mikusiam
26.02.11, 21:36
Pierwszy raz zakładam wątek na forum, wiec wybaczcie jeśli zrobiłam cos nie tak. Mam problem, moja 5-letnia córka za nic nie chce brac leków. Przeciętnie 3, 4 razy do roku jest na tyle powaznie chora że musi przyjmować antybiotyki. I tu pojawia się wtedy problem, ponieważ mała nie chce ich wziąć do buzi. Na sam widok łyżeczki ucieka i zanosi się płaczem. Jest w stanie wypić tylko jeden sprawdzony syrop i pół rozgniecionej małej tabletki ( to pomaga przy lżejszych infekcjach wirusowych). Jak na złość antybiotyki, które z reguły dostaje są tak ohydne w smaku, że nawet dorosłego odrzuca. Juz nie wiem co mam robić. Nie pomagają groźby, prośby, nakazy ani zakazy. Na siłe dziecku do gardła nie wleje, bo boję się że się zachłyśnie. Od września planuję posłac córkę do przedszkola, bądź do pięciogodzinnej zerówki i zdaję sobie sprawę, że przez pierwsze pół roku będzie mi zapewne ciągle chorowała, co tym bardzej mnie dołuje. Z tego tez względu myśle o wizycie u psychologa, ale nie wiem czy to cos pomoże. Poradźcie co mam robić?