Nowa pani na zastepstwo w I klasie

10.05.11, 11:38
Normalnie wysiadam juz. Mamy od m-ca Pania na zastepstwo do konca roku.
Jest stazystka i doslownie rece opadaja.
Synek od momentu jej pojawienia sie w sumie nie wiem czy zda do 2 klasy.
Maly by w zeszlym tygodniu chory w srode - w czwartek dostal 2 jedynki, bo nie mial przepisane - mimo usprawiedliwienia mojego i przed lekcja syna.
Od zeszlego czwartu do dzisiaj kolejne 3 jedynki bo nie potrafi do 10 liczyc w pamieci.
Maly ma dosc szkoly - ja z nim juz tez.

Powiedzcie jak z ta kobieta rozmawiac - bo w piatek ide i boje sie ze wybuchne.
    • iwoniaw Dziecko w I klasie nie może "nie zdać" 10.05.11, 12:34
      i w klasach I-III nie ma ocen innych niż opisowe, więc zamiast wstawiać bez sensu jedynki, niech pani napisze wyraźnie, czego dziecko nie umie i nad czym (i jak) powinno pracować. Idź do pani i na spokojnie z nią porozmawiaj - uświadom jej, że na razie "jedynki" spowodowały zerową motywację, a wręcz zniechęcenie, więc metoda jest w konkretnej sprawie taka sobie.
    • aniask_mama Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 10.05.11, 12:35
      Porozmawiać rzeczowo i bez wybuchów. Zapytać jak widzi Twego syna? Czy Twoje dziecko do tej pory było dobrym/bardzo dobrym uczniem a zmieniło się to nagle od nastania nowej Pani? I nie wybuchaj - może własnie ta Pani ma odpowiednie wymagania? Czy inni rodzice się też skarżą?
      A tak oceniając Twoją opisaną sytuację: jeśli dziecko było chore 1 dzień to nie mogło się dowiedzieć co bylo w szkole i uzupełnić? Liczenie do 10 w pamięci na koniec pierwszej klasy też chyba nie jest zbytnim wymaganiem?
      • joanna_poz Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 10.05.11, 13:40
        Liczenie do 10 w pamięci na
        > koniec pierwszej klasy też chyba nie jest zbytnim wymaganiem?

        to fakt, nie jest.
      • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 10.05.11, 14:01
        napisalam nizej odpowiedz, ale co tam big_grin
        Ta Pani jest na stazu, poprzednia uczy juz kilkadziesiat lat - tylko klasy 1-3 i jest naprawde w tym bardzo dobra.

        U nas jest tak, ze jak syn chory i nie idzie do szkoly to tak, ze nie nadaje sie do niczego. Tak bylo i tym razem oslabienie, bole brzucha, wymioty do wieczora. Na drugi dzien rano do szkoly, musialabym go zostawic kolejny dzien aby przepisal wszystko big_grin W weekend wszystko przepisal i bez problemu.

        Liczenie do 10 w pamieci moze nie jest zbytnim wymaganiem - ale nauczyc sie go z dnia na dzien juz tak. Nie kazde dziecko jest dobre z matematyki, lub tez nie potrafi tego załapać tak szybko. Maly niema problemow z innymi dzialaniami matematycznymi, wrecz przeciwnie poprzednia pani mowila ze on humanista to nie zostanei ze jest stworzony wlasnie do nauk scislych. Uczylam go i umiał naprawde ładnie w weekend, a wczoraj najprostszych nie potrafil, jakby podmienili

        Ta Pani
        • makurokurosek Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 10.05.11, 17:39
          > Liczenie do 10 w pamieci moze nie jest zbytnim wymaganiem - ale nauczyc sie go
          > z dnia na dzien juz tak

          Nikt nie wymaga aby twój syn nauczył się tego w jeden dzień, miał na to cały rok. Szczerze mówiąc jeżeli ma tak duże problemy z opanowaniem materiału to sama jako rodzic bym się zastanawiała czy nie pozostawić go na następny rok.

          • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 09:24
            jaki cały rok? Cały czas liczyli na liczydle, patyczkach czy palcach, dopiero po nastąpieniu nowej Pani praktycznie prawie że z dnia na dzień zaczęła wymagać tego na ocenę.
            Spojrzałam jeszcze raz na oceny w zeszycie i od początku jej nastania do dnia dzisiejszego oceny systematycznie spadają.
            • iin-ess Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 09:37
              a jakie oceny miał u poprzedniej Pani? i czy problem jest tylko z matematyka?
              • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 11:11
                u poprzedniej Pani byly 4 i 5. Problemy z nauka pojawily sie wlasnie po ukazaniu sie nowej Pani i to z przedmiotow, ktore ona uczy czyli matematyki i polskiego.
                Pojde i dowiem sie co i jak. Na szczescie w 2 klasie wraca "stara" Pani, ale nim dotrwamy do konca roku to i ja i on wpadniemy w nerwice.
                • makurokurosek Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 12:02
                  Nie wiem czy bym się z tego cieszyła, skoro wymagania byłej nauczycielki były tak niskie to problem wróci tylko że na większa skalę w klasie czwartej
            • makurokurosek Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 09:45
              zgodnie z obecną podstawą programową na liczmanie działania w zakresie do 10 powinno opanować dziecko kończące przedszkole ( grupę pięciolatków ) , jeżeli twoje dziecko mimo roku przeszkolenia przedszkolnego jak i roku nauki w pierwszej klasie nie opanowało liczenia w pamięci w zakresie do 10 to świadczy o tym że ma problem z opanowaniem materiału, anie o tym że pani wymaga Bóg wie czego.
              Na twoim miejscu zabrałabym się porządnie za naukę z synem, bo jak widać ma duże problemy z matematyką.
              • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 11:08
                Widocznie problem z czytaniem ze zrozumieniem wystepuje, gdyz pisalam, ze do tej pory nie bylo to wymagane, wiec nie cwiczone z dzieckiem - nie ucze go "na zapas" gdyz dla mnie to marnotrawienie czasu dziecka i mojego.

                zgodnie z nowym programem przedszkolnym, dzieci nie wolno uczyć.
                Nauke literek i liczenia - mieli nieoficjalnie.
                Do tej pory nei było problemów z zadnym przedmiotem, z matematyki mial 4 i 5 głównie.
                • makurokurosek Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 11:48
                  > zgodnie z nowym programem przedszkolnym, dzieci nie wolno uczyć.
                  > Nauke literek i liczenia - mieli nieoficjalnie.

                  To chyba nigdy nie przeczytałaś nowego programu.

                  "ZAŁĄCZNIK Nr 1

                  PODSTAWA PROGRAMOWA WYCHOWANIA PRZEDSZKOLNEGO DLA PRZEDSZKOLI, ODDZIAŁÓW PRZEDSZKOLNYCH W SZKOŁACH PODSTAWOWYCH ORAZ INNYCH FORM WYCHOWANIA PRZEDSZKOLNEGO

                  13. Wspomaganie rozwoju intelektualnego dzieci wraz z edukacją matematyczną. Dziecko kończące przedszkole i rozpoczynające naukę w szkole podstawowej:
                  1) liczy obiekty i rozróżnia błędne liczenie od poprawnego;
                  2) wyznacza wynik dodawania i odejmowania, pomagając sobie liczeniem na palcach lub na innych zbiorach zastępczych;
                  3) ustala równoliczność dwóch zbiorów, a także posługuje się liczebnikami porządkowymi;
                  4) rozróżnia stronę lewą i prawą, określa kierunki i ustala położenie obiektów w stosunku do własnej osoby, a także w odniesieniu do innych obiektów;
                  5) wie, na czym polega pomiar długości, i zna proste sposoby mierzenia: krokami, stopa za stopą;
                  6) zna stałe następstwo dni i nocy, pór roku, dni tygodnia, miesięcy w roku."


                  Nieznajomość prawa nie zwalnia od przestrzegania go. Twój syn ma bardzo duże zaległości z matematyki, więc zamiast się kłócić i obrażać na nauczycielkę lepiej nadrób je z synem
                  • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 12:40
                    niewiem, takie informacje podali w przedszkolu,
                    jednak wszystko to co poniżej to umiał po wyjsciu z przedszkola

                    chyba nauczycielka big_grin
                    No coz tesciu tez jest nauczycielem, a jednak nie pochwala jej działania
                    • makurokurosek Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 13:05
                      trudno ocenić pracę nauczycielki na podstawie twojej krótkiej subiektywnej ocenie. Tak czy inaczej dla dobra dziecka lepiej nadrobić zaległości niż je pogłębiać.
                      Zamiast narzekać przysiądź z dzieckiem nad matematyką, bo póki co ma z nią problemy
                      • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 13:34
                        ja nie narzekam po to aby go nie uczyc, musi to sie nauczy, ale podejscie nauczyciela do ucznia tez jest wazne zwlaszcza w 1 klasie i to przy tak ogromnej 8 osobowej klasie.
                        1 to nie metoda na zachecenie raczej zniecheca
                        • makurokurosek Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 13:59
                          Ale n-ta 1 raczej świadczy o braku reakcji na wcześniejsze 1.
                          Nie wiem jakie ma podeście nauczycielka, bo nie ma możliwości ocenienia jej pracy na podstawie twojej wypowiedzi, jednak ważne jest przede wszystkim twoje podejście ,a z tego postu przynajmniej dla mnie, nie wynika na pozytywne nastawienie do pracy w domu.
                          Jedynki nie są motywatorem, ale brak pracy w domu, akceptacja olewactwa ( tym dla mnie jest nietypowa jednodniowa choroba, którą opisałaś) również nie jest dobrym motywatorem do nauki. Dziecko bierze z nas przykład, jeżeli ty nie widzisz sensu nauki to tą samą postawę przyjmuje twój syn
                          • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 14:17
                            powiedz po co sie znecasz nad komentarzami skoro przyjelas postawe, ze niemam racji, bez przeczytania calego watku, bez przeczytania ZE ZROZUMIENIEM co pisze ?? Aby mi zasmiecasz nie wprowadzajac nic nowego.

                            > Jedynki nie są motywatorem, ale brak pracy w domu, akceptacja olewactwa ( tym d
                            > la mnie jest nietypowa jednodniowa choroba, którą opisałaś) również nie jest do
                            > brym motywatorem do nauki. Dziecko bierze z nas przykład, jeżeli ty nie widzisz
                            > sensu nauki to tą samą postawę przyjmuje twój syn

                            nie olewam, gdybym preferowala na codzien olewactwo to sama bym nie osiegnela tego co mam.
                            Choroba 1 dniowa - po dlugim weekendzie czego juz nei zdazylas zauwazyc wystapila - podejrzewam nadmiar lodow, plus slodyczy. Ty moze i puscisz dziecko z bolem brzucha i wymiotami - ja nie.

                            I pisze po raz kolejny dziecko UCZE jednak od 4 maja nie jestem go w stanie nauczyc, a Pani za kazde daje 1. Nie dala czasu do nauki.
                            • makurokurosek Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 14:30
                              > Choroba 1 dniowa - po dlugim weekendzie czego juz nei zdazylas zauwazyc wystapi
                              > la - podejrzewam nadmiar lodow, plus slodyczy. Ty moze i puscisz dziecko z bole
                              > m brzucha i wymiotami - ja nie.

                              Raczej nie spotkałam sie z chorobą która mając tak ostry przebieg trwa tylko jeden dzień. Podejrzewam, że nauczycielka wyszła z tego samego założenia co ja i stąd jej tak ostra reakcja na braki w zeszycie.

                              "> I pisze po raz kolejny dziecko UCZE jednak od 4 maja nie jestem go w stanie nau
                              > czyc, a Pani za kazde daje 1. Nie dala czasu do nauki. "

                              A ja ci jeszcze raz napiszę, twoje dziecko nie miało sie tego uczyć w ciągu jednego dnia, ale miało na to cały rok.
                              • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 14:36
                                > A ja ci jeszcze raz napiszę, twoje dziecko nie miało sie tego uczyć w ciągu jed
                                > nego dnia, ale miało na to cały rok.

                                hahahaha to już się robi zabawne
                                • joanna_poz Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 14:42
                                  no nie ma się z czego śmiać, taka prawda.

                                  akurat mam pierwszoklasistę, od II polrocza u nas nauczycielka powtarza, żeby ćwiczyć z dziećmi dodawanie i odejmowanie w pamięci. ćwiczyć
                                  stopniowo pojawiały sie kolejne liczby.

                                  teraz dzieci ćwicza już dodawanie i odejmowanie do 14, bo 10 to juz opanowały jakis czas temu.
                                  i jest to klasa samych 6-latkow.
                                  • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 14:49
                                    joanna_poz napisała:

                                    > no nie ma się z czego śmiać, taka prawda.
                                    >
                                    > akurat mam pierwszoklasistę, od II polrocza u nas nauczycielka powtarza, żeby ć
                                    > wiczyć z dziećmi dodawanie i odejmowanie w pamięci. ćwiczyć
                                    > stopniowo pojawiały sie kolejne liczby.

                                    No wlasnie MÓWIŁA i STOPNIOWO pojawialy sie liczby - o to chodzi mi

                                    >
                                    > teraz dzieci ćwicza już dodawanie i odejmowanie do 14, bo 10 to juz opanowały j
                                    > akis czas temu.
                                    > i jest to klasa samych 6-latkow.

                                    pozatym kogos ZASTEPUJAC powinno sie prowadzic tok jego nauczania a nie ni z gruchy ni z pietruchy z czyms wystrzelic.
                                    • joanna_poz Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 14:53
                                      no to w koncu stopniowo czy z dnia na dzień?

                                      bo wyżej napisalas, że z dnia na dzien.

                                      a jak stopniowo to tym gorzej, ze tego nie umie (?).
                                      • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 15:02
                                        pokazalam roznice między nauczaniem w Twojej klasie a w mojej czyli to co u Ciebie tylko odwrotnie
                                        Czyli NIE stopniowo i NIE mówiła aby powtarzać w domu
                                        • makurokurosek Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 18:47
                                          Wybacz ale to jest normalne,że z dzieckiem należy w domu utrwalać materiał przerabiany w szkole, zwłaszcza jeżeli dziecko z danym materiałem ma problemy , a zgodnie z tym co napisałaś już wcześniejsza nauczycielka zwróciła uwagę że twój syn ma bardziej umysł humanistyczny i ma problemy z matmą.
                                          Jeżeli ktoś ma to gdzieś edukacje własnego dziecka, to nie należy się później dziwić że dzieciak ma problemy w nauce.
                              • analist73 Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 14:50
                                To jeszcze mało widziałaś smile. Są dzieci(i nie tylko), które potrafią tak chorować. Jeden dzień "umiera" a na drugi dzień zdrów jak ryba.
                                • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 15:05
                                  ja z moim już sporo przeszłam chorób najróżniej sie objawiających, więc dla mnie 1 dzień choroby to nie nowość
                                  największym zaskoczeniem było obustronne zapalenie płuc bez gorączki i niezbyt duży kaszel - poszłam zbadać czy oskrzela czyste i może iść do przedszkola, bojak dla mnie delikatny kaszel nie wymagal juz przebywania w domu.

                                  Potrafi miec jednego dnia goraczke 39 stopni - na drugi dzien wszystko dobrze
                                  • makurokurosek Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 18:49
                                    > Potrafi miec jednego dnia goraczke 39 stopni - na drugi dzien wszystko dobrze

                                    I rozumiem, że w takich sytuacjach też wysyłałaś syna na następny dzień do szkoły czy przedszkola.
                              • iin-ess Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 12.05.11, 09:41
                                makurokurosek napisała:


                                > Raczej nie spotkałam sie z chorobą która mając tak ostry przebieg trwa tylko je
                                > den dzień. Podejrzewam, że nauczycielka wyszła z tego samego założenia co ja i
                                > stąd jej tak ostra reakcja na braki w zeszycie.

                                nie spotkałaś się z rewolucja żołądkową? Fajnie masz.
                                nauczyciel nie jest od wychodznia z założenia i negowania usprawiedliwień rodzica i zarzucania mu kłamstwa! chyba ze sa to jakieś wagary nastolatka i sprawa jest ewidentna, ale i w takiej sytuacji nauczyciel tu nie jest wyrocznią!
                                • makurokurosek Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 12.05.11, 10:26
                                  > nie spotkałaś się z rewolucja żołądkową? Fajnie masz.

                                  W przypadku jakichkolwiek problemów zdrowotnych, mimo zaniku objawów na następny dzień zostawiam dziecko w domu. Po wód prosty nigdy wolę sprawdzić czy zanik objawów równa się zanikowi chorobie. I tak nigdy nie spotkałam się z powalająca na nogi jednodniową chorobą, a rewolucje żołądkowe nie są tak kłopotliwe aby dzieciak nie mógł uzupełnić zeszytu .

                                  "nauczyciel nie jest od wychodznia z założenia i negowania usprawiedliwień rodzi
                                  > ca i zarzucania mu kłamstwa! chyba ze sa to jakieś wagary nastolatka "

                                  Tak, masz rację . Nauczyciel jest od nauczania i sprawdzania opanowania materiału przez dziecko , tylko w tym przypadku jak widać dziecko ma duże problemy z opanowaniem materiału, nic więc dziwnego że nauczyciel informuję poprzez ocenę o brakach
                                  • iin-ess Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 12.05.11, 11:03
                                    makurokurosek napisała:


                                    > Tak, masz rację . Nauczyciel jest od nauczania i sprawdzania opanowania materia
                                    > łu przez dziecko , tylko w tym przypadku jak widać dziecko ma duże problemy z o
                                    > panowaniem materiału, nic więc dziwnego że nauczyciel informuję poprzez ocenę o
                                    > brakach

                                    nawet jeżeli wymagania nauczycie nie sa zgodne z podstawa programowa?
                        • kornelia111 Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 13.05.11, 20:03
                          ja nie narzekam po to aby go nie uczyc, musi to sie nauczy, ale podejscie naucz
                          > yciela do ucznia tez jest wazne zwlaszcza w 1 klasie i to przy tak ogromnej 8 o
                          > sobowej klasie.
                          > 1 to nie metoda na zachecenie raczej zniecheca

                          ?????? Chę??? Ośmioosobową klasę nazywasz ogromną? Przepraszam, muszę zebrać szczękę z podłogi... A 24 - osobowa klasa mojego dziecka była uważana za małą... A ja codziłam do 40 - osobowej...
                          • ciociacesia takie tajemnicze slowo - ironia 13.05.11, 22:36
                            przy 8 dzieciach naprawde spokojnie mozna sobie pozwolic na indywidualne podejscie do dziecka a nie stawiac pale za pala
                            • kornelia111 Re: takie tajemnicze slowo - ironia 14.05.11, 18:04
                              No cóż, nie ważne, czy to sformułowanie o ogromnej ośmioosobowej klasie było użyte w sensie ironicznym (patrz znam taki przymiotnik - łał!!!), ale jeżeli klasa rzeczywiście liczy sobie 8 osób i przez cały rok nie nauczyli się liczyć na liczbach od 1 do 10 to albo jest to wyjątkowo kiepska szkoła (niezależnie od tego kto uczy), albo (wybacz Boże, a zaraz potem moderatorze) szkoła dla dzieci upośledzonych. Jeżeli w grę wchodzi ta druga ewentualnosc przepraszam najpokorniej wszystkich, których ta wypowiedź mogła dotknąć.
              • yula Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 11:35
                podstawa programowa swoje a życie swoje, moje dziecko w drugiej klasie nadal liczy na palcach, mimo że potrafi liczyć duże liczby, robi proste wyrażenia algebraiczne i posługuje sie nawiasami mimo że w szkole tego nie było i co ma zostać na drugi rok? Cały czas walczymy żeby przestał używać pomocy "paluchowej", razem z nauczycielką próbujemy przyśpieszać tępo liczenia by nie miał czasu na to. To że nie potrafi liczyć szybko w pamięci nie dyskwalifikuje go z matematyki jeśli dobrze sobie radzi z pomocą palców czy liczmanów. Owszem ćwiczyć trzeba, ale nie zniechęcać dziecka 1-kami.
                • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 12:42
                  no i o to mi wlasnie chodzi. Dobrze liczy, bez mojej pomocy rozwiazuje zadania wszystkie wlacznie z tekstowymi. Nauczy sie liczyc w pamieci - kwestia czasu, jednak wlasnie te jedynki dzialaja, ze coraz trudniej mi go przyuczyc.
                  • malila Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 12:54
                    Może trochę offtopicznie, a może niesmile
                    Jestem przeciwna przymuszaniu dzieci do jak najszybszego abstrakcyjnego uczenia się matematyki. Uważam, że dziecko powinno korzystać z pomocy czy analogii, które nie tylko ułatwiają mu wykonanie zadania, ale przede wszystkim pomagają poczuć matematykę - tak długo, jak tego potrzebują. Nadmierne przywiązanie do tego, aby dziecko jak najszybciej przeszło na tzw. wyższy sposób liczenia, jest moim zdaniem przyczyną tego, że poziom matematyczny jest tak marny i że tak mało osób sobie z tym radzi.
                    A ja osobiście bardzo lubię uczyć dzieci i nastolatki matematyki, chociaż nie jest to moim zawodem.
                    • yula Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 13:03
                      właśnie dzięki dziwnym problemom mojego syna zainteresowałam tematem i w różnych mądrych publikacjach piszą że dzieci do abstrakcyjnego myślenia matematycznego mogą dojrzewać nawet do 10-go roku więc wymagać wcześniej od takich dzieci czegoś do czego nie są gotowe nie ma sensu.
                    • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 11.05.11, 13:31
                      lubie matematyke, jednak wlasnie w podstawowce bylam na poziomie niskim, gdyz wymagali tego co jest w programie. Zadania w wiekszosci obliczalam w pamieci, wzory przeksztalcalam w pamieci, nie potrafilam rozwiazywac na tablicy i przez to mialam slabe oceny - mimo ze wynik koncowy zawsze sie zgadzal.
                      W sredniej jechalam na 5 i 6, nauczycielka sama mi powiedziala, ze moj tok myslenia trudno jej bylo odkryc, jednak podeszla do mnie bardziej indywidualnie i zrozumiala ze nie jest taki sam. W sredniej bylam w mniejszosci ktora na matematyke szla z duza przyjemnoscia - zreszta na mature tez ja wybralam big_grin


                      Maly tez jest umysl scisly wiec nie chcialabym aby sie zrazil do szkoly i nauki
              • zakletawmarmur Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 13.05.11, 20:46
                Nie widziałam, żeby w tym załączniku pisało do ilu dziecko powinno liczyć w przedszkolu. Równie dobrze można by wstawić np. 5smile

                W klasie mojej córki nauczycielka na zebraniu wspominała, że część dzieci jeszcze liczy na palcach i nie należy się tym niepokoić... Moja córka używa czasem palców, szczególnie przy liczeniu do 20 a z matematyki jest bardzo dobra (sprawdziany na 100%, pani ją za to akurat chwali). Właściwie to nie chodzi o to, że nie potrafi bez ale taki odruch jej zostałsmile Nikt jej na siłe póki co nie odwodzi... Bo właściwie dlaczego?

                Zresztą stawianie 10 jedynek za jedną rzecz chyba nie ma większego sensu, prawda? No chyba, że pani na każdej lekcji stawia też 10 piątek za czytanie, rozwiązywanie rebusów, pisanie, ortografie i te wszystkie rzeczy, które w szkole się ucząsmile
                I na prawdę nie chodzi tu o "utrzymanie poziomu" tylko zwykłe czepialstwo.

                W klasie mojej córki jest jeden chłopiec, który ma problemy z liczeniem. 5+3 liczy najpierw 5 palców, później trzy a później od początku wszystkie razem. Matka poświęca sporo czasu na naukę w domu a on i tak ma problemy (choć generalnie bystry z niego chłopiec). I teraz jak wyobrazasz sobie powinna zachować się nauczycielka? Zostawić go na drugi rok? Wpisywać mu co lekcje jedynki "bo jeszcze odstaje od klasy"?

                Swoją drogą w nauczaniu 1-3 nie ma ocen...

    • mamalgosia Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 10.05.11, 12:41
      Przerobiliśmy coś podobnego, pani na 2miesięcznym zastępstwie narobiła tyle szkód, ze potem trzeba je było pół roku odkręcać.
      A porozmawiać trzeba spokojnie, emocje są złym doradcą
    • kamilkka30 Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 10.05.11, 13:10
      Współczuję. Łatwo się mówi "porozmawiaj", ale z autopsji wiem, że łatwo nie jest. Bo jak wytłumaczyć komuś, że zachowuje się niekompetentnie i żeby się przy tym „nie obraził” ?
      Syn ma niby fajną panią, ale jak kiedyś zrobiłam tylko troszeczkę nie tak jak chciała, to przez 2 miesiące syn otrzymywał złe oceny "opisowe". Po dwóch miesiącach nagle jej przeszło i oceny wróciły do normy... ot, tak sobie uncertain.
      Ale w waszym wypadku, chyba gorzej już być nie może, więc należy poprosić aby uzasadniła swoje jedynki, najlepiej w formie opisowej.
      • kamilkka30 Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 10.05.11, 13:15
        "opisowe", ujełam w cudzysłów, bo są to pieczątki o treści: "bardzo dobrze", "dobrze", "pracuj jeszcze"... do tego często mają minus lub plus... Można powiedzieć, że jest to ładny sposób na obejście przepisów. Tzn. powiedzmy, że ładny wink
      • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 10.05.11, 14:04
        Jakos nie polubilam tej pani. Na wywiadowce byla dosc "stanowcza" jak przejmowala klase. Pozniej juz tylko raz sie z nia widzialam, jak zapomniala malego wypuscic po 3 lekcji, bo mielismy wizyte u okulisty. Jakis taki niemily typ ;D
    • weronikarb Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 10.05.11, 13:53
      anask - nie bylo go 1 dzien, bo byl oslabiony, bole brzucha i wymioty - poprawilo mu sie wieczorem i zaraz na dugi dzien szedl do szkoly. Jak mial odpisac?

      Dzieci w klasie jest malutko bo 8 - niemam kontaktu z innymi rodzicami, gdyz widze ich tylko na wywiadowkach. Jestem "obca" na tej wsi i nieznam tu ludzi, a jestem z tych raczej niesmialych. Niewiem jak inne dzieci sie ucza, bo od mojego syna nic sie nie da wyciagnac, bo on nigdy nic nie pamieta - poprostu nie zwraca na to uwagi.

      Nie skarże sie ze wymaga duzo - dobrze niema problemu, bo poprzednia tez byla wymagajaca, jednak niech maja czas sie na uczyc. Oni w szkole nie cwicza tylko ona ich pyta i ocena. Niewiem no trudno to okreslic tak piszac.

      Wiem, ze trzeba spokojnie, ja to raczej nie krzycze na ludzi big_grin
      • zawilec1 Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 10.05.11, 21:09
        Spróbuj szybko umówic sie na badanie w poradni psychologiczno-pedagogicznej, ocenią mozliwosci dziecka i czy powinnien powtarzać pierwsza klasę. Z praktyki wiem, że jezeli dziecko nie ma powaznych dysfunkcji i w domu moze liczyc na dodatkowa pracę z rodzicami, nie ma potrzeby powtarzania roku. Dzieci dojrzewaja do róznych umiejetności w róznym tempie i czesto dopiero w II lub starszej klasie zaczynaja dobrze sobie radzić.
        • iin-ess napisz jak poszła romowa z Pania 11.05.11, 08:53
          • weronikarb Re: napisz jak poszła rozmowa z Pania 11.05.11, 09:25
            Napewno napisze big_grin
            • lawenda43 Re: napisz jak poszła rozmowa z Pania 11.05.11, 13:02
              Powiedz pani, żeby Ci pokazała podstawę programową dla klasy I. Według nowej na pewno nie ma obowiązku liczenia w pamięci nawet na koniec I klasy. Wydaje się to dziwne, ale tak jest.
              • lawenda43 Re: napisz jak poszła rozmowa z Pania 11.05.11, 13:17
                Wklejam z podstawy programowej:
                2) w zakresie liczenia i sprawności rachunkowych:
                a) sprawnie liczy obiekty (dostrzega regularności dziesiątkowego systemu
                liczenia), wymienia kolejne liczebniki od wybranej liczby, takŜe wspak (zakres
                do 20); zapisuje liczby cyframi (zakres do 10),
                b) wyznacza sumy (dodaje) i różnice (odejmuje), manipulując obiektami lub
                rachując na zbiorach zastępczych, np. na palcach; sprawnie dodaje i odejmuje
                w zakresie do 10, poprawnie zapisuje te działania,
                c) radzi sobie w sytuacjach życiowych, których pomyślne zakończenie wymaga
                dodawania lub odejmowania,
                d) zapisuje rozwiązanie zadania z treścią przedstawionego słownie w konkretnej
                sytuacji, stosując zapis cyfrowy i znaki działań;
                • verdana Re: napisz jak poszła rozmowa z Pania 11.05.11, 13:37
                  Podstawa programowa nie ma w tym wypadku nic do rzeczy. Nowa pani powinna brać pod uwagę wymagania poprzednej, a nie rozliczać dziecko z abstrakcyjnej "podstawy". Jesli uwaza, ze dzieci umieja za mało - powinna je nauczyć, a nie wymagać rzeczy, ktorych się nie uczyły.
                  • makurokurosek Re: napisz jak poszła rozmowa z Pania 11.05.11, 14:02
                    A skąd wiesz że nie uczyła ? mamy tu opis jednej strony, nie wiemy więc jak wygląda faktyczna sytuacja
                    • weronikarb Re: napisz jak poszła rozmowa z Pania 11.05.11, 14:22
                      > A skąd wiesz że nie uczyła ? mamy tu opis jednej strony, nie wiemy więc jak wyg
                      > ląda faktyczna sytuacja

                      Wiem co uczyla - bo na poczatku roku bylo ustalone, ze jezeli ma zadanie domowe do cwiczenia w domu, aby sie nauczyc/utrwalic.
                      Ma tylko 8 dzieci wiec na taki sposób informacji rodzicow mogla sobie pozwolic.
                      No i nie jestem w szkole gosciem, zawsze najdluzsza przerwa to 2 m-ce jak nei bylam u wychowaczyni dowiedziec sie o postepach lub czy na cos nei zwrocic wiekszej uwagi.

                      Pozatym moj syn, zawsze mowi co ma robic i jak sie uczyli danej rzeczy - poniewaz teraz inaczej ucza lub tez inny sposob nauki niz bylo za mnie.
                      • makurokurosek Re: napisz jak poszła rozmowa z Pania 11.05.11, 18:54

                        > Wiem co uczyla - bo na poczatku roku bylo ustalone, ze jezeli ma zadanie domowe
                        > do cwiczenia w domu, aby sie nauczyc/utrwalic.


                        Czyli jednak od samego początku roku szkolnego nauczyciel zwrócił uwagę na konieczność utrwalania w domu przerobionego materiału.
                        Cóż, pretensje możesz mieć do siebie, że nie chciało ci się z synem posiedzieć przy nauce


                        > Pozatym moj syn, zawsze mowi co ma robic i jak sie uczyli danej rzeczy - poniew
                        > az teraz inaczej ucza lub tez inny sposob nauki niz bylo za mnie.

                        Akurat nauka arytmetyki w zakresie do 10 obojętnie jak przerobisz daje ten sama wynik, nie wiem o jakiem nowy sposób na dodawanie mówisz. Ot zwyczajnie za lenistwo przyszło zapłacić
                        • yula Re: napisz jak poszła rozmowa z Pania 11.05.11, 23:32
                          A autorka gdzieś pisała że nie ćwiczyła z dzieckiem? Pisała że ustalone że mają zadawane do domu to co przechodzą w szkole i co mają utrwalać. Ja z synem siedzę przy nauce zdarza sie i 2 godziny dziennie, w między czasie też często robimy ćwiczenia z matematyki w formie zabawy i mimo że potrafi robić skomplikowane rzeczy, bez pomocy palców liczyć nie potrafi a kończy 2-gą klasę, zostaję tylko ćwiczyć i cierpliwie czekać aż dojrzeje do tego i coś mu zaskoczy. A dodawanie przy pomocy palców/liczmanów a dodawanie w pamięci to jednak trochę różnią sie od siebie, mimo że wynik jest ten sam.
                • iin-ess Re: napisz jak poszła rozmowa z Pania 12.05.11, 09:29
                  lawenda43 napisała:


                  > b) wyznacza sumy (dodaje) i różnice (odejmuje), manipulując obiektami lub
                  > rachując na zbiorach zastępczych, np. na palcach; sprawnie dodaje i odejmuje
                  > w zakresie do 10, poprawnie zapisuje te działania,

                  no to chyba mamy odpowiedz ze to Pani się myli. ja swoja drogą tez nie pamiatałam, zeby kiedys trzeba bylo liczyc w pamieci czy jak. wazne,z ęby wynik był dobry..
                  Jeżeli Pani ma w klasie dzieci, ktore licza w pamieci i te ktore licza na palcach to jedne moga miec 5 a dugie ewe 4, ale nie jedynkę, jeżeli wyniki sa prawidlowe! Zreszta chyba nawet takiego prawa nie ma bo w podsatwie jest ze mozna sobie pomagac..
                  • iin-ess Re: napisz jak poszła rozmowa z Pania 12.05.11, 09:35
                    i jedynki za nieuzupełnione lekcje, w wyjątkowych sytuacjach( np takiej jak opisałaś) jeżeli było usprawiedliwienie z uzasadnieniem tez nie moze postawić. koniecznie musisz z nia porozmawiać. Grzecznie ale rzeczowo, zeby wiedziała, ze się interesujesz i nie dasz sobie w kasze dmuchać. zreszta tym bardziej jak pani dopiero zaczyna swoja karierę. Niech się nauczy prawidlowo, bo nauczyciele czesto zachowują się jak swiete krowy, bo glupi rodzice boja się (nie wiem czego) interweniować.
                    • k1234561 Re: napisz jak poszła rozmowa z Pania 12.05.11, 16:35
                      bo glupi rodzice boja się (nie wiem czego) i
                      > nterweniować.
                      Ja zainterweniowałam i moje dziecko ma teraz przechlapane u pani wychowawczyni.
                      Pewnego pięknego dnia,córka jak i kilkoro innych dzieci dostała 2 z matematyki,ze sprawdzianu.III klasa podstawówki.Sprawdzian był z dzielenia ale nie sposobem pisemnym tylko z takim rozkładaniem dzielnej na sumę 2 cyfr.Zostało to wprowadzone jednego dnia,zapomniane przez panią na tydzień i nagle pewnego dnia pani zrobiła z tego kartkówkę.Po tym,pani stwierdziła,że córka (uczennica dobra) + kilkoro innych uczniów,którzy od zawsze mieli ze wszystkim problem i braki już od I klasy,ma chodzić na zajęcia wyrównawcze.Oczywiście na przerwie inne dzieciaki się z niej śmiały,że będzie chodzić na lekcje dla głąbów,że nie zda do IV klasy,pani oczywiście jeszcze dołożyła swoje 3 grosze komentując ocenę córki.Córka załamana i zestresowana,prawie z płaczem wróciła do domu.Była święcie przekonana,że z powodu jednej 2,nie przejdzie do IV klasy,że niemal wyrzucą ją ze szkoły.Krew mnie zalała,ale dałam sobie czas,poćwiczyłam z dzieckiem tą matematykę,nauczyłam ją tego i poszłam na rozmowę z panią.Byłam bardzo grzeczna i opanowana,prosiłam aby córkę zwolniła z tych zajęć,bo to dla niej upokarzające,w dodatku dzieci się z niej śmieją,że nie powinna pani szufladkowac dziecka po jednej złej ocenie itd,itd.Pani się śmiertelnie obraziła na mnie,że podważam jej decyzję,powiedziała,że skoro sobie nie życzę,aby córka chodziła na zajęcia wyrównawcze to niech nie chodzi.No i do chwili obecnej udowadnia mi przy każdej okazji,jakie to mam głupie dziecko.Zawsze do czegoś się przyczepi u córki,zawsze jej zaniży stopień,jeśli tylko może,jeśli miałaby nawet z czegoś dostac dobrą ocenę,to akurat tej odpowiedzi pani nie oceni,ogólnie robi wszystko,aby mi teraz udowodnić,że córka ma braki i to ja nie miałam racji.Wiadomo przecież nie od dziś,że jak nauczycielowi się zechce,to zawsze udowodni uczniowi,że nic nie umie,a już 10-latce to z palcem w nosie.Dlatego tacy głupi rodzice jak ja boja się interweniować.Nie wiem co będzie w straszych klasach,jak córka pójdzie dalej,nie wiem co lepsze,czy nieraz stulić uszy i wysłuchać pokornie co pani nauczycielka powie,czy stawiać się okoniem zawsze kiedy moim zdaniem nauczyciel ewidentnie nie ma racji.Cierpi na tym dziecko,które jest niczemu niewinne.
                      • iin-ess Re: napisz jak poszła rozmowa z Pania 12.05.11, 18:52
                        nie mozesz sobie na to pozwolic.
                      • mama303 Re: napisz jak poszła rozmowa z Pania 15.05.11, 09:24
                        k1234561 napisała:

                        >Byłam bardzo grzeczna i opanowan
                        > a,prosiłam aby córkę zwolniła z tych zajęć,bo to dla niej upokarzające,w dodatk
                        > u dzieci się z niej śmieją,że nie powinna pani szufladkowac dziecka po jednej z
                        > łej ocenie itd,itd.

                        Poważnie uważasz że to takie upokarzające dla Twojej córki i że dzieci chodzące na zajęcia wyrównawcze to głąby????? Włos sie na głowie jeży od takiego podejścia.
    • graz.ka Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 14.05.11, 05:43
      Dzieci w miarę dorastania nabywają różne umiejętności. Na bazie prostych kształtują się coraz bardziej złożone. Jedne w sposób naturalny wynikają z drugich. (...) Dla każdego wieku dziecka można wskazać umiejętności, które już posiada i takie, które znajdują się w jego zasięgu, pod warunkiem pomocy osoby dorosłej. Te drugie określa się w psychologii mianem sfery najbliższego rozwoju. W tej sferze mieści się wszystko, czego dziecko może się nauczyć, ponieważ dojrzało już do tego, intelektualnie albo fizycznie. Niektóre umiejętności są dosłownie „o krok”, wystarczy tylko niewielki impuls i już. Inne, choć również pozostają w zasięgu dziecka, są bardziej odległe i ich nabycie wymaga wielkiego mozołu

      cały tekst
    • mama303 Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 15.05.11, 09:31
      Pewnie usprawiedliwiłaś nieobecność a nie nieodrobione lekcje. Wtedy Pani nie ma podstaw wystawić za to jedynki.
      Co do liczenia w pamięci /rozumiem że chodzi o rachowanie w pamięci/to wcale nie musi tego mieć opanowane perfekt w I klasie. Stopniowo się nauczy, moja córka jest w drugiej klasie i jeszcze sobie pomaga palcami ale robi to tak sprawnie że jest OK. Pani nie wnika jaką metodą dziecko liczy, ważne że wyrabia się w czasie /na sprawdzianie/ i ma prawidłowy wynik.
      Po to człowiek ma pomoc naukową w postaci 10 palców żeby z niej korzystać, tak moja babcia mawiała wink
      • andalus Re: Nowa pani na zastepstwo w I klasie 15.05.11, 11:12
        hmm, nie ma ocen w I klasie. są tylko opisowe. Kwestia uzupełnienia i odrobienia lekcji jest u nas ( podstawówka i również gimnazjum) regulowana przez szkołę. w zeszycie dzieci mają wklejoną kartkę jakie są wymagania, do kiedy lekcje należy uzupełnić itd. To rodzaj kontraktu podpisanego przez dziecko, rodzica i nauczyciela.
        Z Panią należy porozmawiać i ustalić zasady. Może np w przyszłym roku też będzie uczyć twoje dziecko. Zasady nie pozwalają na dowolnośc oceny nauczyciela. U nas w klasie I-III jest określone co dziekco powinno umieć na półrocze. I te kompetencje szczegółowo są opisane na początku roku, w połowie semestru i na półrocze. na tej podstawie odbywa się też rozmowa z rodzicem jakie dziecko robi postępy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja