przykladzie rodziny. małżeństwo ma 4 dzieci, dziewczynkę łatwiej wychowac niż chłopaka, matka wychowuje jednakowo 4 dzieci, a każde jest innaczej wychowane, ponieważ ma taki charakter i tyle. Z tego co widzę to dziewczynki sa łatwiejsze w wychowaniu.
                Czasami można oduczac dziecko i nic nie daje.
                Przykład:
                mój syn w wieku ponad roku był uczony siadania na nocniku. W którymś momencie przykleił sie do nicnika i przewrócił się razem z nim przy wstawaniu. Bał sei nocnika i nigdy wiecej nie chciał usiąść. W pampersa robił 2 lata.
                Ty teraz powiesz ja wychowałam lepiej dziecko a Ty gorzej.
                Wiele wiele innych sytuacji mogło miec wpływ na wychowanie.
                Mam kilka przykładów.Ale co bede tłumaczyc.
      • fogito Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 19:56
        katrio_na napisał:

        > Organizm 6 latka nie jest dojrzały do edukacji szkolnej.

        Ale to chyba tylko polskiego sześciolatka w polskiej szkole. Bo jednak w tym wieku w wielu krajach dzieci już od roku uczęszczają do szkoły.
        • czar_bajry Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 20:15
          Ale to chyba tylko polskiego sześciolatka w polskiej szkole. Bo jednak w tym wieku w wielu krajach dzieci już od roku uczęszczają do szkoły.

          owszem ale tam już trzylatki są do tego przygotowywane...
          • kropkacom Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 20:21
            W takiej RC, gdzie większość dzieciaków chodzi do przedszkola a sześciolatki ( nie trzylatki big_grin ) idą do szkół, dzieci z pierwszych klas są zaopiekowanie w szkole.
            • papalaya Re: 6 latek w pierszej klasie 24.10.10, 20:30
              taka RC jest europejskim centrum swingingu
              • morgen_stern Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 15:46
                Od razu widać, że jesteś internetowym specjalistą od swingersów tongue_out
                • moje.m Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 18:54
                  po rozmowie z panią świetliczanką dowiedziałam się że dzieci same chodzą na obiad i wracają z niego. Nikt nie prowadzi dzieci z żadnej klasy. Dowiedziałam sie ze aby dziecko odrabiało lekcje na świetlicy to trzeba złożyc deklaracje, hehe. Nie podoba mi się to. Dyrektorki nie było, ale wybiorę się jeszcze raz, bo tak naprawdę nie wiem co dalej robić.
      • aurita Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 08:29
        w wiekszosci krajow europejskich do szkoly ida wlasnie 6 latki, czy sugerujesz ze mali Polacy sa w jakis sposob opoznieni w rozwoju?
        To system szkolny trzeba dopasowac do 6 latkow a nie biadolic ze dzieci sa niedopasowane sad
        • fogito Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 08:39
          Polskie szkoły są opóźnione w rozwoju. Mój sześciolatek chodzi do szkoły brytyjskiej w Polsce i tam żaden sześciolatek nie włóczy się po korytarzach. A jak się zdarzy, to od razu, go ktoś wyłapuje. Na obiad najmłodsi chodzą z nauczycielem wcześniej niż reszta szkoły. Mają oddzielny plac zabwa etc.
          Tak miało być w polskich szkołach po reformie. Ala zdaje się, że nie jest. No cóż ja bym chyba sama nie dała rady psychicznie w publicznej podstawówce molochu.
      • berdyczow7 Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 15:21
        katrio_na napisał:

        > Organizm 6 latka nie jest dojrzały do edukacji szkolnej.



        O matko, co za brednie?! big_grin
        • kocianna Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 15:41
          Wałęsania się po szkole to nie było nawet w liceum, w którym pracowałam. Kiedy się widziało delikwenta poza salą w czasie lekcyjnym, to natychmiast musiał zameldować, z której jest klasy i co tu porabia, zamiast być na lekcji, i jeśli tłumaczenie było niezadowalające, był odstawiany do klasy/pedagoga. Plan lekcji nawet szatniarki miały w małym paluszku, bo w czasie zajęć uczniowie mieli zakaz opuszczania terenu szkoły.

          Co do malucha w szkole - poprosiłabym o zwrócenie szczególnej uwagi. Co to znaczy, że nauczyciel jest nieprzytomny? Szkoły mają na wszystko procedury, więc trzeba się upewnić, że procedury wypełniania funkcji opiekuńczej szkoły są wykonywane. W znajomej podstawówce po zerówkę i pierwszaki na obiad przychodziła podkuchenna (specjalnie miały przerwę w innym czasie, niż reszta szkoły), nauczyciel kończący zajęcia miał obowiązek sprowadzenia dzieci do szatni (do końca gimnazjum!!!), dzieci z młodszych klas nie miały prawa przebywać na korytarzu klas starszych (i odwrotnie), po dzieci na zajęcia pozalekcyjne przychodził na świetlicę nauczyciel prowadzący te zajęcia, a potem je tam odstawiał.

          Miałam do czynienia z co najmniej kilkunastoma różnymi podstawówkami w różnym czasie i w każdym 6-7 latki były odpowiednio zaopiekowane. Nawet w molochu z 3000 uczniów.
    • morsk2 Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 09:47
      Ja mam 6-latkę pierwszaka. W klasie na 18 dzieci jest czwórka 6-latków. Moja poszła prosto z przedszkola, bez zerówki i sobie radzi. Przez pierwszy miesiąc pisali szlaczki, dopiero w tym miesiącu poznali 4 litery.
      Szkołę wybrałam niezbyt dużą. Zgubić sie raczej nie idzie. Ale na wszelki wypadek dzieci dostały plakietki "Ia", "Ib", żeby były widoczne i nauczyciele dyżurujący na korytarzu mogli wychwycić ewentualnego zagubionego malucha i odstawić gdzie trzeba.
      Na przerwach w szatni stoi zawsze jakiś nauczyciel i nie wpuszcza uczniów, którzy nie skończyli jeszcze lekcji (nawet gimnazialistów). Do szatni/świetlicy odprowadza ich wychowawczyni, jeśli ma akurat ostatnią lekcję. Inni (katechetka, pani od korekcyjnej) nie odprowadzają. Ale jakoś mi się jeszcze dziecko nie zagubiłowink

      U Ciebie najdziwniejszą rzeczą wydają mi się te klamki. Ja bym porozmawiała z innymi rodzicami czy ich dzieci też mają taki problem. I wtedy wspólnie poruszyć to na zebraniu, albo poprosić Radę Rodziców o wystąpienie do dyrekcji z petycją.
    • joanna_poz Re: 6 latek w pierszej klasie 25.10.10, 12:23
      moj syn 6-latek jest w I klasie (dla samych 6-latków).

      generalnie żadnego chodzenia samopoas po szkole nie uprawiają, bo są wszedzie zaprowadzani.
      na obiad prowadzi ich wychowawczyni - dyzuruje na stołówce w czasie obiadu i odstawia towarzystwo na świetlicę.
      na kolka zainteresowań dzieci są ze swietlicy odbierane przez nauczyciela prowadzącego kółko i po zajęciach odprowadzane.

      świetlica jest osobna dla I-klas (w sumie to trzy grupy świetlicowe), ze starszymi dziećmi łaczone są dopiero po 15.
    • anorektycznazdzira Re: 6 latek w pierszej klasie 26.10.10, 17:03
      Ja bym oczekiwała większej dbałości, przede wszystkim od wychowawcy, bo o ile pamietam, to moja 7-latka była lepiej pilnowana niz Twój 6-latek. Tempo pracy też mi sie wydaje mordercze, moje dziecko tak nie było gnane z materiałem a było o rok starsze.
      czy ja dobrze zrozumiałam, ze to klasa dzieci wyłacznie 6-letnich?! Toż to jakiaś przesada.
      • moje.m Re: 6 latek w pierszej klasie 27.10.10, 16:41
        czy Wassz edzieci zapamiętują wszystko każdego dnia? czy pani wychowawczyni notuje?
        dzis dostał uwagę za to ze nie nauczył się czytac. chore to. ja nawet nie wiedziałam ze on czyta, bo jeszcze nie czytali, tylko literki się uczyli. No nie wiem, po miesiącu juz sie czyta?
        • schiraz moje.m 27.10.10, 17:29
          Czyta się, czyta, w miarę poznawania liter czyta się krótkie teksty, zajrzyj do podręcznika (u mnie Młody uczy się z "Nowe już w szkole") , po każdej literce jest krótki tekst do przeczytania oraz trudniejszy dla zdolnych dzieci. A co do szkoły u mnie pierwsze klasy są w osobnym budynku, na przerwach na dworze razem z resztą dzieci z klas 1-6 (nie ma opcji, żeby zostawały w klasach) dziś mój "mistrz" nie poszedł do logopedy bo zagadał się z kolegą i przegapił moment odbierania dzieci przez Panią Logopedę. Jak poszłam po niego do gabinetu logopedycznego doznałam szoku, bo Pani poinformowała mnie, że Młodego nie ma i widocznie ktoś go odebrał - krótki bieg przez szkołę z sercem w gardle i jest! Na świetlicy rąbał w chińczyka (na świetlicę zapisany nie jest), dostał karę i tyle. Musi się nauczyć pamiętać, po prostu, bo z każdym rokiem będzie trudniej. Dzieci przechodząc z przedszkola do szkoły są nieporadne, bo tam sztab dorosłych myślał za nich, pierwsza klasa to szkoła przetrwania, ale da radę!

          ------
          Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
        • kawka74 Re: 6 latek w pierszej klasie 27.10.10, 17:36
          Mam coraz silniejsze wrażenie, że Ty po prostu nie panujesz nad edukacją własnego dziecka, nie masz pojęcia, co robi w szkole, co powinien robić, w czym ma trudności. To Ty powinnaś to wiedzieć i mieć w małym palcu, a nie pani ze świetlicy.
          Możesz, oczywiście, obwiniać szkołę o niedopilnowanie, ale na dłuższą metę tak się nie da. To Ty i Twój mąż, którego na dzień dobry zwolniłaś ze wszystkich obowiązków, powinniście się zatroszczyć o dobro Waszego dziecka.
          • moje.m Re: 6 latek w pierszej klasie 27.10.10, 18:43
            kawka masz racje. Nie panuję nad edukacją, poniewaz obydwoje pracujemy, nie mam kontaktu na codzien z wychowawczynią bo ona pracuje do 12 a ja niestety na etat dłuzej. Dziecko mi w domu wszystkiego nie mówi, ale staram sie wiedzieć co robią bo odrabiamy lekcje, przegladam wszystko. Musiałabym codziennie dzownic i pytac. Nie wiem gdzie robie błąd.
            • kawka74 Re: 6 latek w pierszej klasie 27.10.10, 20:30
              Póki pracujecie tak, jak pracujecie, spróbuj ustalić z wychowawcą sposób komunikowania się taki, żebyś była na bieżąco - np. wymiana maili co tydzień czy z inną częstotliwością (choćby z hasłowymi informacjami, jaki temat był omawiany, czy jest praca domowa), wpis do dzienniczka.
              Błąd jest jeden - macie za mało czasu dla syna. Szukajcie innej pracy, tak, aby chociaż jedno z Was bywało popołudniami w domu, tak, aby być z dzieckiem. Mały będzie miał poczucie, że rodzice czuwają i nie pozwolą na żadne naginanie faktów i omijanie różnych spraw, a jednocześnie będziecie mogli mu pomagać odpowiednio do potrzeb.
              Jeszcze jedno: mąż. Co to ma być, do cholery, za mimoza? Przestań go zwalniać z jego obowiązków, rączki mu urwało? Bozia jęzora nie dała? Dlaczego sama masz się zamartwiać o dziecko?
            • dorek3 Re: 6 latek w pierszej klasie 28.10.10, 11:30
              Ale przeciez to normalne że nie widujesz się codziennie z nauczycielką. Ja naszą okazjionalnie widuję rano jak przyprowadzam młodych ale to nigdy nie jest okazja do rozmowy bo zbyt mało czasu. Ale prace domowe są zawsze wpisane do zeszytu od korespondencji, młodzi są w stanie wskazać w książkach co była przerabiane na lekacjach więc jestem świadoma.
              Chyba szwankuje komunikacja niebezpośrednia pomiędzu tobą a nauczycielką.
      • joanna_poz Re: 6 latek w pierszej klasie 27.10.10, 19:48
        > czy ja dobrze zrozumiałam, ze to klasa dzieci wyłacznie 6-letnich?! Toż to jaki
        > aś przesada.

        a jaka w tym przesada?
        reforma weszła przecież.
    • monikaa13 Re: 6 latek w pierszej klasie 28.10.10, 13:15
      Normalny obraz polskiej szkoły. Wątpię czy coś zmienisz. Nie łudziłabym się.

      Niestety reforma jest chora. Nie mam pojęcia po co i dlaczego ją wprowadzili.
      Zastanawiam się tylko co zrobić, by moje dziecko nie poszło w wieku 6 lat do szkoły, a jeżeli już pójdzie to ja nie pójdę do pracy i będę z nią siedziała w szkole.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja