Problemy z 8-latką

14.11.10, 21:27
W zasadzie już podjęliśmy decyzję o wizycie u psychologa, ale muszę się tym problemem podzieliś z innymi mamami i z wielkim zainteresowaniem poczytam co o tym sądzie i skorzystam z Waszych rad.
Córka ma 8 lat w szkole zachowanie wzorowe, brak jakichkolwiek problemów, najlepsza uczennica. W domu zachowuje się natomiast czasami strasznie tzn. krzyczy, wymachuje pięściami, nie panuje nad nerwami. Jednak zmartwiło mnie najbardziej to, że chciała ukryć przed nami 4 w zeszycie z lektur, dostała jakiegoś szału jak wzięłam ten zeszyt do ręki. Nigdy nie wymagaliśmy, aby miała same piątki często tłumaczymy, że każydy może dostać gorszą ocenę, że nie można być we wszystkim najlepszym itp i, że najważniejsza jest prawda. A tu taka jazda o 4. Zresztą sama już nie wiem o co. Dzisiaj w nerwach zamachnęła się na mężasad Wstyd się przyznać, ale nie radzimy sobie z nią stąd decyzja o wizycie u psychologa. Napiszcie proszę coś od siebie może popełniamy błędy których nie zauważamy. Próbowałam rozmawiać z wychowawczynią, ale ona słuchała mnie z niedowieżaniem bo to przecież idealna dziewczynka jest.
    • verdana Re: Problemy z 8-latką 14.11.10, 21:37
      Bardzo mądra decyzja. Wielu rodziców byloby dumnych, ze dziecko ambitne i chce mieć same piątki. Macie rację, dziecku potrzebna jest pomoc. "Idealna dziewczynka" to wcale nie jest dobra diagnoza, bo oznacza, ze dziecko nie potrafi przestać być idealne.
      Trudno cos powiedzieć, ale na moje oko, to jakiś powazny błąd popełniła raczej nauczycielka, niż Wy. Podejrzewam, ze Wasza córka musi funkcjonować jako wzorowa uczennica i "pieszczoszek naszej pani", a nauczycielka jest niezadowolona, ze taki ideał dostał tylko czwórkę...
      • akseinga Re: Problemy z 8-latką 14.11.10, 21:44
        Co do Pani raczej nie mam zastrzeżeń , zgłaszałam jej problem i wiem, że nie robi afery z gorszej oceny córki. Najbardziej martwi mnie nerwowe prawie agresywne zachowanie w domu i nie radzenie sobie z emocjami. Bardzo odbija sie to na nas , po dzisiejszej akcji gowa mi pękasad
        • akseinga Re: Problemy z 8-latką 14.11.10, 21:47
          Liczyłam , że odpowiesz na mój krzyk rozpaczy w postaci wątku, mało się udzielam, ale czytam i bardzo cenie Twoje rady i wypowiedzi.
      • joa66 Re: Problemy z 8-latką 14.11.10, 21:51
        Nie twierdzę, że jest to przypadek autorki, ale ja mam zawsze wątpliwości co do stwierdzeń typu "zawsze jej mówimy, że nie trzeba mieć samych piątek". Bo rodzice często tak mówią dzieciom, a jednocześnie dzieci słyszą tychże rodziców kiedy mówią do dziadków, cioci czy kolezanek "Moja Kasia jest najlepszą uczennica w klasie".

        Poza tym - mnie bardziej by niepokoiła nadpobudliwośc emocjonalna (nie wiem jak to nazwać). Nie oczekiwałabym stale wyważonych reakcji 8latka, ale z tego co autorka pisze, mała może miec z tym problem. Mnie osobiście takie reakcje kojarzą się z wybuchami kumulowanej złości i frustracji, ale moge się mylić.

    • jakw Re: Problemy z 8-latką 14.11.10, 22:40
      A mi przychodzi do głowy, że twoje dziecko poczucie własnej wartości buduje właśnie na tym, że jest najlepszą uczennicą w klasie. I taka 4 to dla niej tragedia (a przynajmniej duże nieszczęście), zwłaszcza jeśli w domu jest po prostu dzieckiem, które "strasznie się zachowuje". Nie jest przypadkiem tak, że masz do niej trochę pretensji w domu (np. "znowu nie posprzątałaś", "kiedy wreszcie zrobisz to czy siamto "), a pochwały dotyczącą głównie tego, że ma takie dobre stopnie?
      Btw która to klasa, że nauczyciel stawia "jawne" stopnie typu 5,4,3 itd?.
    • lolinka2 Re: Problemy z 8-latką 14.11.10, 23:05
      jakbym czytała o sobie sprzed 20 lat...
      byłam identyczna
      i naprawdę - b.b.b.b.b. żałuję, że moi rodzice nie wzięli się za poszukanie pomocy wtedy, pewnie sporo traumatycznych zdarzeń w późniejszym życiu bym sobie oszczędziła. I terapii TERAZ, gdy przez lata nawarstwiło się sporo więcej.
      • akseinga Re: Problemy z 8-latką 15.11.10, 08:57
        Córka jest w drugiej klasie SP. Lololinka utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że trzeba odwiedzić psychologa, tylko narazie córka nie chce o tym słyszeć i powstaje kolejny problem jak ją do tego przekonać.
        • verdana Re: Problemy z 8-latką 15.11.10, 09:02
          Nie przekonywać. Iść.
        • lolinka2 Re: Problemy z 8-latką 15.11.10, 09:10
          A po jaki gzyms ty masz ją przekonywać do czegokolwiek?
          Hello!!! To nie 18latka tylko 8latka - nie zagalopuj się!
          Ty i mąż podejmujecie decyzje, dzieciak jest pewnego pięknego dnia informowany "a dziś idziemy do psychologa" i już. I nie na zasadzie "zobaczysz, już ja powiem, co ty wyczyniasz" tylko na zasadzie wsparcia. Poza tym bezstresowo, bo na początek idą rodzice sami na wizytę. Tylko pokombinuj, żebyś sensownego psychologa wybrała.
          • grave_digger Re: Problemy z 8-latką 15.11.10, 16:44
            i jeszcze warto córkę gdzieś zabrać, gdzieś gdzie lubi (kawiarnia, spacer). gdzieś gdzie się zrelaksuje i może otworzy i powie wam co jej na sercu leży.
    • valana Re: Problemy z 8-latką 15.11.10, 22:53
      Mieliśmy podobnie, kiedy ona miała między 8 a 9 lat (teraz ma skończone 13). W szkole zachowanie super, uczennica bardzo dobra, a w domu czasami wybuchy bardzo gwałtownej złości itp. Też rozmawiałam w wychowawczynią i ona mi poradziła wizytę u psychologa ( w szkole nie było z nią takich problemów). Wychowawczyni z własnego doświadczenia (miała dwie starsze córki) uważała, że jest to problem nieumiejętnego wyrażanie emocji. Za pierwszym razem poszłam sama na rozmowę. Przedstawiłam problem, mój punkt widzenia na sprawę oraz swoje oczekiwania. Umówiłam na następne spotkanie córkę, ale jej powiedziałam, że idzie porozwiązywać testy psychologiczne i na rozmowę ze względu na to, iż jest dobrą uczennicą i aby sprawdzić jej predyspozycje. Rozwiązywała chyba 2 godziny i rozmawiała z Panią. Później ja poszłam na ponowne spotkanie i dowiedziałam się, iż córka rozwija się, ale ten rozwój nie jest równomierny tzn. jest nadal dzieckiem, ale emocjonalnie staje się nastolatką. Ona sama nie umiała Pani psycholog wytłumaczyć, dlaczego tak się czasami zachowuje. Musieliśmy zacząć bardziej ostrożnie do niej podchodzić, próbować ją wyciszać, stawialiśmy granice, ale nie w krzykach. Uczyliśmy ją wyrażać swoje emocje, że może być czasami zła. Teraz jest dużo lepiej, a wiele sytuacji z tamtych czasów wspominamy jako śmieszne. Jednego się nauczyliśmy, że wszyscy zaczynają mieć problemy wychowawcze z dziećmi w takim wieku, ale wiele osób nie chce się do tego przyznać. My rozmawialiśmy dużo z osobami, które się nam przyznały, że sobie nie radzą. Robiliśmy to, aby się wspierać. Dużo nam to pomogło, bo mogliśmy się wymieniać doświadczeniami.
      • akseinga Re: Problemy z 8-latką 16.11.10, 09:56
        Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź , pomysł z zachęceniem do wizyty u psychologa super .
    • mamusia1999 Re: Problemy z 8-latką 17.11.10, 15:46
      pierwszy krok - pozwolic na zlosc, zaakceptowac ja na przyklad wyrazajac zrozumienie pytaniem: "jestes rozczarowana ta 4? boisz sie, ze pogorszy twoja ocene koncowa? bardzo chcesz zawsze byc najlepsza? boisz sie, ze my/pani bedzie cie mniej lubic?" kazde z moich dzeici juz sie keidys na mnie zamachnelo - chwycic mocno za reke, pozwolic na zlosc ale zabronic bicia. na atak szalu (jak widac nieobce mi to) mocno objac, tak zeby sie ruszyc nie mogla, w tym jest i milosc i postawienie granicy. my na dzis jestesmy na etapie: idz sobie powrzeszczec do siebie, wroc jak dojdziesz do ladu z zaistniala sytuacja i bedzie mozna pogadac. jak slysze, ze zlosc trzyma lub przechodzi w zalosc okrutna to ide i pocieszam, obejmuje, rozumiem ze jej/jemu ciezko - bynajmniej nie ustepujac w jakims waznym temacie. czasem rozmowy o uczuciach/wartosciach wynikaja zupelnie niespodziewanie. ja z moimi gadalam o tym czy tylko najlepsi sa wystarczajaco dobrzy przy okazji Mistrzostw Swiata jak - moich duzieci narodowa - druzyna niemiecka wrocila "zawstydzona" i ukradkiem zamiast swietowac z kobicami 2 miejsce.
      reszte powie wam psycholog, moze nawet czecsiej wy tam bedziecie niz ona . ja moich do psychologa nie prowadzam, bo prowadzam siebie regularnie i co druga sesje poswiecamy wychowaniu. ale dobry pscyholog dzieciecy to super sprawa - dzieci to niekoniecznie "mali" dorosli, to co u doroslego jest juz patologia u dziecka moze jeszcze byc norma (np. pewna impulsywnosc)
      • akseinga Re: Problemy z 8-latką 17.11.10, 16:44
        Dziękuję za mądre słowa. Dzisiaj raz jeszcze rozmawiałam z wychowawczynią i powiedziała, że skieruje nas do sprawdzonej pani psycholog. A z Waszych rad już korzystam.
Pełna wersja