zwierzeta domowe a dziecko

11.05.11, 01:29
jakie dobrodziejstwa ida za tym iz w domu jest zwierzę.. kotek.. dziecko 8 lat z adhd ( kontrolowane - ustabilizowane)
kiedyś lekarz wspomniał iz warto by było aby dziecko uczyło sie odpowiedzialności i systematycznosći i mogło opiekowac sie zwierzakiem... od niedawna mamy dwa 6 miesieczne koty - koty rasowe o psim usposobieniu...wierne i bardzo przyjacielskie, dziecko zachwycone, nadał imiona... dba i gada do nich, karmi i czesze...koty czekaja na niego on mały mimo licznych kolegów chwali sie kociakami( po 4 kilo każdy) i teskni do nich.
mysle że dziecko czuje sie za nie odpowiedzialne...i bb cieszy go ta rola, ma osobie wyższe mniemanie...co jest bardzo wazne przy tym schorzeniu.
mój dylemat bierze się z ta ,iż ktos z rodziny skarcił i skrytykował nas za pomysł z kotami. Padł tekst w stylu " jeszcze tego wam było trzeba, dzieciakiem sie zajmijcie, nie rozpraszajcie go......dziecko i tak nic nie rozumie...nie potrzebne mu uczucie do zwierząt.
hm nie zgadzam sie z tym...tym bardziej jak patrze na postawę mego dziecka.
Nie musze sie tłumaczyć przed TĄ osoba....ale jakie wy macie spostrzezenia na temat dziecko zwierzak?
    • canuck_eh Re: zwierzeta domowe a dziecko 11.05.11, 05:03
      Zawsze to z siersciuchem razniej.Nie przejmowac sie co ktos bez pomyslunku powiedzial.JAk widzisz ze dziecko sie zajmuje to dobrze.Jest odpowiedzialny za zwierzaka i to najwazniejsze.
      Zajmowac sie zajmujesz dzieckiem, dziecko ma swoje uczucia i mysle razniej mu z siersciuchami.
      JA myslalam ze moim przejdzie ciagle mietoszenie kota jak wyrosnie z tego swojego uroczego wieku bycia kociakiem, ale ciagle walcza o to kto ma go wyczesac, kto ma go teraz wyprowadzic i kto moze go teraz wiecej tarmosic.Siersciuch znosi wszystko cierpliwie bo lubi jak dzieci sie z nim bawia a miziany to chyba tez lubi byc bo ciagle ktos sie dorwie do jego futrasmile

    • tititu Re: zwierzeta domowe a dziecko 11.05.11, 11:50
      Ja bym sie nie tlumaczyla.
      Ew. zapytaj zyczliwego/ej czy czuje sie obciazona Waszymi kotami.
      Bo jak nie to nie rozumiesz skad ta uwaga.
      Myslalas, ze zyczliwy/a jest zapracowana a tu taka troska o Was - no wieeelkie dzieki, naprawde Wam milo, u Was wszystko ok. smile
      • dorrit Re: zwierzeta domowe a dziecko 11.05.11, 12:02
        całe szczęście, że nie musisz się tłumaczyć przed TĄ osobą (która przy tym odezwała się impertynencko, raczej chyba nie proszona o radę...). Jeżeli jesteście skazani na znoszenie jej obecności, bo to np. bliska rodzina, to trudno, ale jeśli nie, nie widzę powodów do podtrzymywania kontaktów...

        Ja mam dobre doświadczenia, w domu mamy psy (najpierw, gdy dzieci się urodziły, był jeden, ciągle jest, ale jest też i drugi... owczarki niem.). Dzieci specjalnie jakoś się nimi nie zajmują, od tego jesteśmy my, ale są one jakby trochę członkami rodziny, dzieci wiedzą jak się z nimi obchodzić itp. Po prostu oprócz stosunków międzyludzkich wykształciły w sobie też stosunek do zwierząt, są przez to bogatsze wg nas.
        Powodzenia!
    • estragonka Re: zwierzeta domowe a dziecko 11.05.11, 11:58
      ja i cora mamy 3 koty i swinke morska i daleko gdzies co na ten temat sadza inni smile
    • joanna_poz Re: zwierzeta domowe a dziecko 11.05.11, 12:10
      my mamy psa i pies jest po prostu czlonkiem naszej rodziny.

      Padł tekst w stylu " jeszcze tego wam było trzeba, dzi
      > eciakiem sie zajmijcie, nie rozpraszajcie go......dziecko i tak nic nie rozu
      > mie...nie potrzebne mu uczucie do zwierząt.

      rownie dobrze moglby ktos zapytac po co mi dziecko, ktore jest o wiele trudniej, gorzej i drożej wychowac niż psasmile

      lista zalet jest tak długa, że az się nie chce wymieniac.
      • aniaop Re: zwierzeta domowe a dziecko 11.05.11, 13:03
        Ja mam 2 koty w domu i 4 w ogrodzie. Moja matka ma identyczne uwagi, ale olewam je, zeby nie powiedziec brutalniejtongue_out Kontaktow z matka niestety zerwac nie mogebig_grin
    • a.nancy Re: zwierzeta domowe a dziecko 11.05.11, 13:37
      > nie potrzebne mu uczucie do zwierząt.

      ROTFL
    • yula Re: zwierzeta domowe a dziecko 11.05.11, 14:16
      Ciesz sie że lubi je i zajmuje sie nimi i olej tego "życzliwego", gdybyśmy mieli własny dom to na pewno w domu byłby jakiś dachowiec i może i pies na podwórku, ale w małym mieszkanku nie dam rady nawet z kotem.
      • b-b1 Re: zwierzeta domowe a dziecko 12.05.11, 08:05
        Nie wyobrażamy sobie życia bez zwierząt i tę pasję przeniesliśmy na dzieci. Zresztą najpierw były zwierzęta, dzieci wychowały się już z dwoma psami. Nauczyły się delikatności, opieki, odpowiedzialności i miłosci do zwierząt. Traktują zwierzaki jako członków rodziny. Wiem-daję sobie głowę uciąć że nigdy, przenigdy nie przejdą obojętnie wobec skrzywdzonego zwierzaka i same nigdy nie zrobią zwierzęciu krzywdy.
        W klasach I-III -kiedy bardziej akcentowany był dzień miłości do zwierząt, pomagały przy zbiórkach na rzecz schroniska, robiły bransoletki z których dochód przeznaczony był na psy w potrzebie.
        Z czasem ( w sumie z zakupem domu )stado zwierząt się powiększyło i dzieciaki wychowują się z 5 psami, kotem i kanarkiem. Jest naprawdę wesoło big_grin
        Mają już nawet sprecyzowane plany przyszłościowe(sa w kl IV) -oczywiście obie beda weterynarzamibig_grin>
        • penelopa40 Re: zwierzeta domowe a dziecko 12.05.11, 13:19
          dziecko i tak nic nie rozumie...nie potrzebne mu uczucie do zwierząt.
          jak można coś takiego powiedzieć? 8letnie dziecko niczego nie rozumie? uczucie do zwierząt niepotrzebne, do ludzi może też niepotrzebne...
          w każdym razie popieram decyzję, super, ze macie kotki i że dziecko się nimi zajmuje, właśnie uważam, że bardzo dobrze że są w domu zwierzaki! uczucia do zwierząt są bardzo potrzebne! osobom chorym, dzieciom, z zaburzeniami czy niepełnosprawnym tym bardziej... o hipoterapii, dogoterapii to nie słyszała ta krytykująca osoba? ja mam szczurki, bo akurat lubimy te nielubiane często gryzonie, są przecudowne, dziecko je uwielbia, jak wracamy z pracy, szkoły to pierwsza rzecz lecimy do nich...
          a jak się z nimi bawię to zawsze mówię o ratoterapii...
    • minka-m Re: zwierzeta domowe a dziecko 14.05.11, 01:04
      Kiedyś przez pomyłkę otworzyłam stronę www.ojcieckarmiacy.blox.pl . Jest tam historia chłopca z autyzmem, któremu rodzice kupili kota. Polecam smile
Pełna wersja