annes67
09.12.10, 21:52
czy ktoś wie jak postąpić..
jestem mama 6 latka , chodzi do oddziału przedszkolnego w szkole...nowa pani, ale stara grupa.
dopiero od tego roku pani zgłasza problemy z moim dzieckiem, ale problemem dla mnie jest raczej pani i ta szkoła gdyż ciagle słyszę tylko o dyscyplinie i zero zabawy,
a wychodzenie na dwór....to dopiero był larum jak o ty m wspomniałam i .gdy wspomniałam o podstawie programowej zostałam niezrozumiana...ale dlaczego dzieciaki 6-letnie nie mogą być na dworze , bawić się swobodnie,tylko sylabizować nudne literki( mój syn już pisze i czyta ) ..a może przeniesc go do i klasy..tylko co z kolegami i jego nadruchliwoscia..?
.jesli ktos zrozumiał prosze o pomoc. ja i dziecko jestesmy naprawde załamani tą szkołą..ale reszta rodziców.. jakos nie zależy na zmianach...jestem więc sama..w tej walce..
rozmawiałam z Urzedem Oświaty, przyznała mi tam pani pełną racje..( w szkole nie realizują podstawy programowej ...zajrzyj(www.wychowanieprzedszkolne.pl/podstawa-programowa/)
.to co mam walczyć czy znalesc inna szkołe...rodzice chyba w dużej częsci nie zgadzają sie ze mna. wola kisic swoje dziecko w bezdruchu przy ławce, i uczyć posłuszeństwa..a ja sie z tym nie zgadzam..
szkoła ma uczyć bawiąc, dziecko ma czuć sie swobodnie i szczęsliwie...
.czy jestem sama w tej walce..?..