6-latki w 1 klasie jak sobie radzą?

28.12.10, 00:22
Jak wasze 6 -latki radzą sobie w 1 klasie. Bardzo proszę o podzielenie sie swoimi doświadczeniam. Jak to wygląda w klasach łączonych czyli 6 i 7 latki razem. Czy ktoś posłał dziecko z "końca roku" tz. jako niespełna 6 latka do pierwszej klasy ?
    • franula Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 28.12.10, 11:53
      tak dziecko z grudnia ale klasa jest tylko dla sześciolatków
      radzi sobie świetnie
    • joanna_poz Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 28.12.10, 14:05
      bardzo dobrze.
      jest w klasie samych 6-latków - wychowawczyni generalnie chwali całą klasę.
      kolega syna z przedszkola (sa razem w klasie) jest z końca listopada - też bez problemów.
    • gertruda.k Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 28.12.10, 17:50
      Bardzo dziękuję za pocieszające wiadomoścismile Niestety w naszej miejscowości w tym roku w szkole do której chciałabym zapisać dziecko jest tylko 2 sześciolatków -oczywiście w klasie z siedmiolatkami (w innych szkołach również tylko kilku 6-latków). Obawiam się, że w roku szkolnym 2011/12 będzie podobnie.
      Czy może jako rodzice wychodziliście z inicjatywą utworzenia klas dla sześciolatków? W przedszkolach dyrektorzy straszą ,że w szkole bardzo dużo nauki, klasy bardzo liczne- co jest nieprawdą. Rodzice ciężko przerażeni są zdecydowani zostawić w klasach 0 nawet dzieci z początku 2005.
      • ewusia13 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 28.12.10, 22:43
        6-latka z marca radzi sobie dość dobrze ale bardzo brakuje jej zabawy, ruchu, rozrywki.
        Nauczycielka bardzo wymagająca, nie zachęca do nauki, nie motywuje dzieci.
        na wywiadówce mówiła rodzicom o przypadkach bardzo słabych dzieci, które mogą nie otrzymać promocji do 2 klasy
        dywanik na końcu sali zamiast do wspólnych zabaw i rekreacji służy tylko zbieraniu się na nim kurzu
        generalnie radzę podpytać się w konkretnej szkole bo jak widać wszędzie jest inaczej.
        w moim przypadku szkoła zachęcała do posyłania młodszych dzieci, chwalili się, że są super przygotowani... niestety pani z 20-letnim stażem pracy nie dostosowała się do nowych wymogów reformy
        • dorek3 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 10:09
          Wydaje mi sie że nie ma mozliwości niepromowania dziecka w nauczaniu początkowym. Może być co najwyżej sugestia do rodziców aby pozwolili dziecku powtórzyć rok. Ale moze sie mylę.
          Ale napisz proszę czego owe najsłabsze pierwszaki nie umieją że taka groźba i to już w grudniu. Minimum programowe jest naprawdę minimalne. Nauczyciel może wymagać oczywiscie wiecej ale przy promowaniu do akurat podstawa programowa jest wytyczną.
          • joanna_poz Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 10:15
            nauczyciel mówiący w grudniu o niepromowaniu ucznia sam sobie wystawia niezłą laurkę - niestety to kiepsko świadczy o jego pedagogicznych kwalifikacjach.
          • gertruda.k Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 11:12
            Dziecko może nie zostać promowane już w klasach 1-3. Zmiana przepisów chyba w 2010 roku.
      • joanna_poz Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 10:16
        > Czy może jako rodzice wychodziliście z inicjatywą utworzenia klas dla sześciola
        > tków?

        u nas z inicjatywą wyszła dyrektorka szkoły.
        powiedziała że jak zbierze odpowiednią liczbę chetnych utworzy taką klasę.
        zebrała chętnych z dużą nawiązką - tak, że mamy klasę 25- osobową samych sześciolatków oraz po paru sześciolatków w 3 klasach z siedmiolatklami.
        • hermetyczka Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 01.01.11, 21:30
          tak, ja wyszłam z inicjatywą. wystąpiłam do rady rodziców, napisałam pismo motywujące, pojawiłam sie na zebraniu zarządu i przekonałam, ze powinni poprzec. poszłam z przewodniczącym do dyrektora, przedstawiłam swoje racje, rr udzieliła pełnego poparcia. w piśmie odniosłam sie mi.i. do opinii kuratorium i wydziału edukacji o poparciu do tworzenia tych klas. znalazłam rodziców (znajomi + net)- dzwonili pytali- pod presja dyrektorka sie ugieła i klasa bedziesmile
          powodzieniasmile
      • agni71 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 10:32
        > Czy może jako rodzice wychodziliście z inicjatywą utworzenia klas dla sześciola
        > tków?

        W naszej gminie to wójtowi bardzo zalezalo na tym, aby rodzice posyłali 6-latki do pierwszej klasy. Za każdym 6-latkiem idą pieniądze, które, jak mniemam, zopstały spozytkowane na rozbudowę i przystosowanie szkoły. Wiele sugestii rodziców wzięto pod uwagę. W ciagu zeszłego roku szkolnego odbyło sie kilka zebrań w przedszkolu i w Centrum Kultury, na których wójt wraz z dyrekcją szkoły przedstawiał swoje propozycje, a rodzice zgłaszali wątpliwości, wnioski i problemy. Zdaje sie,ze nawet dyrektorce przedszkola zalezało na przejściu 6-latków do szkoły, bo mamy bardzo duzo dzieci w wieku przedszkolnym w gminie.
        Wielu rodziców zapisywało dzieci do I klasy z zastrzeżeniem, że będzie to klasa samych 6-latków. W efekcie powstały aż dwie takie klasy (po ok. 25 dzieci).
        Moja 6-latka miala wyjatkowo miękki start, bo jej klasę przejęła pani, która uczyła ją przez 3 lata w przedszkolu (co tez było sugestią rodziców, podchwyconą przez szkołę - pani oczywiście ma odpowiednie przygotowanie pedagogiczne, i zgodziła się na pracę w szkole).

        Powiem szczerze, ze z siedmiolatkami corki bym nie posłala, ale w swojej klasie radzi sobie dobrze.

        U nas nawet częśc nauki odbywa sie na słynnych dywanikach smile

        Z sugestii rodziców dzieci 6-letnie w pierwszych klasach maja tez możliwośc jedzenia w szkole nie tylko obiadów, ale tez śniadań i podwieczorków.
        • gertruda.k Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 15:12
          Dlaczego u nas cisza? Nikt nie wychodzi z inicjatywą? Tylko dyrektorzy w przedszkolach straszą, że w szkole bardzo trudno i absolutnie nie posyłać dzieci wcześniej.
          • mama303 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 19:04
            gertruda.k napisała:

            > Dlaczego u nas cisza? Nikt nie wychodzi z inicjatywą? Tylko dyrektorzy w przeds
            > zkolach straszą, że w szkole bardzo trudno i absolutnie nie posyłać dzieci wcze
            > śniej.

            A potem będą płacze, że dzieci siedmioletnie się nudzą w pierszej klasie!!
            • dorek3 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 14.01.11, 10:22
              Nie mogę już czytać o tej nudzie.

              Czy Wasze 7-latki wszystkie biegle: czytają, piszą, znają podstawy ortografii, radzą sobie z dwuznakami i innymi atrakcjami naszego pięknego języka, potrafią coś zaprezentować (u nas był plakat+prezentacja ulubionej książki), dodają i odejmują do 20 (w to akurat jestem w stanie uwierzyć), rozwiązują zadania matematyczne z tekstem, czytają i piszą w po angielsku w zakresie przerabianego materiału ???

              Jeśli tak to faktycznie będą się nudzić.
    • magumagu Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 10:53
      Mój 6-latek chodzi do mieszanej klasy - 8 6-latków na 12 7-latków. Poziom jest bardzo zróżnicowany, ale nie zależy to od wieku - są np. dzieci , które płynnie czytają, a są takie, które dopiero składają literki. Mój syn radzi sobie dobrze, ale w porównaniu ze starszymi dziećmi, zwłaszcza dziewczynkami na pewno gorzej pisze (może też dlatego, że jest leworęczny) i miał też problem większy niż 7-latki z przystosowaniem się do szkolnej dyscypliny - zajęło mu to więcej czasu, ale teraz jest już w porządku. Ani on, ani ja nie żałujemy wcześniejszego posłania go do szkoły. Żałują natomiast rodzice jego kolegów z przedszkola, ponieważ chłopaki, które zostały w zerówce ewidentnie się w niej nudzą i zrobili się bardzo niegrzeczni.
      • franula Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 11:05
        u nas (warszawa duża szkoła) miały powstać 2 klasy dla 7 latków i 2 dla sześciolatków
        duża część nauki jest "na dywaniku" jest gimnastyka, zabawy ruchowe, zmieniane metody nauczania
        pani mówi ze klasa nieusłuchana ale daje sobie z nimi radę
    • mama303 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 19:09
      Moja siedmiolatka posłana rok temu do I klasy jako sześciolatka poziom wyrównała do starszych dzieci w II klasie. Teraz ma luzy, w I klasie było ciężko. Nie żałuję widząc jak szybko nadgoniła.
      • pacynka27 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 19:43
        Dla Ciebie to tylko rok. Dla dziecka rok to długaśny okres w czasie którego żyło w stresie i poczuciu bycia gorszym.
        • mama303 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 20:08
          Chyba lepiej znam swoje dziecko. Bardzo dobrze sie czuła od początku w szkole!! i szybko wyrównała do dzieci starszych. Dzieci lubią być pobudzane do myślenia, lubią pokonywać trudnosci i własne słabości. Natomiast bardzo nie lubią sie nudzić.
      • gertruda.k Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 21:40
        W jakim miesiącu urodziła się Twoja córka? Martwi mnie prawdopodobna różnica wieku w klasie mieszanej. Moja jest z końcówki rocznika 2005.
        • magda1104 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 23:13
          Moja 6-latka (prawie juz 7, bo styczniowa) radzi sobie świetnie, w październiku nauczyła sie pisać wszystkie literki "pisane", od listopada sama czyta. W klasie jest tylko troje 6-latków, dywanik na porządku dziennym. Przez 3 lata chodziła do przedszkola, w tym zaliczając zerówkę. Gdybym posłała ją jeszcze do zerówki szkolnej, na pewno by się tak nie rozwinęła. A potrzebę ruchu realizuje na świetlicy, na dworze. Nie ma co sie bać.
        • elli04 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 09.01.11, 18:03
          Moja córka jest z końca listopada 2004 i poszła do klasy mieszanej / miała być w klasie tylko dla 6 - latków ale okazało się , że jest za mało zgłoszeń i zrobiono w końcu klasę mieszaną - duże osiedle w Warszawie/ , radzi sobie dość dobrze jeśli chodzi o lekcje choć bez jakiś rewelacji. Oczywiście są w klasie dzieci które po zerówkach już płynnie czytają, są od niej duuuużo wyższe, bardziej zaradne, samodzielne itp. a szkoła typowy moloch, moja ma czasem trudności z przejściem na drugą stronę korytarza żeby nie zostać stratowana, ale na to juz nie ma rady...
    • kanna Odnośnie dywaników... 29.12.10, 21:38
      Mój drugoklasista (w normalnej klasie, bez sześciolatków wink ) regularnie korzysta z dywanu, wspólnie z innymi dziećmi.
    • olalalalaaa Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 23:29
      zabieracie dzieciom dzieciństwo i tyle ...smutne to
      • monix123 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.12.10, 23:56
        Moja 6 latka w klasie mieszanej z 7 latkami.
        Nie ma żadnych problemów. Ostatni "sprawdzian" napisały 2 osoby bezbłędnie w klasie - w tym ona wink
        Lekcje przeplatane zabawą, pracami plastycznymi, piosenkami, przygotowaniem do terzyków, jasełek itp.
        Nie żałowałam ani chwili, że "zabrałam jej dzieciństwo" wink)))
      • joanna_poz Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 30.12.10, 09:07
        olalalalaaa napisała:

        > zabieracie dzieciom dzieciństwo i tyle ...smutne to

        to dzieciństwo konczy się z chwilą pojścia do szkoły?smile

        moj 6-latek I klasista jest wesołym, szczęsliwym, zadowolonym z siebie dzieckiem. dzieciństwa nie zakonczył i jeszcze trochę to potrwa. od września wiele się nauczył, dojrzał, jest dumny z tego, ile nowych rzeczy się nauczył w szkole.
        przedszkole - wg niego nuda, nuda i jeszcze raz nuda! zresztą widzę to po jego równolatkach, których rodzice "uszczęsliwili" pozostawieniem w przedszkolu i przerabianiem 2-gi rok programu opracowanego z myślą o 5-latlkach. dzieci się nudzą, rodzice niestety to przyznają.
        • franula Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 30.12.10, 12:04
          gdybym miała zerówkę z znanym kochanym przedszkolu to bym zostawiła

          ale w tej chwili zerówki są tylko w szkołach zatem stres, zmiana otoczenia taka sama.

          a w zerówce (naszej) dzieci nudzą się okropnie, rodzice chca przenosić dzieci do 1 klasy
          dodatkowo doszło to ze zerówka jest od 11 do 16 a ja pracuję 8 -13 więc do kitu byłby taki układ

          nie mam wrażenia że cokolwiek dziecku zabrałam chociaż decyzja była bardzo trudna i kosztowała mnie wiele nerwów. Myślę że jej słuszność da się ocenić za parę lat dopiero...
          • franula Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 30.12.10, 12:05
            zerówki tylko w szkołach - u nas znaczy
      • mama303 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 30.12.10, 20:03
        Niektórym dzieciom środowisko szkolne pasuje. Moja czuje się jak ryba w wodzie pomimo że miała w I klasie spore problemy z nauką. W szkole cos się dzieje, sa wciąż nowe wyzwania a w przedszkolu kazdy dzień podobny do poprzedniego i ....nuda Panie.
        To bardziej rodzice sie boją i nie wierzą w swoje dzieciaki.
        Ja tam zerówki dla sześciolatków bym nie polecała zwłaszcza że teraz spotkaja się w niej dwa roczniki. Lepiej równać w górę niz w dół, moim zdaniem. Zawsze w razie czego jest rok w zapasie.....
        • gertruda.k Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 31.12.10, 16:05
          Napisz proszę jakiego typu były to problemy. Osobiście obawiam się trudności na wf (dorównanie starszym kolegom) oraz w pisaniu (koślawe litery i wolne tempo).
          • mama303 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 31.12.10, 16:24
            Moje dziecko miało problemy z czytaniem i większe z pisaniem. I problemy te wynikały głównie z tego że wiele dzieci jako tako posiadło juz tę umiejętnośc więc moja córka siłą rzeczy nie mogła zdążyć. Dla niej wszystko toczyło sie na lekcji za szybko. Przy okazji miała problemy z koncentracją, była rozkojarzona. Bywało że jak ona zaczynała się zabierać za coś to inne dzieci już kończyły.... Przy tym pani dośc ambitna i wymagająca. Ale trzeba przyznać że nigdy córki nie dołowała, jak nie zdążyła miała spokojnie zdążyć w domu. Do czasu jak nie opanowała podstaw czytania nie musiała np. nigdy głośno czytać żeby dziecko nie miało stresu. Chodziła na zajęcia wyrónujące, ćwiczyła tam rączkę. Sporo też pracowałyśmy dodatkowo w domu.
            Jeśli chodzi o WF to szczerze mówiąc tym sie nigdy nie przejmowałam. Jak dla mnie na wf dziecko ma się poprostu ruszać a nie rywalizować z innymi. Może chłopcy bardziej ambicjonalnie podchodza do lekcji WF....nie wiem. U nas wszyscy z WF dostali bardzo dobre oceny na koniec roku.
            Ważne jest jeszcze co samo dziecko sadzi na temat swojej wcześniejszej edukacji....moja bardzo chciała iśc do I klasy smile
            • mama303 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 31.12.10, 16:42
              Zapomniałam dodac że warto dowiedzieć sie o podręczniki. Niektóre naprawdę są łatwe.
              • gertruda.k Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 31.12.10, 17:54
                Dzięki za odpowiedźsmile Mała bardzo chce iść do pierwszj klasy - przedszkola nie lubi. Ma spakowany tornister na wrzesień 2011smile Czytać potrafi, pisze tylko drukowanymi. Myślę,że podobnie jak u Ciebie będzie trzeba kończyć zad pisemne w domu jeśli będzie w klasie 7 latków.
                • mama303 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 31.12.10, 18:09
                  gertruda.k napisała:

                  > Dzięki za odpowiedźsmile Mała bardzo chce iść do pierwszj klasy - przedszkola nie
                  > lubi. Ma spakowany tornister na wrzesień 2011smile
                  No i dobrze!
                  Ja odbyłam też kilka poważnych rozmów z córką, że może być trudno, że będą starsze dzieci, które być może więcej będą umiały. Nawet uprzedzałam, że może nie zdać sad ale nie zrażała się. Chciała iśc do szkoły i już.
                  Naprawdę zachęcam do przejrzenia zestawu podręczników, nie taki diabeł straszny jak sobie wyobrażamy czasem. Jak dziecko umie czytac to jest bardzo dużo. Moja dukała ......
                  • gertruda.k Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 31.12.10, 18:26
                    Znam podręcznik didasko do klasy 1. Wszystko łatwe tylko uważam, że kaligrafia na poziomie 7 latków.
                    Mała poszła do przedszkola od września i jak wcześniej była opanowana i nad wiek dorosła - teraz wyczynia takie rzeczy, że włosy stają dęba! Rzuca się na podłogę, odmawia udziału w zajęciach także pozaprzedszkolnych, obraża się. Jestem bardzo zmartwiona jak to będzie wyglądało w szkole.
                    • mama303 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 01.01.11, 12:23
                      Czy Córka uczyłaby się własnie z tego podręcznika?
                      Kaligrafia to chyba wszędzie jest podobna i niestety dla wielu dzieci nudna.
                      Czy te "fochy" to córcia odstawia w przedszkolu czy w domu?
                      • gertruda.k Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 01.01.11, 14:00
                        Tego dowiem się prawdopodobnie dopiero kiedy zostaną utworzone klasy, ponieważ każdy nauczyciel wybiera sobie podręcznik. Fochy i w przedszkolu i w domu niestety sad
    • canuck_eh Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 31.12.10, 19:19
      W polsce jestesmy przyzwyczajeni ze dzieci regularna szkole zaczynaja od lat 7.Moje dzieci zaczely przygode ze szkola w wieku lat 4 - bylo to przedszkole przyszkilne i chodzily tam co drugi dzie.Kolejny rok takze co drugi dzien zerowka i od 6 lat regularna szkola .jedyne co moze byc watpliwe to to czy kazde dziecko jest emocjonalnie gotowe do pracy indywidualnej i grupowej, ale to tez moze byc za wczesnie dla niektorych jednostek i w wieku 7 lat.Wiec nie ma co sie martwic i przelewac swoje strachy na dziecko tylko sprawic ze szkola bedzie swietna przygoda.Druga rzecz ze w Polsce szkola moze byc jedna wielka szkola przetrwania a nie czyms przyjemnym.mam porownanie z tym co ja przechodzilam a z tym co moje dzieci doswiadczaja i jest niebo a ziemia.Dzieci chetnie chodza do szkoly( no syn ze wzgledow ze ma problemy z nauka bo dyslektyk i na swj drodze znowu spotkal z lekka antytalencie nauczycielskie - rok temu to byl skarb nie nauczyciel i nie slyszalam zadnych sprzeciowow z jego strony z pojsciem do szkoly), ba corka czasami to nawet z tej szkoly nie chce wyjsc czego ja sobie przypomniec nie moge wrecz przeciwnie - ja to ze szkoly to wyrywalam jak tylko dzwonek zadzwonil.Wiec duzo zalezy od rodzica - przygotujcie dzieciaki na pojscie do szkoly ze powinno to byc mile doswiadczenie ze moze byc i trudniej i latwiej, nie wmawiajcie ze bedzie to zawsze bolka z maslem bo dzieciak sie zniecheci jak cos mu bedzie nie wychodzilo a jak jeszcze sie trafi antytalencie nauczycielskie to koszmar.Ale generalnie nastawiajcie dziecko pozytywnie i bedzie dobrze.6 czy 7 lat nie powinno byc wielkiej roznicy.
      I co za roznica z konca roku i z samego poczatku roku?
      • joxanna Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 31.12.10, 22:40
        Za 10 lat w PL też pójście do szkoły w wieku 6 lat nie będzie nikogo dziwiło. I my nie martwimy się o dzieci. Dzieci są zwyczajnymi 6-latkami. Nie bardzo tylko wierzymy w nauczycieli. Boimy się, że niezwykle ceniona i nagradzana nauczycielka z 2-letnim doświadczeniem dostanie klasę 6-latków i będzie je prowadzić rutynowo - sama sobie utrudni życie, dzieci zniechęci, ale nie zmieni się, bo jest 'doświadczona'.

        Poza tym, niech tam - może i te od małych dzieci poradzą sobie. Ale potem przychodzi 4 klasa i ci wszyscy biolodzy, matematycy itp dostają dzieci młodsze o rok. Ale idą swoją rutyną i wykładają swoje 'poważne' przedmioty. Tu przewiduję duże zderzenie.

        W wieku 5-6 lat 12 miesięcy to jest jeszcze bardzo dużo - dzieci się różnią. I nie chodzi o czytanie, czy pisanie. To akurat proste. Nie znam nikogo, kto nie umiałby czytać i pisać. Ale różnią się cierpliwością, zdolnością do koncentracji, podejściem do porażek.

        Ja sama mam córkę z 12.2005. I ciągle nie wiem co zrobię.
        • canuck_eh Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 01.01.11, 05:23
          I tu bym kladla nacisk w takim razie na szkole nauczycieli dyrekcje .Jak to nie pomoze to slala pisma i skarzyla sie do kuratorium.Bo w koncu szkola i owi nauczyciele sa dla uczniow czy ci uczniowie dla nich? I moze nawet robic z nich idiotow ze ja rozumiem ze on/ona to wie, ale moje dzicko i wiem ze kilkoro innych w klasie ma problemy z tym tematem, tym materialem wiec moze nalezaloby zmienic podejscie.I zadawac idiotyczne pytania.Musze przyznac ze jak mialam praktyki do dotarlo do mnie jak mialam przedstawic material dzieciakom w szkole podstawowej.Ominelam podstawowe rzeczy bo dla mnie to bylo oczywiste, ale podczas omawiania tematu widze ze dzieciaki maja znaki zapytania i wybrnelam z tego na tyle dobrze dla siebie ze zaczelam zadawac pytania niby ze tak lekcja miala byc przygotowana i kto wiedzial to odpowiadal a jak nie wiedzieli to oczywiscie ja im tlumaczylam.I tuman taki "gupio" jeden sobie uswiadomilam ze dla mnie to oczywiste, ale dla tych dzieciakow nie.I temu nauczycielowi trzeba bedzie moze tez pewne rzeczy uswiadomic ze pewne rzeczy dla dzieciakow rok starszych sa oczywiste a dla tych rok mlodszych nie.Ale z drugiejk stronu, moze wogole nie bedzie problemow, choc pewnikiem to marzenie scietej glowy
          • mama303 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 01.01.11, 12:34
            Ja tez mam wrażenie że nauczyciele przechodzą chyba jakies szkolenia w kwestii nowej podstawy programowej. Są zalecenia, wytyczne, Men to prawdopodobnie monitoruje. Nasza nauczycielka na poczatku wydawała się być nieprzejednana w kwestii sześciolatków. Najchetnie cofnęłaby wszystkie na poczatku do zerówki - były wyraźne sugestie! Mam wrażenie, że z czasem zmieniła swoje sztywne stanowisko. Fakt faktem, że ja sama osobiście odbyłam kilka rozmów na temat reformy, były to rozmowy trudne bo wiadomo nauczyciel wie najlepiej jak uczyć smile Rodzice innych szęściolatków /mamy ich 3 w klasie/ tez rozmawiali. Nauczycielka jakby spokorniała.
            W klasie czwartej także będą nowe programy, nowe podręczniki. Nauczyciele będą musieli sie dostosować.
    • 1c_6 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 31.12.10, 21:38
      Moja córka poszła do 1 klasy jako 6-latka. Jest z listopada a wiec niedawno skończyła 6 lat. Mam mieszane uczucia. Niby uczy sie dobrze ma oceny A. Problemem jest brak koncentracji i gadanie na lekcji smile Z moich obserwacji wynika, że dzieci (klasa samych 6-latków) są generalnie traktowane jako 7-latki. Nauczyciel od jez angielskiego, religii wymaga siedzenia w ławce 45 min. Przy nauczaniu zintegrowanym też siedzą dłużej w ławkach niż na "dywanie". Więc nie jest do końca tak, że jest to nauka poprzez zabawę. Ale cóż teraz za bardzo odwrotu nie mam. Dziecko na szczęście lubi panią. Nie powiem, żeby do szkoły chodziła z radością ale chodzi wink Najbardziej odpowiada jej pobyt w świetlicy bo tam jest zabawa. Nie ma problemów z nauką. Tzn nie siedzi w domu nad książkami. Potrafi czytać. Dobrze liczy. Z pisaniem trochę gorzej. Realizują program "Raz dwa trzy teraz my". Powiem tak, gdybym teraz miała podjąć taką decyzję to zostawiłabym dziecko w zerówce.
    • malila Sześciolatki i ruch 01.01.11, 11:29
      Dołączę się do pytania, ale w kontekście ruchu. Mój bratanek skończy w tym roku sześć lat i jego rodzice mają dużo wątpliwości. Te wątpliwości dotyczą zarówno zerówki, jak i pierwszej klasy. Chodzi o to, że chłopak intelektualnie wyprzedza swoich rówieśników, więc w pierwszej klasie wśród siedmiolatków bez problemu sobie poradzi. Ale dzieciak jest też bardzo energetyczny. Żeby było jasne: nie chodzi o nieposłuszeństwo, problemy z koncentracją, czy tego typu rzeczy. Chodzi o to, że młody jest bardzo sprawny i potrzebuje dużo ruchu. Rodzice obawiają się, ze problemem może być właśnie ograniczenie ruchu w pierwszej klasie. Wszelkie pomysły i sugestie mile widzialne.
      • gertruda.k Re: Sześciolatki i ruch 01.01.11, 12:40
        W szkole dzieci mają dużo zajęć ruchowych, pewnie też zależy od szkoły i nauczyciela. Można sprawdzić wcześniej jak to wygląda w wybranej szkole. Np. klasa 3 to u nas 4 godz. WF , w tym basen, częste wycieczki z zabawami ruchowymi, zimą wyjścia na sanki itp. Jeśli dziecko jest zdolne, będzie mało czasu zajmowac się lekcjami. Więc można np. 3 razy w tygodniu zapisać dziecko na zaj. dodatkowe. W każdym mieście można wyszukać np. basen, sztuki walki, tenis, taniec. Często w szkole są organizowane bezpłatne zajęcia dodatkowe.
        • jakw Re: Sześciolatki i ruch 01.01.11, 20:22
          gertruda.k napisała:

          > Więc można np. 3 razy w tygodniu zapisać dziecko na zaj. dodatkowe.
          Oraz trzeba będzie 3 razy w tygodniu dziecię na te zajęcia dostarczyć - co jest dość upierdliwe.
          • joanna_poz Re: Sześciolatki i ruch 03.01.11, 10:57
            > > Więc można np. 3 razy w tygodniu zapisać dziecko na zaj. dodatkowe.
            > Oraz trzeba będzie 3 razy w tygodniu dziecię na te zajęcia dostarczyć - co jest
            > dość upierdliwe.


            niekoniecznie.
            u nas jest multum zajęć pozalekcyjnych w czasie świetlicowym, po lekcjach.
            nie trzeba dziecka nigdzie "dostarczac". jest zabierane ze świetlicy i tamże odstawiane po zakończeniu.
            • anajas Re: Sześciolatki i ruch 04.01.11, 11:12
              Zazdroszczę... U nas zajęć pozalekcyjnych praktycznie nie ma (jedno - dodatkowo platne) a i wf często też nie. Porażka.
      • mama303 Re: Sześciolatki i ruch 01.01.11, 14:04
        Moje dziecko miało sporo ruchu w I klasie i to dośc intensywnego: 3 godziny wf tygodniowo /często mokra koszulka/ + basen + rytmika. W szkole można było jeszcze zapisac dziecko na dodatkowe zajecia ruchowe: taniec, piłka nożna, sztuki walki.
        Jesli chodzi o lekcje to u nas Pani łączy kilka lekcji w tzw. blok i przeplata to zajęciami na dywanie, albo dzieci zmieniają miejsca w ławkach, tworza grupy, drużyny, pracuja w grupach - aby sie cos działo.Nie ma typowych przerw co 45 minut, pani reguluje to w zalezności od potrzeby z zmęczenia "materiału" ale dzieci sporo także wędruja po szkole bo zmieniaja sale.
        Jedyne co mi brakuje to wychodzenie na dwór, spacery....
        • monix123 Re: Sześciolatki i ruch 01.01.11, 20:16
          MOja 6 latka w I klasie, ma 3 lekcje wf- u i jedną rytmikę. Oprócz tego mają salę zabaw gdzie jak slysze od czasu do czasi idą się wyszaleć, wychodzą też na spacery na dwór. Można się było zapisać na zajęcia dodoatkowe na basen i coś tam jeszczewink Nie wiem dokladnie, bo moja chodzi poza szkołą na basen, narty i tenis, chciałaby jeszcze na łyyyżwyyyy...ale co za dużo to nie zdrowowink)))))))
      • malila Może jeszcze wyjaśnię, że 02.01.11, 14:10
        nie chodzi o zajęcia dodatkowe, ani o wf. Raz, że młody zajęcia dodatkowe już jakieś ma, a nawet jakby nie miał, to ruch sobie sam zorganizuje, w najgorszym wypadku będzie się ścigać z kumplami z podwórka. A dwa - trzy wuefy w tygodniu nie rozwiązują sprawy, bo nie chodzi o to, żeby zapewnić bratankowi dużo ruchu poza lekcjami. Chodzi o to, że w porównaniu z nim inne dzieci zazwyczaj wyglądają na nieruchawe albo na mało ruchawe. Więc to, co będzie do przeżycia dla większosci dzieci (w tym i moich np.) czyli ograniczenie ruchu w trakcie zajęć szkolnych, dla niego może już być zbyt dokuczliwe. (I nie chciałabym w tym momencie dyskutować na temat tego, czy faktycznie może to być dokuczliwe, czy nie, bo o tym zazwyczaj wiedzą osoby, które dużo się ruszały i z jakichś powodów musiały przestać.)
        Moje pytanie dotyczy więc tego, jak bardzo ogranicza się dzieciom możliwość ruchu w nowych pierwszych klasach - klasach, które miały być dostowane dla sześciolatków. Czy pod tym względem zaszły jakieś zmiany, czy jest tak samo jak wtedy, gdy wszystkie pierwszaki były siediolatkami.
        • joanna_poz Re: Może jeszcze wyjaśnię, że 03.01.11, 11:00
          > Moje pytanie dotyczy więc tego, jak bardzo ogranicza się dzieciom możliwość ruc
          > hu w nowych pierwszych klasach - klasach, które miały być dostowane dla sześcio
          > latków. Czy pod tym względem zaszły jakieś zmiany, czy jest tak samo jak wtedy,
          > gdy wszystkie pierwszaki były siediolatkami.

          nie ma siedzenia przy ławkach po 45 minut.
          spora częśc zajęć odbywa się na dywanie, w części "rekreacyjnej: klasy, jest sporo gimnastyki ruchowej między lekcjami, dzieci wychodza na plac zabaw, boisko.
        • gertruda.k Re: Może jeszcze wyjaśnię, że 04.01.11, 09:59
          Wszystko zależy od nauczyciela -na ile jest elastyczny. Zazwyczaj w trakcie lekcji organizuje np. gimnastykę i przeplata np.zaj. pisemne(trzeba usiedzieć na miejscu) z plastycznymi(można się powiercić) .Dzieci przyzwyczajają się do sytuacji szybciej niż nam się wydajesmile
          • gajmal Re: Może jeszcze wyjaśnię, że 04.01.11, 10:28
            Przy zapisywania dziecka 6-letniego do pierwszej klasy należy wziąć pod uwagę dojrzałość społeczną dziecka. Chodzi mi oto, że szkoła to nie tylko nauka i chodzenie do szkoły, ale również np. wycieczki (w tym również kilkudniowe), konkursy (i niestety związane z tym niekiedy porażki) i tak dalej...
            Każdy musi sam ocenić czy dziecko nie będzie cierpiało z tego powodu, że nie będzie sobie radziło ze swoimi emocjami.
            • gajmal Re: Może jeszcze wyjaśnię, że 04.01.11, 10:29
              A tak na marginesie - to nasze dzieci w pierwszej klasie niestety czas spędzają głównie w ławkach.
        • daga_j Re: Może jeszcze wyjaśnię, że 12.01.11, 13:22
          Czy Ty i Twoja siostra (dobrze pamiętam?) przewidujecie spadek ruchliwości chłopca za rok gdy będzie miał 7 lat? Bo jeśli nie to po co pytać, tak czy siak w końcu pójdzie do szkoły i jakoś będzie musiał przeżyć w ławce, a jak nie to będzie miał na pieńku z nauczycielem i już, zależy jaki mu się nauczyciel trafi, taki co więcej prowadzi zajęć w ławkach czy na dywaniku. My nie wiemy.
      • bazylea1 Re: Sześciolatki i ruch 04.01.11, 10:18
        w pierwszej klasie były 3 WF-y. na świetlicy są też zajęcia dodatkowe w tym sportowe, ale często wygrywa z nimi telewizor i komputer sad w 2 klasie jest pod tym względem gorzej bo 2 WFy są zagarnięte na basen, na którym pływania jest pół godziny.

        mój w 2 klasie zreformowanej, pierwotnie same 6latki. pierwsza klasa była bardzo trudna dla dzieci, rodziców i nauczycieli. część dzieci się nudziła i rozrabiała, część miała problem z szybkim tempem nauki. mimo że teoretycznie dziecko nie musiało umiec czytać i pisać przed pójsciem do 1 klasy to tempo wprowadzania liter było tak szybkie że bez tych umiejętnosci było ciężko. a te co umiały już czytać nudziły się. są w klasie dzieci z końca roku i nie są to te z największymi trudnościami w nauce, więc to bardziej zależy od dziecka niż daty urodzenia. w 2 klasie nastąpiła ogólna poprawa zachowania i wyników w nauce. nasza klasa ma w tej chwili najlepsze wyniki testów z czterech równoległych klas (pozostałe to rocznik 2002).
        • nunik Re: Sześciolatki i ruch 04.01.11, 17:33
          W drugiej klasie radzi sobie jeszcze lepiej niż w 1 klasie. Jest jedyną z rocznika 2003 w drugiej klasie w całej szkole.
          Cenzurka dzisiejsza same 6.
          Oby tak dalej.
          Szkoła dla stadardowego 6 latka nie przystosowana zupełnie.
    • gertruda.k Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 06.01.11, 15:44
      Czy uważacie,że warto walczyć o klasę 1 składającą się z samych 6 latków i jak to zrobić? Największy opór stawiają jak widzę rodzicesad
      • mama303 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 06.01.11, 15:57
        Nie warto, jak jest to OK, jak nie to trudno.
      • hermetyczka Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 06.01.11, 16:00
        wg mnie warto walczyc. wiem, ze nie jest to tak, ze klasa musi byc, niektorzy nawet sadza, ze te klasy beda mial nizszy poziom- wg mnie i psychologa, z ktorym to konsultowalam to bzdura- najpozniej do konca III klasy poziom sie wyrowna.

        u nas w szkole beda 2 klasy 6 latków- chc dyrektorka bala sie otworzyc nawet 1. o ta druga, z profilem sportowym zabiegalam ja. zadzwon do wydzialu edukacji w swoim miescie/gminie.
        ja przekonalam Rade rodziców, bardzo u nas preznie dzialajaca, ze powinni poprzec moj projekt, napisalam pismo, oni zlozyli projekt jako swoj.
        pozbieralam rodziców dzieci, troche przez ppczte pantoflowa, troche przez net. szkoly sa chetne, jak dyrektorka na poczatku fochy robila, zadzwonilam do wizytatora szkoly i poposilam o interwencje. zaraz zdanie zmienila
        • gertruda.k Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 06.01.11, 16:40
          Dyrektor szkoły jest chętny,mówi że jeśli będą zainteresowani to utworzy klasę. Mnie nie dziwi że rodzice są przeciwni skoro np w naszym przedszkolu dyrektor przestrzegał wszystkich przed 1 klasą (w przedszkolu rozwina się emocjonalnie -jak pójdą do szkoły "wcześniej" to już chyba do końca życia zostaną upośledzeni pod tym wzg?!,mówił na zebraniu ,że na początku klasy1 trzeba czytać czytanki na całą stronę (tutaj nastąpiły jęki przerażenia z ust rodziców) . Oczywiście że wierzą Dyrektorowi.
          Rodzice myślą, że dzieci w 5 latkach i w "0" przerabiają inną podstawę programową.
          No i w przedszkolu jest wygodnie - 8 godz spokoju, dzieci nakarmione, brak prac domowych.
          Może rzeczywiście do wydziału oświaty?Zorganizować spotkania?
          • koczkodak Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 06.01.11, 18:50
            w klasie mojego syna (mieszanej 6 i 7 latki 40 do 60%) zdecydowanie lepiej radza sobie dzieci siedmioletnie. Z wyjatkiem jednej faktycznie piekielnie zdolnej dziewczynki, ktora mimo iz z grudnia 2004 intelektualnie bije na glowe cala klase.

            Reszta dzieci jest bardziej przecietna, siedmiolatki o wiele lepiej czytaja, wiekszosc juz w miare plynnie, podczas gdy wiekszosc szesciolatkow duka ledwo skladajac sylaby. Pani musiala
            podzielic klase na czesc zdolniejsza i ta slabsza - co nie pokrywa sie stuprocentowo z podzialek wiekowym ale jest blisko. Podobnie z pisaniem - szesciolatki pisza o wiele wolniej i czesto nie sa w stanie skonczyc zadan na lekcji. I gorzej pisza, pani ocenia wedlug jednej skali wszystkie dzieci - nie daje forow mlodszym.
            Jedynym uklonem w strone szesciolatkow jest to, ze przerabiaja "nowe juz w szkole" - czyli ksiazke, z podzialem na czytanek na latwe i trudne. Grupa zdolna czyta trudne, grupa slabsza latwe.

            Co do grzecznosci i wytrzymywania w lawce - wiekowy podzial nie ma znaczenia, raczej linia podzialu jest chlopcy-dziewczynki. chlopcy maja wiecej uwag i gorzej znosili wysiadywanie.
            lekcje trwaja 40 min i odbywaja sie normalnie w lawkach nie na zadnym dywanie jak w zerowce.
            • iin-ess Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 10.01.11, 09:16
              u nas w klasie tylko dwoje 6-latków w tym moja córka. Radza sobie świetnie i niczym nie odstaja od reszty. Oceny ma bardzo dobre, chodzi do szkoly chetnie. Troche sie martwilam jak to bedzie ale to była bardzo dobra decyzja. W tej zerowce zanudzila by się na smierc. I nic dziwnego, że dzieci w zerowkach sa niegrzeczne - poprostu nudzą się.
              A pierwsza klasa jest od tego, żeby dziecko się nauczylo czytac i pisać i absolutnie dziecko idące do szkoly nie musi tego umieć.
            • dorek3 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 10.01.11, 09:59
              Tak z ciekawości, skąd masz tak dokładne dane na temat reszty klasy?

              U nas w klasie jest 3 sześciolatków. Z tego co mi wiadomo klasa jest wyrównana jeśli nie liczyć faktu iż dwie dziewczynki (w tym jedna rzeczona 6-latka) b. dobrze i płynnie czytają.
              Moi synowie uwag póki co nie mają. Ale oni od zawsze w placówkach edukacyjnych prezentowali wyższe standardy zachowania niż we własnym domu.
              • mama303 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 10.01.11, 18:53
                dorek3 napisała:

                > Tak z ciekawości, skąd masz tak dokładne dane na temat reszty klasy?
                >
                > U nas w klasie jest 3 sześciolatków. Z tego co mi wiadomo klasa jest wyrównana
                > jeśli nie liczyć faktu iż dwie dziewczynki (w tym jedna rzeczona 6-latka) b. do
                > brze i płynnie czytają.

                Ty widze tez masz spore wiadomosci na temat reszty klasy wink
                • dorek3 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 11.01.11, 11:23
                  Jakie szczegółowe ???
                  Że znam rok urodzenia (aktualizowaliśmy dane kontaktowe, poza tym wyszło w rozmowach).
                  Że wiem że dwie dziewczynki dobrze czytają (mówili mi synowie i widziałam na własne oczy na jasełkach)?
                  Na tym moja wiedza się kończy.
                  • marcelina003 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 12.01.11, 12:01
                    Witam ,ja też stoję przed wyborem zerówka czy pierwsza klasa .Mała 5 latka z sierpnia ,trzeci rok chodzi do przedszkola.Teraz jest to gr 5 latków -zerowkowa .Mała nie czyta ,pisze pojedyńcze litery -pomimo,ze nie wszystkie je potrafi nazwać,liczy do kilkunasu-zdazaja sie jej pomyłki,dodaje ,odejmowanie idzie jej juz gorzej.
                    Ocena z testu z listopada niska ,ale moim zdaniem nie była adekwatna
                    mała nie liczy do 5-ale dodaje i odejmuje do 10 -Jak ???
                    część zadań z testu nie była jeszcze przerabiana (głoski)
                    nie podała imienia i nazwiska oraz gdzie pracuje tata
                    Opiekunka od wrzesnia odradza mi przepisanie małej do szkoły ,proponuje gr zerowkową w przedszkolu -....bo tu sa jej kolezanki ( w tamtym roku byłyśmy zgodne nie chciałam małej skracać dzieciństwa) .Nic nie wiem praktycznie nt przedszkola,starsza corka chodziła do innego ,a mała jak dostała sie do tego to byłam ...przeszczęsliwa .
                    Czas wyboru coraz blizej ,a ja juz zamęczyłam znajomych i nie wiem co robić .Mąz w córce widzi maluszka ,ja potrochu tez chodż zauważam w niej cechy charakteru które pozwola jej sie zaaklimatyzowac w szkole .Widzę ,ze umiejetności sa raczej słabe (czytanie ,pisanie),ale mam wątpliwości co do poziomu nauczania w przedszkolu ,w szkole zaś znane mi Panie które uczyły starsza corkę .
                    Hm...tylko czy mała do czerwca nabedzie umiejetności potrzebne jej w I kl ?Nie chciałaby jej ograniczać zerówką ,ani też stawiać za wysoko poprzeczke i skazywac ją na powtarzanie I kl.
                    Tłumaczenia ,ze w przedszkolu sa kolezaniki nie przekonuje mnie ,mała jest kontaktowa szybko aklimatyzuje sie w gr rówieśniczej (wtedy my jako rodzice jesteśmy zbędni),z oceny opiekunki wynika ,ze jest grzeczna ,wykonuje polecenia czasami zdaza sie jej romawiać w czasie zajęć i trzeba jej zwrocić uwagę
                    Długie wyszło ,przepraszam wink W kropce jestem ,może coś podpowiecie .
                    • gertruda.k Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 12.01.11, 21:25
                      Diagnozę 5 latka należy brac pod uwagę, ale i tak Ty najlepiej wiesz co potrafi dziecko i ważne, że umie odnaleść się w nowym środowisku. Pamietaj o tym że w 2012 do szkoły pójdą dwa roczniki- nie wiem jak to wygląda w Twojej miejscowości -może zostaną utworzone klasy 1 tylko dla 6 latków? Jeśli tak to myślę że Twoja córka da sobie radę w końcu w 2012 wszyskie 6 latki będą musiały sobie poradzić! Jeśli masz na oku dobrą Panią Nauczycielkę to naprawdę warto się zastanowić. Możesz się zdecydować do końca sierpnia -oczywiście jeśli jeszcze wtedy będą miejsca w upatrzonej szkole. Jeśli masz wątpliwości co do poziomu nauczania w przedszkolu spróbuj sama z córką popracować ( sprawdź portal www.superkid.pl mają dużo ciekawych pomocy, kart pracy ,niestety dostęp jest płatny ale zdecydowanie warto)
                      Moja we wrześniu będzie miała jeszcze 5 latsad Jest z listopada. Pierwszy rok chodzi do przedszkola- prawie cały czas chorasad Diagnoza 5 latka wypadła ładnie ale mogło być lepiej- mała nie lubi pani i części swoich wiadomości nie ujawniłasmile Teraz już się przekonała trochę do pani i myślę ,że będzie lepiej. Pozdrawiam serdeczniesmile
                      • iwonag25 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 12.01.11, 22:39
                        A ja trochę z innej beczki.
                        Ja się zdecydowałam posłać moją 6 latkę do I klasy. U nas w mieście sa 2 szkoły - obie mają rewelacyjne opinie. Jedna parę metrów od mojego domu, druga na drugim końcu miasta. Z tego co się orientowałam, większość rodziców puszcza swoje dzieci do tej drugiej szkoły, w tym bliskie koleżanki mojej córki. I mam dylemat czy rozstać córkę z koleżankami bo tu mam blisko czy wozic ją codziennie kilka kilometrów dalej. Cóka łatwo nawiązuje kontakty z innymi dziećmi ale boję się ze to rozstanie z przyjaciółmi na samym początku będzie rzutowało na jej samopoczucie w nowym środowisku.
                        • franula Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 13.01.11, 08:18
                          MArcelina
                          dziecko przed I klasą nie musi umieć czytać i pisać.
                        • joanna_poz Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 13.01.11, 08:52
                          Z tego co się orientowałam, większość rodziców puszcza swoje
                          > dzieci do tej drugiej szkoły, w tym bliskie koleżanki mojej córki. I mam dylema
                          > t czy rozstać córkę z koleżankami bo tu mam blisko czy wozic ją codziennie kilk
                          > a kilometrów dalej.

                          a którakolwiek z bliskich koleżanek Twojej córki poszłaby do tej bliższej szkoły?
                          Dla mnie było ważne, aby z synem poszedł do klasy jego jeden najlepszy kumpel, okazało się potem, że w klasie jest jeszcze kolejna 2 znajomych dzieci. Reszta klasy "obca", ale problemu z adaptacją nie było.
                          • franula Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 13.01.11, 10:31
                            nie woziłabym dziecka na drugi koniec miasta "dla koleżanek"
                            a czemu inni rodzice wożą?
                            może ta szkoła jest lepsza?

                            moje dziecko poszło nie znając ani jednego dziecka, miała 5 lat i 9 miesięcy. żyje, ma się dobrze i lubi szkołę
                            • on-na Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 13.01.11, 19:29
                              My podjęliśmy decyzję niedawno - mała pójdzie jednak do zerówki. Bardzo żałuję, ze w jej przedszkolu nie ma już grup dla 6-latków - zlikwidowano. Koło nas szk. podst. są beznadziejne, chodzi tam okropna żuleria - wyszłyśmy z sąsiadką przerażone językiem, jakiego używają 7-latki.
                              Mała będzie więc dowożona do zerówki obok babci.
                              Będzie musiała przyzwyczaić się do nowych kolegów, nowej sali i w ogóle nowego otoczenia... W przedszkolu było kameralnie, grupa 7 osób - tu pewnie ze 35...i jedna opiekunka a nie dwie. Mam tylko nadzieje, że zorganizują tam jakieś zajęcia dodatkowe, inaczej: nuda. W przedszkolu ma gimnastykę, angielski, karate, byłoby niefajnie, gdyby szkoła nic nie oferowała czy stwarzała trudności w zorganizowaniu czegoś takiego.
                              Jednak po dyskusji z rodzicami, którzy pchnęli swoje 6latki do I klas, widzę, że rok w zerówce małej nie zaszkodzi: ona nie jest gotowa emocjonalnie na I klasę. Zaczyna czytać krótkie wyrazy, liczyć... bazgrze okropnie, nieraz się pomyli i napisze Z czy N zupełnie inaczej. Niech się oswaja w zerówce ze szkołą - o ile nie zda do muzycznej, będzie kontynuowała naukę w tej podstawówce, gdzie zacznie zerówkę.
    • zakletawmarmur Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 14.01.11, 00:41
      W klasie mojej córki sześciolatki radzą sobie dobrze. Pani raz stwierdziła, że większe problemy są z siedmiolatkami. Pewnie dlatego, że jednak rodzice nie puścili do szkoły 6-latków z problemami a wśród 7-latków takie dzieci są i to z nimi jest więcej pracy. Chyba największe problemy dzieci mają z pisaniem (pani zawsze na to narzeka). Nie dotyczy to oczywiście tylko 6-latków. Jednak one mają prawo mieć słabiej wyrobioną rączkę i dlatego warto wcześniej nad tym popracować z dzieckiem w domu. Nie mają natomiast problemów z czytaniem czy matematyką. Nie ma dzieci z końca roku, najmłodsze z początku września i radzi sobie bardzo dobrze.

      Moja córka szkołę bardzo lubi i cieszy się, że nie chodzi już do tych maluchów z zerówkismile
      • on-na Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 14.01.11, 07:44
        No, to akurat dobry zespół się zebrał. U mojej przyjaciółki - porażka. Z 6-latków tylko jedna dziewczynka radziła sobie dobrze i nie odstawał od 7-latków. Reszta: dwoje rodziców przepisało dzieci do szkoły prywatnej, gdzie nauczyciele mogli im poświęcić więcej czasu (klasy po naście osób a nie 35); reszta nadal ma kłopoty z czytaniem i pisaniem.
        Ponieważ widzę, że moja córa kłopoty z czytaniem i pisaniem ma, w dodatku będzie 6latkiem z końca roku - to ja pas, wolę ją zapisać do zerówki. Niech poćwiczy.
        • joanna_poz Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 14.01.11, 09:17
          > Ponieważ widzę, że moja córa kłopoty z czytaniem i pisaniem ma, w dodatku będzi
          > e 6latkiem z końca roku - to ja pas, wolę ją zapisać do zerówki. Niech poćwiczy

          a dlaczego od swojej córki - nie będącej jeszcze 6-latkiem - wymagasz, aby pisała i czytała bez problemu?
          moje dziecko rok temu nie czytało w ogole (odczytywało poszczególne litery), pisało tylko drukowane litery.
          w tej chwili jest I-klasistą (6-latkiem) świetnie piszącym i dobrze czytającym - tego nauczono go właśnie w I klasie.

          zerówka ma za zadanie przygotowac dziecko do nauki pisania, a nie nauczyć pisać. od tego akurat jest I klasa.
        • gertruda.k Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 14.01.11, 09:40
          Napisz proszę kiedy podjęto decyzję o przeniesieniu dzieci do innych szkół?Czy wymagano czytania juz w 1 semestrze klasy 1?!Przecież dzieci powinny dopiero poznawać litery. Myślę że duzo zależy od nauczyciela- znam takich któży doskonale potrafia sobie poradzić z bardzo zróżnicowana klasą a przy dobrym prowadzeniu wszystko się wyrównuje ok. klasy 3 bez nerwowych ruchów z przeniesieniami i lamentów. W końcu program przeznaczony dla dzieci 6 letnich i wszystkie dzieci już z rocznika 2006 będą musiały sobie poradzić. Myślę, że dziecko w wieku 5 lat nie może mieć kłopotów z czytaniem i pisaniem- ono wcale nie musi tego jeszcze umieć.
          To że Twoja córka jeszcze nie czyta płynnie to nie znaczy że np. w ciągu kilku miesięcy nie zacznie!Dziecko może nauczyć się liter dopiero w 1 klasie i dobrze sobie radzić.
          Jak zapatrujesz sie na skumulowanie roczników w 2012?
          • dorek3 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 14.01.11, 10:28
            Program w I klasie jest ułożony tak, że praktycznie od razu (może od X) jest czytanie na bazie liter już poznanych. Na początku są to prościutkie 2-3 zdaniowe teksty, później stopień trudności rośnie kość szybko. moje pierwszaki już praktycznie kończą literki i dwuznaki (wyrobią się do ferii). Przerabiają Grę w kolory.
            • cysia.b Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 14.01.11, 10:43
              Dzieci idące do pierwszej klasy nie muszę umieć czytać i pisać. W klasie mojej córki (same sześciolatki) chyba nikt nie pisał (tzw pisanymi literami) i tylko nieliczne dzieci umiały czytać. Nikt nie robił z tego problemu
            • joanna_poz Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 14.01.11, 10:44
              dorek3 napisała:

              > Program w I klasie jest ułożony tak, że praktycznie od razu (może od X) jest cz
              > ytanie na bazie liter już poznanych

              niekoniecznie, to zależy od podręcznika. moj syn realizuje podręcznik, gdzie pierwsza litera została wprowadzona w 3 tygodniu września.

              więc proste czytanie weszło gdzieś dopiero w listopadzie, w październiku znali za mało liter.

              moje pierwszaki już prak
              > tycznie kończą literki i dwuznaki (wyrobią się do ferii).

              a moj realizuje podrecznik wprowadzający litery przez cały rok, do konca alfabetu mu daleko.
              Podrecznik: "raz dwa trzy teraz my!"
              • fogito Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 14.01.11, 20:17
                Mój syn ma już prawie 7 lat (styczeń) i jest w 2 klasie szkoły brytyjskiej. Jest to rocznik dzieci, które do września 2010 musiały mieć skończone 6 lat.
                Dzieciaki czytają co tydzień dwie książki o różnym stopniu trudności. Mój syn po trzech miesiącach czyta na poziomie 7. Zaczęli czytanie od razu od września niezależnie od tego co kto umiał. Co tydzień mają testy ze słówek i piszą w szkole wypracowania. Syn napisał ostatnio wypracowanie na prawie 2 strony, czym mnie bardzo zdziwił, bo nawet nie wiedziałam, ze umie pisać po angielsku.
                Dodatkowo oczywiście uczą się polskiego i w tym wypadku jest to póki co nauka pisania kursywą i poznawanie literek po kolei. Nie wiem czy czytają na lekcjach, ale czytania do domu nie mają zadawanego. Mój syn już czyta, bo ucze go na elementarzu Falskiego.

                A piszę o tym tylko dlatego, że wydaje mi się, ze chyba jednak nauka w pierwszej klasie dla żadnego sześciolatka nie powinna być za trudna. Dzieci naprawdę mogą się nauczyć o wiele więcej niż na m się wydaje.
                Mój syn ma niedosłuch, nosi aparaty (obecnie jeden po operacji ucha) i jest w stanie uczyć się dwóch języków jednocześnie (pisanie i czytanie ) + oczywiście matematyka. Ma tez czas na treningi hokeja i nie pada na nos, bo ma też sporo czasu na odpoczynek przy lego czy czymkolwiek innym.
                Więcej wiary w dzieci życzę. To nam starym nauka przychodzi z trudem wink Dzieciaki łykają wszystko o wiele szybciej i bez stresu. Oczywiście są wyjątki, ale wsparcie rodziców i nauczyciela może zdziałać cuda.
                I oczywiście zdaję sobie sprawę, że wielu nauczycieli nie radzi sobie z nauczaniem dzieciaków w klasach 1-3. Bo tu nie wystarczy tylko zrobić wykład. Trzeba się nameczyć troszkę więcej.
            • zofijkamyjka Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 14.01.11, 20:30
              dorek3 napisała:

              > Program w I klasie jest ułożony tak, że praktycznie od razu (może od X) jest cz
              > ytanie na bazie liter już poznanych.

              Nie kazdy program, to zalezy od podręcznika.
          • zakletawmarmur Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 14.01.11, 20:02
            > wymagano czytania juz w 1 semestrze klasy 1?!

            U córy czytanie zaczeło się już na początku października. Z tym, że pierwsze czytanki były typu "To mama i tata"smile Teraz dzieci czytają już wszystko. Oczywiście zależy to od podręcznika. U córy jest "Nowe już w szkole"- z tego co na forum wyczytałam, są uznane za jedne z najtrudniejszych podręczników. Na rynku są też łatwiejsze, dostosowane poziomem typowo do 6-latków. Warto dowiedzieć się wcześniej z czego dzieci będą się uczyły. Taka informacja powinna być już podana zdaje się w czerwcu.
        • zofijkamyjka Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 14.01.11, 20:29
          on-na napisała:

          > No, to akurat dobry zespół się zebrał.

          Albo rozsądny nauczyciel który potrafi zrozumieć różnice w umiejetnosciach dzieci na poziomie I klasy. I to nie zależy jedynie od wieku.
          • mayesia Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 15.01.11, 14:02
            Ja posłałam rok temu moją 6latkę ze środa roku, wówczas szło do 1szej klasy tylko 5% dzieci w wieku 6 lat. A ja zaryzykowałam, bo wiedziałam, że jest gotowa. Obecnie jest 2 klasie, łączonej, połowa 6- połowa 7latki, i jest super, jest jedną z lepszych uczennic i uważam po tym 1,5 roku, że nie ważne jest, czy dziecko czyta idąc do szkoły, albo czy umie pisać, tylko czy jest gotowe psychicznie. Moja córka - i to wiedziałam - jest bardzo sumienna, otwarta, towarzyska, i to chyba jest tajemnicą jej "sukcesów" w szkole, bo czytać nie umiała wcale a pisała drukowanymi literami i to trochę. Ma w klasie chłopca, który poszedł jako 6latek, bo świetnie czytał i pisał, cóż z tego, skoro notorycznie wszystko gubi, nigdy nie pamięta co zadane i wciąż nie odrabia lekcji, bo woli się bawić. Sama mama twierdzi, że on jednak nie był gotowy. Poza tym klasa jest szczególna, bo to była pierwsza i jedyna klasa w szkole tak "eksperymentalna" więc dostali świetnego pedagoga na wychowawcę, klasa liczy tylko 20 osób, i w ogóle jest b. fajnie. Z perspektywy czasu uważam, że to był świetny wybór. Myślę, że za kilka lat też tak będę uważać.
          • zakletawmarmur Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 16.01.11, 10:36
            Nauczyciel trafił się bardzo rozsądny i przede wszystkim pozytywnie do dzieci nastawiony choć wymagający. Nie tylko tych grzecznych i wszystkoumiejącychsmile Teraz wiem, że taki nauczyciel to połowa sukcesu.

            Rozmawiałam z nauczycielką z innej szkoły i stwierdziła, że nauczyciele bardzo na pierwsze klasy narzekają. Twierdzą, że ograniczenie nauki w zerówce istotnie obniżyło poziom nauki w pierwszej klasie. Jest mniej czasu na więcej rzeczy, dzieci nie są też tak przyzwyczajone do nauki samej w sobie. Problem nie dotyczy więc 6-latków ale ogólnie pierwszych klas.
    • analist73 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 24.01.11, 19:45
      Jestem już po podsumowaniu pół roku nauki. Jeżeli chodzi o naukę to sześciolatki radzą sobie dobrze. Jeden ma problemy z zachowaniem, ale myślę że jakby poszedł za rok do pierwszej klasy to też miałby problemy z zachowaniem. Nie różnią się od reszty klasy. W tej chwili liczą do 10 i poznali cały alfabet.
    • egs123 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 27.01.11, 08:27
      Znalazłam to na forum: To jest problem mamy drugoklasistki:
      Czy wasze dzieci mają takie sprawdziany? W jakiej formie są przeprowadzane? Czy jest to test wyboru czy pytania otwarte? Ja wczoraj się trochę zdziwiłam bo moja młoda miała do przeczytania 8 baśni Andersena i pani zrobiła sprawdzian ze wszystkich baśni na raz. Tak się zastanawiam czy dziecko w 2 klasie jest w stanie zapamiętać dokładnie treść tylu baśni na raz. Pytania były owarte, np. kim tak naprawdę był świniopas. Młodej podobno sprawdzian poszedł dobrze - baśnie czytała sama na głos, potem my ją pytaliśmy z treści.
      I czy wasze dzieci lektury czytają samodzielnie (chodzi mi o 2 klasę) czy raczej wy czytacie je dzieciom?
      Jak sobie dadzą radę dzieci z tymi lekturami które są o rok młodsze. Nie mówię tu o dzieciach bardzo zdolnych. To niech sobie idą do 1 klasy już w wieku 5 lat. Bo 1 klasa to naprawdę pikuś. W klasie II większe wymagania w stosunku do dzieci, większe partie materiału, sprawdziany z pisowni po angielsku a dzieci mają problemy z pisownią po polsku. I równocześnie przygotowywanie do komunii. Posyłając dzieci o rok wcześniej do szkoły na te stresy narażamy je we wcześniejszym wieku. Nie mówiąc o tym że tak naprawdę to ZUS-owi chyba na tym zależy aby nasze wcześniej pokończyły szkoły i pracowały dłużej. Bo idąc tym torem to od 6-22 lat średnio uczą się póżniej 43 lata pracują do emerytury. Bo o wcześniejszych to już my możemy zapomnieć.
      • zakletawmarmur Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 27.01.11, 15:31
        Mogą sobie zawsze zrobić rok przerwy np. na podróżowanie po świecie. Posyłając ją wcześniej do szkoły, czuje się zobowiązana, żeby później jej to "wynagrodzić"smile
    • egs123 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 27.01.11, 08:39
      Znalazłam jeszcze jeden wątek dla mam bardzo zdolnych 6 latków.
      I pisze to nie dlatego że potępiam wcześniejsze wysyłanie do szkoły. Ale jak sama słyszałam od wychowawczyni mojego dziecka 2005 rok że spokojnie może iść już do szkoły to się załamałam. Bo obserwuę swoje dzieci (2) i wiem że starsza by sobie poradziła, ale maja już 5,5 latka najchętniej się bawi, w domu nie można ją zachęcić do układania puzzli, zabawy przez naukę itp. tylko lalki. To że w przedszkolu jet karana to nie znaczy że w domu będzie chętnie odrabiała lekcję. A jest tego sporo. Dla pracującej kobiety siedzenie od 17-20 z dzieckiem nad ksziążkami zanim się w nim wykształci samodzielność, zgroza. A żeby były efekty to niestety trzeba z dziećmi siedzieć i lekcje chociaż na początku odrabiać. U mnie były tego super efekty.

      Problemy nauką czytania
      Autor: matizka 17.01.11, 00:09 Dodaj do ulubionych Skasujcie
      Odpowiedz cytując Odpowiedzjak pomóc dziecku? Moja córka poszła do pierwszej klasy jako sześciolatek. W przedszkolu chwalona jako taka inteligentna dziewczynka, z diagnozą gotowości szkolnej dziś jest najsłabszym dzieckiem w klasie. Każdy wyraz i literka to ból. Zwłaszcza czytanie. Nauczycielka mówi, ze wszystkie zadania rozwiązuje najwolniej z całej klasy. Być może ma skłonności dyslektyczne, ale powiedziała, że to za wcześnie na diagnozę. no, ale niestety powoli przestaje lubic szkołę i naukę. Ciągle gdzieś tam w głowie mam nadzieję, że jest jak inne dzieci, ale dzisiaj była u nas jej koleżanka z klasy i z bólem i smutkiem musze powiedziec, że nie jest. Tamta też się uczy, ale potrafi coś złożyć, przeczytać tak jakby mimochodem - dla mojej to wszystko ciężka praca.

      Co ja
      • kunnegunnda Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 27.01.11, 12:01
        i co? we wczesnieszych latach, kiedy do szkoly szly 7 latki, reularnie forum bylo zapchane takimi wpisami. caly rok, jest to wiekszosc poruszanych tematów: moje dziecko sobie nie radzi z czytanie/pisaniem/wf angielskim i bog wie, czym tam jeszcze.
        i teraz jest podobnie o 6 latkach- tez pisza niektorzy ze dzieci sobie z czyms nie radza/nie dorosly.
        i o czy to wlasciwie swiadczy? a no o tym, ze zawsze jest grupa dzieci, procent kilka ktore sobie nie radza. i kilka procent, ktore sobie radza znakomicie. a reszta w srodku.
        i tak zawzse bedzie. u mojehgo III klasisty w klasie najgorzej radzi sobie dwójka dzieci poslanych o rok POZNIEJ do szkoly.
        ja zawsze mowie: forum jest od sytuacji ekstremalnych. malo kto pisze jak nie ma problemu. dlatego mamy wrazenie, ze CALY czas sa problemy.
        nie nie ma. moja kolezanka prowadzi klase 6 latków. mowi, ze jest git, dzieciaki najlepsze z wszystkich klas I, bo zadbane, bo wiedza, ze nauka wazna, bo dopilnowane: ewidentnie ich rodzice sadza, ze edukacj ajest wazna i wierza (tak tak), ze sobie dobrze dadza rade. problemy ma dwa: dzieci nie umieja wiazac i rodzciców maja przewrazliwionych. i tyle. dramat to bedzie w natepnym roku: jak pojda wszystkie 6 latki i 7 latki rodziców ktorzy w edukacje nie wierza.
        w pewnien sposób sie ciesze, ze moja mloda z 2005 roku, i idzie do szkoly jako 6 latek: bo wiem, ze bedzie w fajnej klasie, wiem, ze wsrod rodzciów bedzie wielu, ktorzy sadz ajaki ja, tj ze edukacja jest fajna.
        • joanna_poz Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 27.01.11, 12:15
          moja kolezanka prowadzi klase 6 latków. mowi, ze jest git, dzieciak
          > i najlepsze z wszystkich klas I, bo zadbane, bo wiedza, ze nauka wazna, bo dopi
          > lnowane: ewidentnie ich rodzice sadza, ze edukacj ajest wazna i wierza (tak tak
          > ), ze sobie dobrze dadza rade. problemy ma dwa: dzieci nie umieja wiazac i rodz
          > ciców maja przewrazliwionych.

          czyżby Twoja koleżanka Kunnegunndo prowadziła klase mojego synasmile?

          dokładnie to samo usłyszeliśmy 3 dni temu na zebraniu podsumowującym I półrocze klasy samych 6-latkówsmile żadne z dzieci nie ma opóźnień, zaburzeń, wszystkie sobie radzą dobrze.
          jako ewenement: jest to jedyna klasa, z której żadne z dzieci nie kwalifikuje się na zajęcia kompensacyjno- wyrównawcze.
      • wuwujama Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 27.01.11, 18:44
        A moja corka rocznik 2003 poslana jako 6-latka do klasy z 7-latkami radzi sobie dobrze i inne 6-latki z klasy tez nie odstaja, i co? Mamy zrobic ankiete ile dzieci sobie radzi a ile nie? Forum to nie jest rzadna reprezentacyjna proba, nie ma sie co nakrecac. Zawsze byly dzieci, ktore odstawly na niekorzysc i dzieci wybitne, a wiekszosc to dzieci przecietne.
    • gertruda.k Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.01.11, 11:29
      Jak wygląda sytuacja po zebraniach rodziców? czy dzieci są chwalone? co mówią nauczyciele o 6-latach? Jakie macie odczucia?
      • wuwujama Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.01.11, 13:13
        Moja corka jest z 2003, teraz w 2 kl, poszla do szkoly jako 6-latka do klasy 7 latkow, oprocz niej jest jeszcze 3 6-latkow.
        Na zebraniach? Pani o klasie mowi tylko ogolnie, sa dzieci, ktore gorzej sobie radza z programem i wymagaja wiecej pracy w domu, takie ktore w mig wszystko pojmuja i przecietne, to samo z zachowaniem, ale do konca 3 kl powinno sie wszystko mniej wiecej wyrownac. Ogolnie pani jest b fajna, nie tworzy presji, zeby wszyscy robili wszystko idealnie i nie inicjuje rywalizacji miedzy dziecmi. Pani uwaza, ze dziecko po 3 kl powinno sprawnie czytac ze zrozumieniem, wypowiadac sie pisemnie i ustnie, liczyc w pamieci z wykorzystaniem podstawowych dzialan, logicznie myslec i miec podstawowa wiedze o swiecie, jak to bedzie umialo, to poradzi sobie w dalszej edukacji.
      • mama303 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.01.11, 15:19
        Nasza pani nauczycielka na początku /czyli w I klasie/ przesadzała grubo z wymaganiami, moja sześciolatka niestety odstawała. Ale ani my z mężem ani córka się nie poddawaliśmy. Czego nie skończyła w szkole to nadrabiała w domu. Spokojnie szła swoim trybem. Chodziła raz w tygodniu na zajęcia wyrównujące i do domu Pani jej cos tam dodatkowego zadawała. Teraz /w II klasie/ nauczycielka sama mówi że córka radzi sobie całkiem nieźle, nie odstaje od większości dzieciaków. Jeśli chodzi o odpowiedzialność, obowiązkowość i zachowanie to siedmiolatki mogą z niej brać przykład - to słowa nauczycielki
      • dorek3 Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 29.01.11, 16:06
        U nas wogóle kwestia wyników nie była omawiana dla klasy jako całości. W indywidualnych rozmowach każdy rozmawia o swoim. Ja wiem tylko że klasa wyrównana.
        • franula Re: 6-latki w 1 klasie jak sobie radzą? 30.01.11, 00:23
          z zebrania, pani zachwycona sześciolatkiami - wyniki testów takie same jak w klasie siedmiolatków
          nie ma dzieci bardzo kiepsko sobie radzących
Pełna wersja