saszanasza
31.01.11, 11:56
lektury...??? Mój syn, prawdę mówiąc, nie cierpi czytać książek. Czyta, owszem...encyklopedie wszelkiej maści, w celu zaspokojenia ciekawości, ale książek ni cholery nie chce. Zmuszony przeczyta jeden rozdział...
Do tego czytanie średnio mu idzie, tzn. nie czyta płynnie...Teraz ma do przeczytania "Karolcię" a ja zastanawiam się poważnie jak tego dokona.
Druga sprawa...kwestia wypożyczania książek z biblioteki. W klasie ocenia się dzieci za "ilość wypożyczonych książek" (co niekoniecznie jest równoznaczne z ilością przeczytanych książek). Syn mojej sąsiadki wypożycza książki nie czytając ich, tylko dlatego, że chce nagrodę...Uważam tą praktykę za bezsensowną. Moje dziecko zapytane dlaczego nie wypożycza książek z biblioteki odpowiedziało, że wszystko, co go interesuje ma w domu...
Jak jest u Was?