joannamama13
21.12.10, 09:35
Witam wszystkie mamusie i tatusiów.To mój pierwszy post .Mam nadzieję że pomożecie.Mam problem z ocenami mojej 12 letniej córki (6 klasa ).Zbliża się koniec 1 semestru -oceny licza się do przyjęcia do gimnazjum .Moje dziecię od zawsze zawala testy kompetencji - pomimo bardzo wysokiej średniej wyniki z testów są bardzo niskie.Na diagnozie z poradni pedag.-psych. ma napisane że podwpływem stresu i presji czasu jej wyniki mogą byc słabsze (jest też dysortografikiem) To ,że tak wypada nie jest dla mnie problemem - trudno ale irytuje mnie zupełnie co innego .W szkole są przeprowadzane testy próbne i tu zaczyna się problem.W momencie kiedy wiedziała że nie będzie z nich ocen (próbny przed próbnym -no cóż....) napisała go bezbłędnie(jako jedyna w klasie), ale na własciwym próbnym narobiła byków - i została jej wystawiona ocena 3+ z matematyki i 4 z polskiego .Te dwie oceny cząstkowe zaważyły na ocenie semestralnej - z polskiego pomimo pięciu piątek za pracę w tym semestrze pani chce jej postawic 4 na koniec- bo test...(analogiczna sytuacja była na zakończenie 5 klasy )
A z matematyki już ma wystawioną 4 bo test....
I tu moje pytanie - jak jest u Was ? Dzieciak pracuje cały rok - materiał klasy 6 ma opanowany na 5 ale i tak nie ma to znaczenia -liczą się wyniki z testu dla mnie to tak jakby wynik matury liczył się do końcowych ocen licealnych.
Córka chce iść do gimnazjum spoza rejonu ale w tej chwili to ja sama zastanawiam się nad jej szansami .Zawali test - trudno ale dodatkowo nie podniesie sobie szans ocenami z przedmiotów i to już dla mnie nie jest wesołe.Po rozmowie z polonistką usłyszałam tylko że "paradoksalnie " te nieoceniane testy idą jej wyśmienicie , z gramatyki jest bardzo dobra(również jako jedyna w klasie pisze sprawdziany na 5 ) ale co z tego ....jak z testu kompetecji dostała 4 .Powiedzcie jak jest u Was może ja się mylę uważając że to niesprawiedliwe?