annes67
27.01.11, 13:25
Odwiedziłam dzisiaj jedna szkołe podstawową( bo moze syn mógłby tam chodzic?,sportowa.)
Po remoncie szkoła wygląda cacy, to stary budynek, dosc obszerny. zbudowno szafki na kluczyk dla kazdego ucznia.
ALE
co mnie uderzyło.
zauważyłam ,ze uczniowie chodza w obuwiu zimowym po szkole....!
To było piętro dla klas najmłodszych...1-2 .
Tam gdzie obecnie chodzi mój syn ( zwykła szkoła )piętro jest przeznaczone dla klas 0-1 (4 grupy) są szatnie jak w przedszkolu, siadaja sobie i zmieniaja obuwie.
Jak czytam archiwalne watko okazuje sie ze to norma była ,ze buty nawet zima nie za zmieniane...
Czy tylko ja jestem taka przewrażliwiona. chodzi o samopoczucie dziecka i zdrowie przede wszytskim..
Poza tym jak mają wychodzić na powietrze, o co walcze w szkołach, gdy nie ma na zmiane suchych kapci..( no u mnie akurat sa ..ale i tak nie wychodza prawie mimo burzy ..ze str. kuratorium)
Co o tym myslicie..? może jest lub powinien byc na to jakis przepis...wiem ze sa szkoły gdzie po prostu dbaja o podłoge wiec te buty sa wprowadzone( to wiem z tych watków archiwalnych)
.........chcialam zmienic szkołe na lepsza , z ambicjami..a tu wydaje sie ..znowu musialam byc walczyc od podstaw, a to co wywalcze przypadnie dalszym rocznikom...