ja-sarenka
21.04.04, 12:26
Właściwie, 6,5 latek.Teraz kiedy synek staje się bardziej samodzielny, ja
nagle zaczęłam mieć wyrzuty,że za długo pracuję, że chodze do kina, spotykam
się ze znajomymi.Oczywiście mały jest wtedy pod opieką , ...i co ważne czuje
się szczęśliwy, radzi sobie świetnie.Nie wiem skąd to poczucie winy-przecież
wiadomo, że szcześliwa matka, to szczęsliwę dziecko.Czekam na wasze
rady,opowiedzcie o waszych doświadczeniach, wytłumaczcie,że przeciez nie
robię nic złego.Nawet jak jedzie do moich rodziców(i on i oni się cieszą), ja
mam rozdrapy czy dobrze robię.