matizka
06.05.11, 11:46
WYprawiam córce urodziny w domu (za ponad miesiąc) i chciaąłbym zatrudnic animatora.
I czytajac oferty wpadłam niespodzianie dla siebie samej na pomysł, by zapytać się pani z przedszkola mojej córki czy by nie chciała (oczywiście odpłatnie). Pani była jej nauczycielką przez 3 lata i córka nadal bardzo ją lubi (teraz jest w pierwszej klasie).
Ale zaczęłam sie zastanawiać czy wypada, bo:
1) pani może czuć się zobowiązana, albo myśleć, że chcę jej nie zapłacić (chociaż oczywiście od razu to zaproponuję)
2) pani jest teraz nauczycielką mojego młodszego dziecka i tu mam największy zgryz - może ktoś powie, że to jakaś niecyzsta sytuacja, że "zatrudniam" nauczycielkę swojego dziecka; może jej dyrektorka mogłaby mieć pretensję jak by się dowiedział, nie wiem?
Co wy myślicie?
zwłaszcza z perspektywy nauczyciela, dyrektora przedszkola, rodziców innych dzieci.
Czy ludzie w ogóle tak robią?
Aha i to jest państwowe przedszkole, jeśli to ma jakieś znaczenie
M.