kammma
30.04.04, 11:12
Nie wiem jak reagować, bezczelnnosc dzieci bawiących sie na moim podwórku
sięga granic. Nie dość,ze kopią piłke ,klną, to jeszcze ostatnio maja nowa
zabawę: strzelanie z wiatrówki do gołębi.
Jeden z chłopców ma wiatrówkę , chyba dziecięcą zabawkę, ale strzela z niej
małymi kulkami do gołebi, nabój wystrzela z dosc dużą siła, może więc zrobic
krzywde nie tylko ptakom, ale i ludzim. Zaczynam sie bac wychodzić z dziecmi
na podwórko.
Mieszkam na nieduzym osiedlu i znam mame tego chłopca, wiem,ze w stosunku do
dziecka jest bezkrytyczna. Mówi,ze to zabawka, ale obawiam się,ze akurat ta
może zrobić krzywdę.
Nie chcę wywac policji, ale nie wiem jak reagowac.
Doradzcie cos, około 10 letnie dzieci bawią się ta wiatrówką, nawet jesli
dziecięcą, ale może dojsc do tragedii, a ja juz jestem bezsilna. Nie mozna
bez przerwy zabraniac dzieciom wychodzic na podwórko,nie mozna tez ciagle
zwracac uwagę,że zabawki wynoszone na podwórko muszą być bezpieczne.
Albo ja jestem niedzisiejsza,ze dbam o dobro i bezpieczenstwo swoich dzieci,
a może się czepiam i powinnam pozwolic dzieciom na wszystko?
kammma