maksimum
04.05.11, 23:15
Zastanawialem sie dlaczego w NYC co rok syn chodzil do innej klasy w swojej szkole podstawowej.Nauczyciele mnie wyjasnili,ze chodzi o to,by wszyscy uczniowie z calej szkoly sie znali.Jesli ktores dzieciaki byly bardzo ze soba zzyte,to czasami przenosili ich do tych samych klas.
I zeby jeszcze bardziej zasmucic polskie mamusie,to w gimnazjach jest to samo,a w liceach jeszcze bardziej.
Glownie chodzi o to by nie tworzyly sie kliki,grupy nieformalne itd.
Do szkoly masz isc sie uczyc,a nie dla towarzystwa.
W gimnazjum moj syn byl caly czas w jednej klasie przez 3 lata,ale to tylko dlatego ze nalezal do orkiestry i wszyscy w klasie nalezeli do orkiestry szkolnej.
W liceum kazdy przedmiot masz z inna grupa uczniow i jest to uzaleznione od poziomu jaki prezentuje uczen.Np. z matematyki moze chodzic z 5-tkowiczami,a z angielskiego z 4-kowiczami itd.
Czyli po skonczeniu szkoly,zna prawie wszystkich w kazdej szkole do ktorej uczeszczal.
Zeby ukrocic dyskusje od razu zaznaczam,ze to sie w Polsce nie przyjmie,bo w Polsce najwazniejsze sa uklady,kto kogo zna i kto z kim sie zadaje.
Cale zycie ludzie wspominaja,ze w jednej lawce siedzieli przez kilka lat z jakas osoba i sa z nia bardziej zzyci niz z rodzona siostra czy bratem.