8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;)

17.05.11, 16:11
Dziś młody wrócił ze szkoły i oznajmił mi, ze pani z II b powiedziała, że on nie może na rowerze do szkoły przyjeżdżać bo nie ma karty rowerowej.
Karty rowerowej nie ma, bo nie ma możliwości jej zdobycia więc uprawnień mieć nie będzie przez dwa lata jeszcze wink a na drodze publicznej nie musi być pod opieką już od 7 roku życia więc można uznać, że samodzielnie po chodniku jeździć może. I ja tak uznałam wink

Mój syn jeździ sam do mojej mamy. Ma do przejechania jakiś kilometr , może mniej, jednym chodnikiem ( prawie bo jest taki odcinek ok 50 m gdzie chodnika nie ma ale droga jest tylko dojazdowa do posesji, a więc praktycznie wyłączona z ruchu) . Tę trasę razem i osobno pokonujemy na rowerach w ciągu tygodnia kilka razy. Od domu moich rodziców do szkoły jest jakieś 300m. I było tak, że syn jechał sobie rano na rowerze do szkoły ( przez przejście przechodził prowadząc rower, i dalej przechodzi bo go widzę z okna) rower zostawiał u dziadków i później szedł do szkoły pieszo. Ale jakieś dwa tygodnie temu mąż zakupił młodemu linkę do roweru więc pozwoliłam dziecku na nim ( tą samą drogą i tym samym chodnikiem, pokonując te same przejścia dla pieszych, przy naszym domu i przy samej szkole) pojechać do szkoły. Młody dumny, bo samodzielny, bo ma klucz do zapięcia, bo szybciej będzie w szkole itp itd A dziś młody mówi, że mu pani z II b powiedziała, że on nie może na rowerze do szkoły przyjeżdżać, bo nie ma karty rowerowej.
Więc nie wiem czy może czy nie może, bo mnie się jednak wydaje, że chodnikiem może.

I wiem, że napiszecie więc uprzedzam wink
Zupełnie inna sprawa to odpowiedzialność rodziców za ewentualne szkody ale to ta sama sytuacja gdy dziecko narobi szkód gdy jedzie z rodzicem. Mało tego, równie dobrze dziecko może narobić szkód idąc pieszo. To proste i logiczne, że ja biorę na siebie odpowiedzialność za jego czyny jeszcze na ładnych parę lat.

I jeszcze się tak zastanawiam co z tymi dzieciakami ( lat 7- 10) szalejącymi na rowerach po osiedlach czy przed blokiem. Muszą z mamusią czy mogą bez tongue_out ?
    • verdana Re: 8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;) 17.05.11, 16:28
      Ja myslę, ze pani jednak ma rację. Jesli mlody szaleje na podwórku czy ulicy - ty jesteś za niego odpowiedzilna. Jesli jedzie na rowerze DO szkoły - także.
      Ale musi wrócić - i wtedy obowiazkiem pani jest na to nie pozwolić, bo ona odpowie za wypadek dziecka, które na jej oczach wyjechało rowerem ze szkoły, nie mając do tego prawa.
    • tijgertje Re: 8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;) 17.05.11, 16:43
      Jedynym wyjsciem z sytuacji jest chyba napisanie oswiadczenia do szkoly z podpisami obojga rodzicow, ze diecko pokonuje wynaczona trase na rowerze za wasza wiedza i zgoda i to wy przejmujecie odpowiedzialnosc za samodzielne pokonywanie trasy z domu do szkoly przez dziecko. Karta rowerowa uprawnia do samodzielnego poruszania sie po drodze rowerem, nie chodnikiem. Jesli tylko nikt sie nie bedzie czepiac, ze dziecko wbrew przepisom jezdzi na rowerze chodnikiem, to szkole taki pismo za podkladke powinno wystarczyc. A mlodemu do plecaka wszyc numer kontaktowy do rodzicow.
      • zuzanka79 Re: 8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;) 17.05.11, 16:55
        Numery kontaktowe do rodziców i do dziadków nawet młody ma w piórniku wpisane wink
        A ja zrobię chyba tak, że młody będzie jeździł do dziadków tak jak na początku, a potem sobie ten kawałek przejdzie pieszo by się 'nikt nie czepiał'. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal tongue_out
        I jeszcze jakiegoś policjanta zapytam znajomego jak to w zasadzie jest.

    • mamusia1999 Re: 8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;) 17.05.11, 18:42
      jak na moj rozum: dzieci do lat 10 (przynajmniej w D taka jest granica wieku) moga jezdzic na rowerze tylko po chodniku. ale MOGA i juz. jesli trasa do szkoly to tylko chodnik....to dziecko moze po nim isc albo jechac na rowerze.

      odpowiedzialnosc za szkody: chyba nieco inna niz napisalas. dosc to jest zagmatwane i moze nic nie kapuje. ale zrozumialam wywody mojego maklera tak: jesli dziecko jest pod twoja opieka i wyrzadzi szkode to placi twoje OC, bo nie dopilnowalas i wychodzi na to samo, jakbys to ty szkode wyrzadzila. natomiast dziecka w wieku szkolnym rodzice nie musza -prawnie rzecz biorac - pilnowac na kazdym kroku, a do wieku X dziecko nie jest zdolne do deliktu (w ruchu drogowym do 10 roku zycia) i wtedy poszkodowany....zostaje poszkodowany. mozna uregulowac szkode w imie dobrego sasiedztwa, ale twoje OC uprze sie ze nie jest w obowiazku. przyklad z zycia: 6latka sasiadow wjechala trzeciemu sasiadowi w parkujace auto, rodzice nie musieli placic.
    • jakw Re: 8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;) 17.05.11, 19:29
      No cóż, należałoby zajrzeć chyba do kodeksu drogowego, czy uwzględnia przypadek: "dziecko do lat 10 na rowerze bez dorosłego". Bo dziecko do lat 10 na rowerze pod opieką osoby dorosłej jest pieszym (i dorosły też) i chodnikiem może jeździć.
    • marcin.slawski Re: 8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;) 17.05.11, 19:35
      Pani z II b nie ma racji smile
      Dziecko do 10 roku życia może korzystać z chodnika. Bez karty rowerowej nie wolno poruszać mu się po drogach publicznych bez opieki osoby dorosłej.
      Jazda po chodnikach dozwolona jest również osobie opiekującej się dzieckiem do 10 roku życia, więc wspólna jazda z dzieckiem po chodniku jest nie tylko bezpieczniejsza od jazdy po ulicy, ale jak najbardziej legalna.
      Kwestia czy dziecko musi jeździć z mamą czy bez nie różni się od tego, czy dziecko może chodzić po chodnikach samo. Dlatego czy "Młody" do szkoły pójdzie, czy pojedzie, w świetle prawa niczym się nie różnią.
      • grzalka Re: 8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;) 17.05.11, 20:18
        Moja córka jeździ rowerem do szkoły po chodniku- od II klasy sama. Napisaliśmy oświadczenie, że wraca ze szkoły sama, nie dodawaliśmy jak wraca- pieszo, rowerem, na sankach- bo to nie ma znaczenia.
        • mariela1987 Re: 8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;) 17.05.11, 20:37
          ja myślę,że nauczycielka ma racje.
          • heca7 Re: 8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;) 17.05.11, 20:56
            U nas całe tabuny dzieci przyjeżdżają na rowerach. Jest nawet miejsce gdzie te rowery się pod szkołą zapina. Nikt ale to nikt się nie pyta jak dziecko się w szkole pojawiło i jak zamierza się przemieścić z powrotem. Rodzice piszą oświadczenie, że dziecko wraca do domu samo a to czy na nogach, czy na kółkach nie ma znaczenia.
            • zuzanka79 Re: 8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;) 17.05.11, 21:40
              I ja podpisałam takie oświadczenie. Powiem więcej. Wolę jak młody jedzie na rowerze bo pomimo tego, że ma dalej jest w szkole szybciej ( nawet jak musi ten kawałek od moich rodziców dojść) a i droga jest spokojniejsza.
              O tym jak wracał sam krótszą i bardziej przez dzieci uczęszczaną drogą ( bo większość idzie do "centrum" wink ) ze szkoły już niestety kiedyś pisałam.
          • marcin.slawski Re: 8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;) 17.05.11, 21:02
            Nauczycielka nie ma racji.
            Skoro art.33, pkt.1 Kodeksu Drogowego mówi, że z chodnika może korzystać rowerzysta opiekujący się dzieckiem do 10 roku życia, to bez szukania dodatkowych przepisów, jasne jest, że takie dziecko ma prawo jeździć chodnikiem.
            Ponadto kwesta przepisów ruchu drogowego nie jest kwestią nauczycielki. Jej kwestią może być jedynie ta dotycząca, czy może wypuścić dziecko ze szkoły do domu. Jeśli rodzic wyrazi na to zgodę, odpowiedzialność za poruszanie się dziecka w drodze do i ze szkoły spada wyłącznie na rodziców.
            • jakw Re: 8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;) 17.05.11, 22:08
              Nie jestem pewna czy w prawie ma zastosowanie coś w rodzaju indukcji matematycznej. Tak więc z faktu, że dziecko piesze na chodniku jest piesze i z faktu, że dziecko na rowerze pod opieką dorosłego jest pieszym nie musi wynikać, że dziecko poniżej lat 10 na chodniku na rowerze jest pieszym.
      • zuzanka79 Re: 8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;) 17.05.11, 20:58
        marcin.slawski napisał:

        > Dziecko do 10 roku życia może korzystać z chodnika. Bez karty rowerowej nie wol
        > no poruszać mu się po drogach publicznych bez opieki osoby dorosłej.
        > Jazda po chodnikach dozwolona jest również osobie opiekującej się dzieckiem do
        > 10 roku życia, więc wspólna jazda z dzieckiem po chodniku jest nie tylko bezpie
        > czniejsza od jazdy po ulicy, ale jak najbardziej legalna.
        > Kwestia czy dziecko musi jeździć z mamą czy bez nie różni się od tego, czy dzie
        > cko może chodzić po chodnikach samo. Dlatego czy "Młody" do szkoły pójdzie, czy
        > pojedzie, w świetle prawa niczym się nie różnią.

        Drogi Marcinie i ja tak myślałam - do dziś wink
        I
        • morekac Re: 8-latek na rowerze - taki dylemacik mamy ;) 17.05.11, 22:18
          Może hulajnoga? Od babci do szkoły...
Pełna wersja