Gość: Wiki
IP: *.chello.pl
22.02.02, 15:25
Nie wiem, może przesadzam, ale posłuchajcie i pomóżcie.
Mama 14 miesięczmnego synka, wyjątkowo żywego i "z charakterem". Od 5 mieśięcy
mam do niego opiekunkę, która wczesniej przez ponad roku opiekowała sie
dziewczynką, więc ma doświadczenie. O ile mój synek był mniejszy doskonale sie
z nia bawiła, tearz jednak widzę, że chyba on sie z nią nudzi, albo
opiekunka "obniżyła poziom". Gdy wychodzę z domu synek reaguje płaczem, i jakoś
jest taki smutny. Opiekunka przychodzi do nas w godz. 0d 11 do 18. Dzieckiem
opiekuje sie "realnie" około 5 godz. Gdy ja jestem w domu ona w tym czasie
sprząta lub prasuje. Dostaje 1400 zł. , 50 zł. za wieczory sobotnie (1-2 x w
mies) oraz telefon komórkowy. Sądzę, że są to doskonałe warunki. Ale wracając
do tematu. Dziecko chyba sie nudzi bo jest przy niej marudne i się złości, a
ona wtedy mówi: "nie złość się ..." co oczywście powoduje efekt odwrotny.
Spacer trwa max 1 godz., no bo zimno i dziecko ma zaczerwienione policzki.
Przeciez nie wyf[ganiam jej na spacer przy śnieżniej wichurze i syberyjskim
mrozie. Nie wiem, powinnam z nia porozmawaić o swoich uwagach, ale jakośc nie
wiem jak.Nie h=jestem w stanie szukać w tej chwili nowej osoby, poniewaz mam
dużo nauki ze zbliżającym się w czerwcu ważnym egzaminem. Prosze o jakąć=ś
życzliwą radę.