6 latek w 1 klasie za wszelką cenę?

14.03.11, 11:55
Postanowiłam rozpocząc nowy wątek, bo poprzednie o 6 latkach są już bardzo rozbudowane i wielowątkowe.
Czy uważacie, że jednak 1 klasa dla 6 latka wbrew wszystkiemu. U nas szkoła jest nieprzygotowana .Jeśli byłoby choć kilku 6 latków w klasie to jestem pewna, że można walczyć o zmiany w szkole, zrobić coś samemu, pozyskać sponsorów, ale dla 1 dziecka? W klasie prawdopodobnie moje dziecko będzie jedynym 6 latkiem(niestety córka jest z końca roku). Być może coś się jednak zmieni do września, ale raczej w kierunku -kilku 6 latków w szkole, niż klasa dla 6 latków o tym już nie ma mowy.
Mimo moich działań, zachęcających rodziców do posłania 6 latków do 1 klasy, brak pozytywnych reakcji sad Co robić w takiej sytuacji? Przyznać się do porażki i dziecko przepisać do "zerówki szkolnej"?
    • gajmal Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 14.03.11, 12:18
      Wiesz co ja ci spróbuję odpowiedzieć jako matka 7-latki będącej uczennicą pierwszej klasy.
      Ja nie zdecydowałam się na posłanie córki jako 6-latki do pierwszej klasy i nie żałuję. Czemu? Bo przez czas nauki w zerówce córka:
      1. zaadoptowała się do nauki w szkole - poznała szkołę, poznała zwyczaje szkolne, nauczyła się korzystać ze stołówki (przynosić sobie zupę poruszając się między bandą rozbieganych dzieciaczków itp), w związku z dużą ilością prostych prac domowych nauczyła się je odrabiać (nauczyła się, że po przyjściu ze szkoły trzeba odrobić pracę domową), nauczyła się korzystać ze świetlicy szkolnej
      2. bardzo mocno rozwinęła się społecznie - przestała być nieśmiała, zrozumiała, że trzeba walczyć o swoje, że trzeba umieć rozmawiać z ludźmi itd
      W tej chwili w pierwszej klasie nie ma żadnych kłopotów - nie przeraża jej to, że trzeba w jedno popołudnie odrobić lekcje z kształcenia zintegrowanego (często 2,3 strony pisania), przygotować się do sprawdzianu z języka angielskiego (45 minutowego), odrobić religię, nauczyć się na informatykę i przeczytać chociaż trochę lektury (bo np. za 3 dni już będą ją omawiać). Czeka z niecierpliwością na 3 dniowy wyjazd na zieloną szkołę (a jeszcze rok temu byłby to dla niej problem). Wyczaiła sobie, że jak odrobi lekcje w świetlicy to mniej będzie miała do zrobienia w domu ( w zeszłym roku to nie wchodziło w grę, bo nie była taka pewna tego co ma robić ).
      Jednym słowem widzę, ogromny rozwój szczególnie psycho-społeczny w ciągu w tego roku.
      Ja bym na pewno nie wysłała 6-letniej córki z samymi 7-latkami do klasy
      • gertruda.k Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 14.03.11, 12:34
        Dzięki za odpowiedz. Tylko u nas są zupełnie inne warunki. Po pierwsze w tym roku będzie, 5 klas 1 i mam wspaniałą nauczycielkę na oku, w przyszłym roku będzie 10 klas 1 i nauczyciele z łapanki, bo to przecież tylo na 3 lata! U nas " zerówki" są w zupełnie innym, odległym od szkoły budynku, wiec brak + w postaci przystosowania się. A o zadania domowe nie martwię się , bo obecnie otrzymuje z przedszkola.
        W naszym mieście rocznik 2012/13 będzie naprawdę podwójny właściwie w 100%.
        • przeciwcialo Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 14.03.11, 12:58
          Mój syn był takim rodzynkiem sześciolatkiem i było ok. Szkoła nienajgorsza i reagująca na prośby rodziców. Rodzice tez w swoje ręce biora sprawy jak trzeba. Niestety teraz dla młodszego dziecka tez nie ma szans na pierwsza klase szesciolatków bo chętnych jest 5-6 sztuk. No ale klasy przygotowane dla pierwszaków, wywalczylismy druga sale na swietlice.
          • gertruda.k Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 14.03.11, 13:16
            Napisz prosze jak było u syna na początku? I co Cię przekonało, że jako jedynego posłałaś do 1 klasy. U nas klasy 1-6 razem, klasy małe. W jaki sposób przygotowane są klasy w Waszej szkole? Dywany, gry dydaktyczne, kącik zabaw? Myślę,że skoro nie ma w klasach 6 latków lub jest ich znikomy % nauczyciele przerabiaja nowy program ale wd. starych zasad?
            • przeciwcialo Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 14.03.11, 13:22
              Zaufałam nauczycielce w przedszkolu która była jak najbardziej za posłaniem dziecka do szkoły jako szesciolatka- to był pierwszy rok takiej mozliwości. Wtedy nie było specjalnie przygotowanych klas, ot zwyczajna klasa. Teraz pierwszaki maja w klasie miejsce do zabaw. Szkoła mała ale za rok boje sie że zwyczajnie nie pomiesci dzieci jak pójdą dwa roczniki. Idę na spotkanie z panią pedagog w szkole i do czerwca musimy zdecydowac czy posłac młodsze dziecko czy zostawić w zerówce.
              • verdana Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 14.03.11, 13:48
                Szkola nie musi być gotowa - to dziecko musi być gotowe. Są szesciolatki, ktore jak najbardziej można posłać do typowej klasy siedmiolatków, ale dziecko musi być gotowe nie tylko intelektualnie, ale przede wszystkim spolecznie. Musi dobrze się czuć ze starszymi dziećmi, być samodzielne, rozumieć, o co chodzi w szkole itd. Ja posłałam syna jako szesciolatka, kiedy jeszcze trzeba to było z trudem załatwiać - i nie żałuję.
                Ale sa dzieci, ktore zdecydowanie są za małe nie na szkołę, ale na bycie w klasie z samymi starszymi.
                • gertruda.k Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 14.03.11, 14:08
                  Mam podobne doświadczenia, ze starszym dzieckiem jak Ty, ale to całkiem inna sytuacja. Wszyscy wiemy ,że obecna sytuacja 6latków jest wyjątkowa. I wybór bardzo trudny. Albo będzie najmłodsze w tym roku w klasie 1 z programem dla 6 latków lub jedne ze starszych, dorośnięte, dojrzałe, opanowane itd w klasie prawdopodobnie mieszanej 6-7latków( tak wnioskuję po rozmowie z dyrekcją) i programem dla dzieci 6 letnich. Paranoja! Co gorsze? Myślę, że w 2012/13 nikt 7 latkami nie bedzie się przejmował, chcieli, zostali i czy mogą zrobić coś więcej nikogo nie zainteresuje. Będzie wystarczjąca kołomyja z ilością dzieci i niektórymi maluchami.
                  • matizka Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 14.03.11, 14:27
                    A ja nie bałabym sie konsekwencji pozostawienia 6-latka w zerówce za rok. jeśli zostanie faktycznie prawie cały rocznik to nawet jeśli klasy będą mieszane wiekowo to połowa dzieci( i rodziców )będzie zgłaszać problemy siedmiolatków, a więc będą się nimi musieli przejmować tak samo jak sześciolatkami.

                    Dodatkowo bardzo mnie śmieszy przekonanie, że jak dzieci zostaną w zerówce to za rok szkoły będą bardziej przepełnione. Będzie dokładnie tyle samo dzieci w klasach 1-6 co obecnie, jedynie będzie inny rozkład dzieci miedzy klasami 1-2.

                    Jestem przekonana, że uwaga i szkół i co najważniejsze mediów za rok będzie skupiona na klasach pierwszych i w związku z tym podejrzewam, że ewentualne koszty "przepełnienia" mogą wręcz ponosić starsze dzieci - chocby przez przesuwanie własnie ich lekcji na drugą zmianę, ograniczanie dostępu do świetlicy, nie wiem co tam jeszcze mogą wymysleć.

                    Polacy zawsze działają na zasadzie gaszenia pożarów i jestem pewna, że będzie wręcz odwrotnie niż myslisz - będą się przejmować dziećmi w klasie pierwszej, bez względu z którego rocznika będą a "zapomną" już niejako np. o dzieciach z 2005, które właśnie poszły w 6 lat do podstawówki.

                    Ja posłałam swoją córkę w 6 lat do pierwszej klasy, ale nie zrobiłam tego, bo Pańswu, kuratorium, czy komukolwiek na tym zależało, by ulatwic im pracę i zapewnić sukces reformie, ale dlatego, że wydawało mi się, że moje dziecko było gotowe.

                    I w zasadzie to nie uważam, że zrobiłam jej jakąś wielką przysługę czy krzywdę; myślę, że dla przeciętnego dziecka ta decyzja wcale nie jest tak istotna życiowo jak nam się wydajesmile
                    • kunnegunnda Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 09:19
                      Dodatkowo bardzo mnie śmieszy przekonanie, że jak dzieci zostaną w zerówce to za rok szkoły będą bardziej przepełnione. Będzie dokładnie tyle samo dzieci w klasach 1-6 co obecnie, jedynie będzie inny rozkład dzieci miedzy klasami 1-2.

                      no faktycznie smieszne... a co mnie obchodzi ile osób jest w klasie I c (a ponad 30!), skoro moja mała idzie do I a (max 20- bo profil)? co mnie obchodzi ze w starszych kalsach klasy sa wieksze/mniejsze? jakos tam to wplywa na przepelnienie szkoly, ale mnei duzo bardziej interesuje ile osob w klasie, na ile zindywidualizowana nauka.

                      do autorki- nie, nie za wszelka cene.
                      moja idzie, o klase 6 latków walczylam sama, szkola przygotowana tak sobie, ale mnie brak dywanów troche wisi.
                      • grocholica Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 10:05
                        Jeśli do szkoły pójdzie 200 dzieci zamiast 100 to nie stworzą 4 klas 50 osobowych tylko 8 25 osobowych. Zwłaszcza, że bedzie wtedy naciskać 400 rodziców, a nie 200!
                        • analist73 Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 13:13
                          Są jeszcze inne możliwości:
                          100 - 4 klasy po 25 osób
                          200 - 8 klas po 25 osób
                          200 - 7 klas po 28-29 osób
                          200 - 6 klas po 33 osób

                          I może się okazać, że żadne naciski nie pomogą.
                      • gertruda.k Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 12:47
                        Mówiłam o naszej sytuacji, tak właśnie zaczynam odczuwać, że za wszelką cenę. Szkoła zmianowa-o.k, klasy 1-6 razem -o.k, brak dywanów -o.k, ale już to że moje dziecko będzie najmłodsze w klasie(z listopada) i jako jedyny 6latek to mnie bardzo martwi.
                        Również walczyłam o klasę dla 6latków - niestety brak chętnychsad
                        • analist73 Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 13:17
                          Łatwiej puścić do szkoły 6-latka z początku roku niż z końca. Ja puściłam, ale mój jest z czerwca. Gdyby był z końca roku to wiem jak bym postąpiła.
                          • gertruda.k Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 14:25
                            No właśnie!!!!!!! Starsze dziecko z cpłowy roku też puściłam, ale młodziaka z listopada?
      • my-alena Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 14.03.11, 17:12
        gajmal napisała:

        > Wiesz co ja ci spróbuję odpowiedzieć jako matka 7-latki będącej uczennicą pierw
        > szej klasy.
        > Ja nie zdecydowałam się na posłanie córki jako 6-latki do pierwszej klasy i nie
        > żałuję. Czemu? Bo przez czas nauki w zerówce córka:
        > 1. zaadoptowała się do nauki w szkole - poznała szkołę, poznała zwyczaje szkoln
        > e, nauczyła się korzystać ze stołówki (przynosić sobie zupę poruszając się międ
        > zy bandą rozbieganych dzieciaczków itp), w związku z dużą ilością prostych prac
        > domowych nauczyła się je odrabiać (nauczyła się, że po przyjściu ze szkoły trz
        > eba odrobić pracę domową), nauczyła się korzystać ze świetlicy szkolnej
        > 2. bardzo mocno rozwinęła się społecznie - przestała być nieśmiała, zrozumiała,
        > że trzeba walczyć o swoje, że trzeba umieć rozmawiać z ludźmi itd

        Moja córka nauczyła się tego samego będąc uczennicą 1 klasy w wieku lat 6. Ja nie widzę różnicy. Myslisz, że jakby Twoja córka nosiła zupę jako pierwszoklasistka, a nie jako zerówkowicz to robiłabvy to gorzej, inaczej, uczyłaby się wolniej ????? Myślisz, że jako pierwszoklasistka a nie uczennica zerówki społecznie rozwijałaby się wolniej ????

        Moja córka poszła do szkoły w wieku 6 lat, według mnie to bardzo dobry wiek. Jasne, że nie każde dziecko jest tak samo rozwinięte społecznie, emocjonalnie , fizycznie i intelektualnie w wieku 6 lat, jednak, jeżeli rodzic czuje, że dziecko da radę to nie widzę przeciwskazań. Zerówka szkolna nie różni się mocno od 1 klasy z nowym programem nauczania, więc posyłanie dziecka do zerówki zamiast do 1 klasy dla zasady (np. przedłużenie dzieciństwa) to tylko i wyłącznie poprawa własnego samopoczucia. Różnicę może stanowić zerówka przedszkolna, bo tam dziecko nie zmienia otoczenia.

        Alena.

        PS. Moja córka ma 8 lat i nie wiem jakby przeszła zieloną szkołę, na szczęście póki co takiego dylematu nie mamy, ale córka źle znosi nocowanie poza domem, na dłużej niż 1 noc bez rodziców, mimo swojego "zaawansowanego" wieku.
    • mama303 Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 14.03.11, 17:43
      gertruda.k napisała:
      > Przyznać się do porażki i
      > dziecko przepisać do "zerówki szkolnej"?
      Chyba nie musisz podejmować teraz tej decyzji. Do 1 września jeszcze troche czasu, możesz jeszcze zmienic decyzję.
      Moja córka jest teraz w II klasie, poszła rok temu jako sześciolatka. Radzi sobie dobrze, chociaz nie ukrywam że w I klasie było ciązko szczególnie w I półroczu. My decyzji nie żałujemy, córcia zadowolona.
      • gertruda.k Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 14.03.11, 18:04
        Właśnie się stresuję, że jak się zdecyduję później przenieść do zerówki to dyrekcja powie, że mam iść do szkoły rejonowej, bo w zerówce przepełnienie. Już w poprzednich latach zerówka pracowała na 2 zmiany, a przy podwójnej liczbie dzieci to juz nie mam pojęcia gdzie je będą upychać, może 3 zmiana?
        Napisz proszę z czym mieliście największy problem w 1 półroczu i czy jesteście w klasie 6latków?
        • mama303 Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 14.03.11, 21:06
          w pierwszym półroczu był problem głównie z pisaniem. Nauczycielka wprowadziła szybkie tempo poznawania liter /pod siedmiolatki po starej zerówce/i bardzo duzo pisania w zeszycie. Z czytaniem tez nie najlepiej było i do tej pory jeszcze nie czyta płynnie ale na tyle żeby sobie poradzić z czytanką, poleceniami itd.
          Ona za to nadrabiała pewnoscią siebie, wygadana, społecznie rozwinieta, odważna itd.
          Klasa siedmiolatków + 4 sześciolatków....
          Mam wrażenie że lepiej pasowała do starszych dzieci i dobrze sie wśród nich czuje.Jak patrze teraz na nią jak śmiga samodzielnie ćwiczenia i pomysle że miałaby teraz byc na etapie dopiero poznawania liter to nie wyobrażam sobie tego....nudziłaby sie chyba bardzo.
          • 18buzka Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 14.03.11, 21:52
            hej
            zgdzama sie z poprzedniczkami, ze musisz spojrzec na dziecko i jego społeczne umijetnosci. reszta ti detale, do których mozna sie dostować. jesli dziecko jest emocjonalnie i społecznie dojrzałe, puscic do 6 latków. jesli nie posłac do zerówki.
            ja tez mam w domu 5,5 latka, niestety z duża dysproporcją między rozwojem intelektualym i emocjonalnym. inteektualnie poradziłby sobie w II klasie bez problemów, emocjonalnie i społcznie w ogonie swojej grupy przedszkolej. zostaje wiec jeszcze rok w przedszkolu
            pzdr
            18buzka
            • 18buzka Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 14.03.11, 23:06
              aha musze jeszcze obalic jeden mit. obecnie w polsce studiuje 2,2 mln osób
              za 10 lat szacunki mówia o 1,2 mln osób (niż dotrze na uczelnie), ktore bede studiowac. wiec uczelnie bedą biły sie o studentów, a dwa roczniki razem to miód na serce rektorów.
              tak wiec o to bym sie nie martwiła
              pzdr
              18buzka
        • analist73 Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 10:25
          Klasa 7-latków, 2 -6-latków, podręcznik "nowe już w szkole", poznali cały alfabet, cyfry.
          Problemem dla syna są wypowiedzi słowne, ale przyczyna jest znana i większości dzieci jednak nie dotyczy. Miał trochę problemów z pisaniem (aby jakoś te litery wyglądały) ale jest poprawa.
          Problemem były porażki - reagował płaczem. Ale powoli jest poprawa, wychowawczyni mówi że to są właśnie emocje 6-latka i on ma prawo jeszcze tak reagować.
          • 18buzka Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 10:36
            no własnie emocje jak u mojego 5,5 latka
    • joanna_poz Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 10:50
      ja zakładałam pojscie syna do I klasy, nawet jesli miałby być z klasie z 7-latkami.

      (dyrekcja obiecywała utworzenie klasy dla 6-latków, o ile zbiorą się chętni, ale na etapie zapisów - dodatkowo ubiegalismy się o miejsce poza rejonem - to była niewiadoma; zakładałam też wariant II - że chetnych do klasy samych 6-latków moze być sporo i 6-latkowie mogą również znaleźć się w klasach z 7-latkami).

      opierałam się na tym, że syn bardzo dobrze wypadl w badaniach gotowosci szkolnej, co najważniejsze maksymalnie była oceniana jego dojrzałość społeczno- emocjonalna (ale np. nie czytał, rozpoznawał litery, pisał tylko drukowane). i tę dojrzałość u niego w praktyce widać - szkoła go absolutnie nie stresuje, jest pewny siebie, dobrze zorganizowany, wychowawczyni go bardzo chwali.

      bardzo ważne było dla nas to, że dogadaliśmy się w sprawie pojscia do I klasy z rodzicami najlepszego przyjaciela syna z przedszkola - założyliśmy, że we dwóch dadzą radęsmile
      w końcu okazało się, że będą w klasie dla samych 6-latków.

      mocno wspierała mnie też w tej decyzji moja mama, teraz już emerytowana nauczycielka nauczania poczatkowego.

      w otoczeniu sąsiedzkim mielismy sporo osób, które decydowały się na zerówkę i dośc powątpiewająco patrzyła na nasze decyzje, ale tym akurat nie sugerowałam się w ogóle.
      • bazylea1 Joanna_poz 18.03.11, 10:46
        joanna_poz napisała:

        >> bardzo ważne było dla nas to, że dogadaliśmy się w sprawie pojscia do I klasy z
        > rodzicami najlepszego przyjaciela syna z przedszkola - założyliśmy, że we dwóc
        > h dadzą radęsmile
        > w końcu okazało się, że będą w klasie dla samych 6-latków.
        >
        Joanna, pisałaś o przyjacielu syna urodzonym w listopadzie. jak on sobie radzi? czy nie jest mniejszy, wolniejszy od innych dzieci?
        • joanna_poz Re: Joanna_poz 18.03.11, 11:02
          mniejszy absolutnie nie jest, jest wyższy od mojego syna z lipca, bo jest wysoki po ojcu.
          (sa za to inne dzieci ze środka roku drobne i małe)
          ale w szkole radzi sobie bardzo dobrze - przyjaźnimy się, jego rodzice sa bardzo zadowoleni i przekonani o słuszności decyzji o szkole.
    • mama-ola Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 12:22
      Ja tylko chciałam wyrazić zdziwienie, że szkoła jest nieprzygotowana. Co oni tam, dyrekcja, źle w głowie mają? Za rok zwali im się podwójny rocznik, a oni tego nie przygotowują?

      W mojej dzielnicy odwiedziłam dwie szkoły podstawowe i obie są przygotowane, od 3 lat przyjmują dzieci 6-letnie do I klasy, żeby trochę rozładować te roczniki i udowadniać, że tak wczesne zaczynanie szkoły się udaje.
      Myślą tak, że jeśli w tym roku (2011) pójdzie do I klasy chociaż jedna trzecia 6-latków, to w przyszłym roku tylko dwie trzecie, a zawsze to dużo mniej. U Was dyrekcja śpi czy co?...
      U nas jest osobna świetlica dla dzieci 6-letnich i osobna dla dzieci 7-10-letnich (czy jest świetlica dla dzieci powyżej 10 roku życia, tego nie wiem). Sale mają w jednej części stoliki, a w drugiej dywan i szafy z zabawkami czy pomocami naukowymi, aby część lekcji prowadzić na dywanie. Generalnie, miałam wrażenie, że jestem w przedszkolu, jak odwiedziłam te sale szkolne dla I-klasistów. Będą osobne klasy do 6-latków, z 2 nauczycielami na jednej lekcji (drugi do pomocy). Na podwórku szkolnym postawili plac zabaw.

      A w Waszych szkołach nic takiego nie ma?
      Na czym polega ten brak przygotowań?
      • gertruda.k Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 12:54
        Właśnie jestem w szoku, bo u nas tak się zachowują jakby reforma nie miała miejsca i rodzice i szkoły. Nikt nie myśli, ani się nie martwi? Zero reakcji. Gdybym miała jakiś rodziców za soba to może jeszcze coś dałoby się zrobić ale sama? Przecież dla 1 6latka nie zorganizują ani dywanu, ani placu zabaw, ani świetlicy osobnej. A co będzie w przyszłym roku????????????? Tylko pozazdrościć super warunków.
        • analist73 Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 13:08
          U nas nie ma świetlicy osobnej i mojemu to wcale nie przeszkadza, wprost przeciwnie.
          Jest jakaś sala zabaw, nie wiem jak wygląda. Placu zabaw nie ma, ale jest boisko i las.
          Dywan załatwiała nauczycielka w klasie prawie samych 7-mio latków. Tak naprawdę wychowawczyni to podstawa, a nie dywan, plac zabaw.
        • joanna_poz Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 13:10
          gertruda.k, a jak w ogole Twoje dziecko się zapatruje na kwestię pojscia do szkoły tudzież zostania w przedszkolu?
          • kluczmonia Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 14:01
            u mnie podobnie jak u Gertrudy. dzisiaj rozmawiałam z panią dyr. z przedszkola i wyraziłam swoje rozgoryczenie ta sytuacją, ze ani szkoła ani przedszkole nie powiedziało nic rodzicom o podstawie programowej o warunkach o rozwoju dziecka. i pani powiedziała, że rodzice sa przyzwyczajeni, że dzieci ida w wieku 7 at do szkoły i kropka. więc pytam czy to czasem nie jest wstrzymywanie naturalnego rozwoju dziecka- rozpoczynanie nauki czyt i pisania w szkole. a pani powiedziała że jest, że dziecko 6 letnie wykazuje naturalne zainteresowanie literami i powinno byc tego uczone w wieku 6 lat czyli w szkole wg. nowej podstawy. więc pytam czemu nikt tego nie powie rodzicom?

            moje dziecko nie było przerażone pójściem do szkoły bez kolegów i koleżanek. wróciła po dłuższej chorobie do przedszkola spotkała się z koleżankami i powiedziała mi że ona juz nie chce iść do szkoły bo jej koleżanki nie idą a one przecież wszystko umieją i nie idą.
            poza tym w szkole trzeba się uczyć a ona chce sie bawić. ale ma świadomość że to rodzice podejmują decyzje i że ja jeszcze nie podjęłam.
            • ata-07 Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 14:40
              Właśnie czytalam w telegazecie,że połowa szkół w Polsce -6 tys. jest nieprzygotowana do przyjęcia sześciolatków i za rok już będzie obowiązkowa szkoła dla 6-latków. Może za rok już się coś zmieni na lepsze,może poczekaj.
              • mariilka Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 15:15
                ja mam podobny problem. 6-latka z końca roku. Chłopiec, bardzo żywy. Świetnie wypadł w testach pod względem intelektualnym, ale emocje są pod znakiem zapytania. Tylko skąd ja mam wiedzieć jak on się zmieni do września? Pojęcia nie mam.
                Teraz np robi jakieś zadania, i jak ma ochotę to bardzo się stara, a czasem zacznie i nie skończy, albo pomaże wszystko bo nie wyszło mu jak zaplanował. Tłumaczenie, że w szkole tak nie można będzie robić, na nic się zdaje. On się tym nie przejmuje. Ot, nie zależy mu. Albo czyta w jeden dzień a na drugi już nie chce. A w szkole... cóż, widziałam te zadania z pierwszej klasy jakie przynosi do domu córka koleżanki... No i mam wątpliwości. jak sobie przypominam swoją zerówkę... Te dzieci teraz naprawdę mają dużo więcej. I nie chodzi tu o czytanie czy pisanie. Tylko o konsekwencję, logiczne myślenie,a czasem rodzic musi się zastanawiać co autor zadania miał na myśli. I tak już błąkam się z tymi myślami od ponad miesiąca i decyzji nie podjęłam. Kilku nauczycieli mi odradza. W przedszkolu namawiają na szkołę, podobnie jest w szkole. Ale jedno wiem: oni muszą rozładować tłok jaki będzie w przyszłym roku. Zorganizowanie zajęć dla 3 dodatkowych pierwszych klas, nauczycieli itd.
                No i pytałam nauczycieli ja wygląda ten dywanik.. Jaki dywanik? Nic takiego nie ma. No przydałby się ale na to nie ma miejsca, klasy są za małe....
                I idę dalej pozostając z tymi wszystkimi wątpliwościami: żeby podjąć decyzję a potem ją zmienić... i od nowa rozmyślać, ale wróżką nie jestem i nie wiem co będzie.
            • analist73 Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 15:11
              I ktoś tu wykonał krecią robotę. Z swoim synem też to przeszłam, po którymś powrocie z przedszkola poinformował mnie że już nie chce do pierwszej klasy, bo w szkole są lekcje po 45 minut, trzeba się uczyć, nie ma zabawek itd... Trochę czasu trwało odkręcanie tego ale się udało. Bo syn mimo wszystko chciał się uczyć.
          • gertruda.k Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 14:57
            Przedszkola nie lubi (Pani ma niezbyt mądre metody wychowawcze), Do 1 klasy jest "spakowana" od listopada 2010! Na urodziny zażyczyła sobie -plecak szkolny, kredki , pisaki,piórniksmile Jest bystra, lubi się uczyć, ma starsze rodzeństwo więc odrabianie lekcji to nie nowość. Zasadniczo częste pytania- kiedy w końcu pójdzie do tej 1 klasy i dlaczego jeszcze tak długo trzeba czekać?
            • kluczmonia Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 15.03.11, 15:06
              i tu Gertrudo nasza sytuacja sie różni. trochę zazdroszczę. moje dziecko ewidentnie poczuło sie wyróżnione negatywnie. poza tym ona potrzebuje obok siebie "silniejszej" koleżanki, kogoś komu ufa. a jej dwie ulubione nie idą.
      • gertruda.k Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 16.03.11, 12:26

        mama-ola napisała:
        "U nas jest osobna świetlica dla dzieci 6-letnich i osobna dla dzieci 7-10-letnich (czy jest świetlica dla dzieci powyżej 10 roku życia, tego nie wiem). Sale mają w jednej części stoliki, a w drugiej dywan i szafy z zabawkami czy pomocami naukowymi, aby część lekcji prowadzić na dywanie. Generalnie, miałam wrażenie, że jestem w przedszkolu, jak odwiedziłam te sale szkolne dla I-klasistów. Będą osobne klasy do 6-latków, z 2 nauczycielami na jednej lekcji (drugi do pomocy). Na podwórku szkolnym postawili plac zabaw.

        A w Waszych szkołach nic takiego nie ma?
        Na czym polega ten brak przygotowań? "

        Napisz proszę w jakim mieście są tak wspaniale przygotowane szkoły?
        Bo jestem w szoku!!!
        • joanna_poz Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 16.03.11, 13:31
          w wielu szkołach już tak jest.
          u szkole syna swietlica jest zorganizowana w kilku salach, w podziale na klasy, dopiero po godz. 15 jest łączona.
          dywany, kąciki zabaw, z zabawkami, grami też są, nie tylko w salach dla pierwszaków, chyba we wszystkich I-III.
          są szafki na ksiązki.
          i plac zabaw.
        • mama-ola Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 16.03.11, 14:33
          > Napisz proszę w jakim mieście są tak wspaniale przygotowane szkoły?
          W Gdyni.
          • mariilka Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 17.03.11, 10:01
            I się zdecydowałam. Moje dziecko jako 6-latek idzie do szkoły. Teraz przynajmniej do przyszłego roku będę się zastanawiała czy podjęłam dobrą decyzję. Gdybym jednak zostawiła dziecko w zerówce, to bym się zastanawiała jeszcze przez 2 lata czy to miało sens...

            W przyszłym roku w szkołach będzie panował bałagan. Myślę że przynajmniej 70% rodziców nie wyśle swojego dziecka do szkoły jako 6 latka, więc na przyszły rok przewiduję tłok, przepełnione klasy, personel z łapanki... Cóż. Rozsądek. Chyba. Nie wiem. Ale decyzja zapadła. I już. Napiszę za rok jak wygląda ta reforma.
            • verdana Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 17.03.11, 10:12
              Przy dziecku z listopada zastanowilabym się bardzo powaznie. Nie ze wzgledu na pierwsza klasę, ale na wybor studiow przed 18.
              • bazylea1 Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 17.03.11, 10:27
                verdana napisała:

                > Przy dziecku z listopada zastanowilabym się bardzo powaznie. Nie ze wzgledu na
                > pierwsza klasę, ale na wybor studiow przed 18.

                myślisz że parę miesięcy więcej i magiczna 18-tka spowoduje większą dojrzałość przy wyborze studiów?
                • jakw Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 17.03.11, 10:39
                  bazylea1 napisała:
                  >
                  > myślisz że parę miesięcy więcej i magiczna 18-tka spowoduje większą dojrzałość
                  > przy wyborze studiów?
                  Właśnie zaczęłam się zastanawiać jak będzie wyglądało składanie papierów na studia przez osoby,które formalnie są niepełnoletnie...
                  • joanna_poz Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 17.03.11, 10:43
                    normalnie.
                    nie ma z tym problemu.
                    moj brat był takim niepełnoletnim, jak składał dokuemnty na studia.
                    lekką konsternację wywołał tylko fakt, że na egzaminie wstepnym nie miał dowodu żeby się wylegitymowac.
                    • bazylea1 Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 17.03.11, 10:49
                      też mnie to lekko martwi odnośnie mojego dziecka ale przecież uczelnie będą się spotykać z taką sytuacją już od rocznika 2021. moja mama ur. w listopadzie też zdawała maturę bez dowodu smile
                      • wuwujama Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 17.03.11, 13:31
                        Ludzie no przestancie, naprawde do tego 2021 r na 100% zmieni sie prawo i obniza wiek pelnoletnosci do 17 lat. To nawet logiczne jest, nawet obecnie 16latek moze wziac slub za zgoda sadu, moze byc karany przez sad jak dorosly, moze pracowac. Zreszta juz teraz rodzice moga wyrobic dowod osobisty dziecku, nie trzeba miec ukonczonych 18 lat.
                        • mama-ola Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 17.03.11, 13:55
                          Jak dla mnie to jest co najmniej dziwne - rozważać, jak to będzie ze studiami, brać to pod uwagę przy podejmowaniu decyzji, czy posłać 6-latka do I klasy. Po co taka dalekowzroczność?! Co będzie za 12 lat, to się zobaczy za 12 lat, i tyle.
                          I kto powiedział, że decyzję o studiach trzeba podjąć bezpośrednio po maturze, nie ma takiego obowiązku. Jak dla kogoś to będzie problem, to poczeka rok czy dwa z decycją. I na dowód osobisty.
                          • jakw Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 17.03.11, 16:44
                            mama-ola napisała:

                            > I kto powiedział, że decyzję o studiach trzeba podjąć bezpośrednio po maturze,
                            > nie ma takiego obowiązku.
                            Tak naprawdę to o studiach trzeba zacząć myśleć mniej więcej składania papierów do szkoły średniej. Chyba że ktoś woli przez 3 lata intensywnie uczyć się polskiego i historii, a potem zdawać maturę rozszerzoną z fizyki na podstawie przedmiotu typu "przyroda" - czyli fizyka,chemia,geografia i biologia w jednym.

                            > Jak dla kogoś to będzie problem, to poczeka rok czy d
                            > wa z decycją. I na dowód osobisty.
                            Dowód nie jest problemem. Decyzja być może też. Ale nie jestem pewna czy niepełnoletni maturzysta nie potrzebuje podpisu rodzica. Jeśli tak, to co w przypadku gdy maturzysta chciałby studiować archeologię, a rodzic upiera się przy farmacji?
                          • bazylea1 Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 18.03.11, 10:43
                            mama-ola napisała:

                            > Jak dla mnie to jest co najmniej dziwne - rozważać, jak to będzie ze studiami,
                            > brać to pod uwagę przy podejmowaniu decyzji, czy posłać 6-latka do I klasy. Po
                            > co taka dalekowzroczność?! Co będzie za 12 lat, to się zobaczy za 12 lat, i tyl
                            > e.
                            widzisz, a dla mnie dziwne jest NIEzastanowienie się co będzie dalej. ja myślę np co będzie gdy moje dziecko trafi do gimnazjum z dziećmi (młodzieżą) prawie 2 lata starszymi od siebie.
                        • jakw Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 17.03.11, 16:49
                          wuwujama napisała:

                          > Ludzie no przestancie, naprawde do tego 2021 r na 100% zmieni sie prawo i obniz
                          > a wiek pelnoletnosci do 17 lat. To nawet logiczne jest,
                          Biorąc pod uwagę, że sejm i rząd chyba nie czytają tego co sami piszą (vide zamieszanie z ustawą dotyczącą internetu) to ja bym na żadną logikę nie liczyła...

                          .
                    • jakw Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 17.03.11, 16:39
                      Nie chodzi mi o dowód (i dawniej można było sobie wyrobić dowód po ukończeniu 13 lat, teraz to chyba wogóle nie ma ograniczeń), tylko o to, czy taki niepełnoletni maturzysta nie potrzebuje przypadkiem podpisu rodzica/opiekuna na papierach na studia? W końcu na papierach starszej do gimnazjum musiałam podpisać się ja. Formalnie i 13-latka, i niecałkiem 18-latek są niepełnoletni.
                      • joanna_poz Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 18.03.11, 09:22
                        tyle, że do 13 lat dziecko nie ma w ogole zdolności do czynnosci prawnych.
                        między 13 a 18 - ma już ograniczoną zdolność do czynności prawnych - pytanie więc czy zgoda przedstawiciela ustawowego/ rodzica na studiowanie jest w ogole wymagana.
                        • morekac Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 18.03.11, 11:01
                          ale do gimnazjum może iśc dziecko mające skończone 13 lat - a i tak podpis opiekuna prawnego jest potrzebny. Jeśli chodzi o wybór szkoły to w swietle prawa 17 i 13 latek są tak samo niepełnoletni.
                          • joanna_poz Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 18.03.11, 11:05
                            ok. ale jesli nawet zgoda dla chcącego studiowac niespełna 18-latka jest potrzebna- to jaki tu przypadek rozważamy?
                            że on chce, a rodzice mu tej zgody nie podpiszą?
                            jak trzeba to się podpisze.

                            zapytam mojego brata, który zaczynał studia 5 lat temu i nie miał 18 lat, czy pamięta, żeby mama mu cokolwiek musiała podpisywac.
                            • jakw Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 18.03.11, 11:35
                              joanna_poz napisała:

                              > ok. ale jesli nawet zgoda dla chcącego studiowac niespełna 18-latka jest potrze
                              > bna- to jaki tu przypadek rozważamy?
                              > że on chce, a rodzice mu tej zgody nie podpiszą?
                              No właśnie o taki przypadek mi chodzi. Przy masowej maturze w wieku 18 lat może być to jednak pewien problem.

                              > zapytam mojego brata, który zaczynał studia 5 lat temu i nie miał 18 lat, czy p
                              > amięta, żeby mama mu cokolwiek musiała podpisywac.
                              Zapytaj, ciekawa jestem...
                              • joanna_poz Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 18.03.11, 11:42
                                > > ok. ale jesli nawet zgoda dla chcącego studiowac niespełna 18-latka jest
                                > potrze
                                > > bna- to jaki tu przypadek rozważamy?
                                > > że on chce, a rodzice mu tej zgody nie podpiszą?
                                > No właśnie o taki przypadek mi chodzi. Przy masowej maturze w wieku 18 lat może
                                > być to jednak pewien problem.

                                generalnie to mi trudno sobie nawet taki przypadek wyobrazić.
                                znaczy się co?
                                moj syn powie: mamo chcę iść na politechnikę! a ja na to: ależ synku nie zgadzam się, musisz iść na prawosmile
                                albo
                                mamo, idę na studiasmile a ja: ależ abolutnie nie - masz iść do robotysmile
                                • jakw Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 18.03.11, 12:44
                                  Mi też ciężko sobie to wyobrazić. Ale podejrzewam, że w przekroju x tysięcy osób w roczniku takie sytuacje się zdarzają. 18-latek w najgorszym wypadku może się spakować i zacząć życie na własną rękę ; 17-latek ma trochę mniejsze możliwości. Bo rodzic może stwierdzić, że małolat uciekł z domu i zawiadomić policję. Btw zdaje się, że zgodnie z reformą programową zawodówki mają kończyć osoby rocznikowo 17-letnie : do pełnoletności będzie im brakowało 0.5-1.5 roku. Zatrudnianie młodocianych (poniżej 18-tego roku życia) jest obwarowane jednak innymi przepisami niż zatrudnienie osoby pełnoletniej. Gorzej - póki co, obowiązek szkolny istnieje do ukończenia 18-tego roku życia - zgodnie z literą prawa taki 17-letni absolwent zawodówki chyba powinien się dalej uczyć?
                                  • joanna_poz Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 18.03.11, 12:56
                                    nie, chyba nie.
                                    znalazłam coś takiego (z tym, ze to jest jeszcze o 7-latkach), że:
                                    Obowiązek szkolny rozpoczyna się 1 września w roku, w którym dziecko kończy 7 lat oraz trwa do ukończenia gimnazjum, nie dłużej jednak niż do ukończenia 18 roku życia.
                                    W świetle zapisu art. 16 ust. 5 u.s.o. obowiązek szkolny spełnia się poprzez uczęszczanie do szkoły podstawowej i gimnazjum, przy czym mogą to być szkoły publiczne i niepubliczne. W tym zakresie u.s.o. pozostawia podjęcie decyzji w gestii rodziców dziecka – gdyż to właśnie rodzice zobowiązani są do dopełnienia czynności związanych ze zgłoszeniem dziecka do szkoły.
    • 1012ja Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 17.03.11, 15:45
      Moja już siedmiolatka od pół roku chodzi do I klasy. Są 2 młodsze dziewczynki w 18 osobowej klasie. W szkole są 2 klasy. Mała daje sobie radę. Ma trochę kłopotów z czytaniem ale o matematyce mówi prościzna. Bardzo dobra wspierająca wychowawczyni. Moim zdaniem tracą siedmiolatki, które dobrze czytają i nudzą się kiedy kolejny raz poznają literkę.
      Posyłając ją kiedy miała 6 lat do szkoły kierowałam się właśnie nauczycielka, która będzie miała i jestem bardzo zadowolona.
      • gertruda.k Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 17.03.11, 19:44
        Właśnie, też mam na oku super nauczycielkę, ale jednak myślałam, że będzie więcej chętnych 6latkówsad
        • aaparatkaa Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 18.03.11, 11:30
          U nas już 5 dzieci 6-letnich się zapisało do 1 klasy. Jeszcze tydzień, może będzie więcej.
          • gertruda.k Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 18.03.11, 20:28
            Chciałabym aby było w klasie kilku 6 latków, może coś się jeszcze uzbiera, ale u nas będzie 5 klas 1, a 6latki porozdzielane po wszystkich klasach.
            W przyszłym roku będą właśnie nauczyciele z łapanki zatrudnieni na 3 lata, bo później już nie będzie takiego przepełnienia- to nie nastraja optymistyczniesad
            • aaparatkaa Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 22.03.11, 10:45
              Masz już oficjalną decyzję dyrekcji, że sześciolatki będą porozrzucane po klasach ? Zdecydowanie lepiej by było jakby utworzona by była klasa z samymi sześciolatkami.
              • gertruda.k Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 23.03.11, 11:37
                Dyrektor szkoły powiedział, że zawsze są prośby od rodziców-ktoś chce być w klasie z sąsiadem lub kuzynem i dyrekcja się przychyla. W dniu zapisów na początku marca dowiedziałam się, że było tylko kilku ( chyba 8 -6latków chętnych do 1 klasy) więc na całą klasę nie liczę. W kwietniu będzie wiadomo ilu 6latków dokładnie idzie do 1 klasy ale na rewelacje nie liczę.
                • aaparatkaa Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 23.03.11, 12:26
                  Zadzwoń może do szkoły i dowiedz się ilu sześciolatków się zapisało już do 1 klasy. U mnie tydzień temu było 5 dopiero. Liczę na to, że każdy czeka na ostatnią chwilę.
              • mama-ola Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 23.03.11, 22:07
                > Masz już oficjalną decyzję dyrekcji, że sześciolatki będą porozrzucane po klasa
                > ch ? Zdecydowanie lepiej by było jakby utworzona by była klasa z samymi sześcio
                > latkami.

                Wcale nie zdecydowanie lepiej. Można mieć akurat przeciwną opinię.
                Ja słyszałam, że klasa I złożona z 6-latków bywa od razu z góry traktowana przez naczycieli jako ta słabsza. A ta z 7-latkami od razu, z definicji, jako ta lepsza. To nie jest dobra sytuacja. Bo to jest jak samosprawdzająca się przepowiednia - jak kogoś traktujesz jako zdolnego, to on się do tej opinii podciąga (i na odwrót). Był taki słynny eksperyment, Zimbardo bodajże, jak znajdę, to podlinkuję. A taka opinia może się ciągnąć latami...
                Ja np. nie chciałabym, że mój syn był w klasie uważanej za mniej zdolną. Zapytałam o to panią dyrektor na zebraniu, a ona mnie oczywiście zapewniła, że nikt tak dzieci czy całych klas w jej szkole nie traktuje itd., ale jeśli chcę, to mogę umieścić syna w klasie 7-latków. I że to się zdarza, że rodzic tego chce - wystarczy napisać pisemne oświadczenie, że się chce dać dziecko do klasy 7-latków i oni się zawsze zgadzają (bo skoro rodzic taki pisze, to wie, co pisze).
                U nas akurat mają być osobne klasy 6-latków i osobne 7-latków, ale zapowiedziano, że może się zdarzyć taka sytuacja, że trzeba będzie utworzyć klasę mieszaną, bo się inaczej nie da tego pomieścić. I ja wówczas rozważę, czy syna nie dać do tej mieszanej właśnie. Z powodów opisanych wyżej.
                Jakie mogą być minusy? Że 7-latki poznają litery w 5 m-cy, a 6-latki w 8 m-cy. Litery to już mój syn akurat zna, cyfry też, czyta proste wyrazy i zna działania ze znakami plus, minus i równa się. Wielkość ciała? Ma 116 cm wzrostu teraz, jest silny i sprawny, uprawia sport, nie sądzę, by odstawał. WF, basen? Sznurować buty umie, ubrać się sam też, pod prysznic chodzi sam i głowę sam myje, więcej niż 10 minut mu to w domu nie zajmuje.

                Jakie mogą być inne przeciw? Skoro to zdecydowanie niekorzystne, to muszą jakieś być... Chętnie się nad wszystkimi zastanowię.
                • maksimum Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 24.03.11, 00:10
                  mama-ola napisała:

                  > > Masz już oficjalną decyzję dyrekcji, że sześciolatki będą porozrzucane poklasach ? Zdecydowanie lepiej by było jakby utworzona by była klasa z samymi sześciolatkami.
                  >
                  > Wcale nie zdecydowanie lepiej. Można mieć akurat przeciwną opinię.

                  Tak wlasnie powinno byc,ze dzieci z jednego rocznika powinny chodzi ze soba do klasy.
                  Mieszanie rocznikow nie ma zadnego sensu a jest robione TYLKO po to by "zlagodzic" okres przejsciowy.

                  > Ja słyszałam, że klasa I złożona z 6-latków bywa od razu z góry traktowana prze
                  > z naczycieli jako ta słabsza. A ta z 7-latkami od razu, z definicji, jako ta le
                  > psza. To nie jest dobra sytuacja. Bo to jest jak samosprawdzająca się przepowie
                  > dnia - jak kogoś traktujesz jako zdolnego, to on się do tej opinii podciąga (i
                  > na odwrót). Był taki słynny eksperyment, Zimbardo bodajże, jak znajdę, to podli
                  > nkuję. A taka opinia może się ciągnąć latami...

                  Opinia moze sie ciagnac i nic z niej nie wynika.
                  Moja klasa w szkole sredniej byla jedna z 4-rech i byla traktowana jako najgorsza,a wlasnie z mojej klasy dostalo sie najwiecej osob na studia i wiekszosc na SGH.

                  > Ja np. nie chciałabym, że mój syn był w klasie uważanej za mniej zdolną. Zapyta
                  > łam o to panią dyrektor na zebraniu, a ona mnie oczywiście zapewniła, że nikt t
                  > ak dzieci czy całych klas w jej szkole nie traktuje itd., ale jeśli chcę, to mo
                  > gę umieścić syna w klasie 7-latków. I że to się zdarza, że rodzic tego chce - w
                  > ystarczy napisać pisemne oświadczenie, że się chce dać dziecko do klasy 7-latkó
                  > w i oni się zawsze zgadzają (bo skoro rodzic taki pisze, to wie, co pisze).

                  Decyzja jest twoja.Jesli masz bardzo zdolne dziecko i OBOJE rodzicow sa po studiach,to mozesz wyslac dziecko ze straszym rocznikiem,inaczej zrobisz mu krzywde,bo na poziomie liceum czy studiow juz bedzie musial konkurowac z najlepszymi w duzym miescie.
                  Podstawowka i gimnazjum sa latwe dla wszystkich dzieci,bo wystarczy byc pilnym,ale juz na koniec liceum i studia trzeba blysnac talentem.
                  Osobiscie nie zapisywalbym dzieci ze straszym rocznikiem,choc gdy moja corka zaczynala szkole chcialem to zrobic. Nauczycielka wytlumaczyla mnie,ze sa specjalne programy dla specjalnie uzdolnionych dzieci i w USA nie praktykuje sie przeskakiwania rocznikow,choc jeszcze 10 lat temu mozna bylo to robic.

                  > U nas akurat mają być osobne klasy 6-latków i osobne 7-latków, ale zapowiedzian
                  > o, że może się zdarzyć taka sytuacja, że trzeba będzie utworzyć klasę mieszaną,
                  > bo się inaczej nie da tego pomieścić. I ja wówczas rozważę, czy syna nie dać d
                  > o tej mieszanej właśnie. Z powodów opisanych wyżej.

                  Jesli masz mozliwosc dac dziecko do klasy w swoim roczniku nawet nie mysl o wysylaniu go do klasy mieszanej,bo to nie chodzi o podstawowke czy gimnazjum,lecz o studia.

                  > Jakie mogą być minusy? Że 7-latki poznają litery w 5 m-cy, a 6-latki w 8 m-cy.
                  > Litery to już mój syn akurat zna, cyfry też, czyta proste wyrazy i zna działani
                  > a ze znakami plus, minus i równa się. Wielkość ciała? Ma 116 cm wzrostu teraz,
                  > jest silny i sprawny, uprawia sport, nie sądzę, by odstawał. WF, basen? Sznurow
                  > ać buty umie, ubrać się sam też, pod prysznic chodzi sam i głowę sam myje, więc
                  > ej niż 10 minut mu to w domu nie zajmuje.

                  Moja corka pisala i czytala w wieku 5 lat i byla jedna z najwyzszych w klasie.
                  Nastepna po niej uczennica w klasie wygladala przy niej jak opozniona w rozwoju.

                  > Jakie mogą być inne przeciw? Skoro to zdecydowanie niekorzystne, to muszą jakie
                  > ś być... Chętnie się nad wszystkimi zastanowię.

                  Teraz corka ma 14 lat i konczy najlepsze gimnazjum w NYC,ale....ale... nie dostala sie do najlepszego liceum w NYC i musi sie zadowolic tylko drugim w rankingu.
                  No wiec pierwsza klasa w podstawowce,czy tez cala podstawowka nie ma zadnego znaczenia,schody zaczynaja sie w liceum i na studiach.
                  Poslesz dziecko ze starszym rocznikiem teraz ,a pozniej nie dostanie sie do najlepszego liceum,bo dzieciaki w jego klasie beda duzo dojrzalsze.
                  Podstawowka i gimnazjum sie nie licza.
                  Czy ktokolwiek pytal Cie przy przyjmowaniu do pracy jaka podstawowke konczylas???
                  Pytaja jakie studia skonczylas i gdy skonczysz te najlepsze a nie te z drugiej polki to masz calkiem inna prace.


                  • mama-ola Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 24.03.11, 09:49
                    > Tak wlasnie powinno byc,ze dzieci z jednego rocznika powinny chodzi ze soba do
                    > klasy.
                    > Mieszanie rocznikow nie ma zadnego sensu a jest robione TYLKO po to by "zlagodz
                    > ic" okres przejsciowy.

                    A Ty to tak na serio piszesz?... Przecież rok ma 12 miesięcy! Dziecko ze stycznia 2005 jest miesiąc młodsze od dziecka z grudnia 2004, a 10 m-cy starsze od dziecka z listopada 2005. Więc jakie znaczenie ma tu "mieszanie roczników" 2004 z 2005, jeśli faktyczne różnice mogą być mniejsze?
                    A doświadczenia niemieckie? Tam rocznik jest określany od czerwca do czerwca, u nas od stycznia do stycznia. Dzieci urodzone w I połowie roku idą do szkoły rok szybciej. (Moi znajomi mówili "nasz syn jest na szczęście z kwietnia"). Niemcy bez sensu robią, Twoim zdaniem?

                    > Jesli masz bardzo zdolne dziecko i OBOJE rodzicow sa po studiach

                    Akurat oboje z mężem jesteśmy po studiach, ale moi rodzice nie są, a ja czytałam
                    w wieku 4 lat, a w wieku 6 lat czytałam biegle i w ogóle zawsze byłam najzdolniejsza w klasie. Więc nie przesadzaj z tą kategorycznością i pisaniem wielkimi bukwami.

                    > Opinia moze sie ciagnac i nic z niej nie wynika.
                    Może i tak. A jednak wolałabym tego uniknąć.
                • jakw Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 24.03.11, 01:06
                  mama-ola napisała:
                  > Ja słyszałam, że klasa I złożona z 6-latków bywa od razu z góry traktowana prze
                  > z naczycieli jako ta słabsza. A ta z 7-latkami od razu, z definicji, jako ta le
                  > psza.
                  Ale od kogo to słyszałaś? Od nauczycieli? Od rodziców dzieci w takich "jednorocznikowych" klasach?

                  To nie jest dobra sytuacja. Bo to jest jak samosprawdzająca się przepowie
                  > dnia - jak kogoś traktujesz jako zdolnego, to on się do tej opinii podciąga (i
                  > na odwrót). Był taki słynny eksperyment, Zimbardo bodajże, jak znajdę, to podli
                  > nkuję. A taka opinia może się ciągnąć latami...
                  Pewnie, bo wychowawca przez kolejne 3 lata będzie dzieciom mówił:"och, bo wy takie niezdolne jesteście"? Spokojnie, w gimnazjum pewnie już nie będzie klas 12-latków i 13-latków.
                  Równie dobrze całkiem zmyślny 6-latek w klasie 7-latków może zostać zaopiniowany jako średniozdolny bo np. trochę gorzej pisze czy czyta w porównaniu do tych zdolniejszych 7-latków. Co gorsza, porównując się z kolegami z klasy dziecko samo może powziąć taką myśl. A to może być nawet gorsze niż to, że klasa 7-latków uzyska na teście wynik o 2% lepszy niż klasa 6-latków.

                  > Ja np. nie chciałabym, że mój syn był w klasie uważanej za mniej zdolną.
                  jeśli jest kilka klas 7-latków to i tak przynajmniej jedna z nich może być uważana za "mniej zdolną klasę 7-latków" - i oni nawet nie dostaną taryfy ulgowej pt" trochę gorzej czytają, ale to 6-latki, za rok będą równie dobrzy". Powinnaś chyba napisać podanie o przydział do klasy dla najzdolniejszych dzieci wink

                  > Jakie mogą być inne przeciw? Skoro to zdecydowanie niekorzystne, to muszą jakie
                  > ś być... Chętnie się nad wszystkimi zastanowię.
                  Dużo zależy od tego, jak twoje dziecko odnajduje się w grupie i od tzw. układów. Być może w klasie 6-latków ma szanse na kolegów z przedszkola, a w klasie 7-latków będzie "GTW" kumpli ze starszego rocznika. Wtedy aklimatyzacja w szkole może sprawiać większe problemy.
                  Inna rzecz to np. chęć do siedzenia w ławce, odrabiania lekcji czy czas koncentracjii. Pani w 6-latkach może brać pod uwagę, że uczniowie potrzebują przerw np. co 25-30 minut, pani w 7-latkach może uznać, że 40 minut będzie w sam raz bo to to już 7-latki. I przez ostatnie 10 minut 6-latek będzie już totalnie zdekoncentrowany i nawet pracy domowej nie odhaczy, w przeciwieństwie do sporej części swoich kolegów.
                  Oczywiście, nie twierdzę, że to wszystko będzie miało miejsce w waszym przypadku, ale imho warto też przemyśleć sprawę pod tym kątem.
                  • jakw Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 24.03.11, 01:11
                    Acha, dodatkowo 7-latki, średnio rzecz biorąc, są chyba jednak ciut cwańsze niż 6-latki - mają 16,7% ( wink )więcej tzw. doświadczenia życiowego. To też może sprawiać (zwłaszcza na początku) pewien problem 6-latkowi w klasie 7-latków.
                • joanna_poz Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 24.03.11, 09:18
                  > Ja słyszałam, że klasa I złożona z 6-latków bywa od razu z góry traktowana prze
                  > z naczycieli jako ta słabsza. A ta z 7-latkami od razu, z definicji, jako ta le
                  > psza.

                  no to ciekawa teza.
                  tyle, ze u nas w szkole nieprawdziwa.
                  bo z 4 klas I akurat z klasy sześciolatków nikt po I semestrze nie został zakwalifikowany na zajęcia wyrównawcze (w przeciwieństwie do pozostałych klas).
                  klasa jest ogolnie chwalona - przez nauczyciela, przez dyrekcję.
                  w tym roku to swego rodzaju eksperyment, ale smię twierdzić że w II klasie już nikt nie będzie pamiętał, że ta klasa jest młodsza niż pozostałe na tym samym poziomie.
                  • analist73 Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 24.03.11, 09:48
                    A moje podejrzenie jest takie:
                    W obecnym roku, przyszłym roku 2011/2012 klasy 6-latków nie będą traktowane jako gorsze/słabsze bo takie nie są. Ale do tych klas trafiają dzieci, które sobie sobie radzą z nauką, emocjami itd... Ale w roku 2012/2013 już tak nie będzie, wtedy do szkół trafią "niedobitki" 7-latków (u mnie chyba prawie cały rocznik) i 6-latki (wszystkie i te zdolne i te słabsze), więc siłą rzeczy klasa 6-latków będzie słabsza. Więc u mnie klasy 6-latków będą traktowane jako słabsze, bo takie będą. Jak będzie w innej szkole to trzeba sobie przeanalizować, jak idą tam do szkoły 6 i 7 latki. Z tego co piszesz w Twojej szkole nie powinno być tego problemu, także w tym roku klasy 6-latków nie powinny być słabsze od klas 7-latków.
                    • joanna_poz Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 24.03.11, 10:02
                      Ale w roku 2012/2013 już tak nie będzie,
                      > wtedy do szkół trafią "niedobitki" 7-latków (u mnie chyba prawie cały rocznik)
                      > i 6-latki (wszystkie i te zdolne i te słabsze), więc siłą rzeczy klasa 6-latkó
                      > w będzie słabsza.

                      no rozważając w ten sposob to mozna też stwierdzić, że w obecnym roku i przyszłym to klasy 7-latków są słabsze - bo idą wszyscy 7-latkowie i ci zdolni i ci słabysmile a sami 6-latkowie to jak mawia nasza wychowawczyni - wybrańcy - sami zdolni i radzący sobiesmile
                      • analist73 Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 24.03.11, 10:47
                        Widzisz "wybrańcy", dlatego są chwaleni. Może się zdarzyć, że ci słabsi 7-latkowi będą na poziomie zdolniejszych 6-latków. W końcu są o rok starsi. A może się się zdarzyć, że będą słabsi.
                        Tak naprawdę jaka będzie klasa to zależy od wielu czynników, wieku dzieci, jego przygotowania przez rodziców, przedszkola, jego zdolności, nauczyciela. Według mnie problemem może być fakt, stwierdzenia przez niektórych nauczycieli "mają problemy bo są młodsi, dajmy im taryfę ulgową". Ale ta taryfa może się skończyć nagle egzaminem w 6 klasie. Szkoda, że nie wszyscy trafią na dobrych nauczycieli, bo wtedy nie byłoby pewnie rozważania co lepsze klasa równolatków czy mieszana.
                        • joanna_poz Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 24.03.11, 10:52
                          > Tak naprawdę jaka będzie klasa to zależy od wielu czynników, wieku dzieci, jego
                          > przygotowania przez rodziców, przedszkola, jego zdolności, nauczyciela.

                          zgadzam się.

                          i dlatego protestuję przeciwko takim tezom: klasa 6-latków będzie z założenia słabsza od klasy 7-latków.
                          • analist73 Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 24.03.11, 11:10
                            A ja protestuje przeciwko tezie, że najlepsze są/będą klasy z dziećmi z jednego rocznika smile. Wszystko jest względne i zależy od sytuacji w danej szkole.
                        • jakw Re: 6 latek w 1 klasie za wszelką cenę? 24.03.11, 12:42
                          analist73 napisała:

                          > Wedłu
                          > g mnie problemem może być fakt, stwierdzenia przez niektórych nauczycieli "mają
                          > problemy bo są młodsi, dajmy im taryfę ulgową". Ale ta taryfa może się skończy
                          > ć nagle egzaminem w 6 klasie.
                          Egzamin po VI klasie jeszcze o niczym nie decyduje. Jak ktoś będzie dobry w "6-latkach" (starszych o 6 lat) to da sobie radę, bądź spokojna. Zresztą jakaś taryfa ulgowa może im grozić w klasach I-III, potem i tak zmieniają się nauczyciele, którzy są rozliczani z wyników sprawdzianu.
Pełna wersja