i_love_my_babies
19.05.11, 22:36
dziewczyny, mam dylemat...
mój synek (ur. 7. 01. 2005) powinien pójść do pierwszej klasy dopiero za rok, od września planowałam dać go do zerówki, i to przedszkolnej, bo koledzy, opieka do 4ej, wyżywienie - jednym słowem git
ale zaczepila mnie jedna mama, że ona posyła już teraz do pierwszej klasy, namawiała mnie bardzo, bo potem będzie straszny tłok, przeładowane klasy, konkurencja od podstawówki, przez studia aż po poszukiwanie pracy...
no i zgłupiałam - kilka osób poparło argumenty tej mamy, ale młody nie chce iść jeszcze do szkoły, wydaje i się też, że emocjonalnie jeszcze niedojrzały jest... (ale może mi się tylko wydaje)
co robić, poradźcie - bo ja zgłupiałam, nie chcę potem niczego żałować...