ewa_2009
03.11.10, 23:07
Klasa mojego syna ma od trzech tygodni nową nauczycielkę z polskiego. Nie przepadają za nią, uważają, że lekcje są nudne. Dziś kilkoro dzieci gadało w czasie lekcji, a pani za karę kazała wszystkim napisać wypracowanie na stronę papieru kancelaryjnego.Syn, który dzis nie rozmawiał (wyjątkowo) stwierdził, że na następny raz będzie gadał, bo przynajmniej będzie wiedział, za co ma karę.
Co sądzicie o takich metodach? Czy powinniśmy porozmawiać z nauczycielką w czasie najbliższej wywiadówki?
Nota bene podobnie (ale na mniejszą skalę) zachowuje sie pani z innego przedmiotu, która nie może sobie poradzić z jedną dziewczynką.