czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki?

23.02.11, 22:01
Czy już tylko moje zostały na polu walki? Od 4 lat słyszę że ma być lepiej i może trochę i jest ale wciąż chorują dużo i wcale nie myślę o jakiś banalnych sprawach. Jeden wciąż uszy, drugi przerzucił się na oskrzela. Są pod opieką specjalistów, nie lekceważę pierwszych objawów a mimo to i tak sprawy banale przechodzą w poważne. Nie każda rzecz jasna ale wciąż nie możemy wyjść z impasu (śr 3 antybiotyki w roku).
Kiedy to się wreszcie skończy? Ale tak naprawdę. Bo słyszałam już różne opcje: 2-3-4 rok przedszkola, 7 lat, szkoła. Są w pierwszej klasie, ale ten sezon w niczym nie jest lepszy (a może nawet gorszy) od poprzednich.
Mam dość i brak pomysłów co z tym zrobić.
    • morekac Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 23.02.11, 22:15
      Pewnie łapią od siebie nawzajem...
    • nangaparbat3 Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 24.02.11, 09:54
      Byłam takim chorujacym szkolniakiem, wyzdrowiałam w piatej klasie, jak nie miałam już lekcji z panią K.
    • yula Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 24.02.11, 10:00
      Doskonale cię rozumiem, u mnie tak było jak poszły do przedszkola, potem jakoś sie uspokoiło po 1,5 roku i serii podawania Bioaronu i tranu. A teraz w listopadzie złapali ospe wietrzną i powtórka z rozrywki, tydzień w szkole, 2 w domu. Znowu zaczęłam podawać czosnek, tran i Bioaron, mam nadzieje że pomoże.
    • michmaja Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 24.02.11, 10:17
      Mój syn, 4klasa, w tym roku choruje dużo, w zeszłym roku też; w klasie 1 i 2, było lepiej niż w przedszkolu i teraz. Jest alergikiem. Od poniedziałku zaczynamy podawać rybomunyl na uodpornienie. W przedszkolu brał Luivac.
      W tym sezonie choruje zdecydowanie częściej niż jego siostra w zerówce - a ona alergik z epizodami astmy.
      • oliwija Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 24.02.11, 10:23
        moja dziecie zaczeło chorowac jak tylko poszla do żłobka. potem przestała jak była w przedszkolu. Zero kataru do konca 3 kalsy w 4 klasie w pażdziernki 2010 złapała środmiaszowe zapelnie płuc w drugim tygodniu lutego zapelnie gardła- bez antybiotyku wrócila do szkoly na 6 dni i od nowa ostry stan zapalny gardła antybiotyk....
    • jklk Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 26.02.11, 21:29
      Moja córka jest w 4 klasie i niestety dalej choruje. Zaczęła, jak poszła do przedszkola, w wieku 4 lat, więc to już w sumie siódmy rok tego chorowania. Więc nie pocieszę. Choruje zazwyczaj 10 razy w roku (teraz, bo w przedszkolu było jeszcze gorzej, więc jednak jakaś poprawa jest!) i często ma takie okresy, że nawet między chorobami nie jest tak naprawdę w pełni zdrowa. W tym roku szkolnym, od września, zaliczyła 5 chorób, antybiotyk brała chyba 3 razy.
      Na pocieszenie (choć dla mnie osobiście to akurat nie jest pocieszające) mogę napisac, że moja córka jest raczej wyjątkiem - nikt inny w jej klasie tak nie choruje.
    • zofijkamyjka Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 27.02.11, 08:43
      Moja córka w przedszkolu sporo chorowała. W I klasie 1 angina i jakieś drobne przeziębienia, w czasie których uczęszczał normalnie do szkoły. W II klasie w ogóle nie choruje, nawet jak więcej niż połowa klasy padła od jakiegoś paskudnego wirusa, ona sie ostała zdrowa.

      Nie wiem czy to ma znaczenie, ale systematycznie podaję jej tran.
    • tijgertje Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 27.02.11, 12:07
      Moj 7-latek od 3 lat w zasadzie nie choruje. Ja za to bylam strasznie chorowita. Nagle przeszlo mi w VI klasie, po przeprowadzce z bloku na wies. Chorobska wrocily na studiach, znowu po przeprowadzce na bloki. Teraz glownych przyczyn upatruje wlasnie w warunkach tam panujacych. Zima bardzo wysokie temperatury i koszmarnie suche powietrze. Ile czasu twoje dzieciaki spedzaja na zewnatrz? Dla mnie niezaleznie od pogody godzina dziennie to absolutne minimum. W domu mam zawsze pouchylane okna, temepratura nigdy nie przekracza 20 stopni, w nocy w sypialniach jest w okolicach 16 stopni i wlasciwie zadne z naszej trojki nie choruje, choc ja mam astme, to jakos nie utrudnia mi zycia. Zarowno u mnie jak i u mlodego duza roznica nastapila po usunieciu migdalow. sprawdzilabym trzeci migdal u chlopca majacego problemu z uszami. I nie trzymalaby, dzieciakow w domu, jesli nie maja goraczki.
    • ewra77 dorek3 09.03.11, 21:42
      Czy ten , który choruje na uszy jest dokładnie zdiagnozowany pod kątem przerostu trzeciego migdała? A drugi pod kątem astmy? Jakie badania mieli wykonywane?
      Czy brali szczepionki bakteryjne? Jakie, z jaką częstotliwością?
      • dorek3 Re: dorek3 10.03.11, 09:58
        Są zdiagnozowani. Laryngolog na stałe obaj . Temu od uszu przerasta tzw migdał trąbkowy; usunięcie gardłowego nic nie pomoże. Poza tym nie ma niedosłuchu, bezdechów a same ostre uszy nie są żadnym wskazaniem do zabiegu. Brak również gwarancji na poprawę. Przerabiałam to już 1,5 roku temu z drugim.
        Ten od astmy diagnozowany w Rabce. Na stałe na wziewach. Też miał sezon na uszy ale jakoś przestał.
        Jako 3 i 4 latka brali Rybomunyl, później Luivac. Od 2 lat nic, ale będę chciała powtórzyć ten Luivac właśnie, bo po nim była roczna przerwa z uszami.
        • ewra77 Re: dorek3 20.03.11, 22:07
          Luivac koniecznie, szczególnie temu chorującemu na uszy, ale jeśli drugi miewa oskrzela z gorączką to także. Szczepionki bakteryjne warto dawać konsekwentnie, tzn. jeśli po upływie minimalnej przerwy miedzy kuracjami znów pojawi się infekcja z antybiotykiem, to na końcu infekcji kolejna kuracja Luivackiem.
          Czy astmatyczny synek bierze tylko wziewy, czy także np. Singulair?
          • dorek3 Re: dorek3 29.03.11, 09:56
            Astmatyczny jest obstawiony z każdej strony; singulair dostaje nieprzerwanie od 4 lat (swoja drogą aby mieć pewność że lek potrzebny trzeba by zrobić badania genetyczne, bo działa tylko na określoną populację); w okresie pylenia także antyhistaminiki. Z tymi oskrzelami to nie ma reguły; czasami po prostu dochodzi do zaostrzenia z którego wychodzimy ale śluz zalega, nadkaża się i klops.

            Co do homeopatów to najczęściej nie wierzą ci którzy jakoś siedzą w temacie. Inni kierują się rozsądkiem; biolodzy, chemicy, farmaceuci wiedzą.
    • 2.niuniadwa Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 15.03.11, 17:32
      Choroby wirusowe są i będą dlatego też, zawsze należy bronić się przed nimi zwiększając swoją odporność. Infekcja może okazać się czymś poważnym jeśli system immunologiczny jest naruszony.Odporność to mechanizm, dzięki któremu organizm ludzki chroni się przed atakami z zewnątrz. Jest on stale zagrożony przez wszelkie toksyny, antygeny, do których zaliczamy wirusy oraz bakterie.
      masz racje że ten czas jst najgorszy ale każda mama musi to przetrwać,ja dawałam synkowi i daje nadal oscillococcinum i muszę przyznać że działa ,maluszkowi posmakuje bo możesz podawaś go z sokiem ,spróbuj
      • monix123 Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 15.03.11, 18:25
        U nas pomogla dopiero Buccolina i jest super.
        Chorują oczywiście, ale bardzo, bardzo rzadko..a wcześniej była tragedia sad
      • dorek3 Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 15.03.11, 21:04
        Hmm, jakiemu maluszkowi?
        Dzięki za wpis, ale w homeo nie wierzę.
        • przeciwcialo Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 15.03.11, 21:12
          A i jeszcze jedno. Podaje od pażdziernika do końca kwietnia tran.
    • przeciwcialo Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 15.03.11, 21:09
      Praktykujecie wyjazdy sanatoryjne? Ja w tamtym roku byłam zupełnie prywatnie z dziecmi w sanatorium, w tym roku na nfz. Miesiąc pobytu i zabiegi u nas podziałay swietnie, ftu, ftu...
      Teraz planuję 3 tyg nad morzem. Własciwie dzieciom podporządkowyje od lat urlopy.
    • przeciwcialo Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 15.03.11, 21:10
      A propos uszu- czy dziecko badali w poradni immunologicznej? Zapalenia uszu częste sa jednym z objawów niedoboru odpornosci a tu raczej antybiotyki niepomoga.
      • dorek3 Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 16.03.11, 10:03
        Poziom immunoglobulin był robiony w Rabce, obaj mieli ok.
        W tym roku po raz pierwszy jadą na wyjazd leczniczy do kopalni soli w Bochni. Poza tym regularnie latem 3-4 tygodnie nad morze. Tam nigdy żadnych problemów nie ma a jeśli nawet trafi się katar to przechodzi bezproblemowo.
    • ewawu Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 17.03.11, 13:17
      A dlaczego nie wierzycie w homeo , której nie znacie a wierzycoie w antybiotyki , które ewidentnie nie pomagają?
      • dorek3 Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 17.03.11, 15:34
        Jestem chemikiem z wykształcenia, pracuję w firmie farmaceutycznej i po prostu rozum nie pozwala.

        Co to znaczy wierzyć w antybiotyki? Nie są panaceum na wszystko, ale czasami są potrzebne.
      • myelegans Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 17.03.11, 16:04
        ewawu napisała:

        > A dlaczego nie wierzycie w homeo , której nie znacie a wierzycoie w antybiotyki
        > , które ewidentnie nie pomagają?

        Bo homeo trzeba wlasnie brac na wiare. Ja widze co antybiotyki robia z bakteriami na szalce w labie, te same bakterie potraktowane pigulka z cukrem, rosna jeszcze lepiej
        • ewawu Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 18.03.11, 12:56
          Jesteśmy pod opieką homeopaty od 10 lat i w tym czasie moje młodsze dziecko wzięło antybiotyk raz a starsze wcale, po prostu nie ma takiej potrzeby bo dzieci nie chorują poważnie, są uodpornione . Jak słyszę o podaniu dziecku trzeciego antybiotyku w miesiącu a dziecko dalej chore to się zastanawiam nad odpowiedzialnością lekarza. Ostatnio sama byłam w szoku jak "woda z cukrem" czyli nux vomica 30 CH zwalczyła u mojej starszej córki wysoką gorączkę w ciągu godziny, ja widzę konkretne reakcje na te leki , nie powinni sie wypowiadać ci co ich nie znają z autopsji
          • dorek3 Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 18.03.11, 13:53
            Pytałaś dlaczego nie wierzę to odpowiedziałam. Teraz oczekujesz, że ma się nie wypowiadać. To po co pytasz?
            Z gorączką to sobie można na różne sposoby eksperymentować. Z ostrym uchem lub zapaleniem płuc już raczej nie. A 3 antybiotyki w miesiącu to masakra-zgoda, tyle że ciężko raczej mieć 3 takie kuracji.
            • zuzi.1 Re: czy są jeszcze innze dużo chorujące szkolniaki 28.03.11, 11:35
              A ja uważam, że są lekarstwa homeopatyczne, które wyśmienicie działają np. Vomitusheel w trakcie np. grypy żołądkowej, i wiele innych firmy Heel, stosowałam na swoich dzieciach i wiem, że działają błyskawicznie. Ponadto, zacznij dawac dzieciom przez sezon jesień-zima-wiosna DŁUGOOKRESOWO środki na poprawę odporności, gdy moje dzieci poszły do przedszkola, ilośc chorób nas dobijała, to była wręcz spirala chorób, ciągle coś. Mój syn podobnie jak Twój jest alergikiem - mój na roztocza (poziom 6)i bierze wziewy w postaci Seretide 50 plus Singulair, jesteśmy w trakcie jego odczulania szczepionką. Można podawac np. Iskial w kapsułkach 2 x 2 kapsułki dziennie od września do maja lub Immulinę w syropie dla dzieci, to jest nieco droższy środek od Iskial'a. Zamiast Iskial może byc mocniejszy Bio Marine lub Ecomer-olej z wątroby rekina. Odkąd zaczelismy brac od wrzesnia 2010 długookresowo (my bierzemy akurat Iskial bo najtanszy) choroby po prostu zniknęły, nie widujemy ostatnimi czasy naszego pediatry wcale, dla mnie to jest wręcz niewiarygodne. Tyle się wymęczyliśmy w ciągu kilku lat chodzenia dzieci do przedszkola przez te choroby, że można by książkę na ten temat napisac. Ciekawe jest również to, że lekarze, chyba w obawie o brak pacjentów, nie zalecają takich srodków od razu, gdy pojawia się spirala takich chorób. Ja rozumiem, że organizm dziecka uodparnia się przechodząc kolejne choroby, ale gdy tych chorób jest zbyt wiele, moim zdaniem, rodzi to poważne konsekwencje dla zdrowia dziecka, np. kolejne infekcje wirusowe itp. bardzo osłabiają np. stan serduszka dziecka, znam mamę której dziecko po b. wielu chorobach ma serduszko w bardzo kiepskim stanie. Myślę, że gdy ilośc chorób wymyka się nam spod kontroli, należy czym prędzej interweniowac i podawac dzieciom w okresie jesienno-zimowym preparaty uodparniające długookresowo. Polecam spróbowac przez kilka m-cy w sezonie jesienno-zimowym, a sama zobaczysz czy to u Twoich dzieci działa. W mojej rodzinie takie podejscie uwolniło nas od chorób. Poleciła mi ten Iskial pediatra która ma dziecko w przedszkolu, do którego chodzi mój syn, kolejną osobą, była farmaceutka z apteki, która na Iskialu wychowała dwóch synów i stwierdziła, że gorąco poleca ten środek w celu poprawy odporności, z tego co powiedziała jej synowie praktycznie po tym nie chorowali. U moich dzieci nastąpiła tak niesamowita zmiana jeśli chodzi o choroby, od czasu przyjmowania po 4 kapsułki Iskial dziennie, że można to wręcz uznac za cud. Pozdrowienia. Podobny komentarz wkleiłam wcześniej na emamie, dzielę się swoimi doświadczeniami z innymi mamami na różnych forach. Mam nadzieję, że to komuś pomoże.
              • dorek3 Re: czy są jeszcze innze dużo chorujące szkolniak 29.03.11, 09:59
                Dzięki, ale tran moi dostają od 2 rż Codziennie w okresie IX-III (właśnie skończyłam podawać). Z zasady nie podaję suplementów a więc wyłącznie Ecomer bo to jedyny porządnie przebadany.
                • zuzi.1 Re: czy są jeszcze innze dużo chorujące szkolniak 29.03.11, 14:08
                  I jeszcze jedno chciałam dodac, wcześniej dawałam długookresowo tran z dorsza, i.... niestety nie działałsad Odkąd daję Iskial- choroby się od dzieciaków po prostu odczepiłysmile Nie wiem z czego to wynika...
          • myelegans Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 18.03.11, 15:13
            ewawu napisała:

            > Jesteśmy pod opieką homeopaty od 10 lat i w tym czasie moje młodsze dziecko w
            nie jestesmy pod opieka homeopaty, a dziecko w ciagu 6.5 lat wzielo antybiotyk raz i tez jakos specjalnie nie choruje, moze ma taka urode, moze dzieki szczepieniom, moze my sie nie wytrzasamy, i sezonowych wirusowek nie traktujemy jako choroby, do lekarza chodzimy na badania okresowe .

            I czego to dowodzi? Wierzysz sobie w homeo, to sobie wierz, ja nie wierze, tak samo jak nie wierze w Boga i nie usiluje przekonac, wiec uszanuj stanowisko innych.
            • ewawu Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 19.03.11, 22:03
              Ktoś tu na początku skarżył się że dzieci chorują mimo tradycyjnego leczenia, no to podpowiadam homeopatię jako alternatywę bo to działa. I trzeba to samemu wypróbować na sobie żeby uwierzyć , inaczej się nie da, a mnie specjalnie nie interesuje jak się leki homeopatyczne produkuje i jakie mają stężenia subtancji aktywnych , ważne że pomagają. Poza tym dobry homeopata dla dzieci to przede wszystkim też pediatra i dokładnie bada dziecko , zna jego charakter, upodobania, leczy i doradza całej rodzinie jak ogólnie lepiej i zdrowiej żyć , odżywiać się. Ale niedowiarki wolą szydzić.
              • ewawu Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 19.03.11, 22:10
                Znamy przypadki w rodzinie że pediatra w ośrodku stwierdzał zapalenie płuc a w ten sam dzień homeopata -pediatra nie potwierdzał diagnozy i leczył jak zwykle , bez antybiotyku i wszystko było dobrze. To samo z uchem, osobiście usuwałam tzw zapalenie ucha w ciągu minuty po podaniu kilku odpowiednich kulek zaleconych przez homeopatę po konsultacji telefonicznej . Skoro wg niektórych te leki nie mają prawa działać to i nie zaszkodzą więc może warto spróbowac i samemu sie przekonać
                • myelegans Re: czy są jeszcze inne dużo chorujące szkolniaki 20.03.11, 01:06
                  Bo 90% chorob infekcyjnych wyleczy sie samo, bez jakiejkolwiek interwencji farmakologicznej jak im pozwolic i zostawic w spokoju.
                  Pewnie mnostwo dzieciakow lata z niezdiagnozowanym, srodmiazowym zapaleniem pluc, bo bez goraczkowe i dziecko moze kaszlec, zostawione sobie pewnie zwalczy. Na co dzien widze, znajomych, wspolpracownikow i historia jest minej wiecej taka. DZiecko kaszle od 2-3-4 tygodni, kaszle i nic innego mu nie jest, ale kaszle, czasami kaszel budzi, albo zasnac nie podaje. Chodzi do szkoly/przedszkola, w koncu ida do lekarza, lekarz diagnozuje zapalenie pluc, przepisuje antybiotyk i.... pozwala dziecko puszczac do szkoly. Dziecko na drugi dzien idzie do szkoly. Pewnie gdyby nie interweniowac, to po nastepnych 2,3,4 tygodniach organizm by zwalczyl. Zapalenie pluc wcale nie znaczy chorobe, ktora trzeba traktowac, zeby wyleczyc.

                  Ciekawe co zrobilabys w sytuacji, gdyby dziecko zaczelo Cie sie dusic i siniec z powodu niewydolnosci oddechowych spowodowanych ostrym zapaleniem pluc? tez podalabyx CHO20 i czekala na efekty?

    • gaskama niestety tak! 29.03.11, 10:02
      Ten rok jakiś gorzy od ubiegłych. Aczkolwiek antybiotyk podawałam osatnio w roku 2009. Ale syn chory od grudnia tak co dwa tygodnie przez dwa tygodnie. Też pod opieką dobrego pediatry i alergologa. Zastanawiam się na terapią alternatywną, tyle że ja w to nie wierzę, więc nie wiem, czy jest sens.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja