jagoda2
14.02.11, 21:40
Mam dylemat - otóż koleżanka mojej córki zwędziła jej dwa pet-shopy (takie malutkie figurki zwierzątek) i za nic nie chce się do tego przyznać, a sprawa jest ewidentna i mamy absolutną pewność, że to zrobiła. Co więcej, dziewczynka jest na tyle bezczelna, że po pewnym czasie przyniosła te figurki do szkoły twierdząc, że mama jej właśnie je kupiła. Moja córka nie potrafi sama załatwić tej sprawy z koleżanką i zastanawiam się, czy powinnam zainterweniować i porozmawiać z mamą tej dziewczynki. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że nie tak dawno obie z mamą tej dziewczynki zabiegałyśmy, aby nasze córki trochę zbliżyły się do siebie, m.in. zapraszając się wzajemnie do swoich domów i teraz jest mi wręcz głupio mówić matce tej małej, że jej córka jest złodziejką, wypiera się wszystkiego i pet shopów oddać nie chce. Co byście zrobiły na moim miejscu? Jeśli powinnam porozmawiać z mamą tej dziewczynki, to jak to zrobić, by jej nie urazić? Mama jest bardzo na poziomie w przeciwieństwie do córki.