zabawa z dzieckiem

13.12.10, 20:41
Zastanawiam się, jak wygląda u Was kwestia zabawy z dzieckiem starszym, czyli 5, 6 lat. Czy bawicie się z nimi w takie klasyczne, dziecięce zabawy (lalkami, w wyścigi samochodowe, klockami)? Czy dzieci wam marudzą, żeby się z nimi bawić? Jeśli to robicie, to ile czasu to trwa?
Pytanie dotyczy głównie jedynaków, a zadaję je, ponieważ mam ciągle problem z tym, aby bez wyrzutów sumienia odmowic synowi zabawy np. Lego (co doskonale potrafi sam) i coraz częściej spotykam się z opinią, że przeginam w drugą stronę i dziecko robi ze mną, co chce big_grin
    • verdana Re: zabawa z dzieckiem 13.12.10, 20:47
      Nigdy w życiu nie bawiłam się z dzieckiem, nawet najstarszym, gdy było jeszcze jedynakiem. Nienawidze tego, a uwazam, ze czas spędzony z dzieckiem, gdy matka marzy tylko o tym, aby sobie pójść jest niewiele wart. Za to robiłam to, co lubilismy oboje - bardzo durzo mu czytałam, graliśmy czasem w gry planszowe (z najmłodszym - w komputerowe), chodziliśmy na spacery albo po prostu gadaliśmy o niczym.
    • anndelumester Re: zabawa z dzieckiem 13.12.10, 21:16
      Jak fajne Lego, to lubię się pobawić, tak samo takim torem wyścigowym z hotwheels.
      Z innych aktywności - czytanie, wspólne oglądanie filmów, gry planszowe (teraz w ogóle planszówki dla dzieci są totalne!) gry kompowe.
      Z resztą teraz zabawa z matką to już coraz bardziej obciach, a moj syn ma swój bardzo skomplikowany świat wyobrażony i ja bym chyba nie nadążała.
      • jot.em.ka Re: zabawa z dzieckiem 13.12.10, 22:21
        No właśnie pytałam o klasyczne zabawy dziecięce, bo aktywności typu wycieczki, planszówki, czytanie, filmy uwielbiam i uważam, że moje dziecko jest świetnym kompanem. Pytałam o zabawy typu rozmawiające samochodziki, sklep albo inne cuda-wianki tego typu big_grin
        • joa66 Re: zabawa z dzieckiem 13.12.10, 22:50
          rozmawiające samochodziki

          he, he...moja zmora etapu przedszkolnego i mój wyrzut sumienia. Też nie umiałam odmówić, ale kompanem bylam chyba mało atrakcyjnym....raz zasnęłam na podłodze w czasie "rozmowy samochodzików" .... Na szczęscie tata bawił się z synkiem w samochodziki lepiej niż ja.


          Teoretycznie lubiłam lego, ale czasami łapałam sie na tym, że odpływam w świat własnych projektów zamiast bawic się z dzieckiem.

          Ratowałam się tym, że syn bawił się z kolegami z przedszkola (w naszych domach też) i z podwórka, a sobie zostawiłam fajne rzeczy typu spacery, łazikowanie po mieście, czytanie, rozmowy, czasami gotowanie, gra w karty, itp.
        • estragonka Re: zabawa z dzieckiem 20.09.11, 08:31
          jot.em.ka napisała:

          > No właśnie pytałam o klasyczne zabawy dziecięce, bo aktywności typu wycieczki,
          > planszówki, czytanie, filmy uwielbiam i uważam, że moje dziecko jest świetnym k
          > ompanem. Pytałam o zabawy typu rozmawiające samochodziki, sklep albo inne cuda-
          > wianki tego typu big_grin

          o rany, jak ja tego nie znose. gadajacych petshopkow, samochodzikow itp. kiedys sie jeszcze zmuszalam, ale od ok 2 lat juz nie potrafie. zreszta mamy juz teraz tyle alternatyw, ze wole zrobic z corka cos innego, a nie na sile sie bawic (zwlaszcza ze dziecko widzi ze to wymuszone).

          corka ma teraz 8 lat
    • mamaly Re: zabawa z dzieckiem 13.12.10, 21:31
      Raczej nie bawię się już z córką od jakiegoś czasu (7 lat). Czytamy razem , ja jej , ona mi. Organizujemy co jakiś czas wieczorki filmowe, codziennie rozmawiamy, chodzimy na spacery, ale bawić to się nie bawimy. Córka woli do zabawy koleżanki.
      Jedynaczką nie jest, ale różnica wieku między dziewczynami to 5 lat, młodsza siostra nie jest zbyt interesującym kompanem do zabaw smile.

      A.
    • marghe_72 Re: zabawa z dzieckiem 13.12.10, 21:52
      Nie znoszę i nie umiem się bawić.
      Mogę czytać, rysować, lepic, kleic (byle nie za częstosmile ), mogę się tarzać, wygłupiać, wspólnie spędzać czas w kuchni itp.
      Bawić się mogę kilka minut, max.
      A raczej mogłam bo dziecię mi podrosło i nie potrzebuje mojego towarzystwa
    • tititu Re: zabawa z dzieckiem 13.12.10, 22:24
      Czasem sie bawie, nie przepadam za tym. Chetnie np. poukladam jakies tory wyscigowe czy cos zbuduje. Potem to juz naprawde niechetnie jezdze autkami itd. Migam sie jak moge.
      Lubie malowac, lepic i inne zabawy "plastyczne". Lubie madre i glupie zabawy ruchowe (tory przeszkod itd). Ogladam filmy z dzieckiem, zeby wiedziec o co bohaterowi chodzilo. Lubie czytac.
    • alabama8 Re: zabawa z dzieckiem 14.12.10, 10:35
      Ja już się nie bawię. Młody ma 7 lat. Czasem mnie do warcabów przymusi, ale migam się jak mogę bo ile razy do jasnej anielki można przegrywać.
    • truscaveczka Re: zabawa z dzieckiem 14.12.10, 12:30
      Nie bawię się w udawajki. No, chyba że mam siedzieć na kanapie, czytać na głos przepisy kulinarne, a Młoda gotuje smile Gram w gry karciane, planszowe i komputerowe, czytam, rysuję, rozwiązujemy krzyżówki itp. Plus gotujemy (ostatnio moja pięciolatka przyrządziła sama marchewkę duszoną), składamy pranie itp.
      • marghe_72 Re: zabawa z dzieckiem 14.12.10, 14:27
        truscaveczka napisała:

        > Nie bawię się w udawajki. No, chyba że mam siedzieć na kanapie, czytać na głos
        > przepisy kulinarne, a Młoda gotuje smile

        moja ulubiona zabawa to ta w restaurację smile
        Gotujemy na serio
    • kozauwoza Re: zabawa z dzieckiem 14.12.10, 18:43
      Nie wiedzieć czemu zabawa włąsnie w "udawanki" mojej córki ze mną jest dla niej czymś starsznie fajnym. Ja nie bardzo to lubię ale widząc jaką to jest sprawia radość, czasem się zmuszam licząc że w końcu wyrośnie wink
      • lullanka07 Re: zabawa z dzieckiem 15.12.10, 09:59
        nie bawie sie
        ukladam puzle,gram w gry lub buduje lego ale w inne zabawy sie nie bawimy.
        podobnie jak i z mlodsza-3latyka,rzadko kiedy bawie sie w cos konretnego chyba ze ona mi gotuje obiad,albo jest lekarzem smile
        z nia rowniez buduje,ukladam i gram a dzieciaki bawia sie same albo wspolnie.
        • tititu Re: zabawa z dzieckiem 16.12.10, 22:10
          Taaa w sumie tez daje sie leczyc (chetnie) I MOGE POLECZYC NP. JAKIES ZWIERZATKO. Orzeszku caps.
          Ale wole namowic dziecko do zrobienia nalesnikow i samodzielnego wymyslania z czym maja byc niz udawac 20 razy, ze cos tam jem z plastiku.
    • owen3 Re: zabawa z dzieckiem 19.09.11, 11:30
      Fajną formą zabawy z dzieckiem jest odbijanie piłki z rebounderem.
      www.youtube.com/watch?v=ZMwsV-BTJ-g&feature=related
    • monique_alt Re: zabawa z dzieckiem 20.09.11, 07:41
      O jakbym czytała o sobie.

      Ja owszem bawię się czasami z dziećmi (4 i 6 lat) klockami Lego. Ale zdecydowanie wolę moment kiedy budujemy drogi, domki, policję itp niż jak wszystko jest już zbudowane i trzeba ludzikami z tego korzystać.

      Na szczęście dzieci coraz rzadziej proszą mnie o taką zabawę i dają sobie radę sami. Ja tak jak reszta wypowiadających się w wątku wolę im czytać, jeździć rowerami, chodzić na spacery.

      Natomiast nie zgadzam się że czas poświęcony dzieciom w trakcie zabawy, która dla rodzica jest nudna jest czasem straconym. Mi często właśnie w trakcie takich zabaw udawało się z dziećmi porozmawiać na temat tego co działo się w przedszkolu. No i zawsze nagrodą jest wielki uśmiech dziecka.
    • mondovi Re: zabawa z dzieckiem 20.09.11, 10:09
      Gram z synem w karty i gry planszowe albo komputerowe, czasem razem lepimy albo rysujemy. Torów nie składam, z lego nie buduję - domagał sie jakiś czas, ale powiedziałam mu, że jestem już "wybawiona" do końca życia. Daję mu raczej zadanie - zbuduj jak najwyższą konstrukcję z lego i zawołaj mnie jak skończysz, zbuduj najtrudniejszy tor przeszkód dla ludka -ludek z lego a klocki drewniane i zawołaj mnie jak będzie przechodził, syn się wkręca w zabawę i przy okazji budowania fantazja go ponosi i bawi się we wszystko.
    • jagabaga92 Re: zabawa z dzieckiem 20.09.11, 10:16
      Gdy mam czas i ochotę, to bawię się, ale wolę przygotowanie zabawy (np. zbudowanie czegoś z klocków), aniżeli późniejszą zabawę tym, co już przygotowane. Chwilę się pobawię i "uciekam" do swoich zajęć. Nie lubię "gadania za zwierzaki", ale często zmuszam się, bo gdyby nie ja, to dzieciak nie miałby kompana do zabawy. Z tatą bawi się elektroniką i wygłupia "ruchowo", czego ja nie lubię. Dodam, że mieszkamy daleko od kolegów szkolnych, a po sąsiedzku dzieci braksad Ale zauważyłam, że coraz częściej syn potrafi bawić się sam - najlepiej mu to wychodzi, gdy ja prasuję, a on usadowi się w pobliżu mnie i się bawi. Dziecię ma 7 lat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja