skłamać??

17.05.11, 18:56
Córka lat 10 ma w sobotę występ chóru szkolnego. W tym samym czasie ma też zakończenie angielskiego (pozaszkolnego).
Pani prowadząca chór chce informacji jeśli ktoś nie może przyjść na występ. Czyli córa mogłaby nie pójść (woli iśc na angielski i ja też się ku temu skłaniam, występy są kilka razy w roku więc jeśli jakiś opuści to nic się nie stanie imo).

Pytanie - co powiedzieć Pani?
Na pewno nie prawdę, raz już córka powiedziała prawdę i to się źle skończyło. Dla jasności dodam, że pani jej nie lubi i każdą nieobecność traktuje jako złą wolę.

Ale nie chcę też kłamać. No bo czego to dziecko nauczy? Że można w pewnych sytuacjach nie mówić prawdy?

Poddaję się. Może ktoś mądrzejszy coś doradzi?
    • angazetka Re: skłamać?? 17.05.11, 19:18
      Ale przecież w pewnych sytuacjach MOZNA nie mówić prawdy. Można powiedzieć, że dziecko nie może przyjść, nie przecyzując, dlaczego.
      • verdana Re: skłamać?? 17.05.11, 19:24
        Ja jestem kłamczucha i uwazam, ze kłamstwo to rzecz czasem pożyteczna. Ale w takich sytuacjach uczysz dziecka niestety nie tyle klamstwa, co oszustwa i braku odwagi cywilnej.
        Nie, nie skłamamałabym, choć sprawę załatwilabym sama, a nie przez dziecko.
        • massami Re: skłamać?? 17.05.11, 19:38
          No właśnie nie chcę czegoś takiego uczyć dziecka.

          JAK nie kłamiąc załatwić te sprawę?

          Dodam, że pani nie wystarczy moje stwierdzenie, że córa nie może przyjść z ważnych przyczyn, będzie drążyć i dopytywać się dziecka - i co ono ma powiedzieć?
          • angazetka Re: skłamać?? 17.05.11, 19:39
            Że nie może.
            • verdana Re: skłamać?? 17.05.11, 19:58
              Masz iść do pani. Powiedzieć pani, żedziecko chciało przyjść, ale sytuacja na angielskim jest taka, ze nie moze w żaden sposób. Nie precyzuj, tylko mów ze smutna miną "Prosze mi uwierzyć, musi iść, bardzo załujemy".
              Ty możesz sobie klamać do woli przeciezsmile
              • nangaparbat3 Re: skłamać?? 17.05.11, 20:16
                A ja bym rozważala rezygnację z chóru. Nie rozumiem, po co dziecko tam chodzi, skoro się czuje nielubiane przez panią i nie chce występować. Wspólne śpiewanie powinno człowiekowi sprawiać przyjemność, jeśli nie sprawia, to sio.
                • tijgertje Re: skłamać?? 17.05.11, 20:25
                  Tez tak mysle. Chor to pewna calosc i kazdy czlonek jest jednakowo wazny (chyba, ze jest solistawink ). Nie ma tak, ze nic sie nie stannie, jesli dzicko nie pojdzie na wystep. Nie przyjdzie jedno, drugie, piate i z choru robi sie dyrygent bez pokryciawink jesli to okolicznosc jednorazowa, to idz do pani i wyjasnij sytuacje, ze TY podjelasz taka a nie inna decyzje i corce tez to wyraznie zakomunikuj, wtedy nauczycielka nic do niej nie bedzie miala do czepiania. "Mama tak kazala" jest swiete i juzwink
          • aguszak Re: skłamać?? 20.05.11, 11:21
            massami napisała:

            > No właśnie nie chcę czegoś takiego uczyć dziecka.
            >
            > JAK nie kłamiąc załatwić te sprawę?
            >
            > Dodam, że pani nie wystarczy moje stwierdzenie, że córa nie może przyjść z ważn
            > ych przyczyn, będzie drążyć i dopytywać się dziecka - i co ono ma powiedzieć?

            Czegoś tutaj nie za bardzo rozumiem... Pani od chórku mówi, że dopuszczalna jest nieobecność (w końcu uczestnictwo w chórze jest dobrowolne, prawda?), natomiast Ty uważasz, że ostatnie zajęcia/zakończenie j. Ang. nie są ważnym powodem, żeby zajęcia chóru opuścić...? A jaki inny powód jest ważny? Tylko trzęsienie ziemi, albo poważna choroba? Inne nakładające się zajęcia nie sa ważne, żeby tylko raz opuścić chór?? Poza tym, jeżeli dziecko jest źle traktowane przez panią z chóru, które to zajęcia sa dobrowolne, to po co katować dziecko zajęciami, które nikomu psychicznie na dobre nie wychodzą?
    • zawilec1 Re: skłamać?? 17.05.11, 20:53
      Opiekunce chóry wystarczy informacja, ze dziecka nie bedzie, nie masz obowiazku tłumaczyc sie dlaczego
      • nangaparbat3 Re: skłamać?? 18.05.11, 00:23
        Nieprawda. Jeśli dziecko regularnie bierze udzial w probach, a nagle ma nie przyjść na występ, to jest podważona sama idea należenia do chóru. Gdyby to było moje dziecko, sugerowalabym udział w występie , a potem odejście z chóru.
        • asia_i_p Re: skłamać?? 18.05.11, 07:06
          Popieram.
          Niepójście na występ, kiedy się może pójść, jest nie w porządku wobec innych osób z chóru. Moja siostra śpiewa w chórze i pamiętam jej stres, kiedy się okazywało, że ona i jej koleżanka, najmniej doświadczone, najmłodsze i z najsłabiej opanowanym repretuarem, zostawały jako jedyne soprany, bo reszta miała ważne sprawy. Albo kiedy okazywało się, że najlepszy sopran muszą przesunąć na ten występ do altów (mieli tam taką rewelacyjnę babkę ze skalą pozwalającą jej na śpiewanie każdej partii damskiej i męskiej), bo alta nie ma słownie żadnego.
          • sotto_voce Re: skłamać?? 26.05.11, 22:13
            Ja też się podpisuję. Praca zespołowa rządzi się innymi prawami, nieważne czy to jest mecz, koncert, przedstawienie w teatrze czy wspólny projekt z krótkim dealinem. Uważam, że powinno się uczyć dzieci, że się nie nawala w takich sytuacjach. Poszłabym do dyrygentki zwolnić dziecko z koncertu tylko w przypadku, gdyby to miał być już koniec przygody z tym chórem.
    • agatka_s Re: skłamać?? 18.05.11, 09:50
      Moj syn do gimnazjum, czyli 6 lat śpiewał w chorze chłopięcym. Koncerty to była mobilizacja na maksa. Każdy kto nie przyszedł musiał naprawde miec ważny powód (i kazdy to wiedział), bo taka nieobecnośc naprawde rozwalała wszystko. Chłopców nie było oszałamiająco dużo, wiec każda sztuka była na miare solisty.

      Syn (i ja !!!) był zawsze na każdym koncercie, nawet jak to wymagało kilku godzin stania w nieogrzewanym kościele, mimo innych ciekawych zajec (koncerty byly np w okresie swiatecznym gdzie np ja miałam tysiace innych rzeczy ważniejszych od jezdzenia od koscioła do kościoła)) bo poprostu jak się zobowiązał (zobowiązaliśmy) to trzeba było swoje zobowiązanie wypełnic i tyle...

      Przestał mu się chór podobac w okolicach 6 klasy, dociągnął do konca roku szkolnego, a potem sam poszedł do pana dyrygenta i poinformowal że od nowego roku już śpiewac nie będzie.

      Uważam że jak ktoś podejmuje się czegoś co jest grupowe, to ma zobowiązania wobec reszty, wobec dyrygenta czy trenera, to nie jest tylko jego osobista sprawa. Jesli chce zrezygnowac powinien to zrobic oficjalnie i w dogodnym momencie dla wszystkich.

      Ja bym nie ściemniała, i poprostu pogadała z córką czy jednak jako osoba odpowiedzialna i za innych członków grupy, noie rozwazyłaby jednak pójscia na koncert. Jesliby zdecydowała inaczej, to wcale bym jej nie wyręczała i nie namawiała do kłamstwa, sorry jej decyzja, jej konsekwencje.
    • massami Re: skłamać?? 18.05.11, 10:33
      Dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
      Postanowiłam porozmawiać osobiście z Panią i powiedzieć, że z ważnego powodu córka nie będzie mogła przyjść na występ.

      Co do wypowiedzi, że jest to nie fair wobec innych członków chóru - zgadzam się w zupełności. Ale w szkole mojej córki chór jest obowiązkowy i jedyną formą rezygnacji z niego jest zarazem rezygnacja ze szkoły. W takiej sytuacji uważam, że sporadycznie mam prawo córkę 'zwolnić' z występu. Tym bardziej, że Pani sama dopuszcza taką możliwość.
      Chodziło mi jedynie o to jak zwolnić nie kłamiąc? Bo gdybym powiedziała, że np. córka ma wizytę u lekarza to byłoby ok (dla Pani) ale nie ok dla dziecka.
      • agatka_s Re: skłamać?? 18.05.11, 18:56
        massami napisała:

        >
        > Co do wypowiedzi, że jest to nie fair wobec innych członków chóru - zgadzam się
        > w zupełności. Ale w szkole mojej córki chór jest obowiązkowy i jedyną formą re
        > zygnacji z niego jest zarazem rezygnacja ze szkoły.

        To skoro chór szkolny jest obowiązkowy dla wszystkich, i albo chór albo wynocha, to rozumiem ze cała szkoła śpiewa. To kto siedzi na widowni ?
        • jakw Re: skłamać?? 20.05.11, 00:56
          agatka_s napisała:

          > To skoro chór szkolny jest obowiązkowy dla wszystkich, i albo chór albo wynocha
          > , to rozumiem ze cała szkoła śpiewa. To kto siedzi na widowni ?
          Rodzice?
          Choć oczywiście istnieje jeszcze możliwość, że nie da się tego słuchać i nie siedzi nikt wink
          • massami Re: skłamać?? 20.05.11, 10:23
            big_grin

            To występ pozaszkolny więc sala będzie zapełniona przez inne dzieci.
    • mama303 Re: skłamać?? 18.05.11, 17:08
      Można powiedzieć, że nie może bo ma coś pilnego do załatwienia. Nie będzie to kłamstwo.
      • verdana Re: skłamać?? 18.05.11, 17:51
        Uważam, ze w wypadku obowiązkowego chóru nie ma się obowiazku być lojalnym.
        • asia_i_p Re: skłamać?? 19.05.11, 23:40
          Lojalnym wobec dyrygenta nie. Ale już wobec w miarę nieśmiałego dzieciaka, który zostanie sam w głowie, bo bardziej asertywni się zwolnią - można by. Może się da dyskretnie dowiedzieć, czy nie narazi się nikogo zwolnieniem córki na zbytni stres.
          • asia_i_p Re: skłamać?? 20.05.11, 01:01
            Sam w głosie, nie głowie.
          • massami Re: skłamać?? 20.05.11, 10:19
            Absolutnie nikt nie zostanie sam w głosie. To duży chór.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja